patulka_ibenek Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 Dzięki Karka - kupię mu trixie! A gdzie będzie najbliższa wystawa z bolończykami? Chętnie przyjedziemy pooglądać i dopingować! :P Ja muszę odebrac rodowód, ale kompletnie nie mam czasu :-? , może w przyszłym roko spróbujemy, kto wie?
Karka Posted April 10, 2005 Posted April 10, 2005 W czerwcu jest międzynarodowa w Krakowie w maju Bytom, Radom, Kielce to krajówki ale czy będą zgloszone bolonki to zagadka , malo tych piesków na wystawach tak jak moich lewków :( Co do pasty to tylko moja sugestia i wcale nie musisz się dostosować :wink: po prostu z kilku wyprobowanych ta najbardziej nam pasuje :D
patulka_ibenek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Cieszę się Karka, że mi poleciłaś cos konkretnego. Spróbuje Twojej, albo Gosi, zobaczymy co będzie w sklepie. W każdym razie faktycznie ta pasta musi ładnie pachnieć i smakować, bo inaczej to nawet nie mam o czym marzyć, że Benek da sobie włożyć to do geby :wink: ! W Krakowie na pewno będe na wystawie i mam nadzieje, że Wy też! W tamtym roku niestety nie zobaczyłam wystawianych bolonków, bo byłam w niedzielę, a bolonki biegały w sobotę :( . oj bardzo byliśmy zawiedzeni!
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Patulka - pasta Beaphar jest w dwóch typach - albo żel, który nakładasz na zęby i nie musisz szorować, albo zwykła pasta, którą nakładasz na szczoteczkę. Ja polecam jednak tą, którą nakłada się na szczotkę - coś nie wierzę w to, że żel zadziała przez te dwie sekundy, zanim pies go zje :roll: to jest ta nasza pasta: Co do samych szczoteczek - możesz albo użyć takiej mięciutkiej dla dzieci, albo kupić w zoologicznym specjalną psią - jest inaczej wyprofilowana, niż ludzka, przez co łatwiej sięgnąć do tylnych ząbków, ma po obu stronach szczoteczki - jedną dużą, drugą malutką: Karka, czy Wasza pasta to ta?:
Karka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Tak to nasza pasta :P Jest gęsta i ten świetny zapach :wink: na plus :)
patulka_ibenek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Dzięki Gosia! Jutro pobiegnę do Karuska, bo jestem umówiona na zgrzebło dla pudli :lol: i kupię mu taką pastę. Ja mam szczoteczkę dla psów,ale ona inaczej wygląda niż Twoja ze zdjęcia :-? Podpowiedz mi jeszcze czym najlepiej wybielić mu okolice oczu i pyszczek? A tak wogóle to wybierasz się do Krakowa na wystawę, lub gdzie indziej w najbliższych miesiącach? Wiem, że Luka nie może byc wystawiana :( Może Agnieszka z Pusią tez się gdzieś pojawi? Bo reszta biszomaniaków to juz się chyba umawia? :P Ale fajnie byłoby zrobić im takie spotkanie, tyle bolończyków i innych cudnych pieseczków do towarzystwa :D Szaleństwo całkowite!!
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Na pewno będziemy na krajówce w lipcu w Gdyni i międzynarodówce w Sopocie (sierpień) - biorę Lukę do Sopotu,o ile wystawa będzie na wyścigach - jak zrobią na Bażyńskiego w halach (czego sobie nie wyobrażam - taka ilość psów!! :o Ciasno było w lutym na samych rasach myśliwskich, a co dopiero międzynarodówka! :o ), to biała zostaje w domu... Gdyńska wystawa raczej na szczęście na 100% będzie na powietrzu! Innych wypadów nie planujemy niestety :( Noo... też mi się marzy takie spotkanko bichonomaniakowe!! :D Luka oczywiście zaraz by wszystkich ustawiła (a może nie?? może wreszcie ktoś by ją ustawił :D 8) ) - pamiętam, jak w te wakacje mieliśmy rodzinne spotkanie i było sporo psów (Luka, "pinczerek" Diki, mops Ami i seterka gordonka Gordi) - Luka nie mogła ścierpieć Gordi, cały czas próbowała ją sobie podporządkować, aż w końcu to słodkie, seterzaste uosobienie spokoju i łagodności spuściło bęcki mojej białej - raaany, ale była nieszczęśliwa potem!! Gordi nic jej nie zrobiła, ale Luka i tak kwiczała jak zażynany prosiak, i chodziła potem nadąsana na cały świat - nie mogła pogodzić się z tym, że jakiś pies śmiał ją poturbować ( zapomniała chyba, że sama się o to przez cały czas prosiła :lol: :evilbat: ) Co do szczoteczki, wiesz, to nie ma wielkiego znaczenia, jaka dokładnie jest - najważniejsze, żeby była wygodna dla Ciebie i dla Benka, żeby nie raniła mu dziąsełek. Jak najbardziej może być ludzka (dziecięca), z tym, że ta nasza ma z jednej strony malutką szczoteczkę - połowa ludzkiej - można nią łatwo dotrzeć do tylnych zębów.
Agnieszka76 Posted April 11, 2005 Author Posted April 11, 2005 Pati..moja sunia też nie ma rodowodu , a ja mam tak targicznie mało czasu na wszystko, ze nawet nie marze o dotarciu na wystawę do innego miasta...niestety... Gosia, moja histeryczka też kwiczy jak prosie, jak jakiś pies ją postraszy...miałam nadzieję, ze takie "straszenia" oduczą ją ufania wszystkim psom, ale gdzie tam! No własnie...czym wybielic okolice oczek?? Wiadomosc od Pati mnie zszkokowała, nam te zp. wet poleciła obciąć kudełki nasd oczkami, ale i tak wydzielina się codziennie pojawia..więc moze to nie o to chodzi!!
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Luka przez krótki okres czasu też miała "potop" z oczu. Byłyśmy u wetki, która zakropliła czymś tam specjalnym, co miało wylecieć nosem,ale nie wyleciało. :wink: Wetka stwierdziła więc, że Luka ma zapchane kanaliki łzowo-nosowe (bodajże...) i nic na to nie można poradzić. Tzn. wchodzi w grę tylko zabieg operacyjny (nie pamiętam już dokładnie, czy miałby polegac na odetkaniu, czy innym poprowadzeniu tych kanalików :roll: ). No ale podobno takie zatkane kanaliki nie są niebezpieczne dla zdrowia, tyle że szpecą... Powiedziała tez, że same się nie odetkają, ale chyba miała błędne informacje, bo po jakimś tygodniu Luczkowe oczka zrobiły się czyściutkie, wydzielinia przestała lecieć i tak jest (odukać!) do dzisiaj... A włoski nad oczkami od czasu do czasu mimo wszystko przycinam (ale tak, żeby absolutnie nie dotykały gałki ocznej!)! Są specjalne peparaty na te "zacieki" - np. J.P.Hery: http://www.hery.pl/index2.php?pg=4&k=6 Dostępny w lepszych sklepach zoologicznych, kosztuje bodajże ok. 25-30zł ale nic więcej o nim nie powiem (czy działa), bo nigdy go nie używałam... Aga - jeszcze raz Ci powiem - ciesz się z tego, że Pusia jest taka przyjacielska do ludzi i innych zwierząt!!! Szczególnie teraz, jako szczeniak!!! Z wiekiem powinna trochę spoważnieć, a dzięki temu, że teraz będziesz jej pozwalała na kontakt z obcymi ludźmi i psami (pod kontrolą!), jak dorośnie, będzie przyjacielska, zrównoważona i pewna siebie!! Rozumiem, że czasami galopada do nieznanego psa może być niebezpieczna - musisz ją więc nauczyć bezwzględnego reagowania na Twoje odwołanie! Musisz być dla niej bardziej "atrakcyjna" niż obcy pies, z którym nie chcesz, żeby miała kontakt. Noś zawsze na spacery smakołyki, kup nową piłeczkę (niech Pusia sama sobie w sklepie wybierze!!) i zabieraj ją TYLKO na spacery, nie baw się nią z Pusią w domu - niech to będzie Wasza mega specjalna piłeczka na zabawy spacerowe! "Nakręć" Pusię na nią - nagradzaj ZAWSZE, gdy mała wybierze zabawę z Tobą niż pogalopowanie do obcego psa. Ale równocześnie pozwalaj na jak najczęstsze zabawy z przyjacielskimi psami, nie wzbudzaj w niej nieufności, raczej ucz ją, że na spacerze to TY jesteś najwazniejsza, a nie obcy!!! Naucz ją np. komendy "przywitaj" - niech ma prawo witać się z obcymi tylko, gdy powiesz "przywitaj" - i wtedy solidnie ją pochwal! jak nie chcesz, żeby się witała - zacznij biec w przeciwną stronę - niech mała Cię dogoni, a potem ją nagródź za to, że wybrała Ciebie! Hmmm...coś czuję, że namąciłam - mam nadzieje, że coś z tych moich chaotycznych zdań zrozumiesz :wink: Bichonomaniacy - pracujcie nad wychowaniem swoich psiaków! Nic tak nie wzmacnia więzi, jak wspólne zajęcie!! :D A jaka potem jest satysfakcja :D
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Jeszcze jedno - c do piłeczki "spacerowej" - baaaardzo polecam piłkę na sznurku! Moja Luka dostaje fioła, jak widzi, że na spacer biorę własnie taką piłeczkę :lol: i po zabawie :lol: Ważne, aby taka piłka była po każdym spacerze chowana - nie powinno się pozwalać psu baiwć się nią do znudzenia - ona ma być specjalna i wyjątkowa! :lol:
Eclairs Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Alo! do roboty! gonić pudle :lol: :wink: Zostałam zaproszona na wasz topic przez Gosię_z_Luką już jakiś czas temu. A właściwie nie zaproszona tylko otrzymałam ROZKAZ! Więc MELDUJĘ SIĘ! A BTW dziękuję Tomkowi67 za info odnośnie owczarka rumuńskiego!
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 NO! To rozumiem! Nareszcie! :B-fly: Witamy serdecznie!!! :D Powiem tylko cichutko, że Eclairs ma ślicznego bolończyka!!! :angel:
Agnieszka76 Posted April 11, 2005 Author Posted April 11, 2005 Gosia, dzięki za rady, ja stosuję te triki, ale kurcze.......rzadko to póki co działa. Czasem mam wrażenie , ze Pusia ma problemy ze słuchem...zębyście ją widzieli- taki maluch, idzie sobie uśmiechnięta od ucha do ucha po polku i ma nas w dooopie. Mozemy się drzeć ile chcemy. Szczerze mówiac grzeczniejsdza jest, jak jest tylko ze mną, z Irkiem robi, co jej się żywinie spodoba.. choć ja ani razu nie podniosłam na nią głosu. Co do przysmaków..no coż- wszystko, co wyniosę w kieszeniach blednie wobec tego, co można znaleźć na śmietniku czy w trawie...także mogę sobie ją kusić, nic z tego..A portuje tez jak mała gapa...w 3 przypadkach na 4 nie może znaleźć patyka, który jej rzucamy lub w połowie biegu zapomina, po co biegła. Ale skubana dokładnie wie, zawsze , gdzie jesteśmy- jak sie wystraszy, to leci jak wariatka na ręce..takiego oto mam małego indywidualistę. Ludzie suie z nas śmieją, jak drzemy sie "Pusia, Pusia", a ona odwraca się z mina- no słysę, słysze..i idzie sobie dalej. Ech,,mam nadzieję, że jej to minie z wiekiem...póki co- jadę dziś na poszukiwanie piłeczki, moze zadziała. Choć mała najwytrwalej poluje na nasze klapki, porzucając w niepamięć zabawki..więc może zacznę z kalpkiem wychodzić na pole...
Eclairs Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 [quote name='Gosia_z_Luką']Powiem tylko cichutko, że Eclairs ma ślicznego bolończyka!!! :angel: Jestem, jestem! Lepiej późno niż wcale :lol: Na początek małe wytłumaczenie: Eclairs (czyli ja) ma ślicznego airedale terrierka. Od prawie 15 lat jest zakręconą terriero-maniaczką, której wydawało się, że poza airedale, to nie ma na świecie innych psów. Aż tu nagle ... Całkiem przypadkowo poznała bolończyka! Monusia, to bolonka mojej teściowej, córeczka bolonki mojego szwagra. Ma już ponad 2 latka i jest małym aniołkiem.
Cockerek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Gosia, Śliczna Luka na zdjęciach na poprzedniej stronie :P Ona jest taka kochana, i ma taka piękną sierść :P A jeśli chodzi o te wycieki z oczu, to ja dużo czytałam o tym na amerykańskich stronach i tak naprawdę nie ma na to jakiegoś cudownego leku czy kosmetyku. Owszem, można trochę sobie pomóc jakimiś preparatami, ale najważniejsze żeby pies miał zawsze suche kąciki oka, trzeba non stop wycierać. To jest chyba przypadłość wszystkich bichonków, prawda?
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Że Eclairs ma airedale'ka i na dodatek ślicznego, to mogę potwierdzić - widziałam na zdjęciach :lol: :angel: - oglądałam sobie najspokojniej w świecie terrierkową galerię, aż tu nagle - małe, białe cudo! Eclair - masz może jeszcze jakieś fotki Monusi, oprócz tego zdjęcia na terrierach? Chętnie zobaczę te słodkości w całej okazałości :wink: :D Aga - po pierwsze - nie minie jej to z wiekiem :wink: Tak dobrze, to nie ma :lol: Wychowanie psa jednak wymaga mnóstwa czasu, energii, cierpliwości, zapału, jeszcze raz czasu :wink: Musisz z nią dużo pracować - to Ty musisz wykombinować metodą prób i błędów, co zainteresuje małą bardziej niż śmieci, czy inne atrakcje. A napisz mi jeszcze dokładnie, co robicie, jak ona nie słucha Waszego przywoływania? Czy ona wogóle wie, co oznacza komenda "do mnie"? Uczyliście ją tego w jakiś sposób? Jaki?
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 [quote name='Cockerek']Gosia, Śliczna Luka na zdjęciach na poprzedniej stronie :P Ona jest taka kochana, i ma taka piękną sierść :P :oops: Luka ślicznie dziękuje za wspaniałe komplementy :oops: :D A jesli chodzi o sierść - gdybyś ją teraz zobaczyła! :lol: Zakurzona, szara, niewyczesana - prawdziwy pies pracujący :lol: 8) Byłyśmy na boisku, najpierw biegała jak szaona za kongiem, potem aportowała i mała musztra, a potem wykopała sobie dołek metr na metr, w którym położyła się jak żabka i chłodziła brzuszek :lol: Teraz odpoczywa, a wygląda jak szczotka ryżowa :lol: 8) :lol:
Cockerek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Hehehe, diabełek z niej :P A co to jest kongo? :oops:
Gosia_z_Luką Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Cockerek - kong to jest zabawka - z mocnej gumy, z dziurką w środku - można nałożyć do środka jedzonko i psiak ma zajęcie, a drugi plus - kong rzucony na twarde podłoże odbija się w przeróżne strony, co zmusza psa do maksymalnego skorzystania ze swojej zwrotności i gibkości :wink: :lol: No i męczy zwierza w krótkim czasie niemiłosiernie (Lukę bardziej zmęczy 15 minut zabawy kongiem, niż godzinny spacer marszem!) :lol: Tak mniej więcej wygląda:
Agnieszka76 Posted April 11, 2005 Author Posted April 11, 2005 Gosia, ale faaajne kongo! My też chcemy takie! Co robimy, jak nie przyłazi? Obrazamy się na nią- mówimy - niedobry pies, nie słucha pana- zdecydowanym srogim tonem, nigdy jeszcze jej nawte nie klepnęliśmy i nie mamy zamiaru...ona niby przeprasza, a za chwilę to samo. Uczyam ją wg ogólenie chyba znanych wszówek- za nagrodę , z powtórzeniami,,,niby załapywała, a na drugi dzien było to samo..mnie sie wydaje, ze ona dokładnie wie, czego my od niej chcemy, ale nie koniecznie się tym przejmuje. Wiem, ze trzeba nad nią pracować, ale chyba jest też tak, ze psy dzielę się na bardziej i mniej usłuchane..nasza jest mniej, niestety. Dajcie te zdjątka nowych bolończyków, pleaseeee! U mnie dziś w pracy ały wianek kobitek z biura wypytywał, skąd mam rtakie cudo- widziały młoda w samochodzie, jak czekali na mnie z TŻ-em po pracy. Oczywiście 99% myślała, ze to pudelek...
Agnieszka76 Posted April 11, 2005 Author Posted April 11, 2005 o..zmęczona juz jestem....tam miało być- ogólnie znanych wskazówek, a nie....hm...to, co wyszło
Karka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Agnieszka nie zniechęcaj się tylko pracuj nad Pusią :wink: Prawdą jest ,że niektóre psiaki mają charakterki :evilbat: ale tu głównie chodzi chyba o to iż ona dokładnie zdaje sobie sprawę z tego ,że może z Wami robić co chce. I nie myśl sobie ,że nasze psiaki są tak cudownie zawsze grzeczne :) również od czasu do czasu mają jak ja to mówię "uszy na wczasach" i trzeba je przywoływać do porządku , również potrafią wyszukiwać różniaste świństwa na spacerkach itd. Jednak gdy podczas spaceru bawimy się wspolnie i coś tam poćwiczymy to jest oki , bardziej zwracają uwagę na mnie , gdzie jestem , co robię a nudny spacer bez atrakcji no coż wtedy samemu trzeba coś wymyślić :-? Moje nigdy nie latają luzem wszystkie bo wiadomo w grupie siła i głupsze pomysły łatwiej realizować .Puszczam parami -spokojnieszy i wiekszy łobuz - i tak na zmianę .
Cockerek Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Ale fajne to kongo :P Zaraz lecę na karuska i jak co, to kupię z mety, a co tam, niech się psiak męczy :lol:
Karka Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Ziurnę i ja za tym bo być może byłaby to atrakcyjna zabawka dla moich sucz :wink:
Recommended Posts