Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Współczuję konieczności podjęcia decyzji, którą zapewne będziesz musiała podjąć. Ale będziesz mogła sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć że dałaś mu szansę. A może jednak ... los sie do kociaka uśmiechnie?

Posted

Siadł mi net wczoraj złośliwie, gdy czytałam wątek. Możemy przyjąć kocika pod opiekę fundacji i zapewnić mu dalsze leczenie i tymczas. Tyle, że od wtorku, bo dziś zaraz po pracy wyjeżdżam i wracam dopiero późnym wieczorem w poniedziałek.

Jeśli to rzeczywiście tylko złamana miednica, a nie złamany kręgosłup, to kwestia czasu i kocik dojdzie do siebie. Jednak powinien do wtorku dostawać leki.

Pozdrawiam,
formica

Posted

No moje psy by tego kota rozszarpały:-(, znajomi wyjechali,a Ci co są to albo mają psy, albo alergię- albo po prostu nie chcą pomóc.
Jedyne co mi przychodzi do głowy, to hotelik do wtorku, kasę pewnie by się zebrało, mam chyba kilka kalendarzyków to mogłabym zrobić bazarek...o eutanazji nawet nie myślę...:shake:

Posted

Tylko czy istnieje hotelik w którym codziennie odsiusiają go i zadbają by nie leżał we własnych odchodach. W takim stanie kocik nie powinien w ogóle się poruszać. Rozmawiałam z DG, podobno kiciuś ma czucie w tylnych kończynach i stara się poruszać powłócząc nóżki za sobą.

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz ale dopiero teraz wróciłam.

No więc tak, przede wszystkim dziękuje Tobie Formico za dt.

Niestety kot nie mógł u mnie zostać, na razie jest u moich znajomych z Sosnowca, nie wiem czy tu wejdą, ale i tak im dziękuje.
Niestety dt jest trochę ode mnie oddalony, co w normalnych okolicznościach w sumie nie byłoby tak straszne ale, że mamy Święta to podróż od dt do weta i z powrotem zajmie nam jutro trochę czasu - minimum 3 godzinki (mam nadzieje, że to mu nie zaszkodzi), dlatego tez jutro będziemy u weta a w poniedziałek niestety chyba nie (kociak dostanie zastrzyk na wynos).

Co do samego kota, to chyba ma się trochę lepiej, bo syczał na mnie, na weta, a w nowym dt na kota rezydenta.
Dzisiaj dostał zastrzyk przeciwbólowy i ciepłe płyny (kroplówkę), bo miał tylko 36 stopni i musi być dogrzewany, ponieważ sam się nie załatwia, wet pomógł mu opróżnić pęcherz.

Niestety u mnie próby unieruchomienia spełzły na niczym i w nocy kociak przewędrował z pudełka na fotel, a miał skubaniec leżeć na twardym. Na razie za bardzo nie chciał jeść, dziabnął może ze 2 kęsy.

Jak coś mi się jeszcze przypomni to napisze, a za chwile wstawię zdjęcia z dzisiaj rana.

Posted

Doda_ napisał(a):
dg32 czy kot bedzie mogl czekac u tych Twoich znajomych az wyzdrowieje i znajdzie nowy domek?


Nie nie może u nich zostać, dlatego też we wtorek zmienia miejsce zamieszkania na Zabrze - dzięki uprzejmości naszej Formiki i Halbiny, która coś mi się wydaje namówiła ją na dt :roll:.

Posted

a nie można kota zamknąć w kontenerze albo w jakiejś klatce? Miednica u kota umie się ładnie zrosnąć sama tylko, że kot nie może mieć możliwości zbytniego poruszania się

Posted

Formica napisał(a):
Piękny. No to czekam na kićka jutro.
Ma już jakieś imię?


Kociak nie ma jeszcze imienia, tzn u weta został zapisany jako Znajda.

Z wieści z dzisiaj mam takie że kociak podobno załatwił się sam do kuwety, apetyt też mu już dopisuje.

No i czekajcie jutro, mam nadzieje, że nie pobłądzimy :p.

Przy okazji dziękuje jotce, która użyczyła nam swojego fundacyjnego transporterka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...