Karka Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 ło matko Alutka co za sny :o :o a ten kapelusz to chociaż pomógł wygrać :wink:
Agnieszka76 Posted May 18, 2005 Author Posted May 18, 2005 O, Alutka, ciekawe co by na to powiedział stary dobry wujek Freud... a może Gosia miała na psychologii coś z psychoanalizy i nam pomoże zinterpertować Twój sen? Moja mama miała podobne sny przed hospitacją (uczyła w szkole)- może niektórzy tak mają w sytuacjach stresowych :o :D
Alfa1 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 W brew pozorom,sennik mówi o aspektach pozytywnych. :fadein:
Alutka Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 :smilecol: Miło mi ,że tak analizujecie mój głupawy sen. Przypomniało mi się. że kiedyś na wystawie widziałam naszą panią sędzinę jak sedziowała w kapelusiku słomkowym, i chyba stąd się to wzięło. Tyle tylko, że mój był ogromny jakieś meksykańskie sombrero i był mocno przyniszczony, stą to zażenowanie. Nawet nie wiem jakiego psa wystawiałam i czy wygrał czy nie. :sweetCyb: Trochę miałam przerwy, ale byli niespodziewani goście. :pepsi: :D dobrego nigdy za wiele
Agnieszka76 Posted May 18, 2005 Author Posted May 18, 2005 No no o..meksykańskie , powiadasz..a stad juz niedaleko do hiszpańskich klimatów, a z hiszpańskich całkiem blisko do Carmen. Ciekawe, co Tomkowi przyśni się przed wystawą.. :B-fly: :B-fly: :B-fly:
Alutka Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 :o Na dogomani chyba się licznik zepsuł ? Zauważyliście nie dodaje postów. Trzeba interweniować ! :confused: :D dobrego nigdy za wiele
Alfa1 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Czyżby wszyscy już :sleep2: pogoda taka ,że :kaffee_2: nie pomaga dobranoc :fadein: :scared:
Sonya-Nero Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 [quote name='Agnieszka76']...Ciekawe, co Tomkowi przyśni się przed wystawą.. :B-fly: :B-fly: :B-fly: Tomek 67 śpi :wink: a to mu się śni :lol: Tomek idzie na wystawę... marzy sobie a tu na ringu czeka na niego sędzina Tomek dzielnie popisywał się na ringu używał różnych forteli niestety... ... dochodził do siebie jeszcze parę tygodni... :wink:
Tomek67 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 No i proszę - pokazał się animator marionetek :lol: . Widzę Sońka, że bracia Grimm to amatorzy przy Tobie. Ściemniasz baje w jak w japońskim teatrze. Coś mi się zresztą widzi, że wszystkie musicie gonić do Freuda :sweetCyb: :roflt: (Alutka - że też mnie takie kobiety, senne naguski, nigdy się nie przytrafiają). :loveu: Nie było mnie, bo jadłem węgiel :cunao: :wink:
Karka Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 ale tu się opowiada :o no nie mów ,że już Cię ma :wink: :) a potwierdzenie już doszło do Ciebie?
Tomek67 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Sen Alutki i ściema Sońki za(beeeep)ste!!! :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :roflt: :roflt: :roflt: Moje, biedne zajady :megagrin: :eek2:
Sonya-Nero Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 [quote name='Tomek67'] Nie było mnie, bo jadłem węgiel :cunao: :wink: Ale nie wyżarłeś całego zapasu na zimę z komórki??? :wink:
Tomek67 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Nie mam potwierdzenia, niestety :motz: . I jak czytam na wystawach, że niektóre Ślunzaczki jeszcze nie dostały, to myślę, że przed wystawą to mogę dostać, ale w michę od małżonki :flaming: . A potwierdzenie gdzieś po Bożym Ciele z hakiem. :wink: Telefonicznie za to potwierdziłem u Karolinki (Berty). :buzi: :wink:
Tomek67 Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Sonya-Nero napisał(a): Ale nie wyżarłeś całego zapasu na zimę z komórki??? :wink: My tu w cywilizacji żyjemy. Używamy ziemnego gazu tudzież elektryczności i grabu do kominka. :P :wink: A w komórkach to mamy polifonię :P :wink:
Karka Posted May 18, 2005 Posted May 18, 2005 Tomek67 napisał(a):...to myślę, że przed wystawą to mogę dostać, ale w michę od małżonki :flaming: . Telefonicznie za to potwierdziłem u Karolinki (Berty). :buzi: :wink: lepiej byś nie dostał bo jak z podbitym okiem na ring wejdziesz :wink: choć to może być sposób na sędzinę :hmmmm:
Eclairs Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Sonya jesteś wielka! :lol: Piękna bajeczka! Oby się tylko nie sprawdziła :wink: Dostaliśmy wczoraj potwierdzenie. Mieszkamy ok 7 km od Bytomia :wink: Poza tym na kopercie jest pieczątka poczty z Chorzowa więc list miał do mnie jakies 2 kilosy. Podsumowując: 2 km to 4 dni. Tomek możesz teraz łatwo obliczyć kiedy potwierdzenie dotrze do ciebie. Hi, hi, hi :diabloti:
Agnieszka76 Posted May 19, 2005 Author Posted May 19, 2005 Dobre to było Sonia. :D A czemu nie ma żadnych nowych zdjęć? Mam nadzieję, ze jak wrócicie z Bytomia to cosik wkleicie :D
Gosia_i_Luka Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 No proszę, jak tu się gwarno zrobiło :D Tyle emocji przedwystawowych :cool3: Bajeczka bombowa, dzięki niej poprawił mi się dziś nieco humor :look3: Zamówiłam dla Luki szelki samochodowe (z pasem), bo podobno wlepiają kary za jadącego luzem psa i trzeba przypinać, albo klateczka. Ciekawe, czy sie to Luce spodoba :wink: :vamp:
Tomek67 Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Eclairs napisał(a): Dostaliśmy wczoraj potwierdzenie. Mieszkamy ok 7 km od Bytomia :wink: Poza tym na kopercie jest pieczątka poczty z Chorzowa więc list miał do mnie jakies 2 kilosy. Podsumowując: 2 km to 4 dni. Tomek możesz teraz łatwo obliczyć kiedy potwierdzenie dotrze do ciebie. Hi, hi, hi :diabloti: U nas Eklerki są słodkie, a na Śląsku jak widzę kwaśno-zgryźliwe :evil: To pewnie wina zanieczyszczonego środowiska :lol: :wink:
Eclairs Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Przecież ja jestem słodka, mięciutka i puszysta :kociak: prawie jak serek Almette :wink:
Gosia_i_Luka Posted May 19, 2005 Posted May 19, 2005 Odbiegając od tematu, kto jest mięciutki, a kto zgryźliwy :evil_lol: mam pytanie do Eclairs - jak to jest z gubieniem włosa przez erdelki? Czy rzeczywiście mało linieją? Czy ma to znaczenie, czy pies jest trymowany (tzn. wytrymowany nie linieje, a trymowany - tak?). Pytam z ciekawości, zawsze się nad tym zastanawiałam :wink:
Recommended Posts