Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 [quote name='Gosia&Luka']No jasne, że miłe. Szczególnie dla suczki, która często nie ma nic do gadania. [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/chytry.gif[/img No, nie, jeszcze by gadać chciała :lol: :wink:
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Karka - lenie leniwie leżące luzem są..., są..., są... lewkowe wprost! :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P :P
Gośka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Moje pudlaste też się wygrzewają- komfortowo na huśtawce :wink: Jak widać u nas upał też niemiłosierny, duszno i żar z nieba się leje, pewnie zaraz dojdzie burza i do nas.
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 deszcz je uśpił wszystkie padły plackiem :wink: zresztą mnie też niewiele trzeba by klapnąć a muszę sie skupić i coś napisać ważnego a tu nijak nie ma natchnienia :nonono2:
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Gosia właśnie widziałam przed chwilą te fotki na pudlach , Mafinka zachwycająca :) w niebieskim jej do pysiorka :wink: z Billem chyba się najlepiej dogadują 8)
Gośka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Jakoś pudle tak mają, że sie razem trzymają :D Mercedes z Fordem też zawsze razem :cry: Lhasa nie mają takiego stadnego instynktu, one najchętniej leżą w pobliżu :wink: Dziewczyny razem szaleją, ale odpoczywają z daleka od siebie.
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 a to tak jak moje zawsze w grupie poprzytulane lubią leżeć do siebie albo ... do mnie , bardzo rzadko zdarza się by leżały w pojedynkę .Jak kombinują to też większą bandą :wink:
Gośka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Fajnie było widać na klubowej jak pudle się razem bawią, ze sobą owszem, ale jak zobaczyły na horyzoncie sznaucerka to całą banda poleciały go obszczekać :wink:
Agnieszka76 Posted June 15, 2005 Author Posted June 15, 2005 Uuuuuu...Karka, to ja widze że w Beskidach to ciegiem tylko pada i pada :( Źle bardzo... Jutro jedziemy po gatki dla Pusi bo ktoś nas o to, o czym mówi od niedawna wiele Waszych postów w końcu posądzi...mała wogóle nie ma instynktu samoczyszczenia :( A mnie zaczynają juz nawiedzać koszmary o sterylce..gdyby to nie zabrzmiało dziwnie napisałabym, ze z chęcią wziełabym to na siebie... :-?
Alutka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 :angeoooooooooooooooooo Witaj Karinko ! Co u Ciebie był jakiś oszust ? Co się stało ? Mam nadzieję, że juz wszystko dobrze ? Mnie Kraków zdołował jak zobaczyłam stawkę i wystawców. :agrue: To już chyba moje ostatnie wystawianie Myszki. Ciekawe czy sędzina zdoła sie uporać do czasu konkurencji finałowych. Idziemy ostatni, wiec wystarczy nam jechać koło południa, tylko nie wiem czy nerwowo wydolę. :black: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Aga ja używam dla swoich dziewczyn zwykłych dziecięcych, małych rajstopek w czasie cieczki plus cieniutkie wkładki higieniczne przecięte na pół :roll: taniej mi to wychodzi aniżeli psie majteczki :wink: nie każda suczka bardzo dba o swoją czystość więc trzeba troszkę pomóc 8) Tak Alutka miałam przebój z pewnym oszustem ale już mam dużą wprawę w walce z przeciwnościami losu i sobie poradziłam :) Pozatym mam wokół siebie kilka serdecznych dobrych duszków więc łatwiej wychodzi się na prostą :fadein: Nie ma co się martwić Krakowem jak nie" Kraków to Maków'' i znów będzie dobrze. Przecież wystawy to taki nałóg z którego ciężko się uwolnić prawda? :wink: I co by Alutka z panem Alutkiem robili gdyby zrezygnowali z wystaw hę :question: Przecież to frajda całe przygotowanie do wystawy , spotkanie ze znajomymi ,trochę adrealinki na ringu ... nawet jak nie pójdzie po naszej myśli.W końcu mamy nasze psy nie tylko po to by wygrywały ale by mogły nas cieszyć na codzień swoją obecnością . Wygrana to tylko miły dodatek 8)
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Karka, nie znikaj jeszcze. Bedę mógł pisać za kilkanaście minut :wink:
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Widzę, że jeszcze Eklerek grasuje :wink: Karka - dawaj tu oszusta! Na pniocek z nim! Deklaruję swoje lekarstwo na takich - piąchopirynę :wink: Albo godnościom go i kultorom osobistom :wink: Carmen po wizycie u Pani Wet ( w przepaskudnej Stalowej Woli), reanimacja białego koloru białek rozpoczęta. Wczoraj na spacerze coś ją tak uchlało w niucha, że straciła siły witalne na parę godzin. Chyba jakiś pająk. Żarty żartami, ale trochę strachu było.
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Może Eklerek zajrzy do nas przed spankiem :roll: Hop, Hop Eklerku dziś jesteśmy :P Tomek obserwuj małą. Moja Ayka ma uczulenie na latające paskudztwa pszczoły , osy i inne gdy ją tylko ukąsi jakaś bestia to zaraz puchnie i traci przytomność. Kilka razy w szaleńczym strachu gnałam z nią do weta bo myślałam ,że ją stracę :(
Karka Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Może wybrał Twoje miasto z nadzieją na spotkanie z Tobą Ania :wink: :)
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 No i prosżę - Chińska Anka Woo z miasta rowerów - złośliwie ukąsi, a Karka znajdzie jakąś miłą(?) opcję :wink: Anka - w Nisku jest wszystko!!! Wybraliśmy weta w Stalowej z litości, żeby mu (jej) interes nie upadł :evilbat:
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Jasne, Anka. Klechy też swoje wiedziały jak im Kopernik mówił, że to Ziemia się kręci wokół Słońca, a nie odwrotnie. :wink:
AnkaW Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 O, mysle że my się w końcu spotkamy :lol: i to w sierpniu w Rzeszowie.
Tomek67 Posted June 15, 2005 Posted June 15, 2005 Karka napisał(a):No Ania przecież byłoby to fajne spotkanie :D No nie wiem? :-? Bo Gizmol rzucił by się gwałcić Carmen, a Anka na mnie :lol:
Recommended Posts