Tomek67 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 AnkaW napisał(a):Karka - a może trzeba było dokładniej się wypytać tej kobiety co chciała kupić szczeniaka. Widzisz Gizmo też był kupiony jako "prezent na I Komunię dla córci" czyli dla dziecka, chociaż od początku wiedziałam że to będzie MÓJ pies. I mąż został przegłosowany. :wink: PKP, Czyli pięknie, ku...a, pięknie, Anka :o Ładnie tak oszukiwać dziecko własne? :evil: Chociaż... Mógłbym Izie kupić na I komunię spalinową kosiarkę do trawy :hmmmm: Wiesz, Anka - czasami na coś się przydajesz :lol: :lol: :lol: :wink:
Tomek67 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Eclairs napisał(a):Halo dziewczyny! Co sama mam świętować tą 300 stronkę? Taaaa, pogadam sobie do siebie ... Przynajmniej wiem, ze rozmówca na poziomie :wink: Ha! Co za tekst! :o Pytanie konkursowe brzmi - "Co autor(ka) miał(a) na myśli?" (tzn. jaki poziom?) :lol: :wink: Eklerek - mów o ile obniżyć poziom, to się dostosujemy :lol: :wink:
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 Ratunku, znowu mamy problem! Pusia siedzi osowiała, nie chce jeść, nie chce chodzić...nic nie chce. Nos ma chłodny, ale cos jest nie tak.. wachamy sie, czy jechać do weta- znowu cos wymysłą wrrrrr, czy lepiej przeczekac...Czy któryś z Waszych psów też tak miał?
Tomek67 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 I jeszcze na koniec tej serii, arcykrótko o wywczasach: Byliśmy w takim zakatku Węgier, gdzie Polacy zaglądają niezmiernie rzadko. Kapitalny, nowy aquapark - raj dla dzieciaków. Strasznie drogo - wstęp całodzienny dla nas trojga - praiwe 100,-zł plus w środku zawsze jakieś frytki i piwo, ale cała reszta już za free - zjeżdżlania, foka-show i wiele innych pierdółek. Kilka godzin w Satu Mare. W Rumunii wszystko OK, poza całkowitym brakiem porządku na drogach. Masakra totalna. Piesi z Polski nie przeżyją tam do zachodu słońca :lol: :wink: Pozdrawiam i zaglądnę późnym wieczorkiem (jak dam radę) :calus: :hand:
Karka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Agnieszka nie umiem Ci nic poradzić .Poczekaj i poobserwuj ją . Trudno coś mi poradzić. I nie martw się na zapas :) Tomek witaj :) Urlopik się udał jak czytam 8) Piotr T potrzebuje kilka informacji na temat hodowli bolonek więc masz zadanie do wypełnienia :wink:
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 Kurde, juz jest niby lepiej, byłyśmy na dworze, ale i tak nie wiem, co jej się mogło stac. Niedługo po moich wszystkich doswiadczeniach z młodą stanę się ekspertem ds chorób Bolończyków :evil:
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 [quote name='"Agnieszka76"']Ratunku, znowu mamy problem! Pusia siedzi osowiała, nie chce jeść, nie chce chodzić...nic nie chce. :help1: Agnieszko może Pusia coś zjadła niestrawnego ? Czy kał był normalnej konsystencji? a może ma wzdęcia obmacywałas jej brzuszek ? Ja sterylizacji nie przechodziłam nic więcej nie umiem powiedziedz. :niewiem: :D dobrego nigdy za wiele.
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 Alutka, to nie ma raczej nic wspólnego ze sterylką..raczej z niestrawnością. Młoda gryzła te wędzone łapki, moze były już stare...w kazdym razie nosek ma normalny. Zobaczymy, co będzie za parę godzin.
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 [quote name='"Eclairs"']Cześć Alutka! Cześć wszystkim! Rzeczywiście jakoś wolno teraz stronki przeskakują. Tomek wybył i nie ma kto z nami wieczorem poromansować :wink: A ja mam zakaz dotykania kompa wieczorami i w weekendy :cry: Ale "twardym trza być, nie miętkim" :D :wink: :buzi: Witam Cię "Eclairs" :multi: Cieszę się, że już jesteś ! wypoczęta tryskająca jak zawsze humorkiem. Martwi mnie , że nie masz dostępu do kompa 24 godz. na dobę. Zrób coś z tym ! My tu bardzo za Tobą tęsknimy. Nie mogłam wcześniej pisać ponieważ musiałam uzupełniać lodówkę, która pod moją nieobecność się całkowicie opróżniła, :eating: "Twardym trzeba być nie miękkim " co masz na myśli ?????????? :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Wędzone łapki widzisz Agnieszko to może być tooooooooooo ! Pieski to lubią, ale właśnie nie tak dawno słyszałam, że to straszne świństwo, i że psy po tym chorują. Myślę, że nie zaszkodzi dawać Pusi heratkę oczywiście gorzką. i obserwować. Gdyby nie było poprawy weterynarz byłby niezbędny to może być lekkie zatrucie. :( :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 O widzisz Alutka! Ja też tak myslę- Pusia nie ma wzdęcia, była licha, ale podałam jej smecte i jest ciutkę lepiej. Spróbuję z tą herbatką. A łapki zostały wywalone w trybie natychmiastowym!! :evil:
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 A tak już nie a propos choroby- faktycznie, cos nasza grupka bolońska ostatnio na bakier z kompem jest...ano, ostatnie dni lata, trzeba korzystać..choć u nas zimno i ponuro, brrrrr Ale jeśli pojawi sie jeszcze słońce, to pojedziemy z Pusią do miejscowości podłódzkiej o dźwięcznej nazwie "Zgniłe Błota". Zwie się fatalnie, ale ponoć jest woda, plaża etc... 8)
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Ależ ludzie mają poczucie humoru niedość, że błota to jeszcze zgniłe! A może to tak specjalnie dla zmylenia ? Piszesz, że jest tam fajnie. :hmmmm: Tak się zastanawiam, jeśli ktoś zapyta np. mieszkańca tamt. miejscowości gdzie mieszkasz ? A On na to w Zgniłych Błotach jaka może być reakcja ? :question: Co do Pusi Agnieszko - to" miej rękę na pulsie." Obserwuj przede wszystkim kał . :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted August 16, 2005 Author Posted August 16, 2005 Nono, Alutka są jeszcze lepsze nazwy miejscowosci... :wink: Pusia sobie spi, zaraz idziemy na spacerek. Kupkę robi normalną, wieć chyba nic bardzo złego sie nie dzieje. W każdym razie jestem gotowa jakby co brać urlop na żądanie. Alez te maleństwa są jednak delikatne.... :o
Karka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Wybacz Agnieszka zupełnie nie pomyślałam ,że być może to jakaś niestrawność u Pusi :roll: Generalnie u nas to sprawa bardzo rzadka raczej te moje bestie są odporne i mało co im szkodzi . Pusia to jednak delikatne zwierzątko i musisz jednak baczyć na to co zjada skoro ma takie sensancje :roll: Cieszę się ,że czuje się lepiej .
Gosia_i_Luka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Aga :( Też myślę, że to przez te łapki, ale wiesz, ja z białą latam do weta nawet jak ma dostać cieczkę :wink: więc moja porada nie może być inna - lepiej jutro odwiedźcie weta. Dla pewności. A odrobaczana przed sterylką była? Ja chętnie, oj chętnie siedziałabym tu z Wami nawet 25 godzin na dobę, ale kiedyś trza zarabiać na te weterynarze, no nie? :wink: Jestem w domu o 19 i myślę tylko o tym, aby obejrzeć Kasię i Tomka i iść spać. :lol: :wink:
AnkaW Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Tomek67 napisał(a):AnkaW napisał(a):hihihi, bo my mamy baaaaardzo agresywne psy. :wink: Hehe rehehe :lol: A mówią, że jaki Pan(i) taki kram :wink: No i zdradziłaś się Anka, że nastawiasz Gizmola na mnie w Rzeszowie :evilbat: Ja się wcale nie zdradziłam, ja Ci to OBIECAŁAM, za tą łysą mysz. :evil:
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 :Help_2: Już się boję ! Co w tym Rzeszowie może się dziać ? :agrue: Myślę, że Tomek jest trochę zazdrosny ? :wink: :D dobrego nigdy za wiele
AnkaW Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Tomek zazdrosny?????? a o co? A bedzie się dziać, będzie.
Tomek67 Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 No właśnie - o co mam być zazdrosny? :o :niewiem:
Alutka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 :evil_lol: Z g a d n i j zgadulo ! :roflt: :hmmmm: :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted August 16, 2005 Posted August 16, 2005 Co się dzieje z bichonomaniakami?? Na grzywaczach gwarno, a my spaaaadaaamy i spaaadaaamy... :cry: :cry: :cry: Niedługo wywędrujemy na 2 stronę i skończy się wszystko, nasz topic okryje cień i kurz, nawet biel naszych psów nie zdoła rozświetlić tego, co po nas zostanie... :cry: :cry: :cry:
Tomek67 Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Dzień dobry ! :hand: :calus: Bolończyki pierwsze ? Normalka ! :wink:
Agnieszka76 Posted August 17, 2005 Author Posted August 17, 2005 Witajcie! melduję, ze z Pusią juz lepiej! Rano była juz b. głodna, dostała trochę kurcaka gotowanego. Przypomniao mi sie, ze mój teść uraczył mała kiełbasą z grilla, pomimo moich protestów :evil: i to może tez byc powód jej złego samopoczucia... Co do wetów, no coż- ja nie mam do nich bezkrytycznego stosunku- ci koło mnie na 100% wymyśliliby powazne zchorzenie i podali antybiotyk..przeginają po prostu. Skończy się chyba na tym, że będziemy z młodą jeździć przez całą Łódź na moje "stare śmieci", to sprawdzonej lecznicy, gdzie leczą sie nasze koty. Tam generalnie zawsze jest pełno pacjentów- to na pewno swiadczy o poziomie usług i nastawieniu weterynarzy.....
Eclairs Posted August 17, 2005 Posted August 17, 2005 Dzieńdoberek! Właśnie wypełniam papiery i jeszcze dzisiaj zgłaszam Eklerka na 2x Chorzów! Idziemy w ślady "staruszki" Carmen i za miesiąc po raz pierwszy pokażemy się w klasie młodzieży. Eklerek już wytrymowany i prawie przygotowany do wystawy. Wyskubałam go jednak zbyt mocno bo wszystkie psy na spacerach się z niego śmieją, że goły! Owłosione ma łapki, klatkę piersiową i mordkę. Reszta prawie łysiutka :lol: Tylko na końcu ogonka zostawiłam mu lwi pomponik. Teraz może robić za "Króla Lwa" :wink: :lol:
Recommended Posts