malagos Posted November 24, 2021 Posted November 24, 2021 18 listopada Znaleziona razem z matką (?) i do tej pory siedzi w gminnym kojcu. Emka - wiek ok. 2 lat, waży 8 kg, zaniedbana sierść, uszy i noc łysawe. Sama wskakuje do samochodu, umie chodzić na smyczy, chętnie wraca do kojca, nie szczeka, nie piszczy. Nie ma czipa. 1 Quote
Tyśka) Posted November 24, 2021 Posted November 24, 2021 Śliczna... prawie jagdterierka (oby jednak nie!). Niech wypoczywa. 1 Quote
Poker Posted November 24, 2021 Posted November 24, 2021 Podejrzewaliście ciążę? I kolejny psiak miał szczęście, że trafił do Was. 1 Quote
rozi Posted November 24, 2021 Posted November 24, 2021 Kurcze, ja bym ją chciała, ale mam remont totalny i potrwa przynajmniej trzy miesiące. Siedzę w wynajętym mieszkaniu w Warszawie. Kocham jagdt'y U mnie półroczna Perełka VEO, muszę jej wziąć do zabawy mocnego terriera, inna rasa nie wyrobi. 1 Quote
Mazowszanka13 Posted November 24, 2021 Posted November 24, 2021 Fajna terierka:) Łysawe uszy mogą być z niedożywienia. Mój Dyzio tak miał. A co z siostrą i szczeniakami ? Oj, nie nudzi Wam się. Quote
malagos Posted November 24, 2021 Author Posted November 24, 2021 Podejrzewaliśmy ciążę - to znaczy ja, na jej widok w gminnym kojcu (Tomek badał przez powłoki i wątpił w ten stan, a suczka po prostu była objedzona jak bąk chrupkami). Ale dobrze się stało z tą sterylką, bo już mozna ogłaszać i szukać domu. I zabrać się za tę drugą, prawdopodobnie jej córkę. Szczeniaki nada w kojcu, dwie małe suczki, swoja drogą śliczne. To osobna historia, szkoda nerwów. Mazowszanko, też myślę, ze te uszy są takie z zaniedbania, niedożywienia. Rozi - jak suczka już będzie na chodzie, to oceń swym okiem, ile w niej rasy. Wg wzorca jest trochę za duża, za ciężka. I ma dziwną sierść, na grzbiecie trochę się faluje. Nadal leży sobie w kuchni, spokojnie patrzy na moje stado, które władowało się do kuchni na wieczorny rytuał karmienia chrupkami. Pod naszą nieobecność wstała i zrobiła kupę - bardzo suchą, aż sypką. Zaraz spróbuje ją wyprowadzić albo wezmę na ręce, na wieczorne siusiu. 1 Quote
Tyśka) Posted November 25, 2021 Posted November 25, 2021 Ją wytrymować i naprawdę jagdt cudniasta! Quote
malagos Posted November 25, 2021 Author Posted November 25, 2021 Na wieczorny spacer jednaj jej nie wyniosłam - zupełnie nie chciała się ruszyć z posłania. Rano już o 6.00 byłyśmy na nogach - najpierw domowe wyszły, potem wzięłam Miłkę na ręce i ładnie zrobiła co trzeba na trawce. Sama podreptała po schodkach do domu. Siedzi w kącie w kuchni i bystrzej bardzo na widok kotów. Ma przypiętą krótką smyczkę, by złapać w każdym momencie. A Szara kota, jak to ona, najchętniej by się ocierała o kazdego psa.... Śniadanie zjadła w swoim kątku, miski rezydentek postawiłam prawie w holu, ale nie było scysji. Miłka jest spokojna, taka bez emocji - patrzy na wszystko i milczy Quote
Nadziejka Posted November 26, 2021 Posted November 26, 2021 ♡ ♡ ♡ zagladam z pozdrowieniami wszystkim lapeczkom Quote
malagos Posted November 27, 2021 Author Posted November 27, 2021 Zrobiłam Miłce ogłoszenie na OLX, wyróżniłam za 18,48 zł https://www.olx.pl/d/oferta/suczka-terier-niemiecki-urocza-co-ona-robila-na-w-CID103-IDMJst2.html Noc przespana dobrze, rano spacer w śniegu całym stadem. Bezia i Iga bawiły się jak szczeniaki! Miłka spokojna, wyciszona, na smyczy ślicznie chodzi. Gdyby nie te koty...jednak nie mogę jej puścić luzem po domu, bo wyrywa się do Szarej Koty i Lilusi. A, kurcze, na dodatek przecież w łazience nadal siedzi Caro, jako czwarty kot Trochę się narobiło kłopotu 1 Quote
Poker Posted November 27, 2021 Posted November 27, 2021 Czyli dom bez kotów. Oby jak najszybciej znalazła domek, bo faktycznie macie pełną chatę. 1 Quote
malagos Posted November 27, 2021 Author Posted November 27, 2021 Był juz 1 telefon - sympatyczna pani, dom pod Warszawą, poprzedni pies Russell odszedł w wieku 13 lat w czerwcu, i rodzina dojrzewa do przyjęcia nowego członka rodziny. Umówiłyśmy się na telefon i kolejną rozmowę w poniedziałek. 3 1 Quote
malagos Posted November 27, 2021 Author Posted November 27, 2021 Dnia 27.11.2021 o 16:29, malagos napisał: Był juz 1 telefon - sympatyczna pani, dom pod Warszawą, poprzedni pies Russell odszedł w wieku 13 lat w czerwcu, i rodzina dojrzewa do przyjęcia nowego członka rodziny. Umówiłyśmy się na telefon i kolejną rozmowę w poniedziałek. kurcze, może to moje twierdzenie, że pierwszy telefon nie będzie domem tym razem się nie sprawdzi.... Quote
Poker Posted November 27, 2021 Posted November 27, 2021 Ja mam doświadczenie, że często ten pierwszy jest właściwy. 1 Quote
Tyśka) Posted November 27, 2021 Posted November 27, 2021 Ogromnie trzymam kciuki za niesprawdzenie się Twojej tezy o pierwszym telefonie 1 Quote
Dusia-Duszka Posted November 28, 2021 Posted November 28, 2021 Dnia 27.11.2021 o 22:10, malagos napisał: kurcze, może to moje twierdzenie, że pierwszy telefon nie będzie domem tym razem się nie sprawdzi.... My byliśmy pierwszym telefonem o Dusię :) Oglądałam wtedy zdjęcia szorściaków prawie do rana. I nawet se budzik nastawiłam, żeby nam jej nikt nie podebrał. 3 Quote
Mazowszanka13 Posted November 28, 2021 Posted November 28, 2021 Pierwsze telefony też bywają szczęśliwe. 2 Quote
malagos Posted November 28, 2021 Author Posted November 28, 2021 Ano, zobaczymy, czy będzie telefon w poniedziałek. Wtedy zajmiemy się tą drugą sunieczką, córką? Quote
malagos Posted December 1, 2021 Author Posted December 1, 2021 Dnia 28.11.2021 o 11:57, malagos napisał: Ano, zobaczymy, czy będzie telefon w poniedziałek. Wtedy zajmiemy się tą drugą sunieczką, córką? Był, jak najbardziej! i umówienie się na dziś w południe. Państwo przyjechali wcześniej, bo nie mogli się doczekać. To przeznaczenie - mówi pani, i ja też tak myślę, że tak i pies, i pani na siebie wpadli. Miłka (teraz Lunka) bardzo się do państwa garnęła, wręcz tuliła się do nich!... Umowa podpisana, 100 uwag przekazanych, i Lunka pojechała sobie w objęciach pani do Radzymina. 8 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.