Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Aniu, kot to na tymczas. Nie ma gdzie iść, a zabrać go trzeba. Myślę, że Kocia Mama i dziewczyny pomogą mi znaleźć dla niego domek. I PROSZĘ NIE PODRZUCAĆ MI JUŻ KOLEJNYCH WĄTKÓW, BO ZA MOMENT BĘDĘ MIESZKAĆ W PIWNICY, JAK MNIE TZ WYMELDUJE :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Podrzućcie jak kotek już znajdzie domek ;)

  • Replies 405
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co z tym zegarem? Piszę po Was, a wrzuca mnie przed Was. I robi sie bezsens. Najpierw odpowiadam Ani, a potem Ania zadaje mi pytanie. A moze ja telepatka jestem? To jeszcze mogłabym umieć teleportować. Zaraz bym tu miała kota!!!

Posted

Starlet - czy możesz mi dać w takim razie telefon do tej pani od labradorki bo jutro się widzę ze znajomą to bym jej mogła dać kontakt (z W-wy do Łodzi w sumie nie daleko;)). Może to byłby właśnie ten dom?
Tak jak pisałam na wątku zgorzeleckiecho schroniska - znajoma z klubu agility usłyszała wczoraj, że udało nam się wyadoptować pudlicę i spytała czy nie mam może na oku jakiegoś młodego labka do oddania bo jej przyjaciele chcialiby przygarnąć. Niedawno stracili tragicznie swojego labradora. Ci państwo mają jeszcze drugiego psa -12 letnią sunię, która ponoć bardzo źle się czuje sama i chcieliby jej znaleźć towarzysza. Nie chcą szczeniaka tylko młodego dorosłego (1-2letniego) psa, ale w sumie 4 lata to przecież nie dużo więc może akurat to by było to.

Posted

[quote name='starlet1']Aniu, kot to na tymczas. Nie ma gdzie iść, a zabrać go trzeba. Myślę, że Kocia Mama i dziewczyny pomogą mi znaleźć dla niego domek. I PROSZĘ NIE PODRZUCAĆ MI JUŻ KOLEJNYCH WĄTKÓW, BO ZA MOMENT BĘDĘ MIESZKAĆ W PIWNICY, JAK MNIE TZ WYMELDUJE :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Podrzućcie jak kotek już znajdzie domek ;)

E tam, w piwnicę to ja absolutnie nie wierzę - Twój TZ jest fajny i nie mógłby - absolutnie:lol:.
Ale żeby nie było potem na mnie (w razie zakocenia), to... mogę się przecież mylić?;):evil_lol:

Posted

Eguus, sunia najprawdopodobniej zostanie w Łodzi. Po moich mailach do znajomych zgłosiło się kilka domków. Sprawdzimy i wybierzemy na pewno najlepszy. Dziewczyny z Krakowa pisały, ze maja labkę.

Posted

Bardzo mnie zanielubia cioteczki od kota z Ksawerowa. Najpierw była mowa o DT dla kota po sterylce, potem o wizycie u weta, kot miał byc przywieziony do Łodzi, potem miałam po niego jechać do Pabianic. A teraz się okazało, że najlepiej jakbym zabrała go od razu z Ksawerowa. Bez sterylki, bez badania przez weta. No i nie zgodziłam sie. Gapcia nadal ma tę jedną rane nieciekawie wyglądająca, nie moge sciągnąć jej kota, który nawet nie zostanie przebadany. Nie tak sie umawaiałm z dziewczynami. Wyszło na to, ze mam sobie przywieźć kota, jechać z nim do lekarza na badanie, zawieźć go na sterylkę. Nikt nie może go przetrzymac nawet do następnego dnia, żeby zobaczył go wet. Wyszło na to, ze jak daję DT, to mam sobie sama wszystko załatwic. Czy według Was robię świństwo wycofując sie na razie z DT? Mam wyrzuty sumienia wobec tego kociaka, ale co zrobie, jak kot mi cos przywlecze do domu? Z Gapcia też juz tak było, ze miała byc tylko stara :loveu:, a okazało się, ze jest powaznie chora. Jedyna pomoc ze strony dziewczyn to wyciągnięcie nieoficjalnie kota. A dalej rób sobie co chcesz. Wolna amerykanka.

Co do ran Gapci, to dzis doszlismy do wniosku, ze najprawdopodobniej zostały zrobione drutem do robótek ręcznych!!! To nie są rany po pogryzieniu!!!

Posted

"Robótki ręczne" są niestety (jak już wspominałam) prawdopdobne:-( biorąc pod uwagę stan zdrowia byłej właścicielki i to, że "nie pamiętała", co się stało...

Grażynko, co do Gapci "że miała być tylko stara" - wszyscy razem poznawaliśmy stan suni na bieżąco i przekazywałam Ci wszystko - zgodnie ze stanem swojej wiedzy - mam nadzieję, że nie czułaś się w żaden sposób "postawiona pod mur". Z resztą żaden pies nie jest "tylko stary" czy tylko młody. Każdy pies (w potrzebie szczególnie) zawsze jest w jakimś stopniu niespodzianką, którą - ratując i otaczając opieką - odkrywamy i musimy być na nią gotowi - taka specyfika tego zajęcia.
Ale przecież to wiemy i mam nadzieję, że znowu mamy skrót myślowy z Twojej strony;).

Co do kotka, nie skomentuję, bo nie znam sytuacji (spróbuję poczytać).

Gapcia jest osłabiona, po antybiotyku, ma rany - jej bezpieczeństwo u Ciebie to oczywisty priorytet.

Posted

Aniu, znałam stan Gapci decydując sie na adopcję. Z kotem jest troche inaczej. Samo wyciągnięcie go to kryminał, bo baba nie chce go oddac, dziewczyny chcą go wykraść. Była mowa o tym, że kot natychmiast zostanie wysterylizowany, ale nie było co z im zrobic po sterylce. Zgodziłam sie na DT do czasu znalezienia mu nowego domu. W pierwszej wersji kociak miał byc przywieziony do mnie. Okazało sie jednak, że transport nie został załatwiony. Druga wersja była taka, ze miałam zabrac kota z Pabianic, po badaniu u weta. Po tem była kolejna wersja, ze mam zabrac kotka bezposrednio z jego domu w Ksawerowie. Dzis o 21.25 dostałam informacje, ze dziewczyny sa u kota i czekaja na mój telefon. Wyszło na to, że powinnam go sobie dzis zabrać. Aniu, nie tak sie załatwia takie sprawy. Sama wiesz. Pisałam o stanie Gapci, o tym, ze kot musi być zbadany. Ja zdecydowałam się wziąć kota na kilka a może kilkanaście tygodni!! Czy naprawde nie było nikogo, kto mógłby tego kociaka przetrzymac przez noc i zawieźć do weta??? Zdrowie Gapci jest priorytetem,ale chciałam pomóc temu kociakowi. Jest taki słodki i cierpi, ale nie na takie warunki sie decydowałam proponując mu DT. Żal mi tego kota i to bardzo, ale musze myslec o zdrowiu Gapci, bo dziewczyny ten temat zupełnie pominęły. A badanie kota było jednym z warunków wzięcia go na DT.

Posted

Już poczytałam. Grażynko, masz rację w tym, że nie może być tak, że dt zostaje ze wszystkim sam i rzetelność podjętej współpracy musi być zachowana (przynajmniej z grubsza;)).
Nasunęło mi się jednak inne pytanie/wątpliwość - zaproponowalaś dt, tak? nie było dla kotka żadnej innej opcji - była Twoja decyzja o miejscu u Ciebie - po sterylce i badaniach. Powiedzmy, że zostaje wyciągnięty, "ukradziony" (bo jest to miejsce u Ciebie), zostaje zabrany do weta "na badania" zgodnie z Twoim życzeniem - jeśli jest ok., to ok. - a co, jeśli nie byłoby ok.? Co wtedy z kotem? Sytuacja jest chyba nielogiczna. Wydaje mi się (po lekturze), Grażynko, że w obecnej sytuacji (stan Gapci i Twoje możliwości) proponowanie dt zwierzęciu wyciąganemu "na gorąco" (bez innej opcji dt w razie choroby) nie było dobrym pomysłem... A może coś źle zrozumiałam?

Posted

Masz, Aniu, rację. Ale pierwsza wersja była taka, ze kot będzie zbadany przez weta, będzie po sterylce. Gdyby był chory to znalazłabym mu dom na czas choroby, a potem przyszedłby do mnie. Ale postawiono mnie w sytuacji podbramkowej. Jest kot, nie ma nikogo, kto mógłby w czymkolwiek pomóc. Są tylko młode dziewczyny, które chcą uratowac kociaka, ale są bezradne. Nie ma nikogo, kto chociaż na tę jedna noc zabrałby kociaka i nastepnego dnia pojechał z nim do weta. Nie ma nikogo, kto pomógłby w transporcie. Pozostałam ja, która mam wszystko załatwic sama. Coraz częściej widzę, że, owszem, bardzo wiele osób jest zaangażowanych i czynnie pomaga, ale jest i spore grono "użalaczy". Na nk tez stale ktoś ubolewa nad losem biednych, maltretowanych zwierzątek, ale nic poza tym. A samym użalaniem sie nie pomożemy. W tym przypadku zabrakło konkretów.

Posted

Umówiłam sie z piechcia, która przyznała mi rację, że dałysmy sie ponieść emocjom. Zdzwonimy sie jutro i pomyslimy co mozna zrobic. Co do bezpieczeństwa Gapci to pogadam z wetka. A co do współpracy to nie tak to sobie wyobrażałam. Zobaczymy, na pewno chcę pomóc kociakowi. Jest taki biedny. I cudny:oops:

Posted

Czyli rozumiem, że problem nie tkwi w bezpieczeństwie Gapci - bo tak czy tak jesteś jednak w stanie jej to zapewnić i odizolować kotka na wypadek choroby - tkwi natomiast w kulawej współpracy. Jeśli to bezradność i brak organizacji jest przyczyną, może trzeba szukać osób trzecich z tamtąd. Potrzebny byłby ktoś do pomocy w kwestiach wet. oraz pomoc w transporcie (wątek transportowy). Widziałam, że pojawiają się też pierwsze deklaracje pomocy finansowej, więc może nie jest tak źle, Grażynko, może da się coś zdziałać?:loveu:. Głowa do góry, bo kociak czeka:-(.

Posted

Aniu, byłam wczoraj z ciapus i Ciapulka u weta i ciapus podrzuciła mi pomysł smarowania tej niegojącej sie rany Gapci Balsamem Szostakowskiego. Myslę, że to dobry pomysł. Co Ty na to?

Posted

starlet1 napisał(a):
Aniu, byłam wczoraj z ciapus i Ciapulka u weta i ciapus podrzuciła mi pomysł smarowania tej niegojącej sie rany Gapci Balsamem Szostakowskiego. Myslę, że to dobry pomysł. Co Ty na to?


Wtrące trzy grosiki, bo temat balsamu troszkę przerobiłam :p.
Sprowadzałam balsam Szostakowskiego dla taty zza wschodniej granicy. Szukałam każdego środka pomocnego na powoli zrastające się po obcięciu palce taty. Trafiłam na opinie o balsamie i namierzyłam kontakt. Namiar już nieaktualny (to było rok temu, Pan ogłaszał się na ebayu podając telefon, ja się tam nie logowałam, tylko namiar wygooglowalam), ale pewnie nie bedzie problemu ze znalezieniem następnego. W Polsce oficjalnie w zeszłym roku nie było dopuszczonego tego środka do obiegu paramedycznego (stan na zeszły rok, nie wiem jak teraz ...). Płaciłam koło 50 złotych, tak mi się coś kojarzy. Wczesniej dotarłam do niego czytajac wiele obiegowych, samych pozytywnych opinii. Balsam jest dobry również na wrzody do picia. Ale przede wszystkim polecany na wszelkie egzemy skórne. To wyciąg z jakiegoś ziela, prawde mówiąc już nie pamiętam jakiego. Jak trzeba będzie pisz - może jeszcze znajdę ten preparat :p.

Posted

starlet1 napisał(a):
JEST W APTECE W ŁODZI. Mozna go kupic. Poza tym jest podobno na allegro.


Jesli jest dostępny w aptece to znaczy , że ministerstwo dopuściło do go legalnej sprzedazy i na pewno jest dużo tańszy niz z szarej strefy :multi:.

Posted

Zastanawiam się w jakiej formie - smarowanie, okłady - i co z wewnętrzną częścią ran? To są dziury dosyć głębokie - czy balsam szostakowskiego można aplikować do wewnątrz? Czy nie lepiej oczyścić jednak chirurgicznie a potem stosować balsam - jako że regeneruje tkanki i działa bakteriobójczo?
Czytałam, że działa cuda, sama nigdy nie używałam.
Jakbyś mogła skonsultować (choćby tel.) z wetem Gapcinym, co myśli i czy balsam jest w stanie zastąpić zabieg czy jedynie wspomóc efekty zabiegu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...