Leyla Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 taks napisał(a):Kochane Cioteczki nieśmiało przypominam, że to majka50 jest osobą która tym wątku podjęła się : a/ wyciagnąc psa ze schroniska na swoje nazwisko b/ pilnować i koordynować jego sprawy w tym finansowe c/ podjęła i zapewne wykona bezdyskusyjnie największy i konkretny wysiłek w sprawie Alberta I moim skromnym zdaniem to Jej się należy ostatnie i ostateczne słowo więc nie "my" będziemy podejmować decyzje a co najwyżej możemy Jej radzić i pomagać na ile kto może i w zakresie którego się podjął i jasno określił. Przepraszam za mocne słowa ale dawno nie widziałam tak chaotycznego wątku i nie ukrywam ,że jestem OGROMNIE wdzięczna majce50, że mimo to ma odwagę i determinację aby to ciągnąć i finalizować. Tym bardziej że Radomsko to dopiero etap i psa czeka jeszcze jedna "akcja" transportowa za parę tygodni i wdrożenie leczenia. Dzis rano Majka50 wyraźnie napisała co postanowiła i w całej rozciągłości popieram i rozumiem tę decyzję .Dla dobra i bezpieczeństwa Alberta to jest optymalne wyjście. Proszę więc gorąco powściągnijmy emocje i kolejne pomysły stawiające na głowie obecne ustalenia a raczej skupmy się nad wsparciem dla Majki50 i Krzysia bo im i tak będzie ciężko.Z pewnością jako osoby dorosłe i odpowiedzialne przemyśleli i wiedzą co robią i czego się podjęli ale to że Majka50 podjęła się tego, nie znaczy ,ze nie należy jej pomagać. Mój pomysł się spalił bo było zbyt mało czasu. Podróż z Krakowa ...itd jest bardzo ciężka i kosztowna , a Majka już dużo wzięła na siebie. To że ktoś podejmuje się takiego wyczynu i bierze na siebie taki obowiązek jest godne podziwu.To jest daleka i męcząca droga... gdyby pies mógł przenocować byłoby jemu lżej bo ma chory kręgosłup i cierpi. Czyli zostajemy przy pierwszej wersji ..że Majka50 jedzie z Krakowa do Warszawy...bo już jest zbyt późno na zmianę Quote
Lu_Gosiak Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Taks wiem, ze watek chaotyczny bo mało czasu na działanie, ale to co robilismy od rana bylo konsultowane przez caly czas z Majka;) Quote
taks Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Lu_Gosiak napisał(a):Taks wiem, ze watek chaotyczny bo mało czasu na działanie, ale to co robilismy od rana bylo konsultowane przez caly czas z Majka;) Uff to całe szczęscie:lol: Mam więc niesmiałą prośbę do założycielki wątku ( bo technicznie tylko Ona może i powinna to zrobić) o chociaż zmianę tytułu na bardziej adekwatny do sytuacji. Nie kasa na transport dzięki wspaniałomyślności Krzysztofa a DUŻA kasa na hotel jest od jakiegos czasu problemem. W tej chwili ( jesli to co czytam w 1 poscie jest aktualne:roll:) są deklaracje stałe na 170 + moje po 200 w maju i czerwcu czyli na 370 miesiecznie a potrzeba 600 i najprawdopodobniej jeszcze sporo na diagnostykę i leki ( bo chyba i o to nam chodziło wyciagając Alberta ze schronu) więc skromnie licząc do uzbierania w tym i przyszłym miesiacu jest z 800-1000 zł no i na tym nie koniec -do tego kolejny transport w lipcu i conajmniej koszt pobytu ( a pewnie i leki) w DT. Jeśli to ma się udać wątek MUSI byc prowadzony tak aby wzbudzał zaufanie. Niestety żaden potencjalny darczyńca nie będzie się przedzierał przez 40 stron żeby zrozumieć na co i dlaczego są zbierane pieniądze. Takie rzeczy powinny być jasno opisane w 1 poscie i tam aktualizowane- niestety taka jest ta "czarna" strona zakładania psu wątku:shake: sam wzruszający opis skołtunionego psa to mało ( i raczej zrodzi pytanie gdzie są wolontariusze skoro jeśli był kiedyś wyprowadzany na spacery czemu teraz nie ma go kto choćby wyczesać:roll:) Quote
Lu_Gosiak Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 dokladnie teraz potrzebne beda pieniazki na hotelik i leczenie....Majka ja rówież prosze o przeznaczenie mojej wpłaty co miała być na trasport na hotelik Alberta, bedzie chlopak potrzebowal sporo pieniedzy na samo leczenie Quote
agata51 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 W środę przelałam 50 zł. Proszę o potwierdzenie. Życzę powodzenia. :lol: Quote
alfabia Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Dziś rozmawiałam z P. Krzysztofem. Chyba sporo się zmieniło gdyż powiedział mi, że jedzie ze swoim synem. Swoją drogą to naprawdę dobry i zorganizowany człowiek. Czy uda się dołączyć Korę do tego przedsięwzięcia czy nie (nadal nie ma transportu z Elbląga do Szczytna) już teraz bardzo dziękuję P. Krzysztofie. Pana pomoc jest bezcenna. Dziękuję.:bluepaw: Quote
majka50 Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Napisze do,, gazzy,, która założyła wątek o zmianę tytułu. Sprawy finansowe prowadzę ja. Ale na wątku to też musi wprowadzic ona w 1 poście. Ja nie moge bo nie założyłam wątku. Moge tylko w kolejnym poscie napisać od kogo doszły pieniążki i jak tylko będe miała wyciąg z banku to to zrobię. Dziękuję wszystkim i nadal prosze o pomoc. Quote
majka50 Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Ale jak widze gazy zmieniła juz tytuł. Teraz tylko poprosze ją o uzupełnienie 1 postu o dokonane wpłaty. Pan Krzysztof jutro zabiera Alberta ze schroniska. Pojedzie tam razem ze swoim synem jako osobą towarzyszącą.Nie wiem jak mam mu za to podziękować On i jego żona to wspaniali ludzie. Ale też wielu wspaniałych ludzi poznałam na tym wątku i wszystkim serdecznie dziękuję za pomoc. Quote
majka50 Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Byłam w banku. Do tej pory na moje konto wpłynęlo 200 złotych z deklaracji. Ale wyciąg z dokładnymi danymi będę mieć dopiero na koniec miesiąca./czyli 01.06.09/ jeżeli sobie zyczycie to post 1 ,,gazzy,, uzupełni wpłatami ale będą one podane nazwiskiem ,a nie nickiem bo nie mam przelewów. Proszę o potwierdzenie osoby które dokonały wpłat czy wyrażacie zgode na podanie nazwiska. Quote
agata51 Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Może być nazwisko. W końcu nie mam się czego wstydzić. ;) Quote
fizia Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 alfabia napisał(a):Dziś rozmawiałam z P. Krzysztofem. Chyba sporo się zmieniło gdyż powiedział mi, że jedzie ze swoim synem. Swoją drogą to naprawdę dobry i zorganizowany człowiek. Czy uda się dołączyć Korę do tego przedsięwzięcia czy nie (nadal nie ma transportu z Elbląga do Szczytna) już teraz bardzo dziękuję P. Krzysztofie. Pana pomoc jest bezcenna. Dziękuję.:bluepaw: Kochani, rozmawiałam z Morią - Tata Rybci zgodził się przewieźć Korę z Elbląga do Szczytna jutro, ale zdąży najwcześniej być w Szczytnie o 10 a nawet o 10:30. Czy jest możliwośc, żeby Pan Krzysztof poczekał na Korę do tej godziny? Nie możemy się dodzwonić do Niego Quote
Gosia/Krzys Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu. Teraz życzę wszystkim dobrej nocy. Quote
alfabia Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Gosia/Krzys napisał(a):Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu. Teraz życzę wszystkim dobrej nocy. Już się nie mogę doczekać mojej boksi :) Panie Krzysztofie - super wiadomość, już miałam obawy że niem uda się Kory dowieść jutro do Szczytna. :multi::multi::multi: Do zobaczenia jutro!:lol: Quote
taks Posted May 8, 2009 Posted May 8, 2009 Gosia/Krzys :iloveyou::iloveyou::iloveyou: i :thumbs: Quote
irenaka Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Gosia/Krzys napisał(a):Jestem, jestem dzisiaj miałem trochę dużo zajęć, ale wszystko jest umówione. W Szczytnie będziemy około 8.30-9, Korę P. Marek przywiezie około 10 i mam nadzieję, że po krótkim spacerku wyruszamy do Wyszogrodu gdzie jesteśmy umówieni na telefon z Alfabią tu również zrobimy małą przerwę i ruszamy dalej do Radomska. Jak dobrze pójdzie to około 17 będziemy w Radomsku, a potem jeszcze tylko 180 km i jesteśmy w domu. Teraz życzę wszystkim dobrej nocy. Tak długo mnie nie było na wątku a tu takie cudowne wieści:multi:. Bardzo dziękuję Krzysiu:loveu: Pozdrawiam Gosię:loveu:, Panią Bożenkę:loveu: i oczywiście cmoki dla Miśka :loveu:- Lorda. Quote
gazzy Posted May 9, 2009 Author Posted May 9, 2009 Albert wyruszył ze schroniska. Przed wyjazdem dostał tabletkę i zastrzyk , na te stawy chyba. To były leki , które dostawał w schronisku. Pan Krzysztof bez żadnego problemu podpisał umowę , dostał badania Alberta itd. Chciał z nim iść na spacer , ale Albert chyba wyczuł co się święci i sam z małą pomocą wszedł do samochodu. Pan Krzysztof go głaskał , a Albert miał odlot :loveu: Mam taką sprawę , czy ktoś ma możliwość co kilka tygodni pojechać do Alberta i cyknąć mu kilka fotek ? Pokazałabym w schronisku. Quote
irenaka Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 gazzy napisał(a): Pan Krzysztof go głaskał , a Albert miał odlot :loveu: Bardzo bym się zdziwiła gdyby tak nie było:evil_lol: Kiedy Gosia i Krzyś przyjechali do hotelu w Niepołomicach adoptować Lorda ( teraz jest Miśkiem), to ten pomimo wieku skakał jak szczeniak koło Krzysia. Jakby się znali od wieków a nie piętnastu minut.Albercik też czuje, że ma kochanego człowieka obok siebie i mam nadzieję, że cała podróż będzie spokojna. Czekam na wieści z trasy. Ktoś coś wie? Bo jeżeli Krzyś prowadzi, to nie będę dzwonić a mnie nosi:evil_lol: Quote
gazzy Posted May 9, 2009 Author Posted May 9, 2009 Może lepiej zadzwonić po południu ? Pewnie jak go dowiozą to da znać. Czy ma ktoś możliwość jeżdżenia co jakiś czas do Alberta. Chodzi mi o kilka fotek. Quote
Gosia/Krzys Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Widzę, że Majka nie umieściła aktualnych wiadomości w związku z tym powiem tylko, że Albert bez problemu dojechał do Radomska gdzie został umieszczony we własnym boksie (boks jest w murowanym budynku) z drewniana podłogą i wielkim miękkim legowiskiem. Dostał michę jedzonka, ale nie chciał jeść tylko poszedł na wybieg. Pomizialiśmy go na pożegnanie i dalej w drogę. Więcej wieści będzie miał Majka jak zbadają go lekarze. Albercie jak każdy psiak ze schronu wymaga zabiegów pielęgnacyjnych i jest chudy (pani kierowniczka ze schroniska wspomniała, że miewa często biegunki), ma również pościerane tylne łapki i pazury od ciągnięcia ich po betonie, kiedy traci równowagę. Teraz nie musi chodzić po betonie, więc na pewno będzie łatwiej je wyleczyć. Dokumentacja medyczna składa się z 2 wpisów w książkę leczenia (jedną dla wszystkich psów) i zaświadczeniu o szczepieniu na wściekliznę. Jeden z wpisów (ten na odwrocie karty ewidencyjnej) dotyczy aktualnego leczenia, otrzymałem również niepodane jeszcze leki, które zostawiłem w hoteliku. Więcej grzechów nie pamiętam, ale, jak co to proszę o pytania. Quote
alfabia Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Kora właśnie wcina kosteczkę - w zasadzie spora kość i powiem że jest naprawdę silna w szczękach mimo filigranowego wyglądu. Jest trochę zdezorientowana ale za kilka dni myślę zrozumie że ten dom, to podwórko, ta pańcia i pan. Jesteście super! Dziękuję za wszelką pomoc. Quote
gonia66 Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Ależ cudowne wieści....wszystko poukładało się w najcudowniejszy z mozliwych chyba sposobów...Krzysiu...dziękujemy z calego serca..ale tez wszystkim pozostalym cioteczkom i wujaszkom dziękujemy- to była "dobra akcja"...powiedziałabym nawet super wzorcowa akcja:loveu::loveu::loveu: Quote
phase Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 `. Długo mnie na dogo nie było.! Suuuuper wieści!!! :multi::multi::multi: Kochany Albercik w końcu bezpieczny. Szkoda, że fotek nie ma. :cool3: Jesteście wspaniali. :loveu: Quote
gonia66 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 MAjeczko...co z Tobą???:crazyeye::crazyeye:Od wczoraj Cię nie widzimy na wątku...coś sie stało???:razz:Może masz jakieś najnowsze wiadomości o Albercie/?? Quote
marysia55 Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Majeczko pokaż sie na wątku, może masz jakieś dodatkowe wiadomości o Albercie. A poza tym chciałabym dostać nr konta na pw. Tak jak obiecałam będę dokładać się do hoteliku dla Alberta :loveu: Quote
irenaka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 gonia66 napisał(a):MAjeczko...co z Tobą???:crazyeye::crazyeye:Od wczoraj Cię nie widzimy na wątku...coś sie stało???:razz:Może masz jakieś najnowsze wiadomości o Albercie/?? Podpisuję się pod postem. Denerwuję się brakiem wiadomości z hotelu i milczeniem Majki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.