anushka Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 o jacie :o ale mają fajnie :lol: takie cudo w domu :wink:
Alutka Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 :angel: Karka nie ma się co dziwić, że właściciele są dziewczyną zachwyceni jest rozkoszna ! :loveu: :D dobrego nigdy za wiele
Sonya-Nero Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Jak fajnie znów zobaczyć Misię / Sonię :D Super, że ma takich fajnych właścicieli :D
Alfa1 Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Co tam w ruchu,ważniejsze są foty gdy mała jest na luzie,a to znaczy ,że dziewczyna czuje się dobrze,jeszcze i ogrod do dyspozycji,hoohoo,fajnie :D
Karka Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 A jak ja się cieszę gdy czytam takie fajne maile od Nich Sonia to Sonia tamto :lol: No i ta jej ulubiona pozycja brzuszkiem do góry ... A ogródka to ona nie ma :roll: mieszka w bloku ale wokół jest mnóstwo zieleni , pozatym jak tylko mają luz to wyjeżdżają za miasto dla relaksu więc Misia może do woli aportować , biegać i szaleć 8)
Agnieszka76 Posted July 20, 2005 Author Posted July 20, 2005 Ale miło, ze trafiła na fajowych ludzi, który czują bluesa z tym bieganiam i aportowaniem! Dobrze, ze nie dla wszystkich "ozdobne" oznacza "kanapowe". :D
Karka Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Jak widać Miśka w domu jest typowo kanapowa :wink: ale za to jak tylko ma okazję z radością urz ądza sobie gonitwy czy aportuje piłeczki . Tfu tfu nie zapeszamy szczęśliwego życia małej :wink:
AnkaW Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Karka Misia/Sonia wygląda na zdjeciach na szczęśliwą. Fajnie że znalazłaś jej kochający dom /co wcale nie jest takie łatwe/ i że nowi właściciele są z niej zadowoleni :lol: :lol: :lol:
Tomek67 Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Aloha :P Jezdem, ale najpierw muszę sobie poczytać ciekawostki :P
Tomek67 Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 Elo, Karka :buzi: No, Waszą literaturę :lol: :wink: Fajnie, że nie śpisz :P Pogadamy? :modla: Widzę, że szczęśliwa jesteś w związku z sytuacją MisiSoni, ale łkanie w pranie też pewnie musi odchodzić :cry: :wink: Długo była przy Tobie, no i tak czy siak żal psiaka puszczać :(
Karka Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 No ale tej literatury to mało dziś było :wink: Jak mówisz łkanie w pranie jest zawsze :roll: czy mały czy starszy maluch , zawsze jest niepewność czy dobrze trafi i bedzie miał dobre życie :roll:
Tomek67 Posted July 20, 2005 Posted July 20, 2005 A nowi właściciele zechcą ja wystawiać? Dzisiaj zakwatrowaliśmy tesciową w sanatorium, a sami bryknęliśmy do Krakowa. A propos' - bryczką dwukonną przejechaliśmy po Rynku i pod Wawel. Wstyd cholerny :oops: , ale Iza beczała mi w rękaw i siedem dych - poszło :scared: Fajne były dwie mimki "szczerozłote". Kurna - minutę nie drgnąć, a nawet okiem nie mrygnąć. Zreszta jak zwykle na Rynku dziwaków i zakręceńców (ale fajnych) w bród. Na Floriańskiej widzieliśmy małego terierka labo sznaucerka (nie jestem pewien :oops: ) co się mojej małżonce spodobał :o Szok termiczny :o :o MEGASZOL :o :o :o :lol:
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 [quote name='"Tomek67"'] bryknęliśmy do Krakowa. A propos' - bryczką dwukonną przejechaliśmy po Rynku i pod Wawel. Wstyd cholerny :oops: , :oops: Tomku ! dlaczego wstyd ? to zaszczyt ! :HUT012: Ja się wybieram do Krakowa w sierpniu, w odwiedziny do rodziny, oraz poodwiedzać stare dobre kąty, w których kiedyś mieszkałam. :multi: A fotki zrobiłeś ? tej wstydliwej bryczce ? :stupid: . :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 No, taką jazdę bryczką po Krakowie, to ja (tu zgadzam się wyjątkowo z szanowną małżonką) uważam za obciach i już :oops: . Ale dla Izy popełniać mogę obciach za obcichem. To jedyny taki przypadek. Zdjęcia oczywiście cyknąłem, ale chwilę potrwa zanim cusik tu wrzucę. :(
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 :hmmmm: To trzeba było nająć karetę ! :B-fly: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Tomek67 napisał(a): Zdjęcia oczywiście cyknąłem, ale chwilę potrwa zanim cusik tu wrzucę. :( :changes: Ja mam czas ja poczekam :infinity: :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted July 21, 2005 Author Posted July 21, 2005 Ludzie, co to za czasy stresujące.... drżę o moją przyjaciółkę, która jest w Londynie, stałam sie rasistką, choć nigdy dotąd nie byłam... wiem, ze to nie ten temat, ale musiałam to z siebie wyrzucić. Martwie sie jutrzejszą sterylką, Irek ma juz koszmary na tym tle. Dobrze, ze juz za 24 h będzie po wszytskim...
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 :evilbat: Ja nią jestem od dawna. Miałam osobista styczność czego nikomu nie życzę. :vamp: Na temat sterylki nie potrafię się wypowiadać bo mi" serce pęka" Skoro tak musi być to trzymajcie się. :placz: :D dobrego nigdy za wiele.
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 :evil_lol:Jakoś smutno się zrobiło, to może na rozweselenie zagadka : Jaki jest najbardziej niebezpieczny pocisk ? Jest nim kobieta, bo wpada w oko, rani serce, szarpie nerwy, dziurawi kieszeń i wychodzi bokiem. :evil_lol: Co Wy na to ? :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Święta prawda Alutka :wink: :lol: Aga pamiętamy o jutrzejszym dniu :kciuki: Wszyscy drżymy na samą myśl o tym co dzieje się w świecie :(
Alutka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 :PO Karinka ! gdzie Ty się ukrywasz ? My tu wszyscy za Tobą tęsknimy ! :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 Alutka napisał(a)::PO Karinka ! gdzie Ty się ukrywasz ? My tu wszyscy za Tobą tęsknimy ! :D dobrego nigdy za wiele No i jeszcze płaczemy krokodylimi łzami :cry: , a Ona nic :niewiem: Bez serca jakaś, czy cuś? :hmmmm: :wink:
Karka Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 kurka coście się tak uparli by mi wyrzuty czynić :wink: co ja zrobiłam takiego :o
Recommended Posts