Eclairs Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Tomek67 napisał(a): Na przyszłość zwróć uwagę stróżom prawa, że zgłaszająca jest nietrzeźwa (poproś o badanie alkotestem). To duży minus dla niej i często nawet podstawa do tego, aby uznać interwencję za bezzasadną. A sama nie dawaj się wyprowadzić z równowagi w takich sytuacjach. Gdyby nie wynikła sprawa z "dosadnym nazwaniem typu mojej choroby" :wink: , która odwróciła sytuację o 180 stopni, to na pewno zarządałabym badania alkomatem. Ta pani wyglądała na min 4 piwka. Ja miałam niespełna jedno. Mam nadzieję, że przeprowadzenie takiego badania byłoby możliwe i że pomogło by mi w sądzie grodzkim. A przechodząc do milszych rzeczy to SERDECZNIE WITAM KI-WI!!! :buzi:
Eclairs Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Aga nie martw się! Mnie słowo "starszy" nie wyprowadza z równowagi. I mimo, że "do trzydziestki brakuje mi ... (bardzo niewiele) to ciągle czuję się młodym człowiekiem". :lol: :lol:
Eclairs Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Karka napisał(a): Widziałam twoje foto z archiwum na erdelkach :wink: Mówisz o fotkach wystawowych Nadira? Jestem na nich jeszcze tzw. "młodszą młodzieżą" I widzisz Aga! Powyżej wystepuje słówko "młodsza" (trudne słowo) i do tego "młodzież" (jeszcze trudniejsze słowo) :wink:
Agnieszka76 Posted June 24, 2005 Author Posted June 24, 2005 tak a propos ludzi bojacych się psów....w Bielsku Pusia generalnie budział zachwyt, ale napatoczył sie jeden typ, który na widok młodej- na smyczy, ale bez kagańca oczywiscie zapiszczał- oj weźcie ją , bo mnie pogryzie. Ale on był chyba chory...także nie ma się o co wkurzać. patrzę za okno i marzę o wyjeździe w Jurę... :D
Tomek67 Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Słuchajcie no Eklerek i reszta zainteresowanych babiszonów. Ja w sprawie szelek/pasów samochodowych dla psów. Skonfrontowałem swoje luki naukowe w tym przedmiocie z wiedzą jednego z najtęższych umysłów drogowych w kraju. Tak jak się domyślałem - na dzień dzisiejszy nie ma żadnego przepisu wykonawczego dot. tego problemu. Innymi słowy nikt uprawniony do kontroli drogowej (policjant, inspektor transportu drogowego, strażak czy pogranicznik) nie może Wam na terytorium RP wlepić mandatu za brak szelek/pasów dla psa. Nie może Was w żaden sposób ukarać, gdyż nie ma do tego podstaw prawnych. Całe zamieszanie wzięło się z zaleceń Unii Europejskiej (dogrzebię się jeszcze jakich i gdzie opublikowanych), które ktoś wyłapał jako ciekawostkę, a obrotni producenci i handlarze przekuli w biznes i żywą gotówkę dla siebie. Zalecenie dot. przewożenia zwierząt w pojazdach do tego nieprzystosowanych (w tym przypadku nasze, zwykłe osobówki przewożące psy lub koty). Ale to nie jest podstawa do karania!!!
Eclairs Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Szelki samochodowe Trixi rozm. L przysłali mi wczoraj. Komplet kosztował 30 zł z groszami. Są całkiem fajnie wykonane i estetyczne. Eklerek poza samochodem będzie ich używał do biegania przy rowerku i chodzenia po górach. Więc koszt 30 zł na pewno się zwróci. Zależy mi aby był przypięty w czasie podróży nad morze. Dla swojego i naszego bezpieczeństwa! Tomek dzięki za szczegółowe wyjaśnienie. Czyli po mieście dalej będziemy sobie jeździć bez szelek i nikt nam nie podskoczy! Fenkjuu :wink: (Easy)
Agnieszka76 Posted June 24, 2005 Author Posted June 24, 2005 Mnie do zakupu szelek zainspirowł wypadek spowodowany przez małżonka, podczas którego młażonek wyszedł bez szwanku, ale peżocinka nasza nie. Na szczęscie Pusi z nim nie było. A tak swoją dorgą- producenci szelek faktycznie zwietrzyli łup !
Eclairs Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 :question: :question: :question: Gdzie są wszyscy? :o Oglądacie Terminatora, czy co?
Ki-wi Posted June 24, 2005 Posted June 24, 2005 Dobry wieczorek wszystkim i dzieki za mile powitanie :scatter: Nie wiem jak u Was,ale u nas duchota jak nie wiem i nie ma czym oddychac...psiak ledwo zipie :o .A jak biszonki znosza takie upaly??? No i jeszcze cus...te Wasze psiaki sa piekne,w ogole biszonki sa super...ale jedno mnie u nich denerwuje...to sa te ciemne zaczerwienienia pod oczami..tem gdzie lzawia..czy nie ma na to zadnego srodka??? A co do szelek to jestem za....dobre dla psa i bezpieczne i dla niego i dla reszty gromady w aucie....jedno co wiem to jakby sie ktos wybieral do Danii..to tam jest taki przepis,ze trzeba miec psa w szelkach albo w transporterze bo inaczej mandacik trzeba zaplacic :eggface:
Gosia_i_Luka Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 Ufff, dziadek z żonką wyprawieni do Chorwacji! 8) :lol: Zostałam pod opieką dwóch stróżów - duży czarny i mała biała na razie śpią, zaraz idziemy na siusiu do ogródka. :wink: Fajnie jest mieć ogródek. :wink: Dzisiaj ma tu być 31 stopni!! :o :-? Chyba pójdziemy z Luką nad jeziorko. :lol: Co do pasów - już pisałam, że bezpieczeństwo najważniejsze, choć przyznam szczerze, że teraz nawet nie myślę o szelkach, nie miałabym serca nakładać Luce tego czarnego ustrojstwa przy takim upale! :roll: Ki-wi - no niestety, (wiele razy poruszany był tu temat "zacieków") - jak na razie żadna mądra weterynaryjna ani hodowlana głowa nie wymyśliła skutecznego środka, aby zapobiegać (a nawet leczyć) zbytnie wydzielanie łez... Choć niektóre psy (jak Luka) nie mają z tym problemów (odpukać). Czasami pomaga odpowiednia dieta, czasami świeże powietrze (Pusia :lol: ), ale trudno określić, co pomoże na pewno. :roll: Jestem ponownie, wywaliło mnie z internetu :cry: Luczka już po potrzebach :wink: Bucio nadal śpi. :wink: Jak na razie nie było większych awantur, choć Luka wydzieliła Budrysowi "pole manewru" - przedpokój i kuchnia. 8) Reszta mieszkania należy do niej. :lol: Każda próba przekroczenia przez Budrysa "pola manewru" kończy się bęckami po pysku. :roll: :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 W życiu nie widziałam u psa takiego łupieżu, jaki ma Budrys! :o Na pierwszy rzut oka tego nie widać - on ma baaardzo gęsty podszerstek, jak ON, więc mimo że sierść jest sucha i matowa, to łupiezu nie było widać. Ale zaczęłam go szczotkować i wyszło szydło z worka. Spędziłam 1,5 godziny (!) wyczesując mu lewą stronę szyi (!) - sierści mam całą siatkę foliową. :roll: Do tego podszerstek jest okropnie tłusty, wiadomo - pies nie szczotkowany, to futro się nie wentyluje... Ech, będę miała z nim sporo roboty, żeby zaczął wyglądać jak pies... I żeby przestał śmierdzieć... :roll: On mieszka w domu, jest naprawdę kochany przez żonę mojego dziadka (to właściwie jej pies), ale ona zwyczajnie NIE UMIE o niego zadbać. Nie szczotkuje go, bo krótkowłosy, to po co?? A jednak ma on sierść w typie ONa, która WYMAGA szczotkowania! Uda, pachwiny i kryzę ma w kołtunach z podszerstka, wszystko muszę mu wyczesać... Nie należy to z drugiej strony do przyjemności - tłusta, cuchnąca sierść z łupieżem... sama radość :wink: Do tego je Chappi :roll: Zaraz lecę do zoologicznego po jakąś normalną karmę, zgrzebło (czesałam go szczotką Luki), rękawicę do czesania i suchy szampon... Będziemy reanimować. :wink:
Agnieszka76 Posted June 25, 2005 Author Posted June 25, 2005 Gosia, powodzenia przy reanimacji. Psiak na pewno będizie nie do poznania jak wrócą dziadkowie! :D U nas ponad 30 stopni, a jeszcze idziemy na wesele i Pusia bedzie sidziała sama. Zaciemnimy jej okna i pewnie bedzie spać, ślub jest niestety wczesnie, bo na 17..jak ja niecierpię takich imprez , brrrrrr
Gośka Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 Gosia&Luka napisał(a):W życiu nie widziałam u psa takiego łupieżu, jaki ma Budrys! :o Zaraz lecę do zoologicznego po jakąś normalną karmę, zgrzebło (czesałam go szczotką Luki), rękawicę do czesania i suchy szampon... Będziemy reanimować. :wink: Gosia i jak reanimacja? Pacjent żyje? :wink: :lol:
góral Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 GRATULACJE dla Alutki jej bichownka wygrała w Krakowie BIS. Weteranów :D :lol: :P
marta&paco Posted June 25, 2005 Posted June 25, 2005 witam wszystkich ! ja tez, tak jak Ki-wi, ogladam was od jakiegos czasu, ale to wylacznie z winy Tomka. :wink: Widzial mnie na dogsach i poradzil zajrzec na dogomanie... :D Za miesiac, kiedy stane sie pelnoprawna wlascicielka bolonczyka, Paco, to pewnie bede wiecej pisac :))) Drzyj Carmen :wink:
Tomek67 Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Martę witamy serdecznie w niszy bolońskiej :calus: . Ach, człowiek to magnetyzuje te kobiety :shocked!: :lol: :wink: ... Naprawdę nie wiem jak ja to robię... :B-fly: :niewiem: :wink: Carmen ma drżeć? :evilbat: Z jakiej to niby przyczyny? :evilbat: Ten stan ogarnie raczej Twoją Pac(o)zuszkę :lol: :wink: . Jak zobaczy kiedykolwiek Carmen, oczywiście :Dog_run: . Jęzor do ziemi, pełny slinotok, maślane oczy, drżenie członków wszystkich, serenady wieczorne pod oknem i cała reszta :wallbash: ... A Carmen, jak to księżniczka bolońska zadrze łepek do góry i będzie mieć wszystko w najwyższym punkcie ciała, czyli w nosie. :P :wink: Ale poważnie - bardzo się cieszę, że pojawiło się coś nowego, bolońskiego :P . Teraz to już napisz skąd ma byc ten Paker i takie tam. Znacznie więcej takie tam. :wink: Pozdrawiam kudłato. :loveu: :buzi:
Tomek67 Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Wiem, że wczoraj był ciężki dzień :( . Wiadomo - sobota :wink: . Jedni wystawiali pieski, drudzy zwój zewłok do dziury ozonowej, kolejni czyścili miejsca gorsze aniżeli Augiaszowa stajnia i mało blogowali, a jeszcze inni zapijali na weseliskach albo prowokowali interwencje służb porządkowych.. :wink: Ale, to Holender jasny nie powód, żeby dzisiaj nic nie gadać :motz: . No. :nono: Proszę podzielić się wrażeniami :modla: . Tylko grzecznie proszę, bo mamy nową koleżankę :wink:
Agnieszka76 Posted June 26, 2005 Author Posted June 26, 2005 W imieniu babskiego kolektywu witam nową koleżankę (babskiego, bo Tomek juz przywitał) . Na weselu nikt nie zapijał, kochający państwo tuż po oczepinach samochodzikiemprędziutko wrócili do stęsknionego pieska. Myślę, że jestesmy trochę :hand: Inna rzecz, ze wesele było delikatnie mówiąc nieudane...
Gosia_i_Luka Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Witam nową biszonomaniaczkę! :D :D :D A w jakim to miejscu Polski pojawi się nowe bolończykowe cudo, jeśli można wiedzieć?? :D Paco - bardzo ładne imię. :D U mnie w bloku jest pudelek mini o imieniu Pako i "dzięki niemu" Luka jest Luka. :wink: Mojej mamie bradzo podoba się imię Pako i wymyśliła żeńską wersję, o podobnym brzmieniu, stąd Luka. :wink: Reanimacja potrwa jeszcze jakiś czas, ale po wyczesaniu tony podszerstka futro zaczęło nawet nieco lśnić. :wink: I pies jest szczęśliwszy, ja go czesałam, a on spał i tylko czasami sobie nogą potupał. :wink: :lol: Widać, że mu te stare kłaki przeszkadzały, bidak. Luka niestety ciągle go ustawia, byla nawet mała sprzeczka przy świńskim uchu (Budrys śmiał wziąć do pyska Luki własność! 8) ), ale tym razem to biała została potraktowana ostrzegawczym kłapnięciem, więc ucho zostało psom zabrane. Zaraz idę z kuzynką i z białą na długi spacer nad jeziorko. :D Dziś jest zdecydowanie chłodniej, jak wczoraj, ale pogoda ładna. Wieczorem i w nocy padało. :roll: Nie jesteście "tentego", tylko po prostu zlukrowało się Wam nieco na punkcie Pusi. :wink: :lol: I dobrze. :lol: :lol: :lol:
Ki-wi Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 No wlasnie gucho i cicho u Was to jaks anomaila :o ...no ale upaly daja do wiwatu. My wczoraj nie ukrywam poimprezowalismy i ciezkie dzisiaj glowy mamy :roll: :-? ...a zaraz trzeba leciec na basen ,bo corcia spokoju nie daje :angel: :lol: Jak towarzystwo poszlo do domciu..malzonek zostal polozony spac a ja jeszcze troszeczke musialam posprzatac....obserwuje psa a ten dyszy i dyszy...a wacale juz upalu nie bylo 2.00 w nocy ....no nie zastanawiajac sie poszlam do kuchni po jego wielka miche z woda...napil sie troche ale dalej dychal.....chyba przegrzany......Niespodzianka dzisiaj z rana....na dzien dobry wstajac z lozka wlazlam noga w miche psa z lodowata woda.......boshe co za pobudka 0X :x Ja rowniez witam przyszla wlascicielke biszonka :Rose: :Dog_run: I dawno zadnych fotek nie bylo :-? :( .Moze kros cos wstawi.
Eclairs Posted June 26, 2005 Posted June 26, 2005 Witam Martę i jej przyszłego bolonka! :buzi: Gratulacje dla Alutki za biszońsko udany występ w Krakowie :beerchug: Wiecie, te weekendy są dużo bardziej męczące niż cały tydzień pracy :wink: W sobotę byliśmy w tym upale z Eklerkiem na długim spacerku, potem trymowałam go jakieś trzy godziny a potem urządziliśmy w ogródku grila dla znajomych. Wstałam dzisiaj o dziewiątej ledwo żywa. Bardzo długi spacer z Tomkiem i Eklersem, Ikea, Geant, urodziny dzieci znajomych i znowu wielkie żarcie. Padam na nos. Oby do piątku.
marta&paco Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 ha, napisalam wyczerpujaca wiadomosc na wszystkie zapytania Tomka i.t.d., no i szlag ja trafil, a teraz musze isc do pracy , moze wieczorkiem cos dodam :evil: A teraz milego poniedzialku wszystkim, po tak zameczajacym week-endzie :wink:
Alutka Posted June 27, 2005 Posted June 27, 2005 A oto ZWYCIEZCA WETERANOW Międzynarodowej Wystawy w Krakowie 2005 r. BICHON FRISE - Bazia. Wszystkim sympatykom za gratulacje ślicznie dziękujemy.
Recommended Posts