taks Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Teoretycznie nie ma nic lepszego dla psa jak własny dom ale w tym wypadku dom musi być na prawde specjalny. Proszę więc Lacrima o bardziej szczegółowe informacje jakie warunki oferuje Albertowi -zwłaszcza chodzi mi o dostosowanie domu do jego potrzeb i stałą opiekę wet.. A i jeszcze jedno - ktos napisał, że nadwyzka pieniedzy zebranych na Alberta powinna powędrować za nim do DS - niestety moim zdaniem to sprzeczne z zasadami dogo.Nadwyzka w całości powinna byc przekazana na innego PwP a wszelkie "depozyty" zwrócone. Quote
Lu_Gosiak Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 majka50 napisał(a): O stanie zdrowia i o tym czy pies nadaje się już w tej chwili do adopcji i kolejnej ciężkiej podróży każdy będzie mógł porozmawiać z wetami jeżeli oczywiście będzie chciał. bardzo sie ciesze, że zmieniłas zdanie w tej kwestii Inez de Villaro napisał(a):I po co ta złośliwość??????????????? Agata- Albert jak przyjechał, był w bardzo złej kondycji, miał gorączkę 40 stopni, biegunkę i dostawał antybiotyk, więc może majce chodziło o te chorobę, a nie o stawy, które rzeczywiście są raczej nie do naprawienia. bo juz każdego szlag trafia, że tyle jest psów czekajaących na adopcje, to jak można lekka reka zaprzepascic szanse na adopcje....nikt nie wie o co Majce chodziło, wiec nie dopasowujmy teoriii taks napisał(a): A i jeszcze jedno - ktos napisał, że nadwyzka pieniedzy zebranych na Alberta powinna powędrować za nim do DS - niestety moim zdaniem to sprzeczne z zasadami dogo.Nadwyzka w całości powinna byc przekazana na innego PwP a wszelkie "depozyty" zwrócone. to chyba darczyńca powinien decydowac gdzie maja iść Jego pieniadze Pianka dzieki za wyrozumiałość, ale tu kłótnie juz skończone teraz trzeba skupić sie na psie Quote
gazzy Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 Inez , masz szansę zrobić fotki Albertowi . Chce zobaczyć jak aktualnie wygląda. Quote
LACRIMA Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Wymagania jakie stawiacie potencjalnemu domowi powaliły mnie. Zostałam znokautowana.Pewnych rzeczy nie przeskoczę: mam trzy stopnie na ganku, terakotę, trzy psy, jednego kota. No i nie jestem lekarzem weterynarii (stała opieka weterynaryjna). Ale rozejrzę się, może ktoś ze znajomych? A tak poważnie: ja tylko chcę żeby Albert miał dobrze. Jeżeli u Was jest szczęśliwy - powinien zostać. Jeśli nie - same wiecie... Quote
Inez de Villaro Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 gazzy napisał(a):Inez , masz szansę zrobić fotki Albertowi . Chce zobaczyć jak aktualnie wygląda. fotki wstawiłam osttnio- przez tydzień nic sie nie zmieniło w wygladzie Alberta...no może oprócz tego, że jest wyczesany. Quote
__Lara Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 [quote name='LACRIMA']Wymagania jakie stawiacie potencjalnemu domowi powaliły mnie. Zostałam znokautowana.Pewnych rzeczy nie przeskoczę: mam trzy stopnie na ganku, terakotę, trzy psy, jednego kota. No i nie jestem lekarzem weterynarii (stała opieka weterynaryjna). Ale rozejrzę się, może ktoś ze znajomych? A tak poważnie: ja tylko chcę żeby Albert miał dobrze. Jeżeli u Was jest szczęśliwy - powinien zostać. Jeśli nie - same wiecie... Czy pomimo tych niedogodności nie można się poważnie zastanowić nad domkiem u Lacrimy? Quote
marysia55 Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 __Lara napisał(a):Czy pomimo tych niedogodności nie można się poważnie zastanowić nad domkiem u Lacrimy? na to pytanie może nam tylko Lacrima odpowiedzieć , ale cos mi sie wydaje, że juz odpowiedziała dwa posty wyżej:shake: Quote
Lu_Gosiak Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 [quote name='LACRIMA']Wymagania jakie stawiacie potencjalnemu domowi powaliły mnie. Zostałam znokautowana.Pewnych rzeczy nie przeskoczę: mam trzy stopnie na ganku, terakotę, trzy psy, jednego kota. No i nie jestem lekarzem weterynarii (stała opieka weterynaryjna). Ale rozejrzę się, może ktoś ze znajomych? A tak poważnie: ja tylko chcę żeby Albert miał dobrze. Jeżeli u Was jest szczęśliwy - powinien zostać. Jeśli nie - same wiecie... nie tylko Ciebie powaliły.... Quote
__Lara Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Dom z ogrodem bez schodów będzie trudno znaleźć :roll: Quote
Lu_Gosiak Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 [quote name='__Lara']Dom z ogrodem bez schodów będzie trudno znaleźć :roll: no raczej......niewiem czy takie istnieją poza tym zastanawia mnie czemu Inez pisze o domu bez innych zwierzat w Radomsku mieszkał z kolegami i było ok, to że Albert jest zazdrosny to normalne skoro tam jest ok 60 psów, każdy z Nich by chciał być jak najdłużej głaskany...tak jest w każdym schronisku Quote
taks Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 No więc właśnie, wymagania są bo i pies jest szczególny i poza miłością trzeba mu zapewnić parę innych na prawdę niezbędnych rzeczy. Dlatego proponuję się nie gorączkować. W tej chwili ma dobrą opiekę i żadnej akcji ratunkowej nie ma potrzeby na cito montować. Rozglądajmy się więc spokojnie za odpowiednim domem , schowajmy emocje i wzajemne oskarżenia bo to niczemu dobremu nie słuzy . Obawiam się bowiem, że pochopne wydanie psa tylko mu zaszkodzi a nas skłóci do reszty. Quote
nescca Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Dzięki Lacrimo ,że jeszcze w ogóle tu zaglądasz..... :loveu: UWAŻAM ,ŻE DOM U LACRIMY TO STRZAŁ W 10 ..... To wielkie szczęscie dla Alberta ,że się tu pojawiła.....i zechciała ofiarować mu miłość. Doceńmy to...... Pozwólmu Mu dożyć swych dni w szczęsciu....spokoju i miłości.....z ręką kochającego ludzia na swej łepetynce. Nie wiem co jeszcze powinnam napisać.....aby zrozumiano tu moje intencje..... mysle tylko o szczesciu tego biednego psa...... Quote
__Lara Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 taks napisał(a):No więc właśnie, wymagania są bo i pies jest szczególny i poza miłością trzeba mu zapewnić parę innych na prawdę niezbędnych rzeczy. Dlatego proponuję się nie gorączkować. W tej chwili ma dobrą opiekę i żadnej akcji ratunkowej nie ma potrzeby na cito montować. Rozglądajmy się więc spokojnie za odpowiednim domem , schowajmy emocje i wzajemne oskarżenia bo to niczemu dobremu nie słuzy . Obawiam się bowiem, że pochopne wydanie psa tylko mu zaszkodzi a nas skłóci do reszty. taks, ale czy istnieją domy bez schodów? chyba nie... Quote
agata51 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 [quote name='madcat1981']Dostałam od Mariamc e-mail. Przesłała mi w nim kontakt do siebie i do lekarza wet. prowadzącego Alberta - zainteresowanym osobom podam na pw. Albert ma daleko posuniętą spondylozę, tu już się nic nie zrobi. Specjalistyczna karma (MOBILITY Specjal MLD 26 large dog ower 25kg.), bonharen ,odżywki nie zrobią cudów. Chodzi tylko dzięki sterydom.Według dokumentacji lekarskiej był już na nich w Radomsku.Dostał u nas taką dawkę uderzeniową, teraz przerwa. Duża bolesność stawowa. Ma problemy z utrzymaniem równowagi, są dni , kiedy wyprowadzamy Go na ręczniku, aby chodził.Pomagamy przy załatwianiu się, myjemy , jeśli się ubrudzi. Przyjechał w stanie krytycznym i każdy kto go widział to potwierdzi. Albert może iść do adopcji , do domu z ogródkim , bez schodów i terakoty. U nas , boks wewnętrzy ma wyłożony cały matami, nie dawał rady chodzić po kauczuku. Nie mieszka w boksie hotelowym, bo miałby problem z wejściem i wyjściem. Mieszka w boksie obok mojego biura. koszt miesięczy pobytu w schronisku to 200 pln. Osobno karma i leczenie. Będzie wstawione w przyszłym tygodniu, może Dogo się uspokoi. Biję się w piersi i mówię otwarcie - ta sprawa mnie przerasta. Targają mną sprzeczne emocje (zabierając głos na wątku staram się je okiełznać, mam nadzieję, że w miarę skutecznie) i to wystarczy, żebym przestała się wypowiadać na temat Alberta i zaufała fachowcom, a za takich uważam mariamc i jej ekipę. Co było, to było, ważne, jak jest teraz, a jest nieźle. Albert ma wspaniałą opiekę, życzliwe dusze wokół siebie, własny kąt i osobistego lekarza. Też bym tak chciała, jak już będę stara i zniedołężniała. I jestem pewna, że w tym najważniejszym momencie nie będzie sam, że czyjaś czuła ręka spocznie na jego głowinie i potrzyma za łąpę. Ale to daleka przyszłość, na razie Albertowi żyje się całkiem dobrze (na tyle, na ile może). Robi co chce, spaceruje, odpoczywa w cieniu, a kiedy przyjdzie mu ochota, goni kocury. A domku z ogródkiem, bez schodów i terakoty, który zapewni mu przynajmniej taką opiekę, jaką ma teraz, można szukać dalej. I to by było na tyle. Aha, jeszcze prośba - dajmy już spokój Majce. Zrobiła dla Alberta wiele dobrego i nic tego nie przekreśli. Dajmy sobie i innym prawo do popełniania błędów i szansę ich naprawienia. Nie poddawaj się, Majeczko, jeszcze tyle wyzwań przed tobą. Pozdrawiam. Quote
gazzy Posted July 24, 2009 Author Posted July 24, 2009 __Lara napisał(a):taks, ale czy istnieją domy bez schodów? chyba nie... Lara , są domy z ogrodem i bez schodów , nawet moja sąsiadka ma ;) pozdrawiam AGA Quote
Izabela124. Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 coronaaj napisał(a):=coronaaj;Ja przelalam 125zl z na Allegro na Albercika... Jak dojda dajcie znac:cool1::cool1: :cool3::cool3:Doszlo bo cos nie moge znalesc???;) :mad:Dogo wariuje...:mad:Czy Ty nazywasz się: ALICE K.-C. Jeśli tak to Twoje pieniążki doszły Jutro pieniądze z Allegro cegiełkowego zostaną przelane na konto z pierwszego postu, pozdrawiam Quote
majka50 Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 A i jeszcze jedno - ktos napisał, że nadwyzka pieniedzy zebranych na Alberta powinna powędrować za nim do DS - niestety moim zdaniem to sprzeczne z zasadami dogo.Nadwyzka w całości powinna byc przekazana na innego PwP a wszelkie "depozyty" zwrócone. Zgadzam się z tym co Taks napisała. I skoro darczyńca wyraził wolę przekazania pieniędzy na innego psa i wycofuje się ze sponsorowania Alberta/ takie informacje uzyskałam w rozmowie telefonicznej/ to zwróciłam dzisiaj pozostałą kwotę na jego konto. W maju otrzymałam w depozyt 2.000,00 złotych dla Alberta .Za miesiąc maj i czerwiec wzięłam z tej kwoty 500,00 złotych na pokrycie części kosztów pobytu Alberta w hoteliku-lecznicy w Radomsku.Wszystko jest w rozliczeniu. Dzisiaj zrobiłam przelew na 1.500,00 na konto darczyńcy,któremu jednocześnie dziękuję za pomoc. Quote
mariamc Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Udało mi się zalogować. Stan Alberta w miarę stabilny,jak długo , nie wiem.... W poniedziałek , jak wróci mój informatyk,wstawimy fakturę za tymczasowy pobyt w schronisku, opiekę wet. i karmę. A teraz małe wyjaśnienie: Inez de Villaro nie mieszka w Szczecinku i nie jest wolontariuszką w schronisku. Po za tym, moje schronisko, moje, bo pracowałam przy jego projekcie,nadzorowałam budowę itd....a teraz tutaj pracuję, to nie jest takie schronisko jak inne. Madcat, czy mogłabyś wstawić link do zdjęć , które Ci podesłałam? Baldek, czy mogłabyś pokazać je swojemu Szefowi? Jeśli będzie działał u mnie net, postaram się pisać częściej o Albercie. Quote
__Lara Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 gazzy napisał(a):Lara , są domy z ogrodem i bez schodów , nawet moja sąsiadka ma ;) pozdrawiam AGA To dobrze ;) dobrze wróży na przyszłość ;) Quote
Leyla Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Warto się czasem postarać, Erni dziś zamieszkał w domu z ogrodem;) Jestem dumna z nas dziewczyny,że zawalczyłyśmy:p Quote
madcat1981 Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 [quote name='mariamc'] Madcat, czy mogłabyś wstawić link do zdjęć , które Ci podesłałam? Baldek, czy mogłabyś pokazać je swojemu Szefowi? Mówią o tym obiekcie.... - Garnek.pl Urząd Miasta Szczecinek Quote
Leyla Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 To świetnie,że istnieje takie schronisko, gdzie psiaki mogą przeczekać w dobrych warunkach na dom. Tylko,że to zawsze będzie schronisko...nie dom. Quote
madcat1981 Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Wpłaciłam kasę na sierpień. Malutko, ale trzeba do przodu. Quote
Izabela124. Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 845zł za Allegro cegiełkowe dla Alberta zostało przelane na konto z pierwszego postu, pozderawiam Quote
__Lara Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 Izabela124. napisał(a):845zł za Allegro cegiełkowe dla Alberta zostało przelane na konto z pierwszego postu, pozderawiam Bardzo fajna suma się zebrała :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.