Izabela124. Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Dziewczyny, jeśli możecie to porozsyłajcie link do Allegro cegielkowego po ludziach z dogo. Jak bedę w domu to też porozsyłam po Allegrowiczach :) Quote
majka50 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [B]AguusS[/B] kochana u Alberta wszystko dobrze.Stara się dzielnie dreptać o ile pozwalają mu tylne łapy odmawiające posłuszeństwa. Za parę dni pojedzie do Szczecinka do swojego nowego domu.I tam już pewnie będzie do końca swoich dni. Co myślicie o wrzuceniu Alberta na stronkę adopcji dla starszych psów????????? Quote
__Lara Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='majka50'][B]AguusS[/B] kochana u Alberta wszystko dobrze.Stara się dzielnie dreptać o ile pozwalają mu tylne łapy odmawiające posłuszeństwa. Za parę dni pojedzie do Szczecinka do swojego nowego domu.I tam już pewnie będzie do końca swoich dni. Co myślicie o wrzuceniu Alberta na stronkę adopcji dla starszych psów?????????[/quote] To Albert ma dom??? :crazyeye: czemu ja tego wcześniej nie wiedziałam? :-o Quote
majka50 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Lara źle mnie zrozumiałaś. Albert nie ma domu.:-(Albert jedzie do hoteliku do mariamc w Szczecinku. To jest jego nowy dom i pewnie już będzie do końca.Ja też bym chciała żeby kiedyś miał swojego osobistego ludzia , tylko swojego.Ale z jego stanem zdrowia myślę,że będzie to trudne.:shake: Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Powiem Wam ,że jestem załamana ,że on tam jedzie i bardzo się martwię. Niestety Albert jest dużym psem i tym samym drogim w hotelowaniu:shake: Ale on pokochał doktora i jest przy nim bardzo szczęśliwy...teraz gdy opuści to miejsce czyli w jego pojęciu DOM, załamie się:shake: Trafi do lepszego schroniska. Nie oszukujmy się ,to schronisko z trawą w rolkach...ale Albertowi potrzeba człowieka!!Ciężka sprawa.:shake: Może udałoby się nam zebrać deklaracje ,żeby mógł zostać tam gdzie jest obecnie. Trafi do boksu i znowu będzie sam ,wśród ujadania psów...echhhh:shake: Dalismy mu coć super i teraz odbieramy...niedobrze.. Quote
__Lara Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Leyla napisał(a):Powiem Wam ,że jestem załamana ,że on tam jedzie i bardzo się martwię. Niestety Albert jest dużym psem i tym samym drogim w hotelowaniu:shake: Ale on pokochał doktora i jest przy nim bardzo szczęśliwy...teraz gdy opuści to miejsce czyli w jego pojęciu DOM, załamie się:shake: Trafi do lepszego schroniska. Nie oszukujmy się ,to schronisko z trawą w rolkach...ale Albertowi potrzeba człowieka!!Ciężka sprawa.:shake: Może udałoby się nam zebrać deklaracje ,żeby mógł zostać tam gdzie jest obecnie. Trafi do boksu i znowu będzie sam ,wśród ujadania psów...echhhh:shake: Dalismy mu coć super i teraz odbieramy...niedobrze.. :( ale to hotel Leyla, to może nie jest aż tak źle? :-( Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 __Lara napisał(a)::( ale to hotel Leyla, to może nie jest aż tak źle? :-( u mariamc ,są napewno świetne warunki, ale mi chodzi konkretnie o Alberta. Albert nie idzie do hotelu ,lecz do ładnego schroniska przyhotelowego,a to różnica....Albert dostał od nas coś o czym marzył ,a mianowicie dom...owszem płatny,ale on o tym nie wie i jest w nim szczęśliwy.Pokochał doktora i czuje ,że ma rodzinę i gdzieś przynależy...teraz zostanie oddany do schronu, znów będzie musiał przeżyć rozstanie i rozczarowanie. On nie patrzy na to jak my,że jest na miarę UE, jemu niepotrzebna wanna z gwarancją na 10 lat, ani trawa w rolkach...on chce kochać i być kochanym!!!!! Piszę to ,bo widziałam relacje między nim, a doktorkiem..widziałam jak leżał mu pod nogami z uśmiechem na pysku...są zdjęcia przecież. To oczywiście moje zdanie, ale uważam ,że on nie wytrzyma ,odejdzie... niepotrzebnie dało mu się niebo ,skoro zostanie mu odebrane. Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 mariamc napisał(a): W końcu jest francuska wanna z gwarancją na 10 lat;) On by wolał zardzewiałą balię i zostać tam gdzie jest jego obecny opiekun:-( Quote
gazzy Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 Ja nie jestem za oddawaniem go do schroniska obok hotelu u mariamc . Można poszukać jeszcze jakiegoś wirtualnego opiekuna, który płaciłby jakieś miesięczne kwoty. W ten sposób można by go było zostawić w hotelu u tego pana doktora. Jeżeli już się tam przyzwyczaił , pokochał tych ludzi. Przecież to już starszy psiak. On chce po prostu mieć swojego pana , którego będzie kochał całym serduszkiem. Moim zdaniem trzeba zbierać pieniądze i zostawić go u weterynarzy. Quote
dzidda Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 A ile pieniążków brakuje żeby mógł zostać u Pana doktora? może coś się wymyśli.... Może chociaż się dorzucę żeby mógł u niego zostać jeszcze miesiąc chociaż a w tym czasie może więcej pieniążków się znajdzie i zostanie?? Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 dzidda napisał(a):A ile pieniążków brakuje żeby mógł zostać u Pana doktora? może coś się wymyśli.... Może chociaż się dorzucę żeby mógł u niego zostać jeszcze miesiąc chociaż a w tym czasie może więcej pieniążków się znajdzie i zostanie?? Ja nie wiem ile Albert ma stałych deklaracji i na jak długo... Trzebaby go ogłaszać ,żeby szukać może wśród wirtualnych dalej poza dogo...Gosiak go może wrzuci ć na NK . Trzeba próbować wszystkiego,żeby potem nie żałować. Quote
gazzy Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 Ja już popytałam znajomych. Jedna pani powiedziała , że może płacić na Alberta , ale musi najpierw porozmawiać z mężem , a więc to nic pewnego. Popytam znajomych , założę wątki na różnych forach. Żebyśmy potem nie żałowali tej decyzji...:roll: Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 gazzy napisał(a):Ja już popytałam znajomych. Jedna pani powiedziała , że może płacić na Alberta , ale musi najpierw porozmawiać z mężem , a więc to nic pewnego. Popytam znajomych , założę wątki na różnych forach. Żebyśmy potem nie żałowali tej decyzji...:roll: gazzy, właśnie o to chodzi:loveu: każdy z nas może zrobić coś dla Alberta...siła w grupie:multi: Dzięki kochana jesteś:p Quote
gazzy Posted June 30, 2009 Author Posted June 30, 2009 Mam już jedną chętną. Może wpłacać 50 zł miesięcznie. Roześle wieści dalej. Quote
__Lara Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Ciotki, a jakaś pomoc zza granicy? może Niemcy by pomogli??? może by go wyadoptowali??? Quote
marysia55 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Jeżeli wierzyc zapisom w pierwszym poście to stałych deklaracji jest tylko 220,00 to gorzej niz źle. Reszta pieniędzy pochodzi z jednorazowych deklaracji, bazarków i allegro. Jeśli Albert miałby zostac w obecnym hotelu to stałych deklaracji brakuje 380,00 miesięcznie. To jednak sporo kasy :shake:. i duże wyzwanie:placz: Quote
Inez de Villaro Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Jeżeli dobrze rozumiem to u pana doktora tez jest tylko hotel..a więc klatki i boksy tak? czy pies jest w domu? czy pan doktor zajmuje sie psem codziennie, wychodzi na spacery, karmi? jeśli to jest hotel to bardzo drogi...stać was na płacenie przez lata takiej sumy? przeciez ten pies może tam siedzieć do końca zycia! A jezeli sie okaże za pare miesięcy że nie ma sponsorów...to pies i tak trafi do schronu...tylko pewnie nie takiego jak nasz! Bo u nas juz z pewnoscia nie będzie miejsca... zrobicie jak chcecie...ale powiem wam że sama płacę na takiego samego hotelowicza...już rok! ponad rok! Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 __Lara napisał(a):Ciotki, a jakaś pomoc zza granicy? może Niemcy by pomogli??? może by go wyadoptowali??? Lara, byleby miał swojego człowieka, niech to będzie niemiec....jeszcze dochodzi do deklaracji 50 zł, można robić bazarki, allegro cegiełkowe...szukać po za dogo. Ten pies nie da rady psychicznie, pamiętacie Dziadzia?:-( ONki się szybko załamują..a on zostanie zupełnie sam..:shake: Quote
Lu_Gosiak Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 220 +50zl ktoś od Gazzy, czyli brakuje 330 zł Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Inez de Villaro napisał(a):Jeżeli dobrze rozumiem to u pana doktora tez jest tylko hotel..a więc klatki i boksy tak? czy pies jest w domu? czy pan doktor zajmuje sie psem codziennie, wychodzi na spacery, karmi? jeśli to jest hotel to bardzo drogi...stać was na płacenie przez lata takiej sumy? przeciez ten pies może tam siedzieć do końca zycia! A jezeli sie okaże za pare miesięcy że nie ma sponsorów...to pies i tak trafi do schronu...tylko pewnie nie takiego jak nasz! Bo u nas juz z pewnoscia nie będzie miejsca... zrobicie jak chcecie...ale powiem wam że sama płacę na takiego samego hotelowicza...już rok! ponad rok! Tak, są boksy z wyjściem w każdej chwili na ogród, a pan doktor zagląda do nich często. Jest tam tylko Albert i Erni za którego płacę ja. Są domowe warunki. Psiaki sa blisko ludzi i maja piękny ogródek z kwiatami...nie tylko trawą. Oni czują się jak w swoim domu. Czemu mamy zakładać ,że ktoś się wycofa?? Schron to schron ,bez róznicy dla psa czy jest ładny ,czy nie...Dostał upragniony dom..i mu go zabieramy. On umrze w schronisku sam, bez przyjaciela, taki niczyj... Mamy przecież pomagać psom najlepiej jak potrafimy, a nie pozbywac się kłopotu. Skąd wiemy ,że się nie uda?? Zawalczmy o niego. Ja dokładam 50 zł do deklaracji miesięcznych. Ernest tam zostaje, bo podarowałam mu dom..i nie zabiorę mu tego. Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):220 +50zl ktoś od Gazzy, czyli brakuje 330 zł i moje 50!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!dopisz Quote
__Lara Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Leyla napisał(a):Lara, byleby miał swojego człowieka, niech to będzie niemiec....jeszcze dochodzi do deklaracji 50 zł, można robić bazarki, allegro cegiełkowe...szukać po za dogo. Ten pies nie da rady psychicznie, pamiętacie Dziadzia?:-( ONki się szybko załamują..a on zostanie zupełnie sam..:shake: Kurcze, to może powiadomić jakieś ciotki, które zajmują się zagranicznymi adopcjami??? może by go gdzieś wpisać??? Quote
Leyla Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 __Lara napisał(a):Kurcze, to może powiadomić jakieś ciotki, które zajmują się zagranicznymi adopcjami??? może by go gdzieś wpisać??? Jesli wiesz gdzie ,to jasne!! On musi mieć swojego człowieka, schron to sierociniec...Życie do tej pory nie obeszło się z nim ulgowo,ale przecież spotkał nas, a my jak się postaramy ...... Brakuje nam 230 zł Quote
__Lara Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Leyla napisał(a):Jesli wiesz gdzie ,to jasne!! On musi mieć swojego człowieka, schron to sierociniec...Życie do tej pory nie obeszło się z nim ulgowo,ale przecież spotkał nas, a my jak się postaramy ...... Leyla, a nie ma na dogo takiego działu: adopcje zagraniczne? wiem, że ewatonieja zajmuje się też adopcjami zagranicznymi, może napiszecie do niej ciotki? Ja nie ze wszystkim już wyrabiam :shake: Quote
agata51 Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Adopcjami do Niemiec zajmują się m.in. Ulka18 i hanka456. Znajdują naprawdę fajne domki dla starszych, chorych, niechcianych piesów. Myślę, że w sprawie Alberta powinna wypowiedzieć się Majka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.