Karka Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 A to Wam Gosia tylko pozazdrościć bo u nas pada prawie cały dzień :evil: więc jest tylko wyjście na krótkie siusiu w tempie ekspresowym a nalepiej byłoby nie wychodzić wogóle :wink: mam dziwaczne psy , które szczerze niecierpią deszczu.Bąble więc przestawiają mieszkanie do góry nogami żeby mieć chwilę spokoju dostały kurze lapki do gryzienia takie owędzone czy cuś :hmmmm: kupione w Opolu na wystawie.Bardzo im to smakuje i na chwilę cała banda zajęta. Moje piesy bawią się chetnie tylko z małymi pieskami lub średniej wielkości tak jak wspomniałaś i Ty z takimi , które nie są zbyt brutalne.Z reguły jednak wystarczy im własne towarzystwo -takie samoluby 8)
AnkaW Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 U nas też leje całe popołudnie. Ortalionik i szybciutki spacerek. Ale wam zazdroszcze, czy ja dozyje czasu kiedy mój Gizmo będzie patrzyć na mnie a nie na jakiegoś psa. :cry:
Agnieszka76 Posted April 25, 2005 Author Posted April 25, 2005 No to podajmy sobie Aniu ręce... My sie też ostatnio spotkaliśmy z głupią babą i głupio wychowanym psem- suką sznaucerką, która rzuca się na psy..a babsko wychodzi z nią bez smyczy.. i ma pretensje, UWAGA chodzi się koło JEJ - CZUJECIE - JEJ bloku. Oczywiscie wysłuchała mojej opinii na ten temat. Ze wzgledów cenzuralnych nie przytoczę :wink: My wczoraj byliśmy w lesie i na działce- młoda była zachwycona i pilnowała sie pieknie, jak to na obcym terenie...jak zobaczyła takie wielki, prawdziwe pole, to aż ją wryło- stanęła i ani kroku, tylko patrzyła, a potem ruszyła galopem, tak więć białą sierść po kąpieli stała się wspomnieniem, ale co tam, najważniejsze, że pies miał radoche! :D
Gośka Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Dożyjesz, tylko musisz całe kieszenie mieć wypchane śmierdziuchami :wink: Ja czasami muszę swoje wyganiać, bo w tej chwili plątają się 4 i czasami grozi wypadkiem. Nawet mała 4 m-czna pudliczka już się nauczyła że w kieszeni są super przysmaki i powoli powoli woli iść przy nodze niż biegać do innych.
Gosia_i_Luka Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Na całe szczęście nasze osiedle jest wolne od biegających luzem, agresywnych suk. Jest parę suczek puszczanych samopas, ale są przyjazne. Jedna to nawet od Luki odgania wszystkie inne psy, bo przecież TYLKO ona ma prawo niuchać się z taką fajną Luką :D Biega za to dużo psów, więc każdego dnia chwalę pod niebiosa decyzję o kupnie suczki! :D Ale, jak pokazuje poniższyprzykład, sytuacje konfliktowe zdarzają się również na smyczach... :roll: Idę z Luką chodnikiem. Przed nami rodzinka z kilkumiesięcznym, ale już sporym husky, suką. Luka stanęła, nie zna tej suki, trochę się przestraszyła. No to stanęłam, nie ciągnęłam białej na siłę i czekamy, aż ludzie z psem przejdą. Ale oczywiście facet, który prowadził husky, stwierdził (nawet mnie nie pytając :evil: ), że przecież jego uroczy szczeniaczek musi, po prostu MUSI przywitać się z Luką. A szczeniaczek ruszył pełną parą na białą, facet telepał się na drugim końcu 2-metrowej smyczy, Luka panika, zaczęła chować się za mnie, husky zaczął ją podszczypywać zębami, Luka pisk, husky ją łapą, smycz szczeniaka wokół moich nóg, facet smycz miał chyba pierwszy raz w ręku, nie umiał przytrzymać własnego psa :evil: Żeby ratować Lukę i moją równowagę chwyciłam za smycz szczeniaka (drugą ręką starając się przytrzymać Lukę) i czekałam, aż facet zapanuje najpierw nad sobą, a potem nad swoim psem :evil: Nie powiedziałam przy tym ani słowa, nie chciałam stresować Luki kłótnią, zresztą nie miałam nastroju do pyskówki... Facet nawet nie przeprosił. :roll: Poszłam w swoją stronę, ale z uszu mi dymiło... :evil: Moim marzeniem jest, żeby psy były KOSMICZNIE drogie, żeby tylko Ci, co są w stanie na nie uzbierać (czyt. ci, którzy NAPRAWDĘ chcą psa) mogli sobie psa kupić!
Ki-wi Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Moim marzeniem jest, żeby psy były KOSMICZNIE drogie, żeby tylko Ci, co są w stanie na nie uzbierać (czyt. ci, którzy NAPRAWDĘ chcą psa) mogli sobie psa kupić! Czyli jednymi slowy mniej zamozni ludzie,ktorzy nie sa w stanie uzbierac kosmicznej sumy na psa nie powinni miec psiaka? Wedlug Ciebie ..tylko ten,ktory potrafi uzbierac duza sume pieniedzy,naprawde pragnie miec psa. :hmmmm: I kosmiczne ceny za psy daja nam gwarancje odpowiedzialnych opiekunow....bez urazy ,ale moim zdaniem...bardzo dziwna teoria. :roll:
Karka Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Dla zmiany tematu wstawiam fotki mamusi i synka czyli moja Ayka i chwilowo będący u mnie Dereczek -wykapana mamusia :wink: i jeszcze prawie cała moja banda dwóch brakuje na fotce:roll: nie są to ładne fotki ale psiury były po spacerze i jeszcze trochę wilgotne
Sonya-Nero Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Dereczkowi tylko brakuje czerwonej czapeczki z białym pomponikiem i może robić za Świętego Mikołaja :D :wink: Lwie pyszczki cudowne :iloveyou:
BiBi Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Karka powiązałaś je, czy przykleiłaś do podłogi, że tak razem grzecznie siedzą :wink: :D Prawdę mówiąc, to brakuje mi tego małego osiołka :wink: :D
Karka Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 a one przecie takie grzeczne są i robią to co pańcia chce 8) osiołek śpi i pewnie o Tobie śni .Dziś jak zobaczył pudelka to mu mało głowy nie urwało :-?
Ki-wi Posted April 25, 2005 Posted April 25, 2005 Karka bardzo slodkie fotki...a zdjecie grupowe :fadein: to normalnie miodzio :lol:
Tomek67 Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Piękne psiunki, Karka, bez dwóch zdań. :iloveyou: Tylko ta ilość... Męczennik z Ciebie, kobieto. Krótka droga do świętości. :wink:
Sonya-Nero Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Ale bez takich męczenniczek :wink: :P , nie byłoby niektórych ras w Polsce :P :thumbs:
Tomek67 Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Jużeś tu przyfrunęła, Czarna Zosiu?! :evil: :wink: Wpisuję więc i Ciebie w poczet pozytywistek organicznych oczekujących na proces beatyfikacyjny. :wink: :P
Gosia_i_Luka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 [quote name='Ki-wi']Moim marzeniem jest, żeby psy były KOSMICZNIE drogie, żeby tylko Ci, co są w stanie na nie uzbierać (czyt. ci, którzy NAPRAWDĘ chcą psa) mogli sobie psa kupić! Czyli jednymi slowy mniej zamozni ludzie,ktorzy nie sa w stanie uzbierac kosmicznej sumy na psa nie powinni miec psiaka? Wedlug Ciebie ..tylko ten,ktory potrafi uzbierac duza sume pieniedzy,naprawde pragnie miec psa. :hmmmm: I kosmiczne ceny za psy daja nam gwarancje odpowiedzialnych opiekunow....bez urazy ,ale moim zdaniem...bardzo dziwna teoria. :roll: Ale zupełnie mnie nie zrozumiałaś :roll: Psy mogą być i za darmo rozdawane, ale wtedy powinny być jakieś "testy na właściciela psa", szkolenia dla ludzi, itp... Nie wiem, jak jest u Ciebie, ale na moim osiedlu większość psów jest w zdecydowanie nieodpowiednich rękach - i są to zarówno kundle, jak i rasowce. A zdecydowanie ZA prosto jest zdobyć psa (zapraszam na giełdę). Mi chodziło o to, że jeśli ktoś bardzo pragnie zwierzaka, będzie na niego zbierał i 3 lata, ale w końcu go sobie kupi. W tym czasie będzie mógł się DOKŁADNIE zastanowić, czy aby na pewno psa chce mieć! A jeśli nie jest w stanie uzbierać na psa, to czy będzie w stanie go utrzymać?? :roll:
Eclairs Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Karka: Bosche jak ty musisz mieć w domu wesoło :o :o :o Ale wnioskuje, że bardzo lubisz to zamieszanie, które robią w domu psiaki. A skoro już lubisz urwanie głowy, zamieszanie, rumor i inne takie, to może pomyślisz jeszcze o terrierku. :wink: Wniesie do twojego stada całkowitą nieprzewidywalność i jeszcze więcej nieokiełznanej radości! :D :wink: :wink: :wink: nie namawiam :wink: :wink: :wink:
Gosia_i_Luka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Właśnie, zapomniałam pochwalić cudne fotki i jeszcze piękniejsze lewki :D Karka! Gratuluję stadka!!! :D :angel:
Eclairs Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Moim marzeniem jest, żeby psy były KOSMICZNIE drogie, żeby tylko Ci, co są w stanie na nie uzbierać (czyt. ci, którzy NAPRAWDĘ chcą psa) mogli sobie psa kupić! A ja chyba rozumie, o co chodzi Gosi! Tak już jest w naszej ludzkiej mentalności, że ceni się tylko to, o co trzeba się było się postarać. Rzeczy, które zbyt lekko nam przyszły mają dla nas mniejszą wartość. Nawet jest powiedzenie "Łatwo przyszło, łatwo poszło". I tak niestety jest z psami. Nie mówię tu o menelach i innym marginesie ale nawet ludzie niby na poziomie często traktują swoje psy zbyt lekko! Szkoda im pieniędzy np. na szczepienia. Bo przecież nawet jeśli pies się rozchoruje i umrze, to bardzo szybko i tanio można się posieszyć następnym. Oszczędza się na leczeniu, karmie, szkoleniu i wszystkim innym. Bierze się od takiego psa wszystko (całe życie) a w zamian nie daje prawie nic. Uważam, że za psy powinno się płacić wysokie podatki. Potatki te powinny być bezwzględnie egzekwowane (dla hodowców specjalne licencje i zniżki w opłatach). Za psy ras niebezpiecznych i ich krzyżówki wysokość opłat powinna być wręcz zaporowa. Odnosi się to też do wszystkich kundelków!!! Pozwoli to zapobiec posiadaniu piesków przez nieodpowiednich ludzi. Bo jeśli jakiś typek zapłaci np. 500 zł rocznie za swojego pseudo Szarika, to będzie go szanował bardziej niż psa za którego nic nie płaci. Albo nie będzie miał psa wcale. I bardzo dobrze. Psów jest zbyt dużo! To smutne ale prawdziwe. Do tego powszechna sterylizacja psów niewystawowych! Finansowana np z wysokich podatków. Ale to już temat na inny topic. Czekam na baty :wink:
Gosia_i_Luka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Eclairs napisał(a):Czekam na baty :wink: Na baty ode mnie nie licz :lol: Mam dokładnie takie samo zdanie, jak Ty! Jak słyszę, że właściciel np. labradora bez rodowodu mówi, że "nie stać go było" na psa z papierami, aż mną rzuca :evil: W takim razie jak on jest w stanie utrzymać takiego psa?? Szczeniak i młody labrador to miesięczny wydatek rzędu 300-350zł (przynajmniej tyle "kosztowała" moją ciocię Dalba), potem poniżej 200zł też nie schodzi! Zresztą ceny psów "rasowych bez rodowodu" wcale nie są tak bardzo niższe od cen za psa z papierami! (przekonać się można np. na allegro :evil: )... :roll: Jak napisała Eclairs, jeśli człowiek zdobędzie coś większym trudem, jeśli więcej zapłaci, jeśli będzie musiał dłużej na to coś czekać, będzie to później o wiele bardziej szanował, niż gdyby "zachciał wczoraj, kupił dzisiaj za 5zł" :roll: Bardzo podoba mi się pomysł z wysokimi podatkami i sterylizacją/kastracją opłacaną z tych funduszy!
Agnieszka76 Posted April 26, 2005 Author Posted April 26, 2005 Dziewczyny, podatki wysokie, żeby sie jakiś kolejny polityk na tym wypasł....sorry, nie w naszym chorym państwie, tu wszystko jest na opak. Gwarantuję Wam, ze psiury by z tego zlotówki nie powąchały. A z cała resztą sie w zupełności zgadzam.
Ki-wi Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Gosia no jesli to o to chodzi to zwracam honor :lol: ,ale sama przyznasz ,ze Twoja wypowiedz mozna bylo dwojako zrozumiec. Nie wydaje mi sie jednak,zeby ceny szczeniakow cos tu zmienily,szczeniaki kosztuja od ok.1000 do 4,5 a nawet wiecej tysiecy..nie wydaje mi sie to malo. Jestem jednak za sterylizacja i za testami zachowawczymi dla psow. Juz raz odpisywalam ,ale corka podeszla i mi wszystko skasowala :x ....
Gośka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Ja też się zgadzam że nie tylko bogaci powinni mieć psy. Strzygę psy już od, hmm, no dobra pomińmy to, w każdym razie długo i wierzcie mi że ludzie którzy mają najbardziej rasowe, najbardziej drogie psy przeważnie przyprowadzają, zapuszczone, brudne, zastraszone zwierzaki. Miałam nawet afagna, który należał do najbogatszego człowieka w naszym mieście, afgan był z papierami a jakże, po super rodzicach, odkupiony już starszy żeby było na pewno że piękny. Afagn siedział w kojcu wielkości 1:1m NAPRAWDĘ!!! mógł jedynie wyjść z budy i na nią wskoczyć, w wieku ok.9 lat miał koszmarną atrofię mięśni nie mógł ustać na własnych łapach, widok przerażający. Mam mnóstwo klientów którzy na każde strzyżenie odkładają dość długo, przyprowadzają szczęśliwe, merdające, czyste i zadbane psy, nawet jeśli mają gdzie niegdzie kołtun to jest to splątany włos, a nie zbity, zapiaszczony kołtun na całym ciele. Następny przykład, pies należący do bogatych ludzi, kołtun taki że razemm z mężem najpierw musieliśmy wziąść brzeszczot (dla niezorientowanych brzeszczot to piła do metalu) i przepiłować kołtun żeby dało radę dostać się do chorej, zaropiałej skóry. Aha ten pies to 12-letni kojcowy pudel, nigdy w życiu nie kąpany (och sory zapomniałam że owszem kąpali, lejąc go szlauchem przez płot) Mam podawać jeszcze jakieś przykłady tych bogatych co ich stać na super pieski? A może ktoś z Was widział w W-wie bezdomnych obok których siedzi pies? Ja widziałam i zapewniam że WSZYSTKIE były czyste, dokarmione i wyglądały na szczęśliwe. Sory ale do mnie nie przemawia, że tylko bogaci powinni mieć psa. Psa powinni mieć ludzie odpowiedzialni.
Gosia_i_Luka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Ki-wi - ja mówię o WSZYSTKICH psach, nie tylko rasowych! A zauważ ile jest w schroniskach psów rasowych (z tatuażem), a ile "rasowych" i kundelków... Czyli jednak ta cena za psa z rodowodem działa :roll: Aga - wysokie podatki tak, ale przeznaczane właśnie na sterylizacje/kastracje. A że mówimy o utopii, to z góry wiadomo :cry:
Gośka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Dobra tak dla odsapnięcia od według mnie śliskiego tematu bogatych i biednych. Mam pytanie, Karka kilka stron wcześniej wspominała, że daje swoim piesom wędzone przysmaczki do ogryzania. Jak sobie radzisz potem z włosem na łapach? Ja przestałam dawać, bo przeważnie wszystko było międlone między łapami i potem trzeba było spędzić godzinę albo i więcej na wyczesaniu z pomponów kawałków jedzenia, nie wspominając już o tym że połowa włosów wygryziona z kością.
Gosia_i_Luka Posted April 26, 2005 Posted April 26, 2005 Gośka, piszesz o skrajnościach. Ja z kolei mogę Ci przytoczyć opowieści o kobiecie u nas na dworcu, która trzyma 5 psów w klatkach, zwierzaki siedzą w kagańcach i na smyczach cały czas, ma też kilka kotów (na smyczach) :roll: Wątpię, czy tacy ludzie, mimo że być może kochają zwierzęta, powinni je mieć :roll: Ciekawa jestem też, jak taki np. maltańczyk wyglądałby na dworcu, mieszkając z bezdomnymi - myślisz, że dbaliby o jego sierść?? Kąpali co tydzień?? Szczotkowali dwa razy w tygodniu?? :roll:
Recommended Posts