shara Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Mam siódemkę szczeniaków. Pieski skończyły 26 dzień życia. Rosną jak na drożdzach, coraz więcej wariują, zasuwają po kojcu w tą i z powrotem. Ale niestety pojawił się problem. Dość duży, choć niestety nie wiem jeszcze jak bardzo. Jedno ze szczeniąt ma problemy. Maluszek chodzi, ale bardzo.. hmm. chwiejnie? Raczej powiedziałabym, że kawałek przejdzie i zaraz leży. Przy tym ma momentami takie jakby niekontrolowane ruchy główki. Nie wiem jak to w ogóle opisać. Generalnie pieska obejrzała p. weterynarz, niestety usłyszałam, że jest za malutki, żeby stwierdzić cokolwiek. Mam odczekać 2-3 tygodnie i ewentualnie zgłosić się ponownie, jeśli nie byłoby poprawy. Cała rzecz polega na tym, że strasznie się denerwuję losem tego maluszka. I zastanawia mnie, co to może być? Czy mogę mu jakoś pomóc? Czy będzie istniała szansa na przywrócenie go do zdrowia? Bo to, że coś mu jest można łatwo zaobserwować. A tu każą czekać.. Stąd moje pytanie: czy ktoś z was miał może takie problemy ze szczeniakiem? Quote
SuperGosia Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Nie mialam jeszcze szczeniaków, ale widzialam coś podobnego u 5-cio miesięcznego kotka wyadoptowanego przez koleżankę. W tamtym przypadku bylo to związane z niedorozwojem lub uszkodzeniem móżdżku (nie pamiętam) - a objawy wystąpily dopiero w 3 lub 4 tygodniu życia kotka. Adoptując go koleżanka wiedziala o chorobie i kotek ma zapewnione konfortowe warunki życia, aczkolwiek jest to ciężkie kalectwo - zwierzątko nie chodzi, tylko porusza się wykonując nieskoordynowane ruchy, często upada, nie byloby w stanie żyć samodzielnie. Radzę Ci szybko skontaktować się z weterynarzem - neurologiem w Waszym mieście. Quote
shara Posted April 12, 2009 Author Posted April 12, 2009 No to maleństwo chodzi, z tym, że wykonuje właśnie takie częste ruchy glówką w lewo lub w prawo i dośc często sie przewraca. Aczkolwiek dzisiaj zauważyłam, że na panelach chyba lepiej radzi sobie z chodzeniem, niż na dośc miękkim podłożu w kojcu. U weterynarza już byłam - kazali czekać 2-3 tygodnie. Mimo wszystko zamierzam we wtorek odwiedzić innego weterynarza. Quote
wandko Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 No i bardzo dobrze! Nie chodź do weterynarza, tylko idź do specjalisty. Skontaktuj się z Fila Brasileiro Rio Grande ona jest z Poznania i poda Ci odpowiednią osobę do takiego przypadku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.