Eclairs Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Dobrze, że byłaś z bratem. Aż strach się bać... Znam dworzec i wiem, ze do najmilszych miejsc nie należy. Zdjęcia z Sutetów będą. Obiecuję! Postaram się jutro tym zająć. Dzisiaj szczerze mówiąc padam na nos.
Tomek67 Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Karka - następnym razem dzwoń do mnie ! Wpadniemy z Carmen i zrobimy taki porządek, że kola wyniosą się do Koluszek :wink: A jak się jedzie ze mną, to najlepiej spać. Moje dziewczyny mają to opanowane do perfekcji :P
Eclairs Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 OK Tomek! Spotkamy się po Bytomiu. Lecimy 'Średnicówką' do ronda w Katowicach. Może być? :roflt: :roflt: :roflt:
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Tomek chyba to najlepszy sposób na podróżowanie z Tobą a z drugiej strony mogłbyś być świetnym , szybkim szoferem dowożącym towarzystwo na wystawy :wink:
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Spojrzałam sobie na psy zgłoszone na Europejską wystawę w Tulln i jestem w szoku bo bolonek tylko 11 :o Co się dzieje :smhair2: to lewków jest póki co 25 i oby już tak zostało :roll:
Eclairs Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Karka napisał(a):Tomek chyba to najlepszy sposób na podróżowanie z Tobą a z drugiej strony mogłbyś być świetnym , szybkim szoferem dowożącym towarzystwo na wystawy :wink: A na mandaty szybka składka! Też chcę być szoferem :multi: :diabloti:
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Jaka składka :evilbat: jak kierowca nie umie jeździć niech se sam płaci :wink:
Tomek67 Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 No jasne, ale tylko IX grupę :wink: Tyle, że ja mieszkam w odwiecznej i pradawnej Polsce właściwej, a ciężko uświadczyć na mojej ziemi hodowców. :(
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 No ale możesz przyjeżdżać po NAS :D :wink: Za miesiąc jest fajna wystawa w Kaliningradzie fajnie byłoby pojechać w Rosji nie byłam ...
Tomek67 Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Ja też nie byłem. Podróż do Rosji, to chyba jednak nie samochód, bo można wrócić bez niego. Najlepiej zaufać jednak szerokim torom. No i wyczytałem gdzieś, że są komplikacje sanitarne z przewozem psów do krajów pozaunijnych?
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Nie ma żadnych jedziesz siuu wygrywasz i wracasz :lol: Jeśli chodzi o Kaliningrad Ludzie z Dogomanii jeżdżą i wracają tym samym samochodzikiem :wink: oczywiście to był żart z tym szoferowaniem
Tomek67 Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Siuu i nie ma autka. A na wschód od nas, to wzięcie mają chyba polskie pudle? Lajanki też? Bo bolonki, to chyba tylko cwetne? Ale burzysko ulewne za oknem! Kajakiem do pracy z rana, nie ma Bolka.
Karka Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 A ja nie wiem co ma wzięcie bo nie byłam :roll: lajanki to tam fińskie przyjeżdżają na wystawy polskie jeszcze na wschód nie dotarły :roll: ło a kajak masz ? by popłynąć albo amfibię 8)
Tomek67 Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Nie mam. Ale myknę jak ten :ghost_2: ponad błockiem :scared: Dobrej nocy :sleep2:
Tomek67 Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Nie poganiać, nie poganiać :motz: ! U nas słoneczko wcześniej wstaje :P . Choć dzisiaj, zbuntowane się nie pokazało. Pogoda - jak to mówią małolaty - padaka :flop: . Zdaje się, że moja Magiczna Biel będzie wieczorem jedynie magiczna. :wink:
Gosia_i_Luka Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Witam; ja tylko na chwilunię, bo zaraz jedziemy z Luką na drugi koniec miasta do biblioteki (muszę oddać 3 książki i zapłacić 20zł kary ) Trochę ją posocjalizuję w tramwaju i autobusie, a co! Czytałam Wasze posty "samochodowe"... :wink: No proszę, nie wiedziałam, że z Tomka taki pirat drogowy Co do Eclairs - no cóż... w końcu ma terriera, to do czegoś zobowiązuje :evilbat:
Eclairs Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Gosia! Ty jedna mnie rozumiesz Będzie z ciebie psycholog, że ho ho! :wink: Miłej socjalizacji lokomocyjnej życzymy! Nie zapomnij pejcza, kagańca i klatki. Jeszcze się ktoś poczuje zagrożony towarzystwem psa :wink:
Gosia_i_Luka Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 No! Jesteśmy z powrotem! Muszę Wam powiedzieć, że jestem baaaardzo dumna z mojego psa! Po raz pierwszy jechała autobusem i w dodatku stałyśmy na samym początku, a busik cały przód miał z szyby, więc nawet dla mnie było to przeżycie dość... hmm... emocjonujące A Luka (oczywiście na rączkach :D ) grzecznie obserwowała otoczenie, tylko z lekka zdziwiona. Jechałyśmy 10 min. tramwajem i 10 autobusem w jedną stronę; więc łącznie - 40 min. w środkach komunikacji miejskiej Lukierek jak cukierek, nikogo nie zjadł (Eclairs :wink: ), choć nawet nie miała kagańca :o :lol: . ALe wkurzyła mnie jedna baba (staruszka ) - wchodzę do trampka z białą na rękach, a ona nagle, z całym impetem zaczęła czochrać Luki grzbiet :o :evil: Stanęłam, spojrzałam jej w oczy baaaaardzo poważnie i grobowym głosem powiedziałam: "miała pani olbrzymie szczęście, że pani nie ugryzła" - wiecie, że poskutkowało?? Babsztyl wprawdzie chyba się obraził, ale wkoło nagle zrobiło się puściutko Luka również na ulicy, w całkiem nieznanym jej miejscu zachowywała się odważnie i ogon cały czas trzymała w górze (powędrował pod zadek tylko dwa razy, jak ludzie zaczęli tłoczyć się na przystanku)! Bardzo się cieszę z tej wycieczki, bo ostatnio sporo pracuję nad jej lękliwością przed ludźmi i tłumem. Zabieram ją wszędzie, gdzie tylko to możliwe - akademik, parki, molo, centrum miasta. Widzę duuużą poprawę!
Alutka Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 :stupid: Z tym czochraniem to jakaś obsesja ludzi nie zdających sobie chyba do końca sprawy co ich może niemiłego spotkać. CzLowiek się napracuje, czesze, czesze :rainbowa: aż ręce odpadają a ktoś beztrosko burzy naszą pracę. Poza tym ręcenie zawsze są pierwszej czystości, spocone, zakurzone itp. :black: Ja wpadłam na pomysł i jak widzę, że ktoś wyciąga rękę by pogłaskać wołam g r y z i e ! :santagri: No no że Ci przeszedł ten numer z kagańcem ????? :D dobrego nigdy za wiele
Karka Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 :klacz: dla Lukrowanej Luki :P za odwagę i wykazanie zimnej krwi w tak niesprzyjających warunkach i otoczeniu :wink: Kobieta z autobusu wykazała się wielką niefrasobliwością tarmosząc Luczkę :wink: A swoją drogą ja jadąc z suńką ostatnio autobusem miałam okazję siedzieć koło pewnej pani , ktora z wielkim wręcz obrzydzeniem odwracała się od uśmiechającej się do niej psinki Jak widać różniste są ludziska :wink: 8)
AnkaW Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Gosia ucałuj Luke za dzielność. Gizmol też autobusem jeździ całkiem grzecznie tylko strasznie się wierci na kolanach bo chce wszystko widzieć a jak mu sie znudzi i zasypia to trzeba wysiadać :evilbat: Powiedzcie kiedy moge dostać jakieś potwierdzenie na wystawę 15 maja. Bo chyba jakieś papierzyska przyjdą. :lol:
Karka Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Nie boj Ania dostaniesz potwierdzenie przyjęcia psa oraz numer startowy tak na tydzień przed wystawą mniej więcej :wink: :D Zdasz relację jak było bo nas tam nie będzie i koniecznie zrób jakieś fajne foty 8) Kielce organizują bardzo fajne wystawki :)
AnkaW Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Foty na pewno będą jak mnie Tomek tą swoją toyką dowiezie. :roll:
Recommended Posts