Agnieszka76 Posted August 20, 2005 Author Posted August 20, 2005 Ha, Alultka- u nas był i upał i wiatr...jesieni jeszcze nie czuć. Oglądamy z Pusią trochę Sopot- Pankowiec na dyżurze niestety... Wczoraj Sopot był super, tyle wspomnień... A dziś kicha, że się płakać chce. Zaraz chyba to wyłączymy w diabły. :evilbat:
Alutka Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 :nono: Nie wiem dlaczego, ale weszło mi w nawyk, że latem telewizji nie oglądam, ze sezon ogórkowy, że wakacje, że poprostu trzeba od tego wszystkiego odpocząć.Siedzę z pieskami w ogródku a i roboty w bród więc się nie nudzę.Cieszę się, że mogę z Wami pogadać i to właściwie jest dla mnie największą rozrywką i wielką przyjemnością. :buzi: :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted August 20, 2005 Author Posted August 20, 2005 U nas telewior jest też używany bardzo bardzo sporadycznie...generalnie nie lubię nieczego, co masowe i popularne, wiec i Sopot został juz dawno wyłączony... Fajnie Alutka, ze masz ogródek- piesie mogą sobie hasać do woli... My właśnie idziemy na ostatni spacerek- o ile zwolkę młodą, bo padła po popołudniowej zabawie na polku
Alutka Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 :o O tej porze ? Nie boisz się ? :black: :D dobrego nigdy za wiele
Alfa1 Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 :hand: Witam po krótkiej przerwie,ktorą spędziłam bardzo przyjemnie z Olle , moimi trzema i koleżnki sześcioma pudlami,pogoda i towarzystwo dopisało z czego bardzo się cieszę. :Dog_run:
matrix..... Posted August 20, 2005 Posted August 20, 2005 Alutka napisał(a)::hand: Witajcie! Dzisiaj faktycznie był nice day. Słoneczko pięknie świeciło, a nie było upału, ani wiatru. Troszkę jakby czuć jesień ! To chyba niemożliwe. :wink: :D dobrego nigdy za wiele. Alutka jak najbardziej możliwe, jadąc dzisiaj z psami przy rowerze czułem ten specyficzny zapach liści, zapach jesieni. Dla poprawienia nastroju powiem tylko, że meteorolodzy zapowiadają piękną i słoneczną jesień :D
Gosia_i_Luka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Oo, jaka niespodzianka z rana :D greyek do nas zawitał! :lol: Witamy Matrixa i jego Pana! :D Ja mam baaardzo mało czasu teraz. :cry: Wczoraj byłam w domu o 21 (wyszłam o 8.30 :roll: ), jeszcze na Jarmark wyskoczyłam (po raz pierwszy w tym roku)- jak zwykle nic ciekawego - szkoda! :cry: Całe szczęście, że Luka nie siedzi w domu całkiem sama i nie musi wytrzymywać tyle czasu bez sikania (chociaż nic więcej poza siku z moim bratem nie zrobi :wink: ). Ale jeszcze tylko 28 dni i koniec! :wink: :lol: No i jutro wolne - juuuhuuu!!! :lol: Białas niewyczesany, szary i brudny - trzeba się będzie jutro za nią zabrać... :roll: Sopotu nie oglądałam. Ale na pocieszenie mam fear factor za oknem w pracy - ludziska skaczą nad Motławą na bungee! :lol: Wzoraj dziewczyna bite 5 minut stała na górze i nie mogła się odważyć. :wink: Nie dziwię jej się wogóle - mam lęk wysokości, nawet w góry nie jeżdżę. :wink: Pogoda u nas upalna! Na szczęście mam w robocie klimę, bo bym oszalała! Wiatru niet, chmurek niet, jesieni na razie również niet. :D Całuski bichońskie, do zobaczenia wieczorkiem, postaram się wpaść! :D Ach, wymyśliłam imię dla mojego drugiego psa, jeśli jednak byłby chłopakiem (dla dziewczynki już dawno wymyśliłam RITA). Tak więc piesek będzie Pierrot. :D Zakładając, że chciałabym zrobić z niego reproduktora, całkiem adekwatne imię. :lol: Jak Wam się podoba? :D
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :hand: Witaj Matrix - cieszymy się , że nas odwiedziłeś ! Rób to jaknajcześciej ! Będzie nam bardzo miło ! :D Gosia jest wielką miłośniczką chartów i nie tylko. Nie znam człowieka, który by się tymi pięknymi psami nie zachwycał. Miło będzie Cię gościć :klacz: Można wnioskować, że w góry szybciej jesień zagości aniżeli nad morze.Ważne , że będzie słoneczna i ciepła. :smilecol: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :buzi: OOOOOOOOOO Alfa się znalazła. A miało Cię nie być miesiąc? Znowu coś pomyliłam ? A co Wyście tam robiły, że Wam było tak miło ? Czy aby czegoś nie przybędzie ? :Dog_run: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :niewiem: Tomku ! gdzie jesteś ? Długo karzesz na siebie czekać ! My Tu czekamy z utęsknieniem na wiadomości z rzeszowskiej wystawy. No i jak było :question: Mam nadzieję, że się nie pojedynkowałeś :wink: :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 A bo trochę zły i zmęczony jestem :-? Carmen wygrała - I lokata, złoty medal, ocena doskonał, Zw. Młodzieży i Zw. Rasy. Wrażenia później, bo mnie spleen jakiś trzymie :-?
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :multi: Tomek G r a t u l a c j e :BIG: :bigok: :klacz: Takie s u k c e s y !!!!!!!!!! i Ty jesteś zły ? Ze szczęścia nie powinienes nawet zmęczenia czuć :laola: Bardzo się cieszę, czyli nowe przygotowanie psa na wystawę zdało egzamin !? A kto wystawiał ? :fadein: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :x O rany Tomku ! może dla humorku :drinking: albo :beerchug: Ja nic nie mogłam dzisiaj robić, bo trzymałam kciuki, wspierałam Was myślami a Ty ? h u m o r k i ! :wink: A może faktycznie się pojedynkowałeś ? oczywiście na słowa. :krach: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :fadein: Anka-W- też się nie pokazuje !? Masz takiego ślicznego grzywka i jak tam ? duża konkurencja ? Sędzia kalosz czy sprawiedliwy? :PROXY5: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Hej ludkowie zaglądam a tu taka cisza :o Tomek GRATULACJE pierwszego BOB-a i to w konkurencji zdobytego :drinking: :drinking: Wasze zdrówko :D Skąd więc zatem zły humor i niesmak :roll: Ania W widziałam już fotki Gizmola na grzywaczach :angel: :angel: Napiszcie co i jak 8) Gosia imiona śliczne wybrałaś szczególnie Pierrot bardzo mi się podoba -ja wogóle lubię francuskie imiona i po cichu tak sobie marzę o jakimś wyjeździe do Francji. Wczoraj cały dzień odnawiałam psiaki bo wszystkie wymagały odrestaurowania :wink: Do tego komputer odmawia mi posłuszeństwa i zanim zastartuje kilka razy potrafi sam się restartować a mnie trafia ze złości.Znowu muszę jakiegoś fachmana sprowadzić :roll:
AnkaW Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Witam, jeszcze nic nie czytałam, ale z góry dziękuję za gratulacje :lol: , ocena doskonała, złoty medal, piękny opis, wszystko doskonałe, cwc niet, bo ma krzywego zęba. :evil: Porównania prawie wcale nie było bo Gizmol chciał zjeść konkurenta :evil: Poznałam sławetnego Tomka i jego mamusię, wspaniała kobieta, obgadałyśmy Tomka na potęgę jak go nie było :wink: a zdjęcia Tomek nie chciał sobie ze mną zrobić. :evilbat: Lewka oczywiście nie widziałam, chyba go nie było :cry:
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :o nie dostałaś CWC za krzywego zęba :o no nie żartuj ,że tak uzasadnił ocenę sędzia 8) Cieszę się ,że podzielasz moje zdanie na temat mamy Tomka :) Mnie również zauroczyła -niezmiernie ciepło i miło ja wspominam :P Ale nie doszło między Tobą a Tomkiem do jakiejś draki :wink: :lol:
Alfa1 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 :BIG: Gratulacje dla Carmen,dla Gizmola i jeżeli kogoś pominełam,to jeszcze raz gratuluję :B-fly: No,ja myślę Tomek,że to emocje tak Cię zmęczyły ,a nerwy zawsze towarzyszą wystawcom :D
AnkaW Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Do draki żadnej nie doszło :evilbat: było bardzo miło choć widzieliśmy się krótko. Za to z mamusią przesiedziałam prawie godzinkę i sobie porozmawiałyśmy. :wink: :oops: o wszystkim. Tak, za zęby, ja się jeszcze nie znam na tych cwc, ale znajomi jak przeczytali opis to się bardzo zdziwili że nie dostał i wysłali mnie spowrotem do sędziego, no to poszłam i powiedziała pani że no nie dostał cwc bo ząbki... :cry:
Gosia_i_Luka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Panie Tomaszu, no proszę, ale zgarnęliście! G R A T U L A C J E szczególnie dla Carmen i Mamusi-handlerki (jak się domyślam :wink: ). BRAWO!! :lol: GRATULACJE również dla łysego - zawsze mówiłam, że jest the best!! :lol: Ale miałam dziś fatalny dzień :roll: . Kontrola kierownika (na naszą niekorzyść :-?) - prędzej Pearl Harbour wymyśliłoby Japońców, niż my kierownika w niedzielę... :-? Jak zwykle mnóstwo pretensji nie-wiadomo-o-co. :roll: Na dodatek jak wróciłam i wyszłam z Luką, zaczęło ją coś boleć (brzuch??) - skuliła się i nie chciała całą chwilę się ruszyć. Teraz niby OK, ale i tak się martwię... Całe szczęście, że jutro mam wolne. Oby to była tylko jakaś kolka, koopkę zrobiła normalną... :roll: Ogólnie mówiąc jestem wykończona... Martwię się Lukrem... Jedyny plus dnia - koteczka, którą pilnuję sąsiadom dziś po raz pierwszy się o mnie wytarła i mrucząc, dała się wymiziać - dodam, że jest to baaaardzo nieśmiała koteczka i zaufała mi dopiero po 5 dniach codziennego karmienia. Bardzo się cieszę, bo jest słodka i nic tak nie koi nerwów, jak solidne mruczando. :D
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Szkoda ,że nie dostał tego wniosku ale nic straconego bo wszystko przed Wami jeszcze :) Ja także miałam taką sytuację ,że sędzia dał nam wyśmienity opis a wniosku nie dostaliśmy .Sędziego święte prawo dać lub nie :)
Alutka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 [quote name='"Alfa1"']:BIG: Gratulacje dla Carmen,dla Gizmola i jeżeli kogoś pominełam,to jeszcze raz gratuluję :B-fly: I ja się dołaczam jeszcze raz do gratulacji ! A sędzia kalosz ? naprawdę za jednego krzywego zęba ? wierzyć sie nie chce. Trzeba było jemu" policzyć" . :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Dziękuję Wam serdecznie, drogie kudłajki, za gratulacje. Należną część przekażę rodzicielce. Parę słów o przygotowaniu do wystawy. Carmen została "wyprana" już w czwartek wieczorem, co uważam za błąd - pośpiech o jeden dzień. Jej szata nie wyglądała więc już tak rewelacyjnie jak w Krośnie i pierwszy raz w opisie szata nie była megawyróżniona względem innych zalet niewątpliwie posiadanych :wink: Ale miało też to swoją dobrą stronę - przy zaczesie "na Alutkę" :wink: i nieco skudełkowanej szacie zmniejszył się odrobinę ten jej sławetny prostokąt. W opisie był fragment "...w niewielkim prostokącie...". Wyruszyliśmy o zbożnej w miarę godzince, pierwszy raz z Dorotą i Izą, tj. cztery baby w aucie i jo grzybek jeden :lol: Oczywiście na trasie wyprzedziliśmy kilkunastu wystawców, a nie daliśmy się wyprzedzić żadnemu. To taka tradycja i ja ją lubię podtrzymywać. Poza tym jak wolno jadę, to mogę wymiotować :wink: Ciąg dalszy w part two :wink:
Karka Posted August 21, 2005 Posted August 21, 2005 Wróciłyśmy z siusiu i czekam na ciąg dalszy 8) Nigdy nie spotkałam się z czymś takim b y komuś robiło się niedobrze podczas wolniejszej jazdy :wink: z Ciebie to jednak ewenement :wink: :lol: :lol: Zapodaj jakieś fotki bardzo proszę :modla:
Recommended Posts