Eclairs Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 [quote name='Alutka'] A oto ZWYCIEZCA WETERANOW Międzynarodowej Wystawy w Krakowie 2005 r. BICHON FRISE - Bazia. Przecież to są ludzkie oczy!!! :o
Tomek67 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 No, tak :P . A jakbyś mogła ściągnąć to futerko i odczepić jęzorek - dopiero by Ci kopara opadła. :eek2: Ale oczy są ludzkie, rzekłbym w aryjskim genotypie :wink: . Ciekawe, kto się kryje pod puchową powłoką :hmmmm: :question:
Tomek67 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Zerknąłem :eek: wczoraj wieczorem na topik i aż musiałem kilka stron wcześniejszych przewertować :user: w poszukiwaniu dowcipnisia, :evil_lol: który zarządził zabawę "Kto się pierwszy odezwie ten bałwan" :evil: . Nie znalazłem onego, a sam musiałem hyżo umykać do wyrka, gdyż strudzon byłem okrutnie :sleep2: . Dzisiaj gorsteczkę nadrobię. :wink:
Tomek67 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Zacznę od gratulacji :BIG: :popcorn: :klacz: dla wszystkich topikowych biszonków oraz sąsiedniotopikowych dupelków, które tak dobrze zaprezentowały się w Krakowie, czyli w naszej C.K. Galicji :wink: Chciałbym pogratulować przede wszystkim naszej Karce kochanej, ale ta wykamforowała gdzieś :niewiem: :hmmmm: :question: . Karka - nam Was tutaj po-trze-baaaa! :modla: (ostatnią frazę proszę sobie dośpiewać, a jak nie wiecie na jaką melodię, to rozpętam III wojnę światową!). :evil: :wink:
Tomek67 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Oj, Marta :-? . Padłaś ofiarą jakiegoś niedomagania dogomanii, któremu i ja ulegam, tzn. dostaję wylogowanego kopniaka, ilekroć chcę napisać coś więcej :evil: . Tak się dało tylko na dogsach, tu trzeba expressowo czatować, a myśli głębsze pisać najpierw na brudno :lol: , albo zrezygnować z dłuższych sekwnecji. :( Napisz jeszcze raz, ale na raty (nieoprocentowane) :wink:
Tomek67 Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Eklerek - znowu mnie zadziwiasz. :o Skąd wytrzasnęłaś tyle psów? :eek2: Że Eklers, to wiedziałem, ale jeszcze Ikea i Geant? :lol: Czy to są molosy? :hmmmm: Napisz coś o nich? :wink:
Alutka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 [quote name='Eclairs'][quote name='Alutka'] A oto ZWYCIEZCA WETERANOW Międzynarodowej Wystawy w Krakowie 2005 r. BICHON FRISE - Bazia. Przecież to są ludzkie oczy!!! :o Bo to moja" córeczka ",wymarzona przez długie, długie lata. Tomku jakby zdjąć futerko - to wypisz wymaluj bolonka. :D dobrego nigdy za wiele
Eclairs Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Tomek67 napisał(a):Eklerek - znowu mnie zadziwiasz. :o To normalne :lol: Kobiety żyją po to, żeby zadziwiać i być podziwiane! :lol: Kiedy Karka się odezwie i pochwali?
anii Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 [quote name='Alfa1']Karki w Krakowie nie było,a DERECZEK dostał CWC :D Gratulacje dla pieknego Dereczka.:D A gdzie zdjecia tego cudnego Lewka ?! :evilbat:
Eclairs Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 [quote name='Alfa1']Karki w Krakowie nie było,a DERECZEK dostał CWC :D No, to się rozumie! :sweetCyb: Czekamy na fotki :modla:
Gosia_i_Luka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 WIELKIE GRATULACJE DLA WSZYSTKICH!!!!! :D :D :D :D Z nowości wypoczynkowych. 8) Byliśmy wczoraj na dłuuuugim spacerku nad jezioro - przez piękny las. Było ciepło, wesoło, słonecznie - fantastycznie! :D A nad jeziorem zrobiłam takie: :o gały, bo Luka z wielką przyjemnością aportowała patyki z wody, pływała i nic a nic się nie bała! :o Nie mam pojęcia, dlaczego te parę tygodni temu tak panicznie bała się wejść do jeziora... :roll: Rozwiązania są dwa - albo bała się wtedy roślinności (brzeg porastały roślinki, ale zejście do wody było OK), albo czuła się pewniej wczoraj, bo była na smyczy (szalejące nad jeziorem dzieciaki uniemożliwily spuszczenie białej :cry: ). Nie wiem, dziwaczka z tej mojej Luki. Dziś też wybieramy się nad jeziorko, więc zobaczymy, czy znowu będzie chciała pływać. :D Wróciliśmy do domu, obejrzałam z kuzynką film, a następnie wybrałyśmy się do miasta. Wzięłyśmy białą i poszłyśmy do domu kuzynki po jej Suzi (tą, której Luka tak nienawidzi, jak są w 1 mieszkaniu). I znowu zrobiłam takie: :o oczy, bo sunie pięknie się obwąchały i szły całą drogę bark przy barku. :o :lol: Spuściłyśmy je ze smyczy na polance i ganiały się nawet troszkę, było tylko jedno spięcie, jak Su wparowała na Lukę, ale po ostrzegawczym kłapnięciu, Suzi wywróciła się na plecki, Luka to zaakceptowała i było już OK. :D Niestety wiem, że gdyby znowu znalazły się w 1 mieszkaniu, byłaby awantura. :roll: C.d. reanimacji Budrysowej sierści. Zakupiłam dziś Omegan, mam nadzieję, że coś pomoże... Kupiłam też karmę Arion dla wrażliwców, bo nie miałam wyboru - Eukanubę mieli tylko puppy, a poza nią same pedigree i chappi... :roll: Czarny dostał też swoje ucho świńskie, właśnie je memła na podwórku. :lol: Wczoraj wzięłyśmy go z kuzynką na krótki spacerek (on praktycznie całe życie spędza w domu i na podwórku :roll: ). I po raz kolejny zrobiłam takie: :o oczy, bo szedł pięknie na smyczce, jak ja stawałam, on też i odracał mordę w moją stronę. :lol: Obwąchał sobie atrakcyjne trawniczki i nawet pokłusował kawałek. :o :lol: Szkoda, że nie ma paru lat mniej - wzięłabym go nad jezioro... Ale dla niego w obecnej formie to zbyt duży wysiłek... :cry: On chyba nigdy jeziorka nie widział. :cry: Poza tym jest baaaardzo grzeczny, nie zjadł mojej kuzynki, która u mnie nocowała, mam nadzieję, że również powtstrzyma się od zjedzenia mojej koleżanki, która przyjeżdża dzisiaj. :wink: :lol: Pogoda nadal dopisuje, co zaowocowało kolejną akcją reanimacyjną - moich ramion. :roll: Nieco je przysmażyłam. :roll: :wink: :cry:
Eclairs Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 Gosia ale ci zazdroszczę!!! I Luce też :wink: :lol: Trzymajcie się zdrowo i ślicznie się opalajcie! Luka wróci czarna jak węgielek :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 A właśnie! A'propos czarnych jak węgielek przypomniało mi się - jak bylam dziś w zoologicznym, natknęłam się tam na osobliwego psa. I osobliwych ludzi. :roll: Otóż wchodzimy do sklepu, a oczom mym ukazuje się CZARNY! posokowiec. A wraz z nim młody chłopak i starszy facet. Facet ubrany w "strój myśliwski" o ile można tym mianem określić porwane spodnie moro, dziurawe buty i szmatławą kurtkę, również moro, do tego pomięty, zielony kapelusz z piórkiem. :o :-? :wink: Nie wspomnę już o brudnych łapskach... Chłopak wyglądał w miarę normalnie, ale psa trzymał na lince do wieszania pościeli, do której na supeł przywiązany był karabińczyk. :roll: Przyjrzałam się bliżej psu - żebra jakby go głodzili, wszystkie kości można policzyć. Zwierzę wesołe, przyjazne, ale próba obwąchania Luki skończyła się wrzaskiem chłopaka i szarpnięciem, jakby to był nie przymierzając pitbul z pianą na pysku. :roll: Facet miał zamiar sprawić psu kaganiec. Ekspedientka podała mu do przymierzenia skórzany kaganiec, w którym pies ledwo mógł pysk uchylić. Po długich namysłach stwierdzili, że jest za mały. :roll: Facet myśli, myśli, (reszta klientów czeka) i mówi: "no muszę mu jakiś kupić, bo musi mieć kaganiec jak idziemy do lasu). Ekspedientka: ale po co psu w lesie kaganiec?? Na to on: "bo jak on dopadnie trupa, to chce go gryźć". Ekspedientka takie oczy :o i pyta: "jakiego trupa???". Facet: "no bo to jest pies myśliwski i on gryzie zdechłe zwierzęta, zamiast szczekać." :roll: Okazało się, że pies to mieszaniec wyżła z gończym (choć wybitnie przypominał posokowca) i po prostu narzyna postrzałka. Ale nie spotkałam się jeszcze z tym, aby oduczać psa narzynania poprzez zakładanie mu kagańca. :roll: To była taka mała próbka naszego polskiego łowiectwa. Niestety jego przedstawiciele w rzeczywistości znacznie odbiegają od heroicznych miłośników przyrody, którzy polują z rodowodowymi, doskonale ułożonymi psami myśliwskimi. Ten facet był obleśny, miał zagłodzonego psa, nie potrafił go ułożyć. Aż mną zatrzęsło. :roll: Odbiegłam od ozdobnych :wink: ale musiałam się podzielić tymi wrażeniami. :lol:
Agnieszka76 Posted June 27, 2005 Author Posted June 27, 2005 Podejrzewam, ze to nie żaden mysliwy, tylko bandzior - kłusownik . Ta kobita z zzologicznego powinna go moze zgłosić odpowiednim władzom, a już na 100% Towarzystwu Przyjciół Zwierząt...
Alutka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 A ja myślę, że to mógł być myśliwy z krwi i kości. Taki co to zabija zwierzynę bez litości po to żeby wypełnić swój brzuch mięchem. Ja ich obchodzę zawsze z daleka i jestem pełna pogardy dla takich osób. Oni potrafią bezkarnie zabić psa. Taki przypadek był w naszej rodzinie. Na wycieczkę do lasu wybrał się ojciec z dwójką dzieci i psem. Pieska póścili wolno, odleciał gdzieś na sto metrów z naprzeciwka szedł mysliwy i na oczach dzieci psa zastrzelił. :evilbat: Zgroza :evilbat: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 A gdzie to wszystkich wywiało :roll: Nie było mnie parę dni a tu cisza :roll: Najpierw Wielkie gratulacje dla Alutki i jej suńki :D to powrót na ring w pięknym stylu :) Bardzo bardzo fajnie i oby tak dalej :thumbs: Żałuję tylko ,że nie mogłam tego zobaczyć w realu :( Witam serdecznie Martę i Paco :P fajnie ,że zdecydowałaś się tu zalogować 8) i mam nadzieję ,że zostaniesz z nami :wink:Napisz gdzie na Ciebie czeka mały biały chłopczyk :wink:
Alutka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Dziękuję za gratulacje. Szkoda, że Cię nie było. Ja też miałam trudny tydzień, ale jakoś sie poukładało. :fadein: Teraz się wybieramy do Ustronia i znowu z przygodami niezbyt miłymi, :evilbat: Coraz drożej i coraz gorzej :evilbat: a oto moje motto. :D dobrego nigdy za wiele
Eclairs Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Karka napisał(a):A gdzie to wszystkich wywiało :roll: Nie było mnie parę dni a tu cisza :roll: : Nie było cię parę dni to dogomanie wyłączyli :-? Serio, serio. Stronka nie działała. Ale już wsio gra i buczy!
Eclairs Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Alutka napisał(a): Coraz drożej i coraz gorzej :evilbat: Alutka gdzie twój optymizm i powszechnie znana radość życia?
Karka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Pewnie wyłączyli bym za dużo nie miała do nadrobienia :wink: a ja myślałam ,że wszyscy już napawają się latem 8) i nie mają czasu na net :wink:
Alutka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Alutka gdzie twój optymizm i powszechnie znana radość życia?[/quote] :nerwy: Optymizm prysł jak bańka mydlana . :shock: Wystawa ustrońska pod znakiem zapytania. Jestem jednak dobrej mysli że wszystko się należycie poukłada. :placz: Przecież po burzy zawsze świeci słońce. :cunao: A tak naprawdę to mi Was strasznie brakowało. Przez dwa dni z powodu jakiejś awarii z Wami nie pogadać to można wpaść w depresję. Już mi lepiej. :user: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Mnie też brakowało dogomanii to już chyba uzależnienie :roll:
Alutka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Karka napisał(a):Pewnie wyłączyli bym za dużo nie miała do nadrobienia :wink: a ja myślałam ,że wszyscy już napawają się latem 8) i nie mają czasu na net :wink: : :tort: A ja myślałam , że wyłączyli, bo na pudlach jakieś wielkie uroczystości były :drinking: i co poniektórzy musieli :sleep2: :pepsi: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 29, 2005 Posted June 29, 2005 Kto wie może pudelki mają jakies konszachty z adminami dogomanii :roll:
Recommended Posts