Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:handy: Tomku! mam nadzieję, że co do trasy na Bytom już sobie
wszystko poukładałeś i jest wszystko jasne. :bigok:
Eclairs mieszka blisko Bytomia to napewno chetnie udzieli Ci
wszelkich informacji i rozwieje wszelkie Twoje ewentualne
wątpliwości. :puppydog:
:sweetCyb: Na nas zawsze możesz liczyć! :happy1:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Agnieszka76 napisał(a):
My idziemy na polkowe siku! :D



:question: No co wszyscy siku robicie, a może lulu ? :sleep2:





:D dobrego nigdy za wiele

Posted

:laugh2_2: Ano futeralik - ochraniacz już przerobiliśmy i mamy za sobą
przyszedł czas na p a s ( cnoty ?) dla suczek jak napisała Gosia
mniejwięcej wygląda tak : jest to pasek zapinany na zamek :evil_lol:
z jednej strony (pilnuje ) karabińczyk a z drugiej ma wtyczkę !!!!





:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Alfa1 napisał(a):
:hmmmm: Myślę ,że oglądają półfinały Eurowizji :B-fly:

Masz rację - oglądałam :o
Ale wstyd :( Ale obciach :chainsaw:
Kończ waszmość i wstydu oszczędź!!!

Posted

No, ja nie oglądałem, bo padłem spać. Zrobiliśmy sporo zakupów meblowo-oświetleniowych do nowego domku i robiłem za montera. :chainsaw:
Alutka - z Bytomiem sobie poradzę, tak czy inaczej. Dzięki :buzi: . Z pomocy Eklerka nie skorzystam, bo to jest co nieco złośliwe stworzonko i jeszcze na Berdyczów mnie wywiedzie. :shake: :wink:
Agnieszka - nie wolno sikać publicznie. :nono: :wink:

Posted

Witam wszystkich! Mam takiego grata a nie komp w pracy , ze mnie wywaliło... 0X
Tomek- masz rację, szkoda, ze o zakazie publicznego sikania nie wiedzą okoliczne menele, mieszkające w moich okolicach..powinno sie ich powybijać. :2gunfire:
Gosia, bezpieczeństwo jest najważniejsze- mój mąż miał ostatnio poważną stłuczkę, gdyby był wtedy z nim pies..nie chcemi sie nawet o tym myśleć...zwłaszcza , ze Irek prawie wszędzie ją z sobą bierze..dlatego pasy sa ABSOLUTNIE KONIECZNE.
Miłego dnia wszystkm :D

Posted

[quote name='Tomek67'] Z pomocy Eklerka nie skorzystam, bo to jest co nieco złośliwe stworzonko i jeszcze na Berdyczów mnie wywiedzie. :shake: :wink:
Tomek nie załamuj mnie! :o Ja złośliwa? Ja? :o :confused:
Ja dla ciebie to ... :wink:
Od piątej rano stałabym na rondzie w Katowicach z flagą :terazpol: i wskazywała drogę do Bytomia! Mogłabym cię osobiście popilotować i nawet dałabym ci fory :wink: przy ewentualnym wyścigu!
Ale jak nie, to NIE! :nonono2:

Posted

"Eclairs" napisał(a):
[quote name='Tomek67']
Tomek nie załamuj mnie! :o Ja złośliwa? Ja? :o :confused:
Ja dla ciebie to ... :wink:

Patrzcie jak się wypiera! Jak żaba błota! Nie dość, że złośliwe, to jeszcze fałszywe :wink: ! Nieładnie :nono: ! A ja Cie tak lubię Eklerku :buzi: ! Jak wszystkie zresztą żaby z tego topiku. :buzi:
I nie 48 a 47 godzin! :nerwy:

Posted

:cooldevi: Nie ten grożny, kto miota się i dąsa
gniew błyśnie i przeminie, a milczek ukąsa.


:beerchug:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

:agrue: Po rannych interwencjach na Poczcie otrzymałam
telefoniczną wiadomość, że list z Bytomia dotarł i dziś ok godz !6 stej
zostanie doręczony. :Cool!: Jeszcze się nie cieszę, bo go nie mam.
Co by było gdyby się nie szukało. Po Waszych i moim poście widać
jak pracuje Polska Poczta !!!! :evilbat: Nieładnie prawda ?

:question: Kto policzy za ile godzin Tomek rozpocznie wystawianie ?


:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Ale nam na topiku poetka wyrosła :lol: Nie dość, że pisze ładnie, to jeszcze mądrze :klacz: :klacz: :klacz: I nawet Poczta Polska drży przed nią :snipersm: :vamp:
Tomkowi zostały 43 godziny z małym haczykiem :wink:

Posted

:modla: Piękne dzięki Eclairs za komplementy i za wyliczenie
godzin widzę , że Ty nie tylko dowcipnie piszesz to i dobrze liczysz.
Brawo ! :silly:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

:( Muszę Was zmartwić ani poetka ani fraszkopisarka, tylko kieduś
kiedyś bardzo dawno temu wierszokletka. Było , minęło. :clown:


:wink: Już się nie gniewajcie, życie takie krótkie
szkoda każdej chwili marnować na kłótnie ! :buzi:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

[quote name='"Tomek67"']
Nie 47 z haczykiem, tylko 47 bez haczyka :nerwy:

Kiedyś o ile dobrze pamiętam Fogg śpiewał piosenkę
" Ach Tomasz, ach Tomasz ach powiedz gdzie Ty to masz "..........

:smilecol: powiesiłeś na haczuku nr 47 ??? Nic nie rozumiem



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Luczka mi się pochorowała wczoraj :cry: Zjadła w KFC dwie frytki i wieczorem dostała niestrawności :cry: Nahaftowała nawet w swoim koszyku :o , a to jest jej oaza bezpieczeństwa i nigdy nie wymiotowała na swoim miejscu, ani na łóżku - zawsze szła na dywanik... Brzuszek ją bolał, trzęsła się, miała temperaturę (ziajała)... Nie spałam do pierwszej, ale jak zwymiotowała, od razu poczuła się lepiej, choć muszę przyznać, że szukałam na niej kleszcza (bałam się, że może to być babeszjoza albo cuś :-? ). Na całe szczęście już dziś jest całkowicie OK, czyli miała zwykłą niestrawność. Ufff... Za to mnie cały dzień brzuch boli - myślę, że te frytki były na jakimś starym oleju smażone :evil: :evil: :evil:


Alutka - :thumbs:

Posted

:cry: To nie było miłe, na szczęście dobrze się skończyło.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby wino było tak stare, jak olej na, którym
były smazone frytki, a olej tak świeży jak wino. Nieprawdaż.?




:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Dobrze że z Luczką już w porządku. Gosia przy babeszjozie pies nie wymiotuje, jest bardzo słaby, zatacza się, sika krwią. Przeżyłam już 4 babeszjozy u moich psów, koszmar :cry: Może jej sie ten frytek przykleił gdzieś do żołądka, albo go nie pogryzła dobrze tylko łyknęła i staną jej w przełyku. Dobrze że już jej przeszło.

Posted

Ale tu ostatnio nerwowo i wesoło :lol: :lol:
Ciekawe co będzie jutro.
Gosia współczuje, bo jak się coś z psem dzieje to człowiek gupieje /o teraz i mnie się rymneło/, nie wiadomo co robić jak pomóc.
Odpukać Gizmo je w s z y s t k o i na szczęście takie rzeczy go nie biorą - odporna bestia. Ziemniaki uwielbia pod postacią frytek i jako placki ziemniaczane. :lol:

Posted

Pusia zjadła dziś dwie ziemniaczane prażynki :oops: a miałąm być tak konsekwentna,no ale Gosia ma rację- psiur musi być uodporniony na różnosci, bo jak coś np na trawniku znajdzie, to się nie zatruje.
Słuchajcie, spotkaliśmy dzis na spacerku 21 - letniego pinczera! I skubany - dobierał się do Pusi! Nieźle jurny staruszek, co?? :D
Oby nasz Pusioner kochany takiego wieku sędziwego dożył...

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...