Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skoro temat jak rzeka to opowiadaj :wink: my tu wszyscy o naszych piesach możemy i możemy opowiadać :)
A co do głupiej sąsiadki i jej wyczynów to wiem jak jak się czuje hodowca w takiej chwili :x i co myśli.Jednak bardzo dobrze ,że się rozmysliła przed zakupem niż po zakupie 0X Ja taki przypadek miałam - pani jojczyła ,że piesek bedzie się miał super i wogóle szcześliwa ,że odchowany i nauczony wszystkiego a następnego dnia go oddała bo powiedziała ,że warczał na jej męża :o Myślałam ,że babę zabiję .Na szczęście piesio po kilku dniach trafił do świetnej rodzinki i sobie już tam 3 lata dobrze żyje i jakoś nie zdarzyło mu sie zawarczeć ani na męża ani na dzieci a jedno jest chore .
Skoro ścięłaś włos to teraz masz okazję zadbac o niego od początku chociaż ostrzyżony też musi byc fajniutki a nie myśląc o wystawach jest dużo wygodniej dbać o takiego pieska.

  • Replies 8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozumiem Patrycja, że Benka po wystawach nie ciągasz?
Z wyborem Carmen było bardzo podobnie. Przyjechałem po mniejszą suczkę (wiedziałem, że są dwie), ale ta (Calineczka) nie za bardzo chciała mnie znać. Arystokracja bolońska, psia mać! Za to Carmen - wariatuńcio, i bawić się chciała od razu, i polizała mnie. Wlazła w serce natentychmiast.
Tak jest do dzisiaj.
Przy okazji. Nie wiem czy to ważne, ale uprzejmie donoszę, że Carmen jest całkowicie elegancka w zakresie załatwiania potrzeb fizjologicznych. Tylko patrzeć, jak zacznie rozglądać się za porcelanowym nocnikiem.
I news number dwa - Pierwsza kapiel przebiegła w całkowitym spokoju. Tak jakby smarkata całe życie nic innego nie robiła.

Posted

Nie pozostaje mi nic więcej aniżeli dla Carmen :BIG: teraz to już koniecznie fotaski muszą być. Widać mała czuje ,że ma błekitną krew :wink: i nie będzie zachowywać się nieelegancko :wink: To świetne wiadomości.
A wiesz ,że takie psiaki co to sobie same pana wybierają to potrafią miec trudne charakterki 8)

Posted

Hahahaha, z wystawami to jeszcze nie wiem jak będzie. Może spróbujemy , jak mu odrosną kudły, ale ja go nie widzę wogóle na tym wybiegu - będzie się chciał bawić ze wszystkimi i szaleć ile wlezie wśród tylu psów. Gagat straszny i faktycznie ma charakterek. Chociaż naprawdę chyba jest ładny, ubarwienie oczu, noska itd. bez zarzutu :P

Z sikaniem było na poczatku kiepsko. Najpierw miał zrobiony specjalny kojec, jak wychodziliśmy to go zamykaliśmy za pomocą takich drewnianych drzwiczek przyczepionych do ściany. Tam miał budę w której uwielbiał siedzieć i wykładzinkę na którą sikał :) Ale jak byliśmy w domu to chodził i sikał głownie na przedpokoju, chociaż w pokoju też mu się zdarzało :oops: . Raz mi świetnie zrobił, bo weszłam w pokoju w jego "minę" :evil: Oczywiście po pól roku już się nie mieścił w budzie i powoli zaczął ładnie się załatwiać na polu. Jednak jego dorastanie kosztowało nas wyrzucenie wykładziny z przedpokoju i oddanie dywaniu z pokoju do pralni. Ale taerza jest dżentelmen i piszczy jak chce wyjść. :P

Posted

Wracając do nieodpowiedzialnych ludzi, którzy zawracają najpierw gitarę hodowcy, a później rezygnują to w przypadku tej mojej sąsiadki to brak mi słów. Kobieta wmanewrowała mnie w załatwianie tego wszystkiego, a poźniej ja przepraszałam Państwa Haraf. Nie cierpię takich ludzi :evil: :evilbat: Ale masz rację Karka dobrze, że nie wzięła tego pieska. Na osiedlu opowiadała póxniej, że to hodowca zawalił i sprzedał jej pieska komuś innemu :evilbat:

Posted

Benek ma jeden problem - z oczkami :cry: Szczególnie z jednym - takie brązowe wycieki, bo jego mądra właścicielka obcinała mu włosy wokół oczu ( w sumie tak kazał wet). PAni z hodowli powiedziała, że jak mu zapuszczę to problem zniknie. Faktycznie ma teraz włosy nad oczami, wycinam tylko w kącikach i jest lepiej, ale odbawrwiła mu się sierść . Przemywam mu Optexem. Może coś doradzicie - czym to wybielić :roll: Aha i powoli robi mu się kamień za ząbkach - pani weterynarz powiedziała, żebym mu myła zęby szmatką, bo jak nie to za rok czeka go ściąganie kamienia pod narkozą :-? Ja mam nawet szczoteczkę i pastę dla niego, ale za diabła sobie nie da tego zrobić - ucieka, wyrywa się, piszczy i strasznie dramatyzuje - poprostu rozpieszczony bachor! :wink: Ale się rozpisałam :lol: Pozdrawiam

Posted

Witaj ranny ptaszku :)
No tak wszelakie biszonki potrafią sobie właściciela okręcić koło własnej łapki :wink: tak by tańczono wokół niego wg. melodii którą im zagra :P Ale wszystko można zmienić tylko trzeba trochę konsekwencji - :hmmmm: trochę trudne bo niełatwo oprzeć się słodkim minkom naszych psiaków ale wykonalne 8) Myślę ,że z Benkiem to jest tak iż nie był przyzwyczajony do różnych zabiegów więc się broni :wink: Co do ząbków lekarz ma racje - małym rasom szybko odkłada się kamień i nieczyszczone ząbki bardzo szybko moga zacząć wypadać. Jesli nie potrafisz sama tego robić muisz pogodzić się z wizytą co jakiś czas u weterynarza na takie właśnie czyszczenie pod narkozą byc może wystarczy podanie "głupiego jasia" .Najlepiej jednak samemu przełamać psiaka i nauczyć spokojnego poddawania się temu zabiegowi . Ja czyszczę sama regularnie i sama ściągam kamień powstały na ząbkach narzędziami dentystycznymi - psiury przyzwyczajone spokojnie znoszą te zabiegi choć wcale nie są zadowolone gdy widzą dentystyczny zestaw w moich rękach :wink: za to zawsze jest nagroda po czyszczeniu :) Pomimo i tak regularnych zabiegów jedna moja suczka straciła kilka ząbków :(
A co do glupiej sąsiadki - to oczywiste ,że nie mogła inaczej powiedzieć jak tylko puszczac ploty ,że hodowca ją wyrolował :evilbat:

Posted

Cześć Karka! Czyli mówisz, żeby go próbować przyzwyczaić do szczoteczki :D Muszę popróbować, ale on naprawdę jest okropny. Głupi JAś może na niego nie zadziałać, bo juz raz miał usuwane włosy z uszu pod narkozą (taki głupi wet do którego już nie chodzę powiedział, że nie da sie na żywca) i bardzo się sprzeciwiał, musiał dostać drugą dawkę. :x Teraz chodzę do bardzo fajnej pani weterynarz, która usuwa mu te włosy w 3 min. Ja ogólnie rzecz biorać jestem straszny cienias, jak mam mu takie zabiegi robić. Raz, że nie umię go dobrze przytrzymać i boję się, że zrobię mu krzywdę :( On to oczywiście doskonale czuje i wykorzystuje :)Dwa, że on naprawdę jest bardzo trudny i uparty w takich kwestiach :-? Pewnie, że każdego psa się da odpowiednio wychować i nauczyć, ale ja mam chyba utrudnione zadanie, przez ten jego charakterek :wink: Żywe srebro, cały czas skacze na spacerze, najbardziej wesoły pies i zawsze pozytywnie nastawiony do wszystkich :P ale jak zbliżam się ze szczotką lub nożyczkami to dostaje szału. Jedynie pozwala sobie wyciągać spiochy z oczu, ale też się niecierpliwi i wymachuje łapami :lol:
Jest poprostu niecierpliwy, jakby miał robaki w tyłku (ale nie ma :) ) w sklepie też jak ma dłuzej poczekać to już świruje - juz poprostu taki jest :D
Aha, ostatnio widziałam w Karusku taką gabkę nasączoną jakimś płynem i ona podobno czyści zęby podczas zabawy z psem. Może to by było lepsze dla Benka, jak myslisz?

Posted

No dobrze ,ze zdajesz sobie sprawę z tego ,że Benek wyczynia takie cuda i nie pozwala sobie nic koło siebie zrobić z powodu twojej "słabości" :wink: Może sobie łapkę podać z Pusią Agnieszki :) Tylko Agnieszka coś się zapodziała :(
Rzeczywiście trafiłaś na durnego weta , który twierdził że włosy z uszu to się nie da na żywca usuwać :o Chyba chciał na was zarobić poprostu :roll:
Benek jest po prostu jeszcze młody i bardzo energiczny , żywiołowy -może pomogło by go uspokoić jakieś małe szkolenie? Nie wiem czy z nim coś przerabiaś ale warto psa nauczyć podstawowych komend bo wtedy łatwiej nad nim panować i uznaje twoje przewodnictwo w tym związku a tak sobie myślę ,że on poprostu jest "panem" i dlatego na nic sobie nie pozwala.
Nie używam w zasadzie ,żadnych takich wynalazków do czyszczenia zębów tylko szczoteczka i psia pasta o smaku cynamonowym z olejkiem z drzewa herbacianego /bardzo im smakuje/ firma Trixie .jest gęsta w stojącej tubce ,z dozownikiem .Dobrze czyści ząbki i dlugo utrzymuje się przyjemny zapach z psiej paszczy :lol:

Posted

Patulka - wreszcie jesteś!! :D Super, że się zalogowałaś! :D

Co do ząbków - Luka tez nie jest fanką ich czyszczenia, ale jakoś to znosi, mamy szczoteczkę psią (taką malutka, specjalnie wyprofilowaną) i pastę bephar (duży plus - Luka ją bardzo lubi!), no i staram się codziennie te ząbki chociaż lekko poszczotkować.
A Tobie proponuję tak: przygotuj sobie jakieś smakołyki, które Benek bardzo lubi (kawałki żółtego serka, gotowany kurczaczek drobno pokrojony, suszona wątróbka). jeśli Benek nie reaguje entuzjazmem na smakoszki, przegłódź go trochę.
Bierzesz szczoteczkę i smarujesz ją lekko masełkiem, albo ludzką pastą na kanapki (czymś aromatycznym) i na razie tylko przykładasz szczotkę do ząbków. I od razu smakołyk. Benek musi skojarzyć, że szczoteczka to jest coś meeeega fajnego, że zawsze, jak wyciągasz szczoteczkę, będą smakoszki i pieszczoszki :D Daj mu czas - przyzwyczajaj go to przykładania szczoteczki do ząbków nawet przez kilka dni. Ale nagradzaj TYLKO, gdy Benek znosi to cierpliwie, gdy się nie wyrywa. Choćby miał grzecznie siedzieć sekundę, zawsze musisz go za to nagrodzić! On musi myśleć tak: "jeśli posiedzę grzecznie z tym ustrojstwem na zębie, dostanę suuuper pyszność i Pańcia będzie mnie miziać i cieczyć się!!! Muszę siedzieć grzecznie, to mi się opłaci!!"

Następnie, gdy Benek będzie już grzecznie znosił samo przyłożenie szczoteczki do zębów, nakładasz odrobinę pasty. I znowu - nagródka za każde grzeczne zaakceptwanie szczotki w pysku.

Potem zaczynasz leciutko szorować. Nagródka za grzeczność.

Niestety, jeśli zaniedbało się podstawy u szczeniaka, potem trzeba włożyć podwójną pracę w nauczenie psa czegokolwiek :roll: Jeśli chcesz, aby Benek zachwoywał się przyzwoicie, akceptował zabiegi pielęgnacyjne, itp - MUSISZ nad tym dużo pracować! To nie stanie się tak, że jak on np. skończy 3 lata, zrobi się spokojny i potulny jak baranek! Jeśli teraz pozwalacie mu na wszystko, on już zawsze będzie tego żądał!
I musisz być stanowcza, wiem, jakie to trudne z takim pysiem, ale - albo słodki terrorysta, albo słodki, ale dobrze ułożony mały piesek - co wolisz? :wink:
I spróbuj choć przez chwilę spojrzeć na niego jako na np. owczarka niemieckiego. I wtedy zastanów się - czy akceptowałabyś takie zachowanie u ONa?

Posted

Ja też przyłączam się z radoscią do powitań nowej biszonomaniaczki!
Jak czytałam Patryja Twoje posty, to jakbym o mojej Pusi czytała,,,te same problemki, np...Pusia nagle totalnie przestała znosić usuwanie włosów z uszu..
No i z ząbkami też mam problem- juz raz kamień był ściągany!
Fajnie, ze gronop nam sie powiększa! Czekamy na fotki- Pusię też planujemy obciąć na wakacja, moze nie na zapałkę, ale tak podciać jej sierśc o 2- 3 cm!
Pozdrowionka!

Posted

Gosia pięknie to wszystko wyjaśniłaś Pati :)
Aga fajnie ,że się odezwałaś :) bo już myślałam ,że nas przestałas lubieć :wink:

Posted

Własnie wróciliśmy z pola- Pusia nadawała sie tylko do mycia...ale wiecie co- wielki sukces- dała sobie trochę umyć zęby- pewnie dlatego , że jest zmęczona po spacerze i kąpieli! W kazdym razie wystraszyła mnie perspektywa wypadających zebów u psiaka, i będziemy czyścić codziennie.

Posted

U nas też taka pogoda ,że tylko mycie po powrocie :evilbat: a mam co myć :roll: 8 sztuk :wink: sama przyjemność .Cała łazienka zawieszona psimi recznikami bo nie nadążają schnąć :roll: I nudzą się sakramencko maluchy w domu w taką pogodę wymyślając co rusz jakąś dziką zabawę a starszyzna co chwilę powarkuje z oburzenia gdy wpadają na nie w rozpędzonym pędzie nie dając im spokojnie poleżeć. Bo starszyzna w deszczowe dni to wyleguje się leniwie są jak pogoda...chyba marzą o słoneczku :fadein:

Posted

A u nas pogoda nawet ładna, choć słoneczka raczej nie ma , no i zimno :wink: Od czasu jak mam biszona, ładna jest dla mnie każda sucha pogoda, może być nawet minus 10, byleby było sucho :lol:
Chyba pójdę z białasem na dłuższy spacerek, choć nad morzem chyba głowy urywa, więc raczej na jakieś polko :D
Wczoraj kupiłam jej piłkę z miękkiej gumy, całą w takich malutkich "kolcach" - jak Lukas ją zobaczyła, nie wiedziała, co ma robić - kolce gryzły w nos, jak to to złapać w pysk??Piłka leżała na środku łóżka, a Luka warczała na nią i doskakiwała i odskakiwała zdumiona i ukłony, i zapraszała piłkę do zabawy :lol: :lol: :lol: Próbowała chwytać ją bokiem pyska - no ubaw miałam po pachy! :scream_3: W końcu jakoś się przemogła i dziś od rana biega po domu z piłką w zebach, jakby chciała powiedzieć: "dokonałam tego!!!" :B-fly:
Wracam do pisania ściąg na angielski :bigcool: a potem - spacerek :D

Posted

No właśnie każda pogoda byle sucha :roll:
A to Luka dzielna dziewczynka jest i pokonała dziwaczną piłeczkę :roflt: :roflt: Dla moich dziewczyn najlepszą zabaweczką i radością jest piłeczka dzwoniąca /świetne mecze można rozgrywać/ i małe pluszowe maskotki , którym można zaraz co nieco odgryźć a pozatym cudownie się je podrzuca pyszczkiem do góry 8)

Posted

No i to jest to..w grupie mozna mecze rozgrywać..wspólne psie zabawy to główny powód, dla którego myślę o sprowadzeniu dla Pusi towarzysza...ale TŻ o tym słyszeć nie chce, obstaje za wychowaniem psiego jedynaka. A Pusiak tak kocha towarzystwo...
Gosia, mam to samo- ładne pogoda = sucha pogoda! Jak to się sposób myslenia zmienia!

Posted

Ja tylko na chwilkę, bo za chwilkę czeka nas wizyta u teściów.
Chciałem tylko ucieszyć się, że w takim składzie i tempie szybciej pogonimy dupelkarzy zaprzyjaźnionych.
A na Podkarpaciu leje, co nie zmienia faktu, że u nas najpiękniej.
Pozdrawiam.

Posted

Ech,,nie zmienia Tomek, nie zmienia..ja mam dosć Łodzi, gdzie nawet psom szczekanie szkodzi, jak to powiedział reżyser..mojej Pusi szkodzi, bo po spacerze zakurzona chodzi...
ale niedługo wyjazd do Miedzybrodzia Bialskiego, jzuz sie doczekać nie mozemy :D

Posted

Miłej wizyty :)
U nas padac na szczęście przestało tylko jakoś tak paskudnie zimno się zrobiło brr.Lenichujemy :sleep2: piesy ja przed :user: nie cierpię takich pochmurnych niedziel :evil: a mój mąż na meczu w taką pogodę :stupid:

Posted

Jejku ale musiałam nadgonić. Wszyscy bardzo się tu napracowali.
Witam Patulke z Benkiem. Koniecznie musisz wkleić ogolonego bolończyka bo takiego jeszcze nie widziałam.
Tak jak pisze Tomek, u nas pada i straszny ziąb, Gizmo nie chce wychodzić bez ortalioniku na grzbiecie.
A tak poza tym to mnie strasznie zawstydziliście :oops: , niby tak dbam o swojego psiaka ale o żebach nie pomyślałam. Te psie szczoteczki to takie są zwykłe czy na baterie? :-?
Tomek wcale nie jest tak łatwo znaleźć transportu do tych chol... Kielc. Niby tak blisko a nawet PKSem na czas nie mozna dojechać.

Posted

Ania ja używam zwykłej szczoteczki dla dzieci i psiej pasty. Mam taka rownież na palec nakładaną psią ale zdecydowanie lepiej psice znoszą czyszczenie zwykłą szczoteczką .
Ania w Kielcach są fajne wystawy jak masz okazje to jedź :)

Posted

No właśnie w tym problem że nie mam okazji. No nic zgłoszę go a transpotr może się jeszcze znajdzie. Najwyżej zapłacę więcej w dniu wystawy.

Od jutra myjemy zęby, juz widzę jak się ucieszy :evilbat:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...