Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

taks napisał(a):
Kochane Cioteczki nieśmiało przypominam, że to majka50 jest osobą która tym wątku podjęła się :
a/ wyciagnąc psa ze schroniska na swoje nazwisko
b/ pilnować i koordynować jego sprawy w tym finansowe
c/ podjęła i zapewne wykona bezdyskusyjnie największy i konkretny wysiłek w sprawie Alberta
I moim skromnym zdaniem to Jej się należy ostatnie i ostateczne słowo więc nie "my" będziemy podejmować decyzje a co najwyżej możemy Jej radzić i pomagać na ile kto może i w zakresie którego się podjął i jasno określił.
Przepraszam za mocne słowa ale dawno nie widziałam tak chaotycznego wątku i nie ukrywam ,że jestem OGROMNIE wdzięczna majce50, że mimo to ma odwagę i determinację aby to ciągnąć i finalizować. Tym bardziej że Radomsko to dopiero etap i psa czeka jeszcze jedna "akcja" transportowa za parę tygodni i wdrożenie leczenia.
Dzis rano Majka50 wyraźnie napisała co postanowiła i w całej rozciągłości popieram i rozumiem tę decyzję .Dla dobra i bezpieczeństwa Alberta to jest optymalne wyjście.
Proszę więc gorąco powściągnijmy emocje i kolejne pomysły stawiające na głowie obecne ustalenia a raczej skupmy się nad wsparciem dla Majki50 i Krzysia bo im i tak będzie ciężko.Z pewnością jako osoby dorosłe i odpowiedzialne przemyśleli i wiedzą co robią i czego się podjęli


ale to że Majka50 podjęła się tego, nie znaczy ,ze nie należy jej pomagać. Mój pomysł się spalił bo było zbyt mało czasu. Podróż z Krakowa ...itd jest bardzo ciężka i kosztowna , a Majka już dużo wzięła na siebie. To że ktoś podejmuje się takiego wyczynu i bierze na siebie taki obowiązek jest godne podziwu.To jest daleka i męcząca droga... gdyby pies mógł przenocować byłoby jemu lżej bo ma chory kręgosłup i cierpi.
Czyli zostajemy przy pierwszej wersji ..że Majka50 jedzie z Krakowa do Warszawy...bo już jest zbyt późno na zmianę

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
Taks wiem, ze watek chaotyczny bo mało czasu na działanie, ale to co robilismy od rana bylo konsultowane przez caly czas z Majka;)

Uff to całe szczęscie:lol:
Mam więc niesmiałą prośbę do założycielki wątku ( bo technicznie tylko Ona może i powinna to zrobić) o chociaż zmianę tytułu na bardziej adekwatny do sytuacji. Nie kasa na transport dzięki wspaniałomyślności Krzysztofa a DUŻA kasa na hotel jest od jakiegos czasu problemem. W tej chwili ( jesli to co czytam w 1 poscie jest aktualne:roll:) są deklaracje stałe na 170 + moje po 200 w maju i czerwcu czyli na 370 miesiecznie a potrzeba 600 i najprawdopodobniej jeszcze sporo na diagnostykę i leki ( bo chyba i o to nam chodziło wyciagając Alberta ze schronu) więc skromnie licząc do uzbierania w tym i przyszłym miesiacu jest z 800-1000 zł no i na tym nie koniec -do tego kolejny transport w lipcu i conajmniej koszt pobytu ( a pewnie i leki) w DT. Jeśli to ma się udać
wątek MUSI byc prowadzony tak aby wzbudzał zaufanie. Niestety żaden potencjalny darczyńca nie będzie się przedzierał przez 40 stron żeby zrozumieć na co i dlaczego są zbierane pieniądze. Takie rzeczy powinny być jasno opisane w 1 poscie i tam aktualizowane- niestety taka jest ta "czarna" strona zakładania psu wątku:shake: sam wzruszający opis skołtunionego psa to mało ( i raczej zrodzi pytanie gdzie są wolontariusze skoro jeśli był kiedyś wyprowadzany na spacery czemu teraz nie ma go kto choćby wyczesać:roll:)

Posted

dokladnie

teraz potrzebne beda pieniazki na hotelik i leczenie....Majka ja rówież prosze o przeznaczenie mojej wpłaty co miała być na trasport na hotelik Alberta, bedzie chlopak potrzebowal sporo pieniedzy na samo leczenie

Posted

Dziś rozmawiałam z P. Krzysztofem. Chyba sporo się zmieniło gdyż powiedział mi, że jedzie ze swoim synem.
Swoją drogą to naprawdę dobry i zorganizowany człowiek. Czy uda się dołączyć Korę do tego przedsięwzięcia czy nie (nadal nie ma transportu z Elbląga do Szczytna) już teraz bardzo dziękuję P. Krzysztofie.
Pana pomoc jest bezcenna.

Dziękuję.:bluepaw:

Posted

Napisze do,, gazzy,, która założyła wątek o zmianę tytułu. Sprawy finansowe prowadzę ja. Ale na wątku to też musi wprowadzic ona w 1 poście. Ja nie moge bo nie założyłam wątku. Moge tylko w kolejnym poscie napisać od kogo doszły pieniążki i jak tylko będe miała wyciąg z banku to to zrobię. Dziękuję wszystkim i nadal prosze o pomoc.

Posted

Ale jak widze gazy zmieniła juz tytuł. Teraz tylko poprosze ją o uzupełnienie 1 postu o dokonane wpłaty.
Pan Krzysztof jutro zabiera Alberta ze schroniska. Pojedzie tam razem ze swoim synem jako osobą towarzyszącą.Nie wiem jak mam mu za to podziękować On i jego żona to wspaniali ludzie. Ale też wielu wspaniałych ludzi poznałam na tym wątku i wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc.

Posted

Byłam w banku. Do tej pory na moje konto wpłynęlo 200 złotych z deklaracji. Ale wyciąg z dokładnymi danymi będę mieć dopiero na koniec miesiąca./czyli 01.06.09/ jeżeli sobie zyczycie to post 1 ,,gazzy,, uzupełni wpłatami ale będą one podane nazwiskiem ,a nie nickiem bo nie mam przelewów. Proszę o potwierdzenie osoby które dokonały wpłat czy wyrażacie zgode na podanie nazwiska.

Posted

alfabia napisał(a):
Dziś rozmawiałam z P. Krzysztofem. Chyba sporo się zmieniło gdyż powiedział mi, że jedzie ze swoim synem.
Swoją drogą to naprawdę dobry i zorganizowany człowiek. Czy uda się dołączyć Korę do tego przedsięwzięcia czy nie (nadal nie ma transportu z Elbląga do Szczytna) już teraz bardzo dziękuję P. Krzysztofie.
Pana pomoc jest bezcenna.

Dziękuję.:bluepaw:



Kochani, rozmawiałam z Morią - Tata Rybci zgodził się przewieźć Korę z Elbląga do Szczytna jutro, ale zdąży najwcześniej być w Szczytnie o 10 a nawet o 10:30.

Czy jest możliwośc, żeby Pan Krzysztof poczekał na Korę do tej godziny?

Nie możemy się dodzwonić do Niego

Posted

Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu.
Teraz życzę wszystkim dobrej nocy.

Posted

Gosia/Krzys napisał(a):
Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu.
Teraz życzę wszystkim dobrej nocy.


Już się nie mogę doczekać mojej boksi :)
Panie Krzysztofie - super wiadomość, już miałam obawy że niem uda się Kory dowieść jutro do Szczytna. :multi::multi::multi:
Do zobaczenia jutro!:lol:

Posted

Gosia/Krzys napisał(a):
Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu.
Teraz życzę wszystkim dobrej nocy.


Tak długo mnie nie było na wątku a tu takie cudowne wieści:multi:.
Bardzo dziękuję Krzysiu:loveu:
Pozdrawiam Gosię:loveu:, Panią Bożenkę:loveu: i oczywiście cmoki dla Miśka :loveu:- Lorda.

Posted

Albert wyruszył ze schroniska. Przed wyjazdem dostał tabletkę i zastrzyk , na te stawy chyba. To były leki , które dostawał w schronisku. Pan Krzysztof bez żadnego problemu podpisał umowę , dostał badania Alberta itd. Chciał z nim iść na spacer , ale Albert chyba wyczuł co się święci i sam z małą pomocą wszedł do samochodu. Pan Krzysztof go głaskał , a Albert miał odlot :loveu: Mam taką sprawę , czy ktoś ma możliwość co kilka tygodni pojechać do Alberta i cyknąć mu kilka fotek ? Pokazałabym w schronisku.

Posted

gazzy napisał(a):

Pan Krzysztof go głaskał , a Albert miał odlot :loveu:


Bardzo bym się zdziwiła gdyby tak nie było:evil_lol:
Kiedy Gosia i Krzyś przyjechali do hotelu w Niepołomicach adoptować Lorda ( teraz jest Miśkiem), to ten pomimo wieku skakał jak szczeniak koło Krzysia. Jakby się znali od wieków a nie piętnastu minut.Albercik też czuje, że ma kochanego człowieka obok siebie i mam nadzieję, że cała podróż będzie spokojna.
Czekam na wieści z trasy. Ktoś coś wie? Bo jeżeli Krzyś prowadzi, to nie będę dzwonić a mnie nosi:evil_lol:

Posted

Może lepiej zadzwonić po południu ? Pewnie jak go dowiozą to da znać. Czy ma ktoś możliwość jeżdżenia co jakiś czas do Alberta. Chodzi mi o kilka fotek.

Posted

Widzę, że Majka nie umieściła aktualnych wiadomości w związku z tym powiem tylko, że Albert bez problemu dojechał do Radomska gdzie został umieszczony we własnym boksie (boks jest w murowanym budynku) z drewniana podłogą i wielkim miękkim legowiskiem. Dostał michę jedzonka, ale nie chciał jeść tylko poszedł na wybieg. Pomizialiśmy go na pożegnanie i dalej w drogę. Więcej wieści będzie miał Majka jak zbadają go lekarze. Albercie jak każdy psiak ze schronu wymaga zabiegów pielęgnacyjnych i jest chudy (pani kierowniczka ze schroniska wspomniała, że miewa często biegunki), ma również pościerane tylne łapki i pazury od ciągnięcia ich po betonie, kiedy traci równowagę. Teraz nie musi chodzić po betonie, więc na pewno będzie łatwiej je wyleczyć. Dokumentacja medyczna składa się z 2 wpisów w książkę leczenia (jedną dla wszystkich psów) i zaświadczeniu o szczepieniu na wściekliznę. Jeden z wpisów (ten na odwrocie karty ewidencyjnej) dotyczy aktualnego leczenia, otrzymałem również niepodane jeszcze leki, które zostawiłem w hoteliku. Więcej grzechów nie pamiętam, ale, jak co to proszę o pytania.

Posted

Kora właśnie wcina kosteczkę - w zasadzie spora kość i powiem że jest naprawdę silna w szczękach mimo filigranowego wyglądu. Jest trochę zdezorientowana ale za kilka dni myślę zrozumie że ten dom, to podwórko, ta pańcia i pan.

Jesteście super! Dziękuję za wszelką pomoc.

Posted

Ależ cudowne wieści....wszystko poukładało się w najcudowniejszy z mozliwych chyba sposobów...Krzysiu...dziękujemy z calego serca..ale tez wszystkim pozostalym cioteczkom i wujaszkom dziękujemy- to była "dobra akcja"...powiedziałabym nawet super wzorcowa akcja:loveu::loveu::loveu:

Posted

`. Długo mnie na dogo nie było.! Suuuuper wieści!!! :multi::multi::multi: Kochany Albercik w końcu bezpieczny. Szkoda, że fotek nie ma. :cool3: Jesteście wspaniali. :loveu:

Posted

MAjeczko...co z Tobą???:crazyeye::crazyeye:Od wczoraj Cię nie widzimy na wątku...coś sie stało???:razz:Może masz jakieś najnowsze wiadomości o Albercie/??

Posted

Majeczko pokaż sie na wątku, może masz jakieś dodatkowe wiadomości o Albercie. A poza tym chciałabym dostać nr konta na pw. Tak jak obiecałam będę dokładać się do hoteliku dla Alberta :loveu:

Posted

gonia66 napisał(a):
MAjeczko...co z Tobą???:crazyeye::crazyeye:Od wczoraj Cię nie widzimy na wątku...coś sie stało???:razz:Może masz jakieś najnowsze wiadomości o Albercie/??


Podpisuję się pod postem. Denerwuję się brakiem wiadomości z hotelu i milczeniem Majki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...