Karka Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 No wpadłam na chwilkę :wink: Tak czasem bywa ,że czasu brak :wink: Skoro masz mailowe potwierdzenie przyjęcia Carmen to ja sobie myślę wydrukuj to może :roll: i zabierz ze sobą na wystawę .Napewno jeszcze dojdzie jutro :) nie martw się :wink:
Alutka Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 :handy: Uderz w stół a nożyce się odezwią ! :fadein: Cieszymy się, że już jesteś :P :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_z_Luką Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 [quote name='Eclairs']Dopytuję się tak o Twoje plany bo między 24 lipca a 6 sierpnia będziemy z Eklerkiem nad morzem i tak troszkę nas korci żeby się z Tobą i Luczką na jakiś spacerek i pifko umówić 8) :lol: Bo to chyba jedyna szansa żeby się spotkać w tym stuleciu? Co o tym sądzisz? Eklerku drogi, przepraszam, że dopiero teraz odpisuję. Oczywiście bardzo chętnie się z Wami spotkamy. Z tym, że najchętniej na początku sierpnia, bo Luka teraz cieczkuje, a bardzo chciałabym ją Wam pokazać, więc musimy wybrać taki termin, żeby Eklerek nie dostał zawału. :wink: Ale to już na pw, a jak nie będzie działał, to na maila. :D Bo rzeczywiście nas zbanują. :wink: Rany, rany, nie wiem, co jest z tym moim privem. :evil: Jak ja wysyłam, to dochodzi i jak ktoś mi odpowiada, też dochodzi, więc dziwna sprawa. :roll: A my z Luczką i rodzinką z Niemiec jedziemy w przyszłym tygodniu tutaj: Ten domek wynajęła dla nas moja ciocia. Kochana jest, nie? :lol: 8) :lol: Tylko nie wiem, jak Luki cieczkę przeżyją te kremowe fotele. :evilbat:
Agnieszka76 Posted July 14, 2005 Author Posted July 14, 2005 Gosia, ale haviera........aż Wam zazdroszczę! Na pewno będziecie się super bawic! :D
Gosia_z_Luką Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Aga, szczerze powiedziawszy, ja jestem w szoku! :lol: Powiedzieli, że wynajmą "domek nad jeziorem", ale nie wspominali o "willi nad jeziorem". 8) Jeszcze chciałam wrócić do mojego najnowszego i Agi cud - odkrycia (iv san bernard :lol: ) - jeśli Luka po szamponie jest mięciutka i bielutka, a Pusia po odzywce - pięknie lśniąca, to c da połączenie szampon+odżywka? :lol: :lol: :lol: Ale będzie wypas! :lol:
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Dziekuję, Karinko :calus: . Sobie wydrukuję. :wink:
Alutka Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 :loveu: Ależ to wszystko romantyczne. Domek jak z bajki a w dodatku sam komfort. Jak to się mówi " żyć i nie umierać ". Bawcie się dobrze, odpoczywajcie i zróbcie mnóstwo zdjęć ! :hand: :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Gosia_z_Luką napisał(a):A my z Luczką i rodzinką z Niemiec jedziemy w przyszłym tygodniu tutaj: Ten domek wynajęła dla nas moja ciocia. Kochana jest, nie? :lol: 8) :lol: Tylko nie wiem, jak Luki cieczkę przeżyją te kremowe fotele. :evilbat: Gosia - za każdym razem jak Niemra z piorunem w oczach będzie się Ciebie pytać, pokazując na czerwone plamy na kremowych fotelach - "Was is das, skond ta czerrrwona plama?" :motz: , musisz uśmiechnąć się jak lelija niewinna i odpowiedzieć - "Pomidor". :niewiem: :wink:
Gosia_z_Luką Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Na szczęście Niemra żadna nie będzie mnie o nic pytać, bo domek jest na Kaszubach. :lol: Jedynym Niemcem z krwi i kości będzie tam TZ mojej cioci. :wink: Który ostatnio jak miałam z nim styczność (na weselu mojego dziadka parę lat temu :lol: ) dał mi do zrozumienia, że jedynymi psami, które uznaje, są rottweilery. 8) :evilbat: Ale biała parę dni później wskoczyła na niego, jak ucinał sobie niemiecką drzemkę na kanapie, wylizała mu usta i już był jej. 8) :lol: 8)
Gosia_i_Luka Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Wstydliwe pytanie do właścicieli suczek - czy Wasze panny podczas cieczki robią rzadziej koopy? Bo Luka wczoraj zrobiła tylko jedną, a dziś, mimo 5 spacerów - żadnej. :roll: Je normalnie - gotowany ryż, gotowany kurczak plus zmiksowane na papkę surowe warzywa, owoce, jajko i podroby. Mam się zacząć martwić? ps. proszę się nie martwić moim alter ego. :wink: Mam przypadkowo dwa konta i na różnych komputerach jestem różnie zalogowana. :wink:
Karka Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 No właśnie już się miałam zmartwić Gosia :wink: Ale będziecie mieć super wygody :o Jak dla mnie nie musiałoby być nawet pogody , pławiłabym się w tym luksusie z rozkoszą :wink: Kurcze Gosia ja też kcem taką ciocię :multi: Nie odpowiem Ci na wstydliwe pytanie bo po prostu nigdy czegoś takiego nie zauważyłam :roll: może zapomina o tej czynności rozglądając się za ewentualnym kawalerem do swojej łapki :wink: :lol: nie wiem naprawdę A mnie dziś glowa boli to może i nie myślę jak trzeba ...
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Carmen jeszcze cieczki nie miała i do niedzieli nie tęsknimy za nią (tfu, tfu). Natomiast poprzednie suczki nie miały z tym żadnych problemów. Tylko jedna miała olbrzymi kłopot z załatwianiem się przez trzy tygodnie po sterylce.
Sonya-Nero Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Karka, wesołki dla ciebie :D :D :D :D :D :D :thumbs:
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Elo Alfa :P Ja na dooplach rozrabiam, a ty na bolońcykach :wink: Ja nie tfujam. Ja fujuję :lol: :wink: Chyba wolno? :hmmmm:
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 A ja Ci grzecznie odpowiadam :wink: Fujuje są lepsze od tfujaszów, bo wymagają mniej wysiłku. A jako znany Sid-Leniwiec wolę nosić kapelusz na głowie i ręce w kieszeniach, a nie worki z piaskiem czy cementem (choć dźwigało się, oj dźwigało - aż mnie w krzyżu łupie, jak tylko pomyślę :wink: ) :P :wink:
Tomek67 Posted July 14, 2005 Posted July 14, 2005 Dziękuję :buzi: Od razu mi lepiej :B-fly: Ale muszę Cię pożegnać, bo trykam łbem o monitor i ziewam tak, że trzaskanie zajadów budzi mi dziewczyny :wink: Pa :hand:
Agnieszka76 Posted July 15, 2005 Author Posted July 15, 2005 Gosia, jeśli chodzi o Towje "zdrowotne" pytanie, to odpowiem Ci jak Karka- tez nie zauważayłm takiego problemu....Spróbuj młodej podać troszkę oliwy, moze to coś da. A jak się Luczka zachowuje? Ma apetyt itd?
Tomek67 Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Tomek67 napisał(a):Dziekuję, Karinko :calus: . Sobie wydrukuję. :wink: No i o 15-ej sobie wydrukowałem potwierdzenie mailowe, a o 16-ej wyciagnąłem ze skrzynki potwierdzenie pisemne z Krosna :P Miałaś rację, Karka :wink:
Karka Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 Ludkowie gdzieście się posiali :o Takie pustki :o Ja zdążyłam wrócić zza Olzy z BiBi i powiem Wam ,że miałam okazję trzymać czarniutkiego lewka w rękach :D moje marzenie :wink: , wykąpałam dwa sierściuchy 8) przygotowałam obiadek dla męża , zrobilam pranie , małe sprzątanko /sama się dziwię ,że dostałam takiego powera.../a tu nikt nic nie pisze :roll:
Recommended Posts