LadyBell Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Witam Was! Po moim osiedlu spaceruje facet ze swoim czarnym labradorem Bosem ok.4/5 letnim. Pies chodzi bez smyczy. Wykazuje agresje do przechodniów i innych psów mimo to chodzi bez kagańca. Co więcej jego właścicielem jest ok.50 paro letni pan od którego " wali na kilometr". Pies już nie raz podbiegał do innych psów i się na nie rzucał. Zawsze podchodził najeżony. Również i mojego Yorasa poturbował. Bogu dzięki że podniosłam go w miarę szybko za szelki bo nie wiem jaki byłby koniec. Skończyło się na rozciętym przez pazur brzuchu, paru szwach i szaleńczej histerii na widok każdego czarnego psa... Znam przypadki jeszcze innych poturbowanych przez niego psów. Ostatnio spotkałam kobietę z labkiem w kołnierzu pooperacyjnym. Okazuje się że sprawcą był ten sam pies,a poszkodowany lab ledwo uszedł z życiem i prawie stracił oko. Inni psiarze z okolicy opowiadali jak widzieli że owy agresywny labek był BITY KIJEM w lasku przez swojego pana. Ja osobiście parę dni temu widziałam jak bił go smyczą po głowie bo pies nie chciał iść przy nodze. Było już ciemno a ja sama bałam się do takiego człowieka podejść. Zanim wezwałam SM on się zmył jak zwykle. Co z takim człowiekiem zrobić? Podać do TOZu? Teoretycznie nie mam realnych dowodów.:mad: Macie jakiś pomysł co zrobić? Chce zadziałać bo poprostu szkoda mi tego psa. Przecież labradory z natury przyjacielskie psy. Wiemy tylko tyle co widzimy a co się może dziać w ich domu?! :angryy::diabloti: Quote
Ewa i flatki Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Myślę, że w kilka osób powinniście się zebrać i złożyć wspólnie doniesienie do SM. Niech się przejadą parę razy w godzinach, kiedy facet spaceruje i go pouczą albo i ukarzą. W jakiej okolicy ten potwór (mówię o właścicielu) spaceruje? Quote
Basia i Barni Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 zgłoście go , zbierzcie te pare osób i donos, szkoda psa , waszych psów a ten idiota nic sobie z tego nie robi Quote
Ewa i flatki Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 Trochę daleko od nas, bo my w Środmieściu ale może są tutaj dogomaniacy z Twoich okolic, zawsze miałabyś wsparcie. Quote
LadyBell Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Ewo problem w tym że nic o tym człowieku nie wiemy. Nie wiemy gdzie mieszka, jak się nazywa więc ciężko jest poinformować o nim TOZ. Nie możemy wywiesić ogłoszenia : " Pan taki i taki ma agresywnego labradora o imieniu, i chodzi po takiej i takiej ulicy. Proszę na nich uważać bo pogryźć już wiele psów" Bo to zdaje się jest oskarżenie bez dowodów. A facet jak gdy wie że jest obserwowany czasowo zmienia miejsce żerowania. Także trochę trudno go namierzyć, i SM może mieć z tym problem. Quote
quazir Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 :diabloti:a komórka z możliwością kręcenia wideo i robienia zdjęć i już mamy dowody,ruszcie głowami,szkoda PSA!!!!!!!!!!!!!!I radzę wszędzie pisać i mieć potwierdzoną kopie.SM najlepiej łapie babcie z przysłowiową pietruszką.Jak pogryzie dziecko wtedy będzie akcja i szybko zostanie zlokalizowany. Quote
olinafm Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Gdyby jakiś pies pogryzł mojego to natychmiast bym to zgłosiła na policje, spisała protokół z zajścia i potem dochodziła (choćby na drodze sądowej) pokrycia wszystkich kosztów leczenia + odszkodowania (za mój czas poświęcony leczeniu psa, zszargane nerwy). Jeśli nie zrobiłaś tego natychmiast to może masz świadków pogryzienia i jeszcze możesz to zgłosić? I wtedy właściciela szuka policji, a ona wbrew pozorom sobie z tym poradzi. A tak w ogóle to czemu nie zgłosiłaś tego natychmiast?! Ps. wydaje mi się że po ugryzieniu przez zwierze (choćby innego psa) właściciel na obowiązek przedstawić Ci (jeśli nie chce to policji) zaświadczenie że pies jest zaszczepiony na wściekliznę (jeśli nie jest to zabierają go na obserwację) Quote
LadyBell Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Kobieta zgłosiła to na policję. Jednak sprawa ucichła a nikt pana z psem nie widział od około 2 tyg. Przy podrapaniu mojego psa nie było żadnych świadków. Tylko ja, mój pies i Bos. Jego właściciela brak, bo pies spaceruje samopas. Zapewne nawet nie wie że jego pies coś zrobił. Gdy mu to powiedziałam po paru dniach powiedział że skąd wiem że to jego.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.