ETM Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Mialem foxa, mialem pudla. Tez sie cieszyly. Ale to, co pokazuja hlaski, przechodzi wszelkie pojecie w tym wzgledzie. Moze moje sa inne :evilbat: , ale ostatnio po trzech dobach nieobecnosci bylem witany wrecz ze jakims szczeniecym dlawionym skomleniem. O standartowych podskokach i piruetach przy okazji nie wspomne. 8) I niestety je tak rozpuscilem, ze sa napiete i czujne, gotowe i nie odstapia, az sie nie rozbiore i nie kucne przy nich, aby rytualu przywitania mogly dokonczyc. I kto to kiedys pisal, ze haszczaki sie nie przywiazuja do ludzi. :evil: 8) Quote
Chippewa1 Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Moje na przywitanie wydają z siebie jakieś takie wycie w różnych tonacjach , jakby chciały coś powiedzieć ( pewnie jeden skarży na drugiego , że to gniazdko wydarte ze ściany to nie on tylko braciszek:) Quote
Myszka.xww Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 To trzeba zasluzyc. :evilbat: nie byc zyla, zamienie za dwa koty 8) Quote
ETM Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 Jak oddasz koty, to co beda jadly. :evilbat: Quote
Drabster Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Z mojich psów każdy wita mnie inaczej.Lord jak tylko widzi mnie z daleka to tak nadziera dzioba że szok jak przyjde to musze go raz głasnąć i zmiata Cezar za to wciska mi sie pod nogi i kładzie uszy i nie dopuszcz innych Drabster daje takiego całusa że czasami nos rozkwasi Pixa zas siada koło nogi i krzyczy na mnie bym ją głaskał i tak Binia i Kropka podobnie Quote
Myszka.xww Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Moje na przywitanie wydają z siebie jakieś takie wycie w różnych tonacjach , jakby chciały coś powiedzieć ( pewnie jeden skarży na drugiego , że to gniazdko wydarte ze ściany to nie on tylko braciszek:) albo samo wypadlo 8) Quote
Myszka.xww Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Jak oddasz koty, to co beda jadly. :evilbat: liczyc Wasc nie umisz :evilbat: Quote
Chippewa1 Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Tak Myszka:))) I ta wykładzina to też sama , normalnie się oderwała , przecież to niemożliwe , żeby zrobiły to te dwa kochane pieski:)))) Quote
Myszka.xww Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Z mojich psów każdy wita mnie inaczej.Lord jak tylko widzi mnie z daleka to tak nadziera dzioba że szok jak przyjde to musze go raz głasnąć i zmiata Cezar za to wciska mi sie pod nogi i kładzie uszy i nie dopuszcz innych Drabster daje takiego całusa że czasami nos rozkwasi Pixa zas siada koło nogi i krzyczy na mnie bym ją głaskał i tak Binia i Kropka podobnie :o o mmmamo :o Quote
Myszka.xww Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Tak Myszka:))) I ta wykładzina to też sama , normalnie się oderwała , przecież to niemożliwe , żeby zrobiły to te dwa kochane pieski:)))) tez tak mysle - wykladziny zostawione same w domu potrafia strasznie narozrabiac 8) Quote
Chippewa1 Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Drabster:) Jak to miło wracać do domu:) Quote
Canis_lupus_husky Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Jak Arti mnie wita to kladzie uszy po sobie (przez co wygląda jak foczka :D ) macha ogonem, skacze, skomle i szaleje :D Quote
Hubert1988 Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 u mnie tak samo to wygląda , tylko że foxi jeszcze piszczy i czasami kładzie się na "plecy" i każe sie po brzuchu głaskać :) :D Quote
ETM Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 ( pewnie jeden skarży na drugiego , że to gniazdko wydarte ze ściany to nie on tylko braciszek:) U mnie jest solidarnosc. Jak wejde do domu i warkne od progu "kto to zrrrobil?" , haszczaki nagle znikaja. :o :evilbat: Quote
Wega Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 No jak ja wracam do domku z pracusi to moja haszcza sie tak cieszy jakby mnie z rok nie widziała. Tańcuje i śpiewa jak oszalała, żeby kto inny mnie tak witał to by dopiero było..... :D Radocha jak nie wiem co!!!! :) Quote
Asdf Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Mialem foxa, mialem pudla. Tez sie cieszyly. Ale to, co pokazuja hlaski, przechodzi wszelkie pojecie w tym wzgledzie. Moze moje sa inne :evilbat: , ale ostatnio po trzech dobach nieobecnosci bylem witany wrecz ze jakims szczeniecym dlawionym skomleniem. O standartowych podskokach i piruetach przy okazji nie wspomne. 8) I niestety je tak rozpuscilem, ze sa napiete i czujne, gotowe i nie odstapia, az sie nie rozbiore i nie kucne przy nich, aby rytualu przywitania mogly dokonczyc.I kto to kiedys pisal, ze haszczaki sie nie przywiazuja do ludzi. :evil: 8) ETM poczytaj sobie o wilkach lub ksiązki o psach północy dowiesz się wtedy ,że psy nie traktują ciebie jako szefa stada a raczej jako podrzędnego jego członka i dlatego ja wracasz to tak się zachowują. Jakbyś był szefem stada psy reagowałby inaczej. Poczytaj o tym bo husky to trudne psy a skoro masz je aż dwa to warto byłoby być autorytetem dla nich... Polecam książke zapomniany język psów. Quote
banjo Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Moja Vanity jak mnie widzi to zaczyna wyć, od razu mi wchodzi miedzy nogi i przełazi raz w jedna raz w drugą i muszę ja wtedy wygłaskać... za to jak jej pan przychodzi to dostaje od niej milion buziaków i oczywiście na poczatek Vani musi coś zaśpiewać :lol: Quote
ETM Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 Artik.Powaznie :o Zawsze twierdzilem, ze w tych niektorych ksiazkach cosik bzdury pisza. :( BTW. Zapomniany jezyk i inne twory Fennellowej uwazam zreszta za szczegolnie zalosne pod tym wzgledem. :lol: Quote
Asdf Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Podałam ją jako przykład, jeżeli ciebie to nieprzekonuje to poobserwuj wilki, albo stado psów, jak masz dwa husky widzisz jak sie psy zachowują. Ja mam 3 i wiem co jest i jak jest. Mów co chcesz ale przywódcą stada na pewno nie jesteś. Quote
ETM Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 A ja wiem swoje. Uszy po sobie, pisk i szczeniece skomlenie, prawie gleba i Ty uwazasz, ze dominuja? Bardzo ciekawe. To u Fenellki tak bylo? :lol: Quote
Asdf Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Chyba nie wiesz nic o tej rasie, one sa sprytniejsze niz myslisz, ale w tkwij w tej nie wiedzy modzie który lawiruje i sciemnia. Quote
Gravienn Posted January 4, 2005 Posted January 4, 2005 Jak ja przychodzę do domu to pies czeka w pokoju, merda ogonem ale nie wchodzi do przedpokoju tylko czeka az ja sie rozbiore i wejde do pokoju, wtedy kladzie sie na grzbiet i "gada" jak jakis szczeniak plus ogonkiem wachluje. ja go pare razy pogłaszcze i cos do niego powiem typu :cześć chlopie. po takim powitaniu kladzie sie w na posłanku. natomiast jak moja mam przychodzi to są tańce i skakanie, juz od progu ja molestuje, skacze, do torby nos pakuje, ledwo sie kobita rozebrać daje rade ;) ktos wie co to znaczy i jaka roznica jest ?? Quote
ETM Posted January 4, 2005 Author Posted January 4, 2005 one sa sprytniejsze niz myslisz, Zawsze podejrzewam, ze maja w tym jakis interes. Moze np. spacer im sie marzy. 8) Bo jak dorwie kosc na ulicy, to nawet warczy, jak mu zabieram. Moze faktycznie tylko sciemniaja na powitanie. 8) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.