Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[B]AguusS[/B] kochana u Alberta wszystko dobrze.Stara się dzielnie dreptać o ile pozwalają mu tylne łapy odmawiające posłuszeństwa. Za parę dni pojedzie do Szczecinka do swojego nowego domu.I tam już pewnie będzie do końca swoich dni.
Co myślicie o wrzuceniu Alberta na stronkę adopcji dla starszych psów?????????

Posted

[quote name='majka50'][B]AguusS[/B] kochana u Alberta wszystko dobrze.Stara się dzielnie dreptać o ile pozwalają mu tylne łapy odmawiające posłuszeństwa. Za parę dni pojedzie do Szczecinka do swojego nowego domu.I tam już pewnie będzie do końca swoich dni.
Co myślicie o wrzuceniu Alberta na stronkę adopcji dla starszych psów?????????[/quote]

To Albert ma dom??? :crazyeye: czemu ja tego wcześniej nie wiedziałam? :-o

Posted

Lara źle mnie zrozumiałaś. Albert nie ma domu.:-(Albert jedzie do hoteliku do mariamc w Szczecinku. To jest jego nowy dom i pewnie już będzie do końca.Ja też bym chciała żeby kiedyś miał swojego osobistego ludzia , tylko swojego.Ale z jego stanem zdrowia myślę,że będzie to trudne.:shake:

Posted

Powiem Wam ,że jestem załamana ,że on tam jedzie i bardzo się martwię. Niestety Albert jest dużym psem i tym samym drogim w hotelowaniu:shake: Ale on pokochał doktora i jest przy nim bardzo szczęśliwy...teraz gdy opuści to miejsce czyli w jego pojęciu DOM, załamie się:shake: Trafi do lepszego schroniska. Nie oszukujmy się ,to schronisko z trawą w rolkach...ale Albertowi potrzeba człowieka!!Ciężka sprawa.:shake: Może udałoby się nam zebrać deklaracje ,żeby mógł zostać tam gdzie jest obecnie. Trafi do boksu i znowu będzie sam ,wśród ujadania psów...echhhh:shake: Dalismy mu coć super i teraz odbieramy...niedobrze..

Posted

Leyla napisał(a):
Powiem Wam ,że jestem załamana ,że on tam jedzie i bardzo się martwię. Niestety Albert jest dużym psem i tym samym drogim w hotelowaniu:shake: Ale on pokochał doktora i jest przy nim bardzo szczęśliwy...teraz gdy opuści to miejsce czyli w jego pojęciu DOM, załamie się:shake: Trafi do lepszego schroniska. Nie oszukujmy się ,to schronisko z trawą w rolkach...ale Albertowi potrzeba człowieka!!Ciężka sprawa.:shake: Może udałoby się nam zebrać deklaracje ,żeby mógł zostać tam gdzie jest obecnie. Trafi do boksu i znowu będzie sam ,wśród ujadania psów...echhhh:shake: Dalismy mu coć super i teraz odbieramy...niedobrze..


:( ale to hotel Leyla, to może nie jest aż tak źle? :-(

Posted

__Lara napisał(a):
:( ale to hotel Leyla, to może nie jest aż tak źle? :-(


u mariamc ,są napewno świetne warunki, ale mi chodzi konkretnie o Alberta. Albert nie idzie do hotelu ,lecz do ładnego schroniska przyhotelowego,a to różnica....Albert dostał od nas coś o czym marzył ,a mianowicie dom...owszem płatny,ale on o tym nie wie i jest w nim szczęśliwy.Pokochał doktora i czuje ,że ma rodzinę i gdzieś przynależy...teraz zostanie oddany do schronu, znów będzie musiał przeżyć rozstanie i rozczarowanie. On nie patrzy na to jak my,że jest na miarę UE, jemu niepotrzebna wanna z gwarancją na 10 lat, ani trawa w rolkach...on chce kochać i być kochanym!!!!! Piszę to ,bo widziałam relacje między nim, a doktorkiem..widziałam jak leżał mu pod nogami z uśmiechem na pysku...są zdjęcia przecież. To oczywiście moje zdanie, ale uważam ,że on nie wytrzyma ,odejdzie... niepotrzebnie dało mu się niebo ,skoro zostanie mu odebrane.

Posted

mariamc napisał(a):


W końcu jest francuska wanna z gwarancją na 10 lat;)


On by wolał zardzewiałą balię i zostać tam gdzie jest jego obecny opiekun:-(

Posted

Ja nie jestem za oddawaniem go do schroniska obok hotelu u mariamc . Można poszukać jeszcze jakiegoś wirtualnego opiekuna, który płaciłby jakieś miesięczne kwoty. W ten sposób można by go było zostawić w hotelu u tego pana doktora. Jeżeli już się tam przyzwyczaił , pokochał tych ludzi. Przecież to już starszy psiak. On chce po prostu mieć swojego pana , którego będzie kochał całym serduszkiem. Moim zdaniem trzeba zbierać pieniądze i zostawić go u weterynarzy.

Posted

A ile pieniążków brakuje żeby mógł zostać u Pana doktora?
może coś się wymyśli....
Może chociaż się dorzucę żeby mógł u niego zostać jeszcze miesiąc chociaż a w tym czasie może więcej pieniążków się znajdzie i zostanie??

Posted

dzidda napisał(a):
A ile pieniążków brakuje żeby mógł zostać u Pana doktora?
może coś się wymyśli....
Może chociaż się dorzucę żeby mógł u niego zostać jeszcze miesiąc chociaż a w tym czasie może więcej pieniążków się znajdzie i zostanie??


Ja nie wiem ile Albert ma stałych deklaracji i na jak długo... Trzebaby go ogłaszać ,żeby szukać może wśród wirtualnych dalej poza dogo...Gosiak go może wrzuci ć na NK . Trzeba próbować wszystkiego,żeby potem nie żałować.

Posted

Ja już popytałam znajomych. Jedna pani powiedziała , że może płacić na Alberta , ale musi najpierw porozmawiać z mężem , a więc to nic pewnego. Popytam znajomych , założę wątki na różnych forach. Żebyśmy potem nie żałowali tej decyzji...:roll:

Posted

gazzy napisał(a):
Ja już popytałam znajomych. Jedna pani powiedziała , że może płacić na Alberta , ale musi najpierw porozmawiać z mężem , a więc to nic pewnego. Popytam znajomych , założę wątki na różnych forach. Żebyśmy potem nie żałowali tej decyzji...:roll:


gazzy, właśnie o to chodzi:loveu: każdy z nas może zrobić coś dla Alberta...siła w grupie:multi: Dzięki kochana jesteś:p

Posted

Jeżeli wierzyc zapisom w pierwszym poście to stałych deklaracji jest tylko 220,00 to gorzej niz źle. Reszta pieniędzy pochodzi z jednorazowych deklaracji, bazarków i allegro. Jeśli Albert miałby zostac w obecnym hotelu to stałych deklaracji brakuje 380,00 miesięcznie. To jednak sporo kasy :shake:. i duże wyzwanie:placz:

Posted

Jeżeli dobrze rozumiem to u pana doktora tez jest tylko hotel..a więc klatki i boksy tak? czy pies jest w domu?
czy pan doktor zajmuje sie psem codziennie, wychodzi na spacery, karmi?
jeśli to jest hotel to bardzo drogi...stać was na płacenie przez lata takiej sumy?
przeciez ten pies może tam siedzieć do końca zycia! A jezeli sie okaże za pare miesięcy że nie ma sponsorów...to pies i tak trafi do schronu...tylko pewnie nie takiego jak nasz! Bo u nas juz z pewnoscia nie będzie miejsca...
zrobicie jak chcecie...ale powiem wam że sama płacę na takiego samego hotelowicza...już rok! ponad rok!

Posted

__Lara napisał(a):
Ciotki, a jakaś pomoc zza granicy? może Niemcy by pomogli??? może by go wyadoptowali???


Lara, byleby miał swojego człowieka, niech to będzie niemiec....jeszcze dochodzi do deklaracji 50 zł, można robić bazarki, allegro cegiełkowe...szukać po za dogo. Ten pies nie da rady psychicznie, pamiętacie Dziadzia?:-( ONki się szybko załamują..a on zostanie zupełnie sam..:shake:

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Jeżeli dobrze rozumiem to u pana doktora tez jest tylko hotel..a więc klatki i boksy tak? czy pies jest w domu?
czy pan doktor zajmuje sie psem codziennie, wychodzi na spacery, karmi?
jeśli to jest hotel to bardzo drogi...stać was na płacenie przez lata takiej sumy?
przeciez ten pies może tam siedzieć do końca zycia! A jezeli sie okaże za pare miesięcy że nie ma sponsorów...to pies i tak trafi do schronu...tylko pewnie nie takiego jak nasz! Bo u nas juz z pewnoscia nie będzie miejsca...
zrobicie jak chcecie...ale powiem wam że sama płacę na takiego samego hotelowicza...już rok! ponad rok!


Tak, są boksy z wyjściem w każdej chwili na ogród, a pan doktor zagląda do nich często. Jest tam tylko Albert i Erni za którego płacę ja. Są domowe warunki. Psiaki sa blisko ludzi i maja piękny ogródek z kwiatami...nie tylko trawą. Oni czują się jak w swoim domu. Czemu mamy zakładać ,że ktoś się wycofa?? Schron to schron ,bez róznicy dla psa czy jest ładny ,czy nie...Dostał upragniony dom..i mu go zabieramy. On umrze w schronisku sam, bez przyjaciela, taki niczyj...
Mamy przecież pomagać psom najlepiej jak potrafimy, a nie pozbywac się kłopotu. Skąd wiemy ,że się nie uda?? Zawalczmy o niego. Ja dokładam 50 zł do deklaracji miesięcznych.
Ernest tam zostaje, bo podarowałam mu dom..i nie zabiorę mu tego.

Posted

Leyla napisał(a):
Lara, byleby miał swojego człowieka, niech to będzie niemiec....jeszcze dochodzi do deklaracji 50 zł, można robić bazarki, allegro cegiełkowe...szukać po za dogo. Ten pies nie da rady psychicznie, pamiętacie Dziadzia?:-( ONki się szybko załamują..a on zostanie zupełnie sam..:shake:


Kurcze, to może powiadomić jakieś ciotki, które zajmują się zagranicznymi adopcjami??? może by go gdzieś wpisać???

Posted

__Lara napisał(a):
Kurcze, to może powiadomić jakieś ciotki, które zajmują się zagranicznymi adopcjami??? może by go gdzieś wpisać???


Jesli wiesz gdzie ,to jasne!! On musi mieć swojego człowieka, schron to sierociniec...Życie do tej pory nie obeszło się z nim ulgowo,ale przecież spotkał nas, a my jak się postaramy ......

Brakuje nam 230 zł

Posted

Leyla napisał(a):
Jesli wiesz gdzie ,to jasne!! On musi mieć swojego człowieka, schron to sierociniec...Życie do tej pory nie obeszło się z nim ulgowo,ale przecież spotkał nas, a my jak się postaramy ......


Leyla, a nie ma na dogo takiego działu: adopcje zagraniczne?

wiem, że ewatonieja zajmuje się też adopcjami zagranicznymi, może napiszecie do niej ciotki? Ja nie ze wszystkim już wyrabiam :shake:

Posted

Adopcjami do Niemiec zajmują się m.in. Ulka18 i hanka456. Znajdują naprawdę fajne domki dla starszych, chorych, niechcianych piesów.

Myślę, że w sprawie Alberta powinna wypowiedzieć się Majka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...