Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AnkaW napisał(a):
Czy znacie takiego sędziego Janusz Opara. Ma sędziować grzywki w Warszawie?



Znamy, jest to sędzia międzynarodowy. prowadzi długie lata
klub ras ozdobnych i do towarzystwa. Na ringu małomówny ( i dobrze )
znający doskonale rasy i co najważniejsze sprawiedliwy. :kciuki:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Alutka - jeśli Twoje psy siedzą w klateczkach, to OK, przecież ja nikomu nie każę zapinać wystawowego pudla w szelki. :roll: :wink:

Aga - zapomniałam pogratulować debiutu fryzjerskiego! :D :D :D

Zostawiam :kawka_frappe i wracam do nauki :evil:

Posted

Czy ktoś jeszcze żyje w tej spiekocie :question: ? Poza Gośką oczywiście, która chłodzi się frappującą kawką :drink1: (poprosiemy dla nas filiżaneczkę 0,5l) :modla: .
Kompleto nic się nie chce w takiej duchocie i w takich sytuacjach nie mogę się nadziwić Murzynom - że też im się chce, bez względu na temperaturę, nabijać wskaźniki demograficzne? :niewiem: :lol: :wink:

Posted

Marianna chlapie się w basenie i patrząc na nią zaraz mi chłodniej.
Psiury porozkładały się w cieniu i jest ok.
Obiad to pewno zrobię na 20-tą,bo kto by teraz jadł :roll:
Siłę to tylko ma Niunia-stoi w pełnym słońcu na samochodzie,obszczekując wszystko co się rusza,ale Niunia jako dwurasowiec,ma wielką potencje. :evil:

Posted

Witajcie! Pusia też ledwo dycha, bylismy dziś w lesie łagiewnickim- chyba się jej coś od upału z głową zrobiło, chociaż siedziałą w cieniu, bo na ludzi zaczęła szczekać :o
Jak ona zniesie ten pobyt w górach, jeśli bedą takie temperatury to sama nie wiem...

Posted

Śliczna lalleczka 8)
Czekamy na chłodniejszy ciut wieczór by wyjść w końcu na dłuższy spacerek , nie ma to jak mieszkanie w starej kamienicy upalu prawie się nie odczuwa :wink:

Posted

Karka, aaale masz dobrze! My mieszkamy na strychu :wink: W dodatku mój pokój jest na piętrze, więc już masksymalnie na górze - podczas upałów przeprowadzam się na kanapę do salonu, bo u mnie możnaby urządzić saunę :-? Nawet w ciągu dnia tam nie wchodzę, chyba że po coś ważnego - żar tropików :-?

A na deser:
http://www.au.poznan.pl/~bociany/
:lol:

I jeszcze jedno zdjęcie :D
http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/3182176
i jeszcze jedno - wprawdzie nie bichon, ale... sami zobaczcie 8) :lol:
http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/3181251

Posted

No to Ci nie zazdroszczę :( musi Ci nieźle grzać :fadein: U nas za to w upały chłodniutko i przyjemnie .
Fotki superaśne 8)
Dziś moje bąki po raz pierwszy miały strasszzszne przeżycie , długo udawało mi się je uchronić przed taką sytuacją ale dziś niestety nie :x
Idziemy sobie na siusiu a tu pani z jednej kamienicy wychodzi z mixem rottka suczką , która jak zobaczyła maluchy z wielkim rykiem rzuciała się w naszą stronę :evil: Małe w szoku bo dotąd każdy napotkany pies traktował je przyjaźnie lub obojętnie .Troszkę się boję czy po tym spotkaniu nie zaczną panikować na widok każdego dużego psa :(

Posted

Mam jeszcze takiego maltanka:
http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/3171054
i mała metamorfoza :wink:
http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/3169518

Karka - to niedobrze, że maluchy zostały tak brutalnie przestraszone. :cry: Niestety takich sytuacji przy najlepszych chęciach nie sposób przewidzieć... Moja biała wielokrotnie została tak przestraszona - przez duże, dorosłe psy i duże szczeniaki - ostatnio chyba nawet opisywałam, jak została przygnieciona przez szczeniaka husky z kompletnie bezmózgowym właścicielem, który nie umiał przytrzymać na smyczy własnego psa - musiałam sama tą smycz chwycić i usadzić mały taran :-?

Posted

O rany wróciliśmy, spiekota nieziemska, zamiast autobusu podstawili busa, ciasno i gorąco, Gizmo kręcił się na kolanach jak smród po gaciach. U teściowej 2 suki w końcowej fazie cieczkowej to Gizmo mało szału nie dostał, a one juz tylko zębiska na niego szczezyły. N a szczęście nie gryzą. W drodze powrotnej Gizmo odmówił posłuszeństwa i połozył się na asfalcie, musiałam go nieść na przystanek. Calusieńki czas nie wypił ani kropelki wody, podstawiałam mu to uciekał, musiałam go chłodzić zewnętrznie :evilbat: teraz śpi jak zabity.

Cieszę się że sędzia jest ok, może jeszcze mi się uda zgłosić go na tą wystawę :-?

Posted

Niestety starałam się bardzo dotąd by male nie doznały złych doświadczeń podczas wczesnego dzieciństwa tym bardziej ,że lewki to psy raczej o wrażliwiej psychice i pamiętliwe :( No nic wieczorkiem pójdziemy na spacer to możemy napotkamy jakiegoś psiaka i zobaczę jaka bedzie reakcja.Mnóstwo ludzi jest bardzo nieodpowiedzialnych a właścicielom duzych psów to już wogole nie chce się myśleć. Co gorsza owa pani puszcza luzem te suczkę i często przychodzi na zieleniec gdzie i my chodzimy.Zawsze muszę miec oczy szeroko otwarte by nas nie zaskoczyła.
Ania wykończyłąś Gizmola :lol: :lol: :lol:
Te fotki są świetne na tej stronce , można sporo czasu stracić na ich oglądaniu :wink:

Posted

Gosia, Pusia ma teraz taki fry- hihi, takie same ma "schody"
Własnie przeżylismy operacje wyciągania kleszcza..obrzydliwy stwór wpił się pusi w ..no..człowiek ma w tym miejscu pachę, ale wylazł..mam nadzieje, ze nie wstrzyknął jej trucizny jakiejś..jak go wyciągnęłam, to g..jeszcze żyło..brrr

Posted

Proszę, jaka zalotka 8)
http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/3139049

Aga - brrrr..... z kleszczami trzeba uważać. :-? Biegnij jutro do weta po Frontline albo Kiltix, albo cokolwiek. I obserwuj Pusię w najbliższych dniach. Czy nie osłabnie itd... (puk, puk!!!).
Luka miała raz w życiu kleszcza, ale i tak nosi niemal non stop obrożę Kiltix - lepiej dmuchać na zimne!

Karka - zgadzam się, niektórzy właściciele to :evil: kompletni debile :evil: Ja na każdym spacerze mam oczy wkoło głowy mimo że raczej u mnie na osiedlu z psami jest OK, raczej nie ma takich mega agresorów, a jak są, to na smyczy.

Posted

Wiem, Gosia, będziemy uważać...
Przed wyjazdem Pusia dostanie Fraontline bezapelacyjnie!
mam nadzieje, ze jej po tym potworze nic nie będzie...
Ufff..no to koniec kolejnego upalnego dnia

Posted

Do czorta z tą pogądą, kocham lato ale bez przesady, w dzień upał, wieczorem poszliśmy na błonia żeby sobie pobiegały to z nowu stada komarów nie dają żyć, żywcem człowieka i psiaki chlają.
A kleszcze to straszne paskudztwo, Gizmo miał jednego w tamtym roku. Na szczęście weterynarze u nas mówią że są zdrowe, nie było przypadku choroby psów po ugryzieniu kleszcza.

Posted

Do czorta z tą pogądą, kocham lato ale bez przesady, w dzień upał, wieczorem poszliśmy na błonia żeby sobie pobiegały to z nowu stada komarów nie dają żyć, żywcem człowieka i psiaki chlają.
A kleszcze to straszne paskudztwo, Gizmo miał jednego w tamtym roku. Na szczęście weterynarze u nas mówią że są zdrowe, nie było przypadku choroby psów po ugryzieniu kleszcza.

Posted

Ania, właśnie- jak coś jest z kleszczami nie tak, to weci wiedzą? Bo ja sie martwie o Pusińską, ale z drugiej strony- jestem rasowym usuwaczem kleszczy więc chyba ok będzie...Pusionera obetniemy chyba na łysego pudla - miniaturę, bo jej to krótkowłosie wyraźnie służy..gdyby miała takie kłaczki jak przez postrzyżynami to chyba bym tego insekta za miesiąc znalazła..

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...