Tomek67 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Epopejka rodowodowa, zdaje sie dobiega końca :P . Właśnie zadzwonili mi szanowna małżonka (swoją drogą nauczycielom to dobrze - o 12 już w domu), że donosicielstwo dało jej rodowód Carmen. :multi:
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 :modla: K a r i n k o ! ślicznie dziękuję . Tak sobie myślę, że zrobiłabyś karierę robiąc i obrabiając fotki! Masz oko , zdolności. :klacz: :iloveyou: Wszystkim dogomaniakom, którym podobały się nasze czworonogi dziękuję za słowa uznania ! :B-fly: :D dobrego nigdy za wiele
Alfa1 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Proszę i Alutka pokazała Swoje śliczności...brawo :klacz: :smilecol:
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 :rainbowa: Alfa 1 dziękuję ślicznie za " śliczności " . :jumpie: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Ja się także cieszę ,że Alutka pokazała swój Gang wszystkim 8) I chcemy jeszcze , jeszcze zobowiązuję sie nawet do wstawienia osobiście fotek :wink: Tomek no chyba Ci z lekka ulżyło gdy szanowna małżonka zadzwonili :wink: Ja bym na twoim miejscu jeszcze sprawdziła zgodność wszelkich danych przodków skrupulatnie w tym dokumencie bo niestety bywają bardzo dziwne niespodzianki .Jesli masz kopię rodowodów rodziców Carmen to sobie sprawdź 8)
anii Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Nareszcie, nareszcie, nareszcie!!! Bichonk Alutki przeslodka, kochana i the best. :D :D Alutka, gdzie pokazesz swoja mala bichonke?! Oczywiscie reszta pieskow Alutki (to ile w koncu jest yorkow, naliczylam cztery :wink: :roll: ) i niesamowite lewki Karki, tez slodkie, ale jak wiadomo bichonki kedzierzawe rzadko sie tu pokazuja :evilbat:
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 :evilbat: Jak wiem z doświadczenia to w 3-cim i 4-tym pokoleniu nie wypisują tytułów z braku miejsca ??? ( a ja bym powiedziała delikatnie mówiąc że z wygodnictwa i lenistwa :cooldevi: Reklamacje nie pomagają :wallbash: A my tyle forsy wydajemy żeby zdobyć tytuły i po co ? Niedosypiamy, wstajemy o 3 -ciej rano. jedziemy wracamy zmęczeni i po co ? aby mieć napisane " z braku miejsca ". !!! ??? :2gunfire: :snipersm: :black: :D dobrego nigdy za wiele
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 :modla: Dzięki Anii, wiem ,ze bichonki to Twoja słabość. Moją Bazię zgłosiłam do Krakowa, w klasie weteranów. Mam zmartwienie, Bazia stała się bojażliwa wiem, że to moja wina , bo nie chodziła między ludzi. Miała do dyspozycji ogród i gości , których znała i była szczęśliwa. Trudno mi się z nią poruszać po mieście ze względu na zbyt duże zainteresowanie przechodniów no i kurz. Moja wina, moje wygodnictwo a teraz cierp ciało jak ci się n i e chciało ! :flop: :D dobrego nigdy za wiele
anii Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Ja jej sie nie dziwie, raj na ziemii, a tu pancia na wystawe chce zabierac :evilbat: Moze na poczatku krotkie spacerki poza domem?! Oj do Krakowa daleko, ale mam nadzieje, ze zdjecia beda ;) Fakt, bichonki kedzierzawe to moja slabosc, mam nadzieje takiego miec! Tylko, kto mi go ostrzyze?! :roll: Pewnie bedzie chodzil obrosniety jak owca :lol:
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 [quote="anii Oj do Krakowa daleko, ale mam nadzieje, ze zdjecia beda ;) Fakt, bichonki kedzierzawe to moja slabosc, mam nadzieje takiego miec! Tylko, kto mi go ostrzyze?! :roll: Pewnie bedzie chodzil obrosniety jak owca :lol: :nono: Nie da rady strzyc trzeba, bo by się sfilcował. Zapraszamy do nas nauczymy, pokażemy, rozwiejemy wszelkie wątpliwości ............ choć to nieco dalej niż di Krakowa. Może w ramach rekreacji ? :hand: :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 No właśnie przychylam się do próśb anii jeszcze prosimy o fotki 8) A nie ma co się przejmować wystawami co zdobyła to jej a teraz będzie dla zabawy jeździć prawda? Przyda się jej takowa rozrywka :wink:
Gosia_i_Luka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Ale mam dziś nerrrwa - wrrrr :evil: :evil: :evil: Po pierwsze - wczoraj z Luki futra wygrzebywałam dwie larwy :evil: Jakieś motyle, czy inne badziewie wlepiło się jedno w kłaki na brzuchu, a drugie w tylną łapę i się wiło! :evil: Myślałam, że tam haftnę, nie znoszę takich oślizgłych drobnoustrojów, są obleśne. Ale co zrobić - larwę z brzucha potraktowałam patykiem, no ale się rozbryzgała czymś żółtym :evil: W końcu, po 10 minutach udało mi się ją wyszarpnąć, była owinięta sierścią, więc Luka biedactwo cierpiała... :cry: Tą z nogi doniosła do domu, bo już miałam dość konkretne odruchy wymiotne... Na samą myśl robi mi się gorąco. :evil: Dzisiaj z kolei byłam z białą w mieście - jechałyśmy tramwajem. I doszłam do wniosku, że muszę z powrotem ubierać ją w kaganiec - wtedy przynajmniej nikt jej nie dotyka!! :evil: Podobna sytuacja co sprzed miesiąca - stoję z Luką na rękach, tramwaj zatrzymuje się na przystanku, wychodzi jakiś stary babsztyl :evil: i łapie moją białą łapskiem za głowę - o rany, ale się wkurzyłam! :evil: Biała się przestraszyła, ja wrzasnęłam: niech pani jej nie dotyka! Ona się boi!", a babsztyl zdziwiony - o co chodzi?? sic! Na szczęście wysiadała, ale myślałam, że sama ją tak z nienacka za ten durny kapelusz "wygłaskam" :evil: :evil: :evil: No mówię Wam- cyrk na kołach... Po trzecie - w poniedziałek mam kobylasty egzamin, na który jeszcze nic nie umiem. Czyli szykują mi się dwa wrześnie (bo ten, co miałam w piątek poszedł mi tragicznie, wyniki za tydzień) - a z ćwiczeń nie mam żadnej 3 :evilbat: :evil: Paranoja... Wakacje z bani... :cry: Zdjęcia urocze! :D
anii Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Alutka napisał(a):Zapraszamy do nas nauczymy, pokażemy, rozwiejemy wszelkie wątpliwości ............ choć to nieco dalej niż di Krakowa. Może w ramach rekreacji ? :hand: :modla: :modla: Bede miec to na uwadze :D
Karka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Gosia fajnie się takie obrzydlistwa wyciąga z długiej sierści :evilbat: wiem coś o tym -parokrotnie zdarzyło mi się wyciągać bleeee te oślizłe ślimaki z kudłów .To ci dopiero frajda brrr. No widzisz Ty miałaś powtórkę z babsztylem a ja z wrednym psem :evil: Nadbiegła sobie taka suczka onkowata i prosto szczeniaka cap!Jak ryknęłam na całe gardło to poszła w te pędy a szczenior też w te pędy ale do mnie. Naprawdę może człowieka szlag trafić na miejscu. Suka sobie lata luzem bo to od takich ludzi nieciekawych i z reguły nie jest agresywna choć ja przezornie nigdy swoich nie puszczam na bieganko gdy ona krąży po okolicy .Pech chciał ,że się zjawiła jak zjawa. Co prawda po chwili mały już gonił z powrotem jak z pieprzem i wyglądalo na to ,że to po nim spłynęło jak po kaczce :o
Tomek67 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Już mogę napisać cokolwiek. Rodowód wysłano 2 czerwca w Rzeszowie. Pokonanie 60 km zajęło więc donosicielom 5 dni. Viva Poczta Polska! :klacz: Jak przeczytałem rodowód, to widzę,że Carmen po matce jest silnie węgierska (pełne IV i III pokolenie oraz babka, reszta to knedliki), natomiast po ojcu jest bolonką rasową, czyli linia włoska (IV i III pokolenie, następne przodki już spolonizowane). No, to jesteśmy szlachta. :B-fly:
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 :B-fly: Gratuluję szlacheckiego rodowodu !!! a tytuły szlacheckie powpisywali ? To ważne ! No to mamy nowy materiał na interchampionkę :laola: :D dobrego nigdy za wiele
Tomek67 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 CHPL wpisali przy matce, ale przy ojcu już nie, a to czeski champion. Babcia - Astra Kat-Wik też jest mocno utytułowana, a nie ma nic wpisane. Tylko przy ojcu Astry (czyli pradziadku Carmen) MASCOLINO van het Vogelpark napstrykali CACIB-ów i championów. A dlaczego to ważne? PS. Sorki, doczytałem się przy ojcu Ch.Pl. :P
AnkaW Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Tomek gratuluje :lol: Mojego Gizmola jeszcze nie dotarł. Jak się wkurzę to tam zadzwonię, ale poczekam jeszcze tydzień. Nie mam kopii rodowodu rodziców, :cry: ale czy tzn. że oni tam mogli się POMYLIĆ i powpisywać innych przodków?????? :evil: Gosia nie zazdroszcze kontaktów z robalami, ja przynajmniej mam z tym spokój, nic mu się nie wplątuje :wink: :lol: :lol:
Tomek67 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Najwyżej Gizmol coś, gdzieś, jakiejś wkręci :lol: :wink: Dzięki Chineczko za gratulacje :wink:
AnkaW Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Nie za ma co. :lol: A wkręcic to on by się piorunem potrafił :oops: :D :D :D
Alutka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 [quote name='"AnkaW"'] Nie mam kopii rodowodu rodziców, :cry: ale czy tzn. że oni tam mogli się POMYLIĆ i powpisywać innych przodków?????? :evil: Nie takie pomyłki raczej się nie zdarzają. Chodzi o wpisywanie osiągnięc wystawowych przodków jak chamo. interchamp. Zwyc Klubu Zw. Polski itd. itp. Ja np. mam Zwyc Swiata w rodowodach i jestem z tego bardzo dumna, cieszy mnie to i wiem, ze pies pochodzi z dobrej hodowli i można na jego sukcesy wystawowe liczyć :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 No to gratulacje szlachcie :wink: acha te tytyły to nie są specjalnie ważne ale dobrze wiedzieć co mamy w rodowodzie czy jakieś championy czy też nie :P Co do pomyłek to bym powiedziała ,że zdarzają sie i to często .Jedna suczka wyhodowana u mnie miała tylko trzy pokolenia ze strony ojca wpisane :o a reszty niet .Widziałam rodowód psa gdzie miał przodków zupełnie innej rasy wpisanej :lol: :lol: :lol: Tak więc dobrze wiedzieć i znać rodowody przodków piesków , posiadać kopie by sobie to sprawdzić i ewentualnie oddać do poprawy taki rodowód .
Alfa1 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Kolorki też potrafią zmienić ,a Ch.dla toy pudli dostajemy,ale pudel duży, nie wiem czy nie czytają ,czy się im wydaje ,że to wszystko jedno,miałyśmy kilka takich przypadków. :evil:
Gosia_i_Luka Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Tomek - a jak tam Carmen od tej strony, że tak rzeknę, domowej, a nie wystawowej? Nic nam nie piszesz o jej pomysłach,a nie wierzę, żeby szczeniak żadnych ciekawych przygód nie miał :wink: Napisz, jak ona się Wam "wychowuje", ile już waży, co robi fajnego, co już umie?? :D
Recommended Posts