Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bardzo się cieszę, że malutka coraz lepiej się czuje i tak dobrze się zaaklimatyzowała u Ciebie. Zdobycie zaufania i miłości psiaka po przejściach jest dużym i wspaniałym osiągnięciem:loveu::loveu::loveu:

  • Replies 405
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Troche się martwię tymi ropiejącymi dziurami Gapci. Dziś z dwóch źródeł usłyszałam bardzo niepokojące wiadomości. W obydwu było jak u Gapci, z tym, ze o jednym psu wiedziano, że był pogryziony (to wiadomość od pani ze schroniska), o drugim nie (to pies sąsiadów). Z ran ciekła ropa, w pewnym momencie dziury się otwierały coraz bardziej, aż było widać ciałko w srodku. Rany sie nie goiły. Wczoraj miałam taka sytuację, po wciśnięciu rivanolu w żelu do rany. Rana jakby zaczęła się oczyszczać, ale dziura, a której leciała ropa, miała średnicę 0,5 cm!!!! Leciała ropa z krwią. Dziś z ropą zaczęły wyciekać jakies grudki wyglądające jak kasza jaglana, tylko pomarańczowe. I Gapcię chyba to trochę boli, bo nie bardzo pozwala sobie to zmywać. Ja wiem, że opis jest niemiły, ale muszę szukać pomocy dla Gapci. Czy spotkałyscie się z czymś takim? Ja chyba poproszę o posiew tego co wycieka. Może to gronkowiec i antybiotyk nie był trafiony? A moze jakies historie cukrzycowe. Popytajcie, moze czytałyście o czyms takim? Jestem przerazona tym, co dzieje się z Gapcią. To naprawdę wygląda strasznie. Jak rano wstała to sierść była pozlepiana ta ropą aż do brzuszka. A prześcieradełko całe w plamach. Całą noc musiało to jej lecieć. Ile może się oczyszczac rana??? Poradźcie, bo nie wiem już co mam robić. Ta rana nie ma przetoki, nie bardzo mozna ja płukać, zreszta aż się boję. Poczekam do poniedziałku i pojadę do weta, ale moze wcześniej któras z was cos napisze.:shake:

Posted

A nie gorączkuje, możesz sprawdzić? Na ile był przedłużony antybiotyk? I jaki plan ustalił Wasz wet?
Grażynko, po pierwszej konsultacji w Krak - vecie wet stwierdził, że jeśli antybiotyk nie pomoże, trzeba interwencji chirurgicznej. Nie mam doświadczenia z ranami, więc nic mądrego nie poradzę w tym momencie:-(, ale spróbuję się jutro dodzwonić do krak-vetu i opisać im stan ran.

Posted

Antybiotyk był przedłuzony o dwa dni. Temperatury nie ma. Wspominałam lekarce, że jak sie nie oczyści to pewnie trzeba będzie cos z tym zrobic, ale najlepiej pokazać Gapcię jak będzie chirurg. Ja cały czas myslę, że to może być gronkowiec i chyba poproszę o wymaz i posiew. To wyglada naprawdę strasznie. Dziura, w która mozna by włożyć ołowek :shake: Najgorsza jest ta rana na prawej łopatce. Może i to się oczyszcza, bo schodzi z krwia, ale wygląda strasznie. Sąsiadka zaproponowała mi maść, która leczyła jakieś niegojace sie rany. To robiona maść z antybiotykiem i sterydami. Wezmę skład i spytam lekarza. Moja mama tez chyba cos takiego miała. Mowię wam, jak bardzo mi żal Gapusi. Jest tak spokojnym pieseczkiem. Na to wszystko co przeszła i przechodzi to człowiek chyba by zaczął szczekać. Ale, ale!!! Z oczkiem odrobinke lepiej po tym Corneregelu. Drogie jak diabli, ale oczko jakby ciut mniej ropieje, mam wrażenie, że nie jest takie czarne. Myslę, że to głównie po tym, bo juz po pierwszym zaaplikowaniu było ciut lepiej. No i to zapuszczam do oczka kilka razy dziennie. Nawet tego nie wyciera łapka. Ide do Gapci, bo czeka nas własnie wieczorna toaleta, czyli mycie oczka, ranek, a potem jeszcze czwarty spacerek. Tak, tak, kochane cioteczki. Gapcia wyprowadza mnie po 4-5 razy dziennie. Ale dzieki temu trochę schudnę :evil_lol::evil_lol:. Wczoraj wróciłysmy około 21, a o 12 Gapcia wstała i powędrowała pod drzwi. Ponieważ potrafi chodzic po całym mieszkaniu to nawet nie zwróciłam specjalnej uwagi, że wyszła do przedpokoju i nie wraca. W końcu co trzy godziny nie będziemy latać na siusiu, a qooopa była rano, a Gapcia z tych co nie za często. Niestety, co tam dla Gapci dwunasta w nocy. O wpół do pierwszej powędrowałyśmy na kupkę :loveu::loveu:. To jest totalny brak szacunku dla cioci Grażynki:mad: :lol::lol:

Posted

Dobrze, że z oczkiem lepiej, ale tę powiekę trzeba "podciągnąć", bo zawinięta zawsze będzie podrażniać oko i sprawiać ból, powodowac stany zapalne

Grażynko, Ty nie czaruj z tym odchudzaniem, bo wiotka i prężna jesteś w sam raz:lol:.


Apeluję z całego serca o pomoc finansową dla Gapci i Grażynki.

Posted

a czy to nie moze byc czasem hotspot? zdarza sie u roznych psow, zwlaszcza z gestym podszerstkiem ale o Gapcie tak naprawde nikt wczesniej nie dbal wiec moglo sie poodparzac http://www.klubmalamuta.org/chorobyskory.htm

zapytaj tez weta o mozliwosc uzywania w tym przypadku opatrunkow hydrozelowych. Stosowane na rany m.in po poparzeniach, otarciach, odlezynach doskonale wyciagaja wszystko z ran. Pewnie bylby problem z "zamocowaniem" ich na boku Gapci ale moze jakos sposobem " na mumie"? ;)

Posted

masieńko, dziękuję bardzo za radę. Zaraz zajrzę tam i poczytam. W przypadku psów, o których pisała, jeden z nich to rottwailer. Nie wiem czy był pogryziony, ale raczej nie.

Posted

masieńko, dziękuję bardzo za radę. Zaraz zajrzę tam i poczytam. W przypadku psów, o których pisałam, jeden z nich to rottweiler. Nie wiem czy był pogryziony, ale raczej nie.

Posted

To raczej nie hot spot. Gapcia tego nie drapie, to ja nie swędzi, teraz to raczej boli. Moze cos jeszcze wpadnie Ci do głowy? Może założę wątek? Byc może ktos sie spotkał z czyms takim.

Posted

Ponieważ rana jest dość glęboka, mogą tworzyć się "jamy" podskórne. "Kasza jaglana" - grudki - to mogą być oddzielające się tkanki. Jeżeli nie ma przeciwujścia tworzy się efekt torebki foliowej. Tak sugeruje dr Adamska po moim cytace z Twojego opisu. Antybiotyk to za mało, trzeba to będzie opracować chirurgicznie - rozciąć, oczyścić, założyć sączki. Tyle z konsultacji telefonicznej dzisiaj.
Koniecznie to musi zobaczyć wet na żywo.

Posted

I ja myslałam, że nie obejdzie się bez chirurga. Ale co ze znieczuleniem??? Nie wiem, czy pieskom robi sie zabiegi w znieczuleniu miejscowym, a Gapcia jest słabiutka i, mimo niezłego serduszka, boję się, że może się nie obudzić. Jutro idziemy do weta :shake:

Posted

starlet1 napisał(a):
I ja myslałam, że nie obejdzie się bez chirurga. Ale co ze znieczuleniem??? Nie wiem, czy pieskom robi sie zabiegi w znieczuleniu miejscowym, a Gapcia jest słabiutka i, mimo niezłego serduszka, boję się, że może się nie obudzić. Jutro idziemy do weta :shake:

Mogą zastosować narkozę wziewną jet lepsza dla słabszych i starszych psiorków

Posted

starlet1 napisał(a):
I ja myslałam, że nie obejdzie się bez chirurga. Ale co ze znieczuleniem??? Nie wiem, czy pieskom robi sie zabiegi w znieczuleniu miejscowym, a Gapcia jest słabiutka i, mimo niezłego serduszka, boję się, że może się nie obudzić. Jutro idziemy do weta :shake:


Dokładnie, narkoza wziewna, mniej obciążająca. Serduszko ok. i dobre (a nawet badzo dobre) wyniki krwi to już coś. "Przy okazji" oczko do "zrobienia" (to podobno w tym przypadku byłby dość prosty zabieg). Niestety zawsze jest ryzyko:-( i trzeba wybrać co lepsze dla Gapci. Po tamtej rozmowie z wetem (podczas pierwszej konsultacji) nie mogę się nie zgodzić z jego opinią, że tu trzeba będzie chyba zaryzykować, bo oko i niegojące się rany nie pozwolą Gapci na normalne, komfortowe życie. Nawet jeśli miałoby być krótsze, niech będzie godne i spokojne, bez bólu.
Potrzebny jest dobry, doświadczony chirurg. Tak myślę, Grażynko.

A co u Małej? Przekonała się, że oprócz szyneczki i kaszanki są inne smakołyki warte zjedzenia?;)

Posted

Wymaz i posiew koniecznie !
Jeśli to jest ropny, grudkowaty wyciek, to oprócz bakterii (gronkowca) sprawcami mogą być również jednocześnie grzyby.
Antybiotyk będzie wtedy konieczny ale :
stosowany najlepiej tylko miejscowo (w aerozolu, żelu lub maści) i dopiero po posiewie a to trwa do tygodnia czasu,
do tego czasu ja podałamym małej b. Dobre homeopatyczne leki wzmacniające odporność, przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne i przeciwzapalne :
w iniekcjach : notakehl D5 i quentakehl D5 - co drugi dzień po jednej ampułce,
oprócz tego echinacea compositum forte SN - tak samo co drugi dzień po jednej ampułce i miejscowo zakrapiałabym do rany :
5 ampułek (małych soli fizjologicznej) + notakehl D5 jedna amp. + quentakehl jedna amp. + Traumeel s 2 amp - zmieszane razem w ciemnej szklanej butelce i podawane do rany zakraplaczem - wsio do kupienia bez recepty w aptekach homeopatycznych z zielonym krzyżem.
WAŻNE !
W czasie stosowania leków homeop. nie wolno jednocześnie podawać sterydów nawet w maści bo te ostatnie znoszą całkowicie działanie tych leków.
Leki homeopatyczne podnosza odporność a to jest b. Ważna dla staruszki w dodatku zakazonej gronkowcem.
Nie dawajcie jej sterydów ! Sterydy nie leczą a tylko maskują objawy. O tym trzeba pamiętać mając do czynienia zwłaszcza z taką chorą starowiną.
Ściskam ciocia Ewa

Posted

Nie, salibinko. Szyneczka to jest to, co Gapulci smakuje najbardziej :evil_lol:, w następnej kolejnosci kaszaneczka. I nic innego. No, jeszcze mięsko z kaszki z sosem. Ale kaszka juz nie. Mam w domciu dzieciątko, któremu powinno sie gotować jak niemowlakowi :loveu::loveu: I do tego jeszcze wybredne dzieciątko. Ale jakie kochane. Gapcia "podskakuje" z radości jak wracam do domu, chociaż nie zawsze mnie usłyszy. Za to jak dochodzę do niej i zorientuje się, że już jestem, to następuje wybuch radości, który mnie tak bardzo rozczula, ze za każdym razem mam łzy w oczach. Ta psinka tak cudownie sie cieszy, ze wróciłam. A jak podstawia szyjkę do założenia obróżki!! I biegnie do drzwi. Jest taka kochana. Idziemy na spacerek. Mam nadzieje, ze to ostatni na dzisiaj ;)

Posted

agata51 napisał(a):
Kaszaneczkę to ja bym odstawiła definitywnie. Kaszaneczka nie jest dobra dla piesków. :shake: Mizianko od ciotki, Gapciu.


To wszyscy wiemy;) - ale zmiana nawyków żywieniowych to jednak nie tak hop siup...
Ech, Gapciu, tyle psich pyszności na świecie, a Ty się uparłaś akurat na kaszankę:shake:

Czekam niecierpliwie na wieści od weta...

Posted

Agatko, wiemy, że kaszaneczka nie jest dla piesków, ale Gapcia jadała widocznie tylko to, bo kurczaczek gotowany z warzywami nijak nie był w jej guscie. Od biedy wchodzi jeszcze kiełbaska, ale jak w miseczce jest i kiełbasa i kaszanka, to kaszanka znika pierwsza, a kiełbasy potrafi w ogóle nie zjeść. Kupuję jej szynkę, ale to też naszprycowane chemią. Za to Gapci smakuje rewelacyjnie:loveu:

Posted

Wchodził też Gapci twarożek (nawet całkiem dobrze) i trochę mięska (gorzej, ale zawsze), nie drób a mielona wołowina (nie garmażeryjne tylko zwykłe bez dodatków). Przy pierwszej wizycie miałam tylko puszkę pedigree z drobiem i też - malutko - ale zjadła. Więc może jakoś w tę stronę;). (No i oczywiście wszystko było z ręki)

Posted

Myslałam o mielonej wołowince, takiej jak kupowaliśmy na początku kotce, kiedy miała chore jelita. Zaraz będę szła do sklepu to cos kupie. Aniu, z tymi ranami jakby nieco lepiej. Z tej podwójnej, a nawet potrójnej, bo zrobiła sie przetoka, jakby przestało leciec, a z tej ogromnej wyłazi przeźroczysty śluz. Nigdy nie widziałam takiego gojenia się rany, ale moze idzie jednak ku lepszemu? Dzisiejszej nocy juz nie lała sie ropa, wszystko było suchutkie, oprócz tego śluzu. Ale jest zupełnie przeźroczysty, bez tych grudek, które wyłaziły z ropą. Aż boję sie cieszyc. Na razie nie piszę nic wiecej, bo i nic nie wiem. Zobaczymy co będzie do wieczora, bo i tak nie dam rady wczesniej iść do weta.

Posted

Grażynko, wyobrażam sobie, jak to przeżywasz - ja tu się bardzo denerwuję (bo też nie mam doświadczenia z takimi ranami i o procesach gojenia i oczyszczania niewiele wiem) a co dopiero Ty na miejscu z Gapcią w ramionach...
Dobrze, że wet to dzisiaj zobaczy na żywo i oceni stan. Czy chirurg na już, czy najpierw posiew... Ja bym spisała i pokazała też wypowiedź
ewy36:loveu:, bo jest to kokretna rada - co wet na to...

Posted

Zwierzętom robi się niewielkie zabiegi w znieczuleniu miejscowym ! Domagajcie się tego dla Gary ! Mija starucha Luna z Orzechowców miała w miejscowym zmieczuleniu usuwane nowotworowe skórne narośla.
Można do miejscowego znieczulenia zastosować badaj lignokainę i dokładać w trakcie w razie potrzeby.

Posted

Nacięcie skóry i oczyszczenia kieszeni ropnej to niewielki zabieg ambulatoryjny, jak najbardziej kwalifikujący sie do miejscowego znieczulenia zwłaszcza u starego psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...