Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 "anii" napisał(a):[quote name='Tomek67'] Wiesz... Taka krotka nazwa, mogla mi gdzies umknac. :P Kiedys na zywca widzialam taka jasna sunke puli w tak zwanym srodowisku naturalnym, czyli na spacerku ;) Bardzo urocze stworzenie, a jakie powsciagliwe. 8) A z ciekawosci zapytam, ile jest hodowli puli w Polsce?! Krótka nazwa i pies mały :P Się nie dziwię. Ale, że spotkałaś powściągliwą puli,to się jednak zdziwię :o We wszystkich charakterystykach doczytałem się, że rasę tą wyróżnia nadmierna szczekliwość :P Co do hodowli polskich, to nie wiem, czy jest jakaś aktywna. Jest suczka w Krakowie i druga w okolicy, ale w katalogach wystawowych doszukałem się puli sporadycznie. Bardzo sporadycznie. I chyba większość zagramanicznych. Ale jeśli będzie miał być to puli, to nie ma problemu. Przywiozę z Węgier. :P
anii Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Tomek67 napisał(a):Krótka nazwa i pies mały :P Się nie dziwię. Ale, że spotkałaś powściągliwą puli,to się jednak zdziwię :o We wszystkich charakterystykach doczytałem się, że rasę tą wyróżnia nadmierna szczekliwość :P To byla nad wyraz spokojna suczka. Grzeczna, raczej nieufna, byla jeszcze dosc mloda, miala z 1,5 roku. Spotkanie mialo miejsce w Warszawie i z tego co pamietam to wlasciciele ja wystawiali.
Violonczela Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Ja mam bardzo dobre psy stróżująco-obronne: - Korka l.13,5 gryzie fałszych ludzi po nogach, a tych o wielkim sercu akceptuje bez zastrzeżeń. Dodatkowa opcja to że można jej powiedzieć kogo ma nie lubić, np. uwielbia mojego męża ale jak powiem że pan nas nie kocha to wszystkie ząbki są przygotowane do ataku (trochę ich ubyło) - Melka l. 8pilnuje żeby żaden obcy pies nie wchodził do sypialni bo marny jego los niezależnie od wielkości. Myślę, że potencjalnych włamywaczy całkowicie miałby ręce zajęte wymuszonym głaskanie przez Melkę. Przy gwałtownych ruchach wygryza dziury w nogawkach. Młoda (nie całe 2 l.)jeszcze nie wie jakiej techniki używać czy babci czy mamusi, to się jeszcze okaże. Wogóle to mam alarm co by mi nikt nie ukradł moich panienek :lol: a jak by próbowa oj to wtedy ja wkraczam do akcji :2gunfire: Jak wam się podoba moja drużyna stróżująco-obronna? ____________________ Pozdr.Violonczela
Eclairs Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Violonczela napisał(a): Jak wam się podoba moja drużyna stróżująco-obronna? Bardzo mi się podoba. Grunt to zalizać! Eklersik też broni naszego domku w ten niezawodny sposób. Właśnie wczoraj rozmawialiśmy o tym z TZ. Zanim włamywacz przywitałby się ze szczeniakiem, wygłaskał go i uspokoił i mógł zacząć "pracować" to ja wróciłabym chyba z dwutygodniowych wczasów. :lol: :lol: Ś.p. Nadirek (poprzedni erdelek) miał wypracowaną jeszcze lepszą metodę. Cały dzień leżał pod drzwiami wejściowymi i nic nie mogło go ruszyć. Żeby otworzyć trzwi trzeba było się napocić i przesunąć śpiocha. A on nawet oka nie otworzył :lol:
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Violonczela napisał(a): wszystkie ząbki są przygotowane do ataku (trochę ich ubyło) Jak wam się podoba moja drużyna stróżująco-obronna? ____________________ Pozdr.Violonczela A komu ząbków ubyło - mężowi czy Korce :lol: A drużyna wojów się nam bardzo podoba :P A wroga wypatrują znad morza czy z lądu? :wink:
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Eclairs napisał(a):Violonczela napisał(a): Jak wam się podoba moja drużyna stróżująco-obronna? Bardzo mi się podoba. Grunt to zalizać! :lol: No, nie. Co tak wszystkich jęzory świerzbią :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Eee tam, bobka zawsze przecież można ostrzyc! 8) Tomek? A właściwie jakie będzie przeznaczenie tego drugiego psa? I gdzie będzie mieszkał - na podwórku, czy w domu? I czy planujesz go szkolić? I czy masz jakieś doświadczenie w wychowywaniu psów (Carmen się nie liczy, bo szczeniara jeszcze 8) )? Wiesz, dobrze, że zrezygnowałeś z komondora, bo wbrew pozorom to trudny pies, o silnym, dominującym charakterze, twardy i uparty, trzeba wiedzieć, jak z takim psem postępować. Portugalczyk nie nadaje się na psa podwórzowego, no i nie obroni domu, chyba że tak jak Eklers :lol:. Jesli chcesz trzymać psa na podwórku, najlepiej nadają się do tego kaukazy, podhalany, azjaty - ale to psy wymagające solidnego wychowania "od podstaw", dominujące, charakterne, raczej nie dla kogoś niedoświadczonego. Tak więc pozostaje bergamasek - może mieszkać na podwórku, no i dodatkowo jest świetnym psem rodzinnym! :D To kiedy szczeniaczek?? :wink: :lol: :lol:
Violonczela Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Mój seterek rozpłaszczał gości na ścianie i dawał buzi. Dla szczególnych gości miał jeszcze w zanadrzu uśmiech nr 3 czyli cała klawiatura na wieszchu. Jak ktoś się nie zdążył zorientować to padał na zawał. Podejrzane osobniki były traktowane bardzo poważnie tak jakby to zrobił bardzo groźny rotek _______________ Pozdr.Violonczela
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 [quote name='Violonczela']Jak wam się podoba moja drużyna stróżująco-obronna? No fantastyczna! :lol: Niemalże jak moja! :evilbat: :lol: Swoją drogą przypomniało mi się, jak 2 lata temu byłam z Luką u koleżanki na wakacjach. Jej 12 letni brat spytał mnie, co to jest za rasa, ta Luka. Na co ja przez dobre 10 minut opowiadałam mu, że to jest "biały pies na niedźwiedzie" - że tą rasę wyhodowali Eskimosi i trzymają po 20 psów w swoich igloo i chodzą z nimi na polowania na niedźwiedzie. Pokazałam mu Luki ogon - że tak naprawdę jest długi, ale skręcony nad grzbietem, pokazałam, jaka sierść jest gęsta i puchata, a łapy szerokie - wszsytko po to, aby niedźwiedź patrząc na tego małego psa myślał, że to jest mały niedźwiadek. Wtedy podchodzi coraz bliżej i bliżej, a wówczas Eskimos wypuszcza pozostałe psy, które oblepiają niedźwiedziowi szyję, wgryzając się w nią. 20 psów zabija niedźwiedzia polarnego w 3 do 5 minut. I on słuchał uważnie i... mi uwierzył!! :o :lol: :lol: Siedział zafascynowany, a potem się Luki bał. :evilbat: :lol: :lol: :lol: ps. Tomek - a nie myślałeś o nowofundlandzie, leonbergerze albo landseerze? Super psy! :D ps.2 - zobaczcie, szczeniaczek puli!! :angel: :angel: :angel: http://www.magyar-immobilien.de/Robert%20Vas/Weisser%20Puli.jpg
Violonczela Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Kiedyś odwiedzili mnie policjanci, że rzekomo mam bardzo groźne psy (pudel + seter) :lol: . Oczywiście kazali wypuścić pieseczki z kuchni bo chcieli sami się przekonać. Chwila grozy bo to nigdy nie wiadomo jacy to policjancji :D i jak zareagują psiaki, ale staneły na wysokości zadania. Pudel sie przymilał bez większej wylewności. Natomiast seter staranował pierszego głową policjanta ale ten się nie ugiął, dopiero drugi był lepszym materiałem. Oczywiście seterzysko powaliło na kolana i dalsza rozmowa potoczyła się w kierunku: czym karmię, jak często kąpię i w czym itp. :lol: :lol: Potem uprzedzili mnie, że mam tzw."życzliwych", żeby była ostrożna. _____________ Pozdr.Violonczela
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Gosia - sceniorek będzie najwcześniej w przyszłym roku, jak za cukierkowatym( :evil: :evilbat: ) domkiem wybuduję równie piękny garaż z oddzielnym pomieszczeniem dla psiury ogrodowej właśnie. :wink: Nowofunland, leon i landseerek - wszystkie są OK, ale tak jakoś dusza mię ciągnie :scared: do bergola (albo puli). Przeznaczenie pieska? :hmmmm: Boh znajet i Dalajlama. U mnie ma być swobodnym, zewnętrznym opiekunem domostwa. :Dog_run: A sceniorek puli - śliczny :buzi:
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Violonczela napisał(a):Kiedyś odwiedzili mnie policjanci, że rzekomo mam bardzo groźne psy (pudel + seter) :lol: . Oczywiście kazali wypuścić pieseczki z kuchni bo chcieli sami się przekonać. Chwila grozy bo to nigdy nie wiadomo jacy to policjancji :D i jak zareagują psiaki, ale staneły na wysokości zadania. Pudel sie przymilał bez większej wylewności. Natomiast seter staranował pierszego głową policjanta ale ten się nie ugiął, dopiero drugi był lepszym materiałem. Oczywiście seterzysko powaliło na kolana i dalsza rozmowa potoczyła się w kierunku: czym karmię, jak często kąpię i w czym itp. :lol: :lol: Potem uprzedzili mnie, że mam tzw."życzliwych", żeby była ostrożna. _____________ Pozdr.Violonczela Wszystkim "życzliwym" na pohybel :evil: A policjantów należało nakarmić i wykąpać :lol: :wink:
Violonczela Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Gośka to wspaniała historia rasy. Uważam, że powinna się znaleźć we wzorcu :lol: :lol: :lol:., ale się ubawiłam :lol: :lol: :lol: Kiedyś wracałam b.późno z wystawy 2 w nocy i w pociągu okazało się że jeden facecik będzie szedł w tym samym kierunku. Zaproponowałam że razem będzie bezpiecznie, a on czy mój piesek mnie nie obroni? Musiałam szybko coś logicznego wymyśleć :onfire: , bo zdawałam sobie sprawę że jak zagada do seterka to on się zsiusia ze szczęścia i na pewno nie będzie wyglądał na groźnego. Więc wymyśliłam historyjkę o rudym i fałszywym i to kupił :lol: . Szedł ze mną ale w bezpiecznej odległości od swetra i co jakiś czas na niego spogłądał. Tak bezpiecznie dotarłam do domu. _______________ Pozdr.Violonczela
Violonczela Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Następnym razem (mam nadzieję że nie będzie) nakarmię i wykąpię. Dzięki za podpowiedź. Teraz spadam z pracy do domu :hand: ________________ Pozdr.Violonczela
Eclairs Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Kiedy mieszkałam jeszcze z rodzicami w bloku też kilka razy odwiedzili nas gliniarze i strażnicy wiejscy. ŻYCZLIWY sąsiad uprzejmie donosił, że pies codziennie po 10 godzin wyje w domu. Proponował PODCIĄĆ PSU STRUNY GŁOSOWE, nawet zbierał w bloku podpisy pod petycją. Gliniarzom i straznikom nie pomagały tłumaczenia, że pies w domu jest sam około 4 godziny więc niemożliwe żeby wył przez 10, a poza tym to nie wyje tylko najwyżej zaszczeka kiedy ktoś przechodzi pod drzwiami. Sytuacja była nieciekawa. Ale mój tata wpadł na extra pomysł. Dogadał się z jakimś nawet kumatym strażnikiem. Strażnik przyszedł do nas bardzo wcześnie rano. Siadł w pokoju i popijał herbatkę. Wszyscy rozeszliśmy się do swoich zajęć. W domu został tata, który specjalnie na tą okazję wziął urlop. Odjechał nawet przemyślnie samochodem spod okna żeby sąsiad był pewny, że nikogo nie ma w domu. Piesek grzecznie spał a panowie gadali i oglądali TV. Nagle zaczął się straszny hałas. Sąsiad rąbał czymś metalowym po rurach z kaloryfera. W domu wszystko drżało i oczywiście pies szczekał. Potem nastąpiła chwila ciszy i pies poszedł spać. Za 5 minut znowu rąbanie i szczekanie. Strażakowi nie potrzeba było nic tłumaczyć. Poszedł na górę do kochanego sąsiada. Kiedy zadzwonił do drzwi otworzył mu życzliwy z bananem na ustach i słowami "Dobrze, że tak szybko przyjechaliście. Dzwoniłem 2 minuty temu. Ten cholerny pies znowu szczeka!" Dostał mandacik za zakłócanie spokoju mieszkańców i ostrzeżenie za niepotrzebne wzywanie straży. Uspokoił się na na parę miesięcy. Ale nigdy nie zaakceptował Nadira mimo, że sam miał psa. (wyjątkowo wredną i kąśliwą sukę)Potem dowiedzieliśmy sie od innych sąsiadów, że facet nie mógł znieść, że Nadir jest rasowy, szkolony, a dotego jest championem. Zwykła ludzka zawiść.
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Co za nieżyczliwi ludzie na tym Śląsku mieszkają :evilbat: :wink:
Tomek67 Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 A gdzie się podziała nasza Karkóweczka kochana? :question: :hmmmm: :question: :hmmmm: Słoneczko ją zgrillowało za mocno? :angryy: A może nam się wiosennie zakoćkała? :iloveyou: Karinko - odezwij się lajanku! :modla: :modla: :modla:
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Karka pewnie, jak przystało na dobrą Pańciulę :lol: wzięła całe stadko na dłuuuugi spacerek, co by nie musiały w domu kwitnąć, jak np. Luka. 8) Eclairs - takich sąsiadów to tylko wystrzelać! :evil: Nie ma to jak mieszkać w bloku! :evil:
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Violonczela napisał(a):Więc wymyśliłam historyjkę o rudym i fałszywym i to kupił :lol: . Jak to mówią belgomaniacy - "rude jest wredne" :evilbat: :lol: :lol: :lol: A białe nie lepsze 8) Nie pamiętam czy już to pisałam, ale będąc z Luką na spacerku spotkałam kolegę. On spojrzał na małą raz i drugi, po czym spytał czy ona gryzie. Na co ja, że absolutnie nie gryzie, skąd mu to przyszło do głowy?? Na co on: "No bo jest mała, biała i kudłata - takie zawsze gryzą" :evilbat: 8) :lol: :lol:
Alutka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Ja nie mieszkam w bloku, ale miałam podobną historię z najbliższym sąsiadem. Stale narzekał, że jak nas nie ma to pieski szczekają. Ja nie pracuję, wieć przeważnie jestem w domu. Pewnego razu mąż wyjechał samochodem ze znajomą, a ja zostałam w domu. Nagle slyszę jakieś ludzkie szczekanie. :cooldevi: To gang oczywiście odpowiada. też szczekaniem. Psy były w domu a sąsiad pod oknem i szczeka i wyje i wydaje jakieś dziwne odgłosy ( delikatnie mówiąc ). Udało mi sie pieski zamknąć po przeciwnej stronie, żeby go niesłyszały., a on stale wył i szczekał dosyć długo to trwało zanim się zorientował. że tylko jego słychać na całą okolicę. :vamp: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 [quote name='Gosia&Luka']Karka pewnie, jak przystało na dobrą Pańciulę :lol: wzięła całe stadko na dłuuuugi spacerek, co by nie musiały w domu kwitnąć, jak np. Luka. Niestety nie prawda :nonono2: U nas pada, pada i jeszcze raz pada :x jest zimno i wogóle do bani.Wszystkie psiury śpią porozkładane na meblach i poprzytulane do siebie . Ayka leży na moich kolanach za co jestem jej wdzięczna bo od razu przyjemniej :wink: Co prawda zabrałam się wcześniej z zamiarem kukniecia na dogo a tu niespodzianka telefon nie działa :evilbat: No i dopiero od pól godziny działamy :roll: Domek Tomka śliczny mam nadzieję że pewnego dnia przeczytamy o nowym psiaku 8) tu na dogo :) Gosia ależ ty masz fantazję taką historię rasy wymyślić :lol: :lol: macie tutaj moje rude :wink: wierny przyjaciel i stróż biada temu kto chciałby zrobić krzywdę lewkom gotowa pożreć bez ostrzeżenia tak się Ayka wczoraj cieszyła chwilą bez deszczu coś wypatrzyła Mumek zmokła kura o coś prosi z nudów razem z Miśką ćwiczą tańce tiowarzyskie pod czujnym okiem mamy a po tańcach i swawolach trzeba się przespać nieważne gdzie i jak :wink: :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 Na szczęście u nas w bloku najwięcej hałasu robi nie któryś z psów, ale... synek sąsiadów! 8) Jak zacznie koncertować, to cały dom podskakuje! :lol: Moja mama ma znajomą, która ma psa, też mieszkają w bloku. No i pewnego dnia przychodzi do niej sąsiadka z dołu z pretensjami, że (UWAGA!) "pies hałasuje, bo chodzi jej nad głową!" Nerwowa jakaś, cy cuś... U nas od 2 godzin też się zadeszczyło, ale aż do wczesnego popołudnia wszyscy latali w krótkich rękawkach, a słońce prażyło z całych sił! :D Byłam w zoologicznym kupić Luce zapas przepysznych puszeczek Cesara - myślałam, że się usmażę w tramwaju... :roll: Karka - Twoje rude jest przeurocze! :angel: Pewnie w domu masz same rude włoski na meblach i dywanach? :roll: :wink: A lewki -
Gosia_i_Luka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 [quote name='Karka'][ Mumiś ma różowe podusie!! Karka, czy jemu już tak zostaną?? Bo Lukier ma czarne łapki, a nie pamiętam, czy jako puppiś miała różowe... :wink: :roll: ps. UWAGA, UWAGA! CZY KTOŚ SIĘ WYBIERA 17 LIPCA DO GDYNI NA KRAJÓWKĘ?? :D
Karka Posted June 10, 2005 Posted June 10, 2005 No tak mu już zostanie :) bo w końcu jest słodko -rozkoszny jak ten słonik :wink: tak jakoś się układa ,że chłopaki urodzone u mnie to straszne pieszczochy i przytulaki a dziewczyny to wrodzone diablice i popyrtańce :roll:
Recommended Posts