maarit Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Historia tego psa nie jest dokładnie znana. Może uciekł komuś i się zgubił albo w związku ze Świętami było tak: :placz: Wyjeżdżał sobie jakiś zając na świąteczny urlop i musiał pozbyć się zbędnego balastu - swojego psa!:angryy: A jak wiadomo- gdzie najłatwiej psa wywieźć -na wieś - tam się "uchowa". No i przybył taki "prezent" do mnie pod ogrodzenie - dostał jeść i został. A teraz o samym psiaku- jest bardzo młody na moje oko. To duży szczeniak, czarny podpalany, sierść jak u baranka - kręcona i bujna. Zadbany, tylko ubłocony teraz. U mnie zostać nie może:-( - najwyżej na jakiś czas... Uwielbia się bawić - nie wykazuje agresji do psów -ani samców ani suczek- (bo sprawdziłam na swoich psach), napewno kot nie sprawiałby problemu. Je wszystko. Normalnie cudo - pies. Psiak zostajew w końcu u mnie. Jak się cieszę:multi: Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Wszyscy do niego mówimy Bryś i już reaguje na to imię... Quote
nika28 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 O widzę że już są zdjęcia... Jaki on śliczny :-( Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Nika bo to mój pierwszy wątek - ucze sie wszystkiego:oops: To taki super pies ale z przyczyn niezależnych ode mnie ani nie leżących po stronie psa-nie może zostać - Rodzina... wiecie jak jest... kolejny pies i kolejny... Kurcze boję się że ucieknie.... Rozesłałam wici po znajomych, dałam zdjęcia do weterynarza, wstawiłam go na swój profil na N-K. Nic!!! :-( Quote
nika28 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Może hotel ? Bo DT się raczej nie znajdzie :-( Nie wiem... :shake: Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Nie będę kombinowac na razie z hotelem -postaram się go zamknąć dzisiaj. Czekam na odpowiedź jeszcze 2 osób i jak nic nie wyjdzie to odwiozę go do schroniska w Mielcu. Póki jest młody. To taka przylepa że cięzko się od niego uwolnić... Quote
Reno2001 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Goniu, schronisko jest jakims rozwiązaniem. Przynajmniej nie ucieknie nie wiadomo dokąd. My zaś bedziemy miały go tam pod kontrolą. No i może ktoś chętny znajdzie się szybciej :roll:. Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Reno2001 napisał(a):Goniu, schronisko jest jakims rozwiązaniem. Przynajmniej nie ucieknie nie wiadomo dokąd. My zaś bedziemy miały go tam pod kontrolą. No i może ktoś chętny znajdzie się szybciej :roll:. Właśnie też do tego powoli "dorastam"- przeczekam święta bo będę miała odpowiedź w tym czasie... Tylko mam problem z samochodem- ja pracuję, tato też i nie mam go jak zabrać do Mielca:shake: Quote
Reno2001 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Gonia13 napisał(a):Już dzisiaj mi się prawie udało ale zwiał - oczywiście w tamtych zabudowaniach siedzi. Tam dostaje jedzonko, ale za Chiny nie wejdzie na teren ogrodzony... Musze go jego ulubionymi chrupkami skusić jutro... Próbuj, próbuj. Kibicuję z tej strony monitora ;). powolutku zdobywaj jego zaufanie. To młody psiak. Wszystko da radę ponaprawiac :fadein: Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Żeby wszedł na podwórko....:-( A on napewno tyle przeżył.... Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Już dzisiaj mi się prawie udało ale zwiał - oczywiście w tamtych zabudowaniach siedzi. Tam dostaje jedzonko, ale za Chiny nie wejdzie na teren ogrodzony... Musze go jego ulubionymi chrupkami skusić jutro... Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Reno2001 napisał(a):Próbuj, próbuj. Kibicuję z tej strony monitora ;). powolutku zdobywaj jego zaufanie. To młody psiak. Wszystko da radę ponaprawiac :fadein: Dokładnie. Byłam sprawdzić i jest - nigdzie nie odszedł. Chrapał sobie a potem mnie obszczekał;) broni "swojego" terenu... Quote
maarit Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 A... i zamknęłam go. Tak że spokojna głowa:multi: Quote
Reno2001 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Gonia13 napisał(a):A... i zamknęłam go. Tak że spokojna głowa:multi: Gdzie go zamknęłaś??? Udało Ci się go zwabic na teren :crazyeye:???? Quote
maarit Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Reno2001 napisał(a):Gdzie go zamknęłaś??? Udało Ci się go zwabic na teren :crazyeye:???? Tak. Udało mi sie go zamknąć ale tylko w tym garażu-nie na podwórku. On tam ma swoje wygodnie wyścielone "łóżko" i miskę ale do tej pory uciekał jak widział że ktoś przymyka drzwi(a siłę to ma). A ja go wczoraj podeszłam i się udało. Spokojnie spał bo byłam potem. A rano czekał na swoją porcję "święconki";). Kurcze żeby mi wypalił jeden domek to byłoby świetnie... Na moim profilu na N-K wstawiłam jego zdjęcia i jedna dziewczyna od nas widziała go już w innym miejscu-tydzień temu- i sugerowała że może być z tamtych budynków, ale ja tam rozgłosiłam już wcześniej - wiem bo tam jest takie "psie zagłębie". Ludzie mjaą po kilka. w jednym domu. No ale nikt się nie odezwał. W sklepie też powiedziałam. Wiadomo -najlepsze źródło informacji. Teraz Bryś siedzi z moim rudzielcem i pogryzają chrupki. Tylko cóż... Nie byłam przygotowana na takiego gościa i poszła cała torebka... Apetyt chłopak ma;) Quote
Reno2001 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Goniu, super :multi::multi::multi:. Może uda Ci się go przetrzymac przez całe święta a we wtorek może Kierownik by po niego przyjechał? Pstrykaj fotki do ogłoszeń. Quote
Maszaberla Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 I co Gosienko oddasz go? :-( Piekny jest, jakie ma smieszne uszka, wiem jaka masz sytuacje, wiem ze nie planowalas, az szkoda bo wiem ze u Ciebie psy maja jak w raju :p Quote
maarit Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 Jest na razie spoko. Dzisiaj miałam gości i to widać dusza towarzystwa jest - do każdego na głaski podchodził. Podwórko "oznakował" i wyszedł. I tak kilka razy, to za chrupkiem, to w zabawie i teraz jest w porządku - zaufał mi, obślinił,przewrócił i ubłocił:evil_lol:. Potem kolejny etap-przeniesienie "jego maneli" do innego miejsca -obwąchał, "oznakował" budynek (taka "kuchnia polowa"-jak to dawniej było- przy budynkach gospodarczych) i znowu trening wchodzenie - wychodzenie kilka razy... i został . Tam ma ciepło i sucho. Nie ucieknie. Wiecie co po dzisiejszym dniu jestem bardziej optymistycznie nastawiona. Jeśli mi pomozecie szukać domu dla psiaka to on na razie może u mnie zostać powiedzmy tymczasowo. Boję się tylko ze to ja się za bardzo przywiążę:shake: Czekam wciąż na odpowiedź zainteresowanych domków, bo rozesłąłam wici... Quote
Reno2001 Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Goniu, oczywiście, ze pomożemy w ogłoszeniach. Napisz mi tylko proszę, jakie są szanse, że po świętach dacie radę pokazac go wetowi? Dobrze by było, żeby go wet oglądnął, co by odrobaczyc i zaszczepic małego. Pewnie by też, choc w przybliżeniu, okreslił jego wiek. Quote
maarit Posted April 13, 2009 Author Posted April 13, 2009 Reno postaram się z nim jechać... Ale pewnie w sobote dopiero:roll: Zgroza... :oops: Pracuję i dojeżdżam autobusami - nie ma mnie praktycznie cały dzień. Jak wracam to idziemy zgrają na spacerek. Suczka zostaje - z wiadomych względów-bo wzięłam ją jak miała 14 lat-odradzano mi sterylkę bo była hmmm w średnio dobrym stanie... a tu mi teraz psy za nią szaleją... Masakra. Pomieszczen mi wnet braknie... Czyli: odrobaczenie, szczepienie p/ciw wściekliźnie, p/ciw wirusówkom. Sobota to pierwszy realny dla mnie termin. Tato też nie zdąży wcześniej...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.