Gośka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Karka pewnie że możesz :D Mój mąż marzy o koniu, ale ja niestety nie, ku jego ubolewaniu :wink:
Karka Posted June 17, 2005 Posted June 17, 2005 Ciekawe czy po tylu latach utrzymałabym się w siodle :hmmmm: fajnie byłoby spróbować :P
BiBi Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Gosia, a gdzie Twoja siostra mieszka? Koń to moje marzenie od dzieciństwa i może teraz przy Mariannie się spełni :wink: Na początek chociaż nauka jazdy na nim, a później kto wie, może i na własność :wink: :D Warunki ku temu mamy :D :D :D
Gosia_i_Luka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Mi się zawsze marzył albo kucyk (taki, co by jak pies luzem po ogrodzie mógł biegać), najlepiej walijski kuc górski :lol: strasznie urocze :lol: : albo zimnokrwisty koniszon 8) :lol: Np. taki maciupki shire http://www.heavyhorses.pwp.blueyonder.co.uk/heavyhorses/images/1167.jpg
Agnieszka76 Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 Nasza Gosia jest mistrzynią w ubarwianiu topiku bolońskiego o inne zwierzątka! :klacz: Alutka, miaąłś rację o kilkanaście postów wczesniej z tym bidulem Pusiem...tu trzeba kierować sie nie tylko sercem- faktycznie, pojawi się dziecko czy coś innego sie wydarzy i co wtedy? A jak Pusia by go nie zaakceptowała... Pojawił sie nowy temat o pudliczce poszukującej domu...nawet tam nie zaglądam :cry:
Agnieszka76 Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 Nie no..oczywiście musiałam wejść i zobaczyć...jaka śliczna ta sunia, matko... :cry: jak mi jej żal...
Gosia_i_Luka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Agnieszka - jeśli planujesz drugiego psa, to bierz go teraz - póki Pusia jest młoda i póki nie "wrosło" w nią przekonanie, że jest jedyna i najważniejsza! Ja widzę po Luce - u nas druga dorosła suka nie przejdzie, nie ma takiej możliwości. Ewentualnie dorosły, mały pies, ale też nie obyłoby się bez awantur i ostrego ustawiania. Coraz częściej się zastanawiam, czy udałoby mi się pogodzić Lukę ze szczeniakiem (szczególnie dużej czy średniej rasy - deer, belg) i coraz częściej zastanawiam się, czy wogóle jest sens brać do niej drugiego psa, jak już, to może jakiegoś mniejszego i łagodnego - whippet? Bo jednak z suką belga, która zacznie podrastać i kombinować mogłyby być problemy... A na psa-belga nie czuję się na siłach... Tak więc, Aga, zwłaszcza, że Wy rozpieszczacie Pusię (tak jak my Lukę :roll: ), mogą być za jakiś czas problemy z zaakceptowaniem drugiego psa.
Agnieszka76 Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 Widzisz Gosia, ja bym chętnie wzięła drugiego psa, ale Irek jest temu przeciwny, a nie mogę go do niczego zmuszać....poza tym wiesz, ja juz jestem starsza pani, moze niedługo nadejdzie czas, by pomysłeć o dzieciach... :wink: póki co przyjdzie nam sie wstrzymać, choc oczywiście w przyszłości chciałabym miec taki mały zwierzyniec w domku :D
Gośka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 [quote name='BiBi']Gosia, a gdzie Twoja siostra mieszka? Koń to moje marzenie od dzieciństwa i może teraz przy Mariannie się spełni :wink: Na początek chociaż nauka jazdy na nim, a później kto wie, może i na własność :wink: :D Warunki ku temu mamy :D :D :D Moja siostra mieszka pod Skarżyskiem :D Mam nadzieję że mi wybaczycie, zdjęcia kiepskie jakościowo, ale... To w klubie Aromer pod Warszawą, gdzie moje chłopaki uprawiali woltyżerkę. Koń to Siwy ma 14 lat, uwielbia dzieciaki i ciągle żebra o cukier :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Rozumiem Cię doskonale, ja brałabym drugiego psa już dzisiaj, gdyby nie mój tata - bo mamę w dwa dni namówiłabym na takiego np. deera, a na whippeta - w dwie minuty :lol: . Poza tym nigdy już chyba nie będę miała tyle wolnego czasu, co na tych studiach (wyłączając sesję :wink: ) - a jestem świadoma, że z każdym miesiącem, z każdym rokiem będzie Luce coraz trudniej zaakceptować nowego domownika... :roll:
Agnieszka76 Posted June 18, 2005 Author Posted June 18, 2005 No własnie, tak to jest, jak sie zaczyna pracownac- choć ja na studiach dawałąm mnóstwo korków i też zbyt duzo czasu nie miałam...tak to jest w życiu, ze trzeba starać sie dokonywać mądrych wyborów. No i jeszcze coś- jednego małego psa mozesz wszedzie z sobą zabrać, z kotem , który jest nieszczęśliwy poza swoim domkiem jest gorzej, nie zawsze też na kwaterach lub campingach chcą przyjmować dużego psa. Fajnie jest, jak masz zwierzaka z kim zostawić i te zwierz hetnie zostaje z tym kimś- w przypadku naszej Pusi to niemożliwe, ona akceptuje bycie tylko z nami, a już najlepiej, jak jesteśmy oboje jednoczesnie- na wczasach piszczała nawet , jak szłam do toalety....tak ja rozpieściliśmy :oops:
BiBi Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 [quote name='Gośka'] Moja siostra mieszka pod Skarżyskiem :D Mam nadzieję że mi wybaczycie, zdjęcia kiepskie jakościowo, ale... To w klubie Aromer pod Warszawą, gdzie moje chłopaki uprawiali woltyżerkę. Koń to Siwy ma 14 lat, uwielbia dzieciaki i ciągle żebra o cukier :wink: Super :D :D :D Nie sądziłam, że chodzi o woltyżerkę :o Myślałam, że piszesz o takim hop, siup, hop, siup :wink: :D W Szilvasvarad był pokaz woltyżerki w wykonaniu dzieciaków. Byłam pod wrażeniem :D :D :D
Alutka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 góral napisał(a):Ale BOOOOOOOSKIE koniki :D Prawda ! Cudowne ! :ylsuper: :oops: A u nas znowu pada deszcz. Ja mam kaca moralnego :help1: :D dobrego nigdy za wiele
BiBi Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Aż sie oglądnęłam w stronę w okna. U nas nie pada i mam nadzieję, ze tak pozostanie :roll:
BiBi Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 [quote name='góral']Ale BOOOOOOOSKIE koniki :D To był jeden boski konik :wink: Więcej takich boskich koników już kiedyś wklejałam, ale wkleję jeszcze raz :wink: choć jedno :wink: :D Można było nawet podotykać :D
Gośka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Mateusz też w zeszłym roku był na zawodach woltyżerki w Poznaniu, ich drużyna zajęła I miejsce w swojej kategorii. Dziewczyny kótre ich uczyły były dwukrotnymi mistrzyniami świata !!
Karka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 Ale BiBi wklejasz tu śliczne obrazki :angel: Mam cichą nadzieję ,że jak już ten konik zamieszka u Was to Marianna się choć trochę podzieli :wink: Aga i Gosia Wasze podejście jest bardzo racjonalne i rozsądne jeśli chodzi o wzięcie drugiego psiaka do domu. Jeden pies to już duża odpowiedzialność a dwa jeszcze wieksza.Zawsze trzeba się liczyć z tym ,że być może nie będą się zgadzały ze sobą a wtedy bardzo trudno żyje się ze zwierzakami toczącymi "wojnę" :roll: U nas jeszcze nie pada ...
góral Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 spiesz się z wieczornym spacerkiem, bo kto wie gdzie ta chmura się udała :wink: , może jest już gdzieś niedaleko
Karka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 No dopiero co wróciliśmy do domu po całodziennym wypadzie więc niech sobie pada ale taaak za dwie godzinki może :roll:
Alutka Posted June 18, 2005 Posted June 18, 2005 :Rose: Tomku ! pisz, już się nie gniewam, życie takie krótkie szkoda każdej chwili zmarnować na kłótnie Choć ! podaj mi ręce, uśmiechnij się do mnie a ja o przykrościach natychmiast zapomnę ! :Rose: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 :question: :question: :question: Co ? S T R A J K ? :question: :D Dobrego nigdy za wiele
Recommended Posts