Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:BIG:

Czy ja zawsze muszę strony zaczynać ? Ale szczęście co ?
:rofl: No to życzę dużo dobrego humoru i samopoczucia :roflt:



:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Karka masz śliczne wnuczki :angel: :angel:
I życzę jak najmniej takich nieproszonych "gości".

O rany :modla: się jutro za nas, to może jakoś przeżyjemy /byle nie lało/

Agnieszka, jak Gizmo się przeziębił i miał okropny katar i lekko czerwone gardło, wet kazał mu podawać trochę więcej witamin i miód ale taki naturalny. Przeszło po 3 dniach. A miodzik profilaktycznie od czasu do czasu dostaje.

Posted

Agnieszka zdecydowanie zmieniałbym weta , nie można tak od razu na wszystko antybiotyk bo wiecej zaszkodzi niż pomoże a pozatym organizm uodparnia się na działanie antybiotyków. Miód jest dobrym pomysłem
Jasne starałam się być grzeczna na początku a potem już byłam mniej :wink:
Ania za jutro :thumbs: A ja za chwilę biorę się za psy :evilbat: małe podstrzyżyny :wink: a jeszcze odwiedza mnie jedno moje" dziecię " w celach wypięknienia i ostrzyżenia :) Zrobię fotkę to wieczorkiem wstawię :wink:

Posted

Pusia nie jest zachgwycona miodem, kupiam jej spadziowy- ponoć taki jest najlepszy też na serce- no ale bedzie sie musiała do niego przekonac..poza tym miód to taki naturalny antybiotyk, że też wczesniej na to nie wpadłam...

Posted

Ja daje Gizmo miód na łyżce, tylko tak zeby była zamoczona a nie nałożony na niej bo jest za ostry i też nie chce. Oblizuje jakby resztki z łyżki.

A dzisiej kupiłam Claudię z golarką damską taką mini i super mi się nią podgala psa :lol: :lol:

Posted

Aga- moja Luka w okresie jesienno-zimowym dstaje od czasu do czasu ciepłe mleko z czosnkiem i miodem 8) - spróbuj, choć smak i zapach ma to intensywny i może małej nie smakować :roll: Ale spróbuj :D
Możesz dawać również echinaceę, albo cebion - oba w kropelkach, możesz dać w żarełku albo w mleku!

Karka - jeeezu, powdziwiam za opanowanie! ja chyba bym wykopała takiego 8) I psami poszczuła 8) :lol: :evilbat:

ps. Agnieszka - zdecydowałaś się już na termin sterylki?? Ja planuję jednak okolice lipca (sesja przez cały czerwiec, nie wyrobię się), ale mam stracha, że hej!

Posted

Gosia, mała dostaje cebion, ale chyba musimy dawać jej regularnie! No i ten miód będziemy dawać, może pomoże..
Małej się chyba cieczka szykuje, bo strasznie obwąchuje psie siki i jest jakby trochę niespokojna na spacerkach. Gosia, a Luce sie zbliża termin sterylki, prawda?

Posted

Co za intuicja..nie doczytałam przez pomyłk Gosi posta do koca o sterylce i masz...Gosia, my czekamy na cieczkę, a sterylki się też boję .... no ale trzeba. I juz.

Posted

:chainsaw: Ta sterylka jest konieczna i tak na 100% przemyślana ?
Biedne suczki. Ja bez wyrażnej koniecznoSci jak ropomacicze , rak czy i
inne choróbstwo nigdy bym się nie zdecydowała, ! :bigcry:
Taka brutalna ingerencja też może być niebezpieczna. Nie wiem jak
u Was, ale u nas kosztuje 300 zl. :shock:




:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Wiecie co, hi hi hi mój pies chyba podejrzewa mnie o to że chcę go otruć. Co prawda czasami mu się odgrażam ale bez przesady. Od jakiegoś czasu go obserwuje przy misce. Jak mu małoże jedzenie, szybko podchodzi do michy obwącha i poleci po kota. Za chwilę przychodzi kot i zaczyna mu wyjadać, a ten stoi z boku i czeka. Jak trwa to za długo to go delikatnie przesuwa i sam dopiero wtedy wszystko zjada.
A jak nakładam kotu jedzenie to go muszę przeganiać i pilnować żeby mu nie zeżarł. No i co wy na to :evil:

Posted

:boom: Ale numerat ! sprawdza czy przypadkiem Pańcia nie dała
kotkowi coś lepszego ? Piesek pewnie pochodzi z królewskiej rodziny
bo podobno tak królowie sprawdzali jadło czy nie jest zatrute ! :multi:




:D dobrego nigdy za wiele

Posted

Nie no..Gimzo jest przedni, jestem jego fanką :D
Alutka..nasze sunie nie mają rodowou i dlatego nie będziemy ich rozmnażać.
Juz nie raz pisałyśmy z Gosią o powodach naszej decyzji- tak w skrócie- Gosia juz raz miałą obawy o ropomacicze u Luczki, mój mąż pochował na tą chorobę dwa pudle. Poza tym- po jakiego grzyba psiaczki maja się męczyć a my drżec z obawy przed choróbskami?? Zapewniam Cię, że i Gosia , i ja dużo czytałyśmy na temat sterylki, ja nawet jedną przeżyła..znaczy nie ja , ale moja śp Suńka Aza, i nie było to takie straszne, psiak szybko doszedł do siebie. A ze się boimy, to chyba normalne...

Posted

Widzę dziewczyny, że przechodzimy przez to samo :wink: Monusi właśnie kończy się cieczka i za jakieś dwa miesiące idziemy na starylkę. Boimy się okropnie! Ale twardym trzeba być ...
Karka masz śliczne wnuczęta :eating:
Agnieszka polecam jeszcze rutinoscorbin, cerutin albo coś w ten deseń! Działa! Sprawdziłam przez ostatnie 15 lat! Na piesach oczywiście :wink:

Posted

To jest tragiczne! My tu nasze rasowe bolonki sterylizujemy a jakiś kolo szuka panienki dla kundelka! :evilbat: Zupełny brak wyobraźni. Karka szkoda, że go psami nie poszczułaś :wink:

Posted

No to coraz nas więcej.. A Monusia też nie ma rodowodu? Bo napisałas o rasowych bolonkach- a w sumie panuje taka opinia, ze pies bez rodowodu to kundelek..choć Luka i Pusia wyglądają jak najbardziej bolończykowato. Gdyby młoda miała rodowód, to może i bym się pokusiła o dopuszczenie jej, takie słodziaki w domu to super sprawa, no ale nie ma, wiec rozmnażać jej nie będziemy.
A słuchajcie, jak to jest z suńkami hodowlanymi? Ona po kilku porodach tez sa sterylizowane? Karka chyba jest tu ekspertem- napisz, jak to jest?

Posted

Z Monusią to jest troszkę poplątane :D Jaj mamusia jest rasową rodowodową suczką z dobrej hodowli w Łodzi. Jej właścicielem jest brat mojego męża, który mieszka w Niemczech. Pokrył swoją Blanę rasowym rodowodowym bononkiem. Urodziły się 3 śliczne szczeniaczki: Mona, Lisa i Sparky. Monę dostała mama Tomka. Nie wyrobiła jej rodowodu, bo nie chciała. To jest jej decyzja i trzeba ją uszanować. Czyli Mona jest kundlem :wink:
Z tego co wiem większość suczek hodowlanych sterylizuje się po kilku miotach. Dla ich dobra i spokoju hodowców.

Posted

No odrobiłam się :wink:
Jak najbardziej jestem za sterylizacją suczek 8) Nie ma co się bać dziewczyny sama mam jedną suczkę po sterylizacji . Jak to jest w polskich hodowlach tego Wam nie powiem bo nie ma takiego nakazu .Znam za to dobre hodowle zachodnie gdzie wszystkie suczki w wieku 8 lat zostają sterylizowane. Ja sama się zastanawiam nad sterylizacją kolejnej suczki .
Ania Gizmo ma świetne pomysły i przyzwyczajenia :lol:

Posted

Dzisiaj byliśmy na superowskim spacerku w doborowym towarzystwie! Dzielna Monusia bawiła się z dwoma wielkimi erdelami. Nawet się bardzo nie bała Eklerka. Widać jednak było, że wiekszą sympatią darzy starego spokojnego wujka Filona :wink: Do czasu... Staruszek wyniuchał po półgodzinie, że mała niedawno miała cieczkę. Przypomniał sobie jurne lata i dawaj!!! Spacerek musiała dokończyć na rączkach :wink: Eklersik nic nie wyniuchał, maleństwo moje niewinne... :angel:
Cieszę się, że między moimi pupilkami wszystko zaczyna się układaćl. Jeśli się uda, to zamierzamy z TZ zabrać Monę na wystawę do Bytomia. Niech kibicuje Eklersikowi. Poza tym będzie miała możliwość polizać maleństwo Tomka :D

Posted

Oczywiście ,że każda ciąża obciąża znacznie organizm i jak szybko sunia dojdzie do siebie zależy od jej prowadzenia przez hodowcę .Wydaje mi się ,że 4 mioty w życiu suczki są wystarczające a przy bardzo dobrej kondyncji 5 . Wszystko zależy też od tego jak sunia przechodzi ciążę i odchowywanie szczeniąt .Są takie dla których to pestka i bardzo szybko wracają do dobrej kondycji a są takie , które wymagają czasu i" specjalnej troski ".

Posted

No widzisz trochę czasu i zostaną dobrymi kumplami :) Jasne zabierz Monę do Bytomia może zrobimy małą bichonią sesję fotograficzną :wink:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...