Gośka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 A to znam takie "aparaty" miałam kiedyś takiego mixa pudelka, normalnie był tak posłusznym psem że tylko na obedience ale wystarczyło odwrócić głowę i w ciągu sekundy znikał, pół biedy jak był w polu widzenia i miało się z nim kontakt wzrokowy, wtedy i owszem grzecznie przychodził, ale jak się go zupełnie straciło z oczu to już koniec. Niestety całe życie taki był i nic nie pomagało, no jednynie można było go trzymać na smyczy lub mieć całą uwagę skupioną na nim.
AnkaW Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Niestety wiem. Ale szkoda mi diabełka trzymać cały czas na smyczy, więc oczy mam dookoła głowy :roll: ale nie zawsze się uda :cry:
Tomek67 Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Gosia_z_Luką napisał(a):chwalić nie będę, bo bym znowu zacharciła. 8) Chyba zacharczała :lol: :lol: :lol: Małgorzato - Twoja miłość charcia (czarcia? :lol: ) jest tu znana powszechna, a więc już za dziwactwo nie uchodzi i byśmy Cię rozgrzeszyli (przynajmniej ja stukam w biurko trzy razy :lol: ) :wink: .
Tomek67 Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 AnkaW napisał(a):U nas po 15 spadły wielkie krople deszczu z nieba. Padało calutką minutę, super, ale po tej 'ulewie' jak zaczęło wszystko parować to można się było wściec. :o Nie no, Anka skąd Ty mieszkasz??? Jaki deszcz??? :eek2: :o Chyba, że poelektrowniany albo z siary :lol: Na szczęście w Nisku jeszcze bez minutowych kropli. Jak lunie, to tak jak książka pisze :wink:
Gosia_z_Luką Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Tomek67 napisał(a):Gosia_z_Luką napisał(a):chwalić nie będę, bo bym znowu zacharciła. 8) Chyba zacharczała :lol: :lol: :lol: Małgorzato - Twoja miłość charcia (czarcia? :lol: ) jest tu znana powszechna, a więc już za dziwactwo nie uchodzi i byśmy Cię rozgrzeszyli (przynajmniej ja stukam w biurko trzy razy :lol: ) :wink: . Charczę tylko jak zacharcę, przed charceniem brak charczenia. 8) :lol: Komu ciasteczek wątróbkowych, koooomu?? Upiekłam dużą blachę, po czym po pokrojeniu na małe kawałki (takie, jak na Lukę) wyszło mi tych ciastek z 5 milionów. 8) Więc mogę się podzielić. :wink: Degustacja (w wykonaniu Luki, żeby nie było wątpliwości 8) ) odbyła się z należytym entuzjazmem. W metodzi klikerowej jest takie coś, jak target. Można go zrobić z anteny, albo prostego patyka. Jeden z końców targeta obkleja się taśmą, nakłada się na niego piłeczkę pingpongową, czy co tam przyjdzie do głowy. Pies ma się nauczyć dotykać tej końcówki nosem. Jest to potem przydatne do uczenia np. slalomu - każdego polecnia, gdzie potrzebne jest "naprowadzenie" psa. No i postanowiłam zrobić pierwszą próbę z targetem. Znalazłam w spiżarni kawałek drewnianego, prostego patyczka ok. 20cm (to chyba była jakaś listewka, cy cuś :wink: ), jeden z końców owinęłam taśmą. Nakroiłam mięska, przygotowałam kliker (zmieniłam spinacz na nakrętkę od Frugo 8) ). Zawołałam Lukę, usiadłyśmy na podłodze. Wyciągam w stronę Luki target, ona nieśmiało dotykago nosem, ja klikam i... panika!!! Biała śmiertelni przeraziła się klikera w połączeniu z tym patykiem!!! :lol: Mówię Wam - podskoczyła na pół metra, ogon pod tyłek, oczy na wierzch!!! :o Biedactwo! 8) Także na razie muszę Lukra "odstresować" i powolutku będę ćwiczyć na razie z targetem leżącym na ziemi. 8) AnkaW - na Twoim miejscu nie puszczałabym go na razie wogóle luzem. Jedynie na kilkunastometrowej lince. Kieszenie wypchaj żarciem (co on teraz dostaje w nagrodę, że do Ciebie przyjdzie? ZAWSZE go nagradzasz?).
Alutka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 [quote name='"Gośka"']A to znam takie "aparaty" miałam kiedyś takiego mixa pudelka, normalnie był tak posłusznym psem że tylko na obedience ale wystarczyło odwrócić głowę i w ciągu sekundy znikał, pół biedy jak był w polu widzenia i miało się z nim kontakt wzrokowy, wtedy i owszem grzecznie przychodził, ale jak się go zupełnie straciło z oczu to już koniec. Gosiu to tak jakbyś opisywała historię mojego pudla średniego Sułtana Tyle, że mój zniknął bez śladu w wieku 7 lat. :cry: :cry: A przydomek hodowlany miał Bil sex i był to przydomek trafiony w dziesiątkę. Był seksownym Bilem i to go zgubiło. :vamp:
Karka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Gosia_z_Luką napisał(a):Chociaż na początku miałyśmy mały problem, bo przypadkowo wyklikałam... drapanie się po szyi :lol: i Lukier zamiast siadać, zaczynała się drapać. 8) No właśnie wspominałam o tym ,że można zupełnie coś innego wyklikać aniżeli się chce 8) Ale Tak naprawdę życzę Ci Gosia powodzenia w nauce i chętnie czytam o Waszych postępach :) Napewno cosik Luczkę fajnego nauczysz w ten sposób :D Mnie trochę brakuje czasu na takie zabawy a jak już go mam to chce mi się poleniuchować :oops: uczymy się za nagrody i efekt nie najgorszy 8) choć oczywiście daleko moim burkom do dobrze wyszkolonych psów :oops: Pakuj ciasteczka w paczkę i wysyłaj nam priorytetem chętnie byśmy spróbowały :)
AnkaW Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Nagradzam go prawie zawsze chyba ze zapomnę zabrać, a żre wszystko co mu w morde wpadnie więc z tym nie mam problemów. Alutka, jak to zniknął bez śladu? Ktoś tu pisze o charczeniu i charceniu, no to zaraz zacharcimy, a co tam przecież mnie stąd nie wyrzucicie 8) Tomek to ty nie wiesz że po 15 pada robotniczy, niebo płacze nad styranym ciężko pracującym ludem robotniczym.
AnkaW Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 To są siostry Metra Jak je Gizmo zobaczył, to zatańczył na dwóch nogach, szybciutko podbiegł, powąchał stanął jak wryty i rakiem się wycofał. Myślał że to Metro stoi.
Karka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 I gdzie są wszyscy :roll: jak mam trochę czasu to reszta wybywa :evilbat:
AnkaW Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Jestem Karka jestem. Zdjecia z Warszawy. Siedze jeszcze trochę bo próbuje moje dziecko do mycia i spania nagonić. :evil: A ona sobie jeszcze bajką włączyła i ogląda.
Karka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 W końcu ma wakacje :lol: Własnie patrzę jakie zniszczenia przewalające się burze po naszym karju poczyniły :o :o jestem w szoku :o mam nadzieję ,że nas to ominie
Alutka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 :fadein: Karinko a Ty kiedy się na urlop wybierasz ? :confused: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Ja nigdzie nie wyjeżdżam bo kto sie zajmie psią bandą :roll:
AnkaW Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 Z 1 lub 2 można jeszcze gdzieś pojechać ale z tyloma... no właśnie ile ich teraz masz? :o
Tomek67 Posted July 29, 2005 Posted July 29, 2005 No, Karka, a teraz gdzie jesteś? Bo ja mam czas! :lol: :lol: :lol: :wink:
Gosia_z_Luką Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Witam :D Charciki oczywiście palce lizać! :angel: Od 6.00 nie śpię - mieliśmy mega burzę! :roll: Na dodatek jestem w domu sama z Luką (reszta pojechała pod namiot :evilbat: :lol: ), a że mieszkamy na strychu, zawsze się boję piorunów... :roll: DO tego jest okropnie parno, ja się cała lepię i jestem zmęczona po 10 min. spacerze... Podobno w Warszawie wczoraj niezłe atrakcje mieli - jakieś huragany, trąby powietrzne... Co to się porobiło. :-?
Alutka Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 [quote name='"AnkaW"'] Alutka, jak to zniknął bez śladu? :fadein: Pewnego jesiennego popołudnia, kiedy to obchodziłam imieniny i nie bardzo miałam czas ,żeby Sułtankaprzypilnować wypuściłam go na dwór. I tyle go widziałam. Przeszukaliśmy wszystkie rowy czy nie został potrącony przez samochód. rozwiesiliśmy ogłoszenia gdzie się dało i nic. Poprostu ślad po nim zaginął ,jak kamień w wodę. :cry: :cry: :cry: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Karka napisał(a):Ja nigdzie nie wyjeżdżam bo kto sie zajmie psią bandą :roll: :evil: Właśnie ! Ja mam taki sam problem. Musimy coś wspólnie pomyśleć, to jakieś rozwiązanie się znajdzie. :o Ty masz " bandę " ja mam " gang" co z tego może wyniknąć ? :wink: :D dobrego niugdy za wiele
Alutka Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Tomek67 napisał(a):No, Karka, a teraz gdzie jesteś? Bo ja mam czas! :lol: :lol: :lol: :wink: Tomek ! Ty chyba jeszcze Anny imieniny obchodziłeś. O tej porze pisać ? :drinka: :drinka: :drinka: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 No i mamy kolejny bardzo ciepły dzień :fadein: Niuńki już pozalegały brzuchami do góry 8) po porannej bieganinie. Tomek żartownisiu spać nie możesz i grasujesz nocami po necie :o Gosia też mam pietra jak jest burza a wczoraj relacja w tv była wręcz niewarygodna :o No właśnie Alutka dobrze wiesz jak to jest przy posiadaniu wiekszęj ilości psów :wink: Ania na dziś mam 6 :)
Cockerek Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 Karka napisał(a):Ania na dziś mam 6 :) I zamierzasz więcej? :P Właściwie to jak ty znajdujesz czas dla nich wszytskich? Ja mam teraz dwa, są strasznie śmieszne i mam z nich dużo radochy. No to sobie wyobrażam ile ty masz radości z twojego gangu :P
Alutka Posted July 30, 2005 Posted July 30, 2005 :P Gang to mam ja, a Karka ma bandę.Mój gang liczy 7 suczek plus l piesek - przywódca. I powiem Ci Cockerku, że jak są dwa to jest śmiesznie i radosnie :lol: Ale jak ich jest więcej to już jest mniej śmiesznie, bo poprostu nie ma na to czasu, aby się z nimi bawić. Zostają tylko obowiązki : czesanie, kąpanie papuśkanie no i czasami leczenie itd. itp. nie wspomnę o hodowli. :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: : :ghost_2: :D dobrego nigdy za wiele
Recommended Posts