Isiak Posted February 16, 2022 Posted February 16, 2022 Baaardzo się cieszę Kolejne uratowane istnienie, które los skazał na zmarnowanie w schronie! 2 Quote
Tola Posted February 16, 2022 Posted February 16, 2022 Ja też bardzo się cieszę: Wszystko odbyło się dosyć szybko, Maro nie bardzo zdążył przyzwyczaić się, a tu już własna rodzina mu się trafiła. A w schronie marniał i prawdopodobnie długo by tak nie wytrwał. Quote
mari23 Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Dnia 21.12.2021 o 17:46, mdk8 napisał: Jestem i ja u biedaka . To jest ten pies ? Bo trochę się pogubiłam w tych onkach . tego biedaka nie widziała Tola ostatnio w schronisku Dnia 16.02.2022 o 21:32, Isiak napisał: Baaardzo się cieszę Kolejne uratowane istnienie, które los skazał na zmarnowanie w schronie! To nie los, a zły człowiek skazał tego i wiele innych cudownych psich stworzeń na cierpienie i często okrutną śmierć Cudownie, że Maro udało się uratować, a radość mąci niestety świadomość, ile ich tam jeszcze czeka....i się nie doczeka Quote
Tianku Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Dnia 16.02.2022 o 19:51, Alaskan malamutte napisał: Z wielką przyjemnością zmieniłam tytuł wątku. Maro ma dom!! Będzie kochany, szanowany, traktowany tak, jak na to zasługuje!! Tak jest! Quote
Alaskan malamutte Posted February 17, 2022 Author Posted February 17, 2022 Dnia 17.02.2022 o 11:25, Tyśka) napisał: Ale wieści! Rewelacja! Prawda?? Myslałyśmy, że trochę czasu nam zajmie adopcja Maro, a tu proszę!! Z mojego ogłoszenia ma dom!! 2 Quote
Jaaga Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Maro własnie pojechał do przychodni na ostatnie czyszczenie uszu. Bardzo się ciesze z jego adopcji i to jeszcze do tak fajnego domu :) Jest u nas krótko, ale całkowicie się zmienił. W niczym juz nie przypomina psa zachudzonego, z żebrami na wierzchu, stojącego na ugiętych łapach, jakim pamiętamy go ze schroniska. Jego organizm i psychika bardzo szybko wykorzystały nowe mozliwości. Jest teraz kontaktowy, zdrowy, pewny siebie, z normalną sierścią i masą ciała. Za każdym razem robi na mnie wrażenie, jak psy szybko potrafią się zmienić po leczeniu i pobycie w domu. Mam niesamowitą satysfakcje, że tak nam wspolnie udaje sie im całkowicie odmieniać życie. Szkoda tylko, że mamy ograniczone możliwości pomocy. Od wizyty Toli w schronisku męczy mnie to, ze nie zdążyliśmy pomóc owczarkowi z guzem. 6 Quote
Jaaga Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Maro przyjechal po czyszczeniu uszu. P doktor nic nie wzięła za wizytę. Wszyscy ciesza sie z jego adopcji 3 Quote
Jaaga Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Właśnie odjechał Maro. Patrzyl biedny z auta za Andrzejem. Jednak do niego najbardziej sie przywiązał. Trudno, takie jest życie. Potęskni i przyzwyczai sie do nowej rodziny. Najważniejsze, że będzie tam kochany i będzie sie mial dobrze. Dalam mu resztke intestinala. Panstwo juz wczoraj pytali jaka karmę kupić. 2 Quote
Tianku Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Kochane Psisko Czekamy w takim razie na pierwsze wiesci z nowego domku Quote
Nadziejka Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Dnia 17.02.2022 o 11:43, Jaaga napisał: Maro własnie pojechał do przychodni na ostatnie czyszczenie uszu. Bardzo się ciesze z jego adopcji i to jeszcze do tak fajnego domu Jest u nas krótko, ale całkowicie się zmienił. W niczym juz nie przypomina psa zachudzonego, z żebrami na wierzchu, stojącego na ugiętych łapach, jakim pamiętamy go ze schroniska. Jego organizm i psychika bardzo szybko wykorzystały nowe mozliwości. Jest teraz kontaktowy, zdrowy, pewny siebie, z normalną sierścią i masą ciała. Za każdym razem robi na mnie wrażenie, jak psy szybko potrafią się zmienić po leczeniu i pobycie w domu. Mam niesamowitą satysfakcje, że tak nam wspolnie udaje sie im całkowicie odmieniać życie. Szkoda tylko, że mamy ograniczone możliwości pomocy. Od wizyty Toli w schronisku męczy mnie to, ze nie zdążyliśmy pomóc owczarkowi z guzem. Dnia 17.02.2022 o 13:14, Jaaga napisał: Maro przyjechal po czyszczeniu uszu. P doktor nic nie wzięła za wizytę. Wszyscy ciesza sie z jego adopcji Dnia 17.02.2022 o 16:41, Jaaga napisał: Właśnie odjechał Maro. Patrzyl biedny z auta za Andrzejem. Jednak do niego najbardziej sie przywiązał. Trudno, takie jest życie. Potęskni i przyzwyczai sie do nowej rodziny. Najważniejsze, że będzie tam kochany i będzie sie mial dobrze. Dalam mu resztke intestinala. Panstwo juz wczoraj pytali jaka karmę kupić. Quote
Jaaga Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Juz dostałam pierwsze wieści, ze przespal cala drogę. No i foteczka z nowego domu. 9 1 Quote
Nadziejka Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Cudny cuuudny niechaj sie spelni najlepsze szczesliwe wspolne zycie Quote
mari23 Posted February 17, 2022 Posted February 17, 2022 Dnia 17.02.2022 o 16:41, Jaaga napisał: Właśnie odjechał Maro. Patrzyl biedny z auta za Andrzejem. Jednak do niego najbardziej sie przywiązał. Trudno, takie jest życie. Potęskni i przyzwyczai sie do nowej rodziny. Najważniejsze, że będzie tam kochany i będzie sie mial dobrze. Dalam mu resztke intestinala. Panstwo juz wczoraj pytali jaka karmę kupić. Dla mnie zawsze przy adopcjach najgorszy jest ten moment, gdy odjeżdżający z cudowną rodziną pies patrzy przez szybę samochodu z rozpaczą w oczach, długo mam ten "obrazek" w sercu.... dobrze, że są też "zdrajcy" co się za mną nawet nie obejrzeli Fotka z domku Maro cieszy, bo zamiast strachu w oczach jest apetyt do żarełka :) życzę szczęścia temu przepięknemu psu 5 Quote
Jaaga Posted February 19, 2022 Posted February 19, 2022 Zapraszam na wątek suczki z tego samego schroniska. Dwie deklarowiczki przeniosły deklaracje z Maro po jego adopcji na nią własnie, może ktoś jeszcze się zdecyduje na pomoc w utrzymaniu suczki? Quote
Alaskan malamutte Posted February 20, 2022 Author Posted February 20, 2022 Info z domku Maro: "Piesek trochę tęski ale jest coraz lepiej". Quote
Sowa Posted February 20, 2022 Posted February 20, 2022 Gdyby była absolutna pewność, że ludzie przyjadą po psa na przykład za tydzień, można by przez ten tydzień bardzo ochłodzić relacje z psem - tak postępują trenerzy przygotowujący psy asystujące czy dla niewidomych. W ostatnich dniach przed wydaniem psa, trener wręcz zniechęca psa do siebie, serdeczność okazuje tylko ten, dla kogo pies jest przeznaczony, ale w domach tymczasowych to nierealne - nie wiadomo na pewno, czy pies zostanie zabrany. Pozostaje dać na drogę jakiś ciuch przesycony zapachem opiekuna z domu tymczasowego. Taki stary i zniszczony, byle nosić na sobie kilka godzin przed wydaniem zwierzaka, podróż będzie łatwiejsza, a i nowy dom mniej obcy. Quote
Jaaga Posted February 20, 2022 Posted February 20, 2022 Maro znowu się drapie. Zapytalam, czy zmieniono mu karmę i zaproponowałam dodawanie oleju rybiego, bo odkąd mu kupiłam i podawałam, to wlos sie poprawił. Podobno ciągnie do wszystkich psów. Andżela tez za nim tęskni. Oni byli jak bliźniaki nierozłączni. Quote
Alaskan malamutte Posted February 21, 2022 Author Posted February 21, 2022 Rozliczenie Maro. Przelewam na konto Jaaga. Quote
Jaaga Posted February 21, 2022 Posted February 21, 2022 Dziękuję. Już pisałam Alaskan malamutte, że jest jeszcze zaczęty worek Josery wysokoenergetycznej od Maro, ale trzymam go na przyjad staruszka, moze trzeba go też bedzie podkarmić. Maro ostatnio przed wyjazdem był ważony w przychodni i już waży 40 kg, czyli nabrał 5 kg. Oczywiście, nie ma jeszcze zbednego tłuszczyku, czyli tak fajnie odbudował mięsnie. 1 Quote
Alaskan malamutte Posted February 23, 2022 Author Posted February 23, 2022 Maro pozdrawia. Już coraz mniej tęskni. 4 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.