Alutka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 :cry: a jeden bolonek ma pokutę ? :D dobrego nigdy za wiele
Gosia_i_Luka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Witam wieczorową porą. :D Rzeczywiście pustki - co się dzieje?? :o
Eclairs Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Właśnie wróciliśmy z nieplanowanego wypadu na Jurę. Byliśmy w takiej uroczej dziurze zwanej Kostkowice. Są tam cztery domy i cztery jeziora i mnóstwo lasu. Eklersik wyszalał się za wszystkie czasy, a teraz padł i udaje, że nic nie widzi i nic nie słyszy :wink: A Monusia ... ona to chyba na serio już nic nie słyszy :lol: 8) Wyjazd z Katowic, Mona za kółkiem Zabawy w wodzie Szalejący Eklers I nasz kierowca relaksuje się przed podróżą powrotną :wink:
Karka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Fajne fotki :smilecol: nieplanowane wypady chyba są zawsze najlepsze :wink: co zresztą widać doskonale na Twoich fotkach zabawa była przednia :lol: A kiedy to Mona zrobiła prawko :wink: Eklerek to wielki przystojniak i chyba już dogadują się doskonale :D
Alfa1 Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 :hmmmm: Czy Mona z kąpieli była zadowolona?-nie wygląda na taką. Świetna para z Mony i Eklersika,mała musi uważać ,żeby jej nie poturbowł w czasie gonitwy,ale pewno ucieka do pańci na ręce. Czy naprawdę było tak ciepło,czy mąż jest takim morsem? :wink:
Eclairs Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Karka: Mona to już dorosła panna i prawko ma od dawna :wink: Bardzo lubi stać na kolanach u kierowcy łapki oprzeć o kierownicę i patrzeć przez przednią szybę jadącego samochodu. Wiemy jednak, że to dla niej niebezpieczne i rzadko ma okazję tak poprowadzić. Alfa: Mona bardzo chętnie sama wchodzi do wody i pływa. Na tym zdjęciu ma taką smutną minkę, bo Tomek wyciągał ją z wody, trzymał tuż nad powierzchnią i pokazywał Eklerkowi jak sunia rusza łapkami żeby płynąć do przodu :lol: Szczonek ma jeszcze z tym kłopoty :lol: Pogoda była świetna a woda cieplutka! Pieski coraz lepiej się dogadują. Zmęczona Mona kiedy ma dość gonitw z terierkiem chowa się między nasze nogi a my pilnujemy żeby młodzik jej nie staranował.
Karka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 No tak zapomniałam przez ten sceniakowaty wygląd ,że to już dorosła bolonka :lol: :wink: Moje nigdy nie pływały i ciekawe czy poradziłyby sobie w wodzie :roll: No tak u nas było dzisiaj byle jak a Wy mieliście sloneczko i gdzie tu sprawiedliwość :( W dodatku na popołudniowym spacerku coś chyba Miśkę użarło w łapkę i powstał w tym miejscu czerwony bolący rumień ztakim jakby białym czopem w dwóch miejscach .Na łapkę kuleje i ogolnie ją boli bo trzyma ją w górze i mało chodzi :( Jutro pędzimy do weta bo nie wiadomo co to za pieroństwo .
Alutka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 :iloveyou: Swietna ta Wasza parka , " tańcowały dwa Michały jeden duży drugi mały ", Mona to istna makoteczka. Skąd ten dobór ras ? Upodobania czy przypadkowy ? :hmmmm: Eklerek- superek ! :B-fly: :D dobrego nigdy za wiele
Eclairs Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Karka napisał(a):No tak u nas było dzisiaj byle jak a Wy mieliście sloneczko i gdzie tu sprawiedliwość Karka! My po to słoneczko na Jurę jechaliśmy 70 km w jedną stronę :lol: Karka napisał(a)::( W dodatku na popołudniowym spacerku coś chyba Miśkę użarło w łapkę i powstał w tym miejscu czerwony bolący rumień z takim jakby białym czopem w dwóch miejscach. Auuła :cry: Biedactwo biedne. Może jakieś okłady z lodu dla złagodzenia bólu? Alutka napisał(a):Skąd ten dobór ras ? Upodobania czy przypadkowy ? Erdele już od 15 lat są w mojej rodzinie a bolonki od kilku w Tomkowej :lol: Wiem, że to zestawienie dziwnie wygląda. Wszyscy wytykali nas dzisiaj palcami. A najbardziej jak całą czwórką wpakowaliśmy się na rower wodny i prawie godzinę zapinkalali po jeziorku. Eklerek szczekał na łabędzie a Monusia spokojnie się opalała.
Alutka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Eclairs napisałaś " wszyscy wytykali nas dzisiaj palcami " :nono: to nie możliwe . Chciałaś napisać wszyscy pokazywali na nas palcami patrzcie i podziwiajcie jakie fajne pieseczki. O tam tam ...... a jakie dopasowane nazwy Eklerek to fakt jak ciasteczko, Mona Lisa piękniutka jak z obrazka. :rainbowa: :silly: :D dobrego nigdy za wiele.
Agnieszka76 Posted June 20, 2005 Author Posted June 20, 2005 Ale śliczne weekendowe zdjęcia wkleił Eklerek! :D Monusia moze nie ma typowo bolońskiej fryzury, ale jest śłiczna, ma bardzo ładną sierść! Mojej Pusi nie chcą sie ukąłdać takie kędziorki... Też marzy mi sie krótki wypad w jurę krakowsko- częstochowską! Dawno tam nie byliśmy Pusio znalazł domek, huraaaaaaaa :D
Eclairs Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 Wypad za miasto to świetna sprawa. Staramy się z Tomkiem jak najszęściej uskuteczniać takie wyjazdy. Można spokojnie pobyć ze sobą i zapomnieć o obowiązkach i pracy. I oczywiście podładować akumulatorki. Moje wystarczyły do dzisiaj do godziny 9:30. Teraz zasypiam. :wink: Na łonie przyrody Monusia też ma lepsze nastawienie do Eklerka. Jest znacznie spokojniejsza, bo ma gdzie przed nim uciekać i nie grozi jej osaczenie i zgniecenie w jakimś kącie. A porządnie wymęczony terierek przesypia cały poniedziałek i dłuszego spacerku dopomina się dopiero we wtorek.
Eclairs Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 [quote name='Agnieszka76']Pusio znalazł domek, huraaaaaaaa :D Całe szczęście! Udało się następnemu psiurkowi. :lol:
Eclairs Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 Jakoś długo Tomka nie widać Ciekawe czy taki zapracowany, czy sierpowego Alutki się wystraszył? Nie bój się my cię obronimy Tooomek! Kaj żeś ty jest? Wracaj do nas!
Agnieszka76 Posted June 20, 2005 Author Posted June 20, 2005 Ale mi eklerku narobiłaś ochoty na tą jurę..może skoczymy tam w rocznice naszego ślubu.. Wogóle jakieś puchy na forum- ja pod płaszczykiem aklimatyzacji w pierwszy dzień pracy po urlopie sobie wchodzę potajemnie :oops: Pusia ponoć ma znowu kaszel i katar, pewnie sie na działce podziębiła..
Eclairs Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 Agnieszka76 napisał(a):Pusia ponoć ma znowu kaszel i katar, pewnie sie na działce podziębiła.. Ale ona delikatna i wrażliwa. Oj, trzeba o te bolonki dbać, chuchać i dmuchać, takie delikatne istotki. Jak Monusia wyszła wczoraj z jezioraka (woda była ciepła), to cała się trzęsła i szczękała ząbkami. Panciu zaraz owinął ją cieplutkim ręczniczkiem i przytulał aż całkiem wyschła. Szeptał jej też na uszko jakieś tajemnicze słodkie słówka :lol:
Alutka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 Agnieszka76 napisał(a): Pusia ponoć ma znowu kaszel i katar, pewnie sie na działce podziębiła.. Widać Agnieszko, że Twoja Pusia jest bardzo delikatna i wrażliwa. Trzeba na nią uważać, nie forsować. Dajesz jej witaminki ? Jak zimniej to zakładaj ubranko. Jak mokro pamiętaj o wysuszeniu włosa suszarką. Jak będzie często łapała przeziebienia to odporność może maleć, ze szkodą dla jej organizmu no i dla Ciebie niepotrzebny stres, :niewiem: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 :multi: Ale heca piszemy " chórem ". Jest delikatna i wrażliwa ! :baby: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 te panny bolonki to potrafią oczarować :wink: Pewnie pańciu ma z Moną jakies tajemnicze sekrety , których nikt nie może słyszeć :D :wink: Biedna Pusia znowu coś ją dopadło :( jak się ciesze ,że moje nie takie delikatne choć też byle co im się przydarza :roll: Miśka już zapomniala o bólu pani weterynarz łapkę obejrzała , posmarowała maścią i kazała jeszcze dwa razy dziennie smarować ale nic złego tam się nie dzieje póki co .Właśnie dziś odkryłam nowego weterynarza ech mowię Wam tak profesjonalnie nie pamiętam by nas ktoś przyjął. I do tego tanio :wink: I ja bardzo się cieszę ,że Pusio znalazł już domek a mi ciągle w głowie siedzi ta mała sunieczka :( żeby los był dla niej łaskawy i szybko znalazła sie dobra dusza co da jej miłość :roll:
Karka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 No właśnie Aga zapytaj weta o coś homeopatycznego na wzmocnienie dla Pusi , nie zaszkodzi a może pomóc przecież :-?
Alutka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 [quote name='"Karka"'] Miśka już zapomniala o bólu pani weterynarz łapkę obejrzała , posmarowała maścią i kazała jeszcze dwa razy dziennie smarować ale nic złego tam się nie dzieje póki co .Właśnie dziś odkryłam nowego weterynarza ech mowię Wam tak profesjonalnie nie pamiętam by nas ktoś przyjął. I do tego tanio :wink: Co p. Wet. mówiła z czego ta łapka bolała co było powodem. Fajnie, że Ci spasowali młodzi lek wet. Trzeba przyznać. że bardzo się starają. :lol: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 A z tą łapką było tak ,że wczoraj na spacerku cos ją użarło i zrobił się krwiak z ropnym czopem .Sama to zdezynfekowalam i czekałam na dzisiejszą wizytę .Jeszcze wczoraj do wieczora ją bardzo bolała bo wogole na nią nie stawała a dziś rano już było dobrze .Pani doktor należy do takich rozsądnych jak widzę więc tylko maść i obserwować .A Mała nic sobie nie robiła z tej wizyty i broiła w gabinecie jak glupolek .Acha jeszcze dostałyśmy trochę przysmaków :)
Alutka Posted June 20, 2005 Posted June 20, 2005 8) Ja tam jeszcze nie byłam ale słyszałam same superlatywy. To fantastycznie, że mamy tylu utalentowanych wetów, którzy leczą z sercem, stosunkowo tanio i najważniesze skutecznie.! :Rose: No i jeszcze te przysmaki ?! :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted June 20, 2005 Author Posted June 20, 2005 Ale macie fajowo z tą panią wet! Kurcze, superaśne podejście- u nas na 100 % dostyałaby antybiotyk.... mam nadzieję, ze Misi szybko przejdzie. na pewno tak będzie, skoro juz szalała u pani doktor- gdyby tak Pusia podchodziła do weta bezstresowo.. Młoda dostała cebianek, syropik i odrobinę miodku, ona na działce zmokła i to dlatego pewnie...szalała ze swoim kumplem Labem i ani jej w głowie było suszenie. Musze faktycznie pomysleć o czym immunologicznie wzmacniającym.
Recommended Posts