Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tekla64 napisał(a):
A MOZECIE ,MOE LAIKA TOTALNEGO OSWIECIEC
CO TO? , KTO TO? I ZA CO AZ TAK?

za zdjecia sie zaraz zabiore


przepraszam Tekla, bo to w sumie u Ciebie w galerii...
co to? - sznaucer po trymowaniu
kto to? - Absolut Expert LICENCE TO WIN po domowemu "Krysia"
za co aż tak? - zapewne dla poprawy włosa...
nie ulega watliwości, że sylwetke ma bombową, ale przyznam, że ten widok mnie przeraził, zastanawiałam się ile czasu to zajęło...

a mi sie podoba "maszynkowa" Dona :loveu:

Posted

dzieki Jambi za wyjasnienia, nie masz za co przepraszac bo sama prosilam, trza wiedze czerpac gdzie sie da .

a mnie nie ma kto robic zdjec z moimi psiskami bo to ja wiecznie pstrykam a kamera moja nie ma niestety lampy, wiec domowych tak malo, a moze na cale szczescie hihihi

Posted

troche Borysa nim nie zwial

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

i tyla go bylo widac , dal w dluga jak zwykle , ale jaki byl obrazony za tyn aparat na spacerze

za to Gustawowi to wisi

" class="ipsImage" alt="">

moje chziajstwo od tylu

" class="ipsImage" alt="">

taki se widoczek

" class="ipsImage" alt="">

Posted

szukajcie a znajdziecie... jak Gustaw

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

tak bardzo ma krzywe zeby Tekla

" class="ipsImage" alt="">

plowa panienka

" class="ipsImage" alt="">

a co ty tam robisz??? masz cos dobrego moze?

" class="ipsImage" alt="">

Posted

eria napisał(a):
chciałam zacytować to samo co Furciaczek,ale mnie ubiegła hihihih


Zastanawiam sie tylko dlaczego ona ma takie uszy? To normalne jest czy kopytniak mial jakies przygody??:oops::oops:

Posted

alez pieknie tam u Was Tekla! ten widok na dom "od tyłu" - cudny!
ale czemu Ty się czepiasz zębów Tekli to ja nie wiem...
i te Twoje kopytne niesamowite... - takie mam głupie pytanie... a nie można ich zamiast kolczykowac np. tatuować?
i dlaczego Borys tak bardzo nie lubi aparatu?

Posted

do tatuazu trzeba by bylo usypiac, inaczej nie zrobisz, a to koszty tak samo jak mrozenie itp itd, na razie jest jak jest.
co do Borysa .... to w ogole jedna wielka zagadka, ja juz sie od dawna zastanawiam czy pies moze miec schizofrenie.
wesle papierow on ma miec 14lat jest schorowany tez fizycznie [problemy jelitowo-stresowe] za cholere nie da sie go podtuczyc, ale najwieksze problemy ma z psychika i to jest dla mnie niesamowite jaki on potrafi byc, tak w krotkich slowach to PANIKA w futrze na czterech lapach.
boi sie wszystkiego doslownie, samego siebie tez, ale jest straszliwym pieszczochem [[do momentu gdy nie uzna ze za mocno go drapiesz i ze rozwalilas mu pol skory, uwielbia klepanie do momentu gdy nie ubrda sobie zes go polamala, uwielbia galskanie do momentu gdy nie ma wrazenia zes mu do lysa wyrwala klaki]
co ona ma do aparatu czy czegokowiek co robi zdjecia to nie wiem , moze to jakie wcielenie indianskiego psa co to wierzy ze jak go sfotografujesz to mu dusze zabierzesz?
nik u nas nigdy mu krzywdy nie zrobil a jednak potrafi byc caly w panice jak sie go wola, uwielbia zabawy ale to tez do momentu, z powodu wagi jest bardzo szybki i bardzo ruchliwy i wiele rzeczy mi nie pasuje do tych jego papierowych lat al powoli dochodze do wniosku ze w mlodym wieku musial przejsc jakies oooggrromniatyy stres i posiwial , zestarzal sie juz za mlodu a jak sie pewnie okazalo ze szok byl za wielki i trwaly to oddali go do schroniska, z nami jest od roku a u corki byl chyba cos okolo7lat tak mnie sie zdaje.
ale Borys mimo ze nie reformowalny totalnie to powoli wykazuje od czasu do czasu zmiany, szczeka przy bramie ale tylko na obce psy,czasem nie zauwazy burzy , choc najczesciej najbardziej boi sie burzy ktora jest gdzies obok nas,no i ten paniczny wstret do zdjec tego jakos nie moze przezwyciezyc, ale czasem sie zdarza ze wracaja wszystkie jego demony.
Jak go Iza po raz pierwszy do nas przywiozla to nie potrafil sie odnalezc w pomieszczeniue, lapy sie mu rozjerzdzaly, nie umial chodzic po schodach,nie zauwazal szyby w okanch, nie mozna bylo nic glosniej przy nim powiedziec, zadnego szybszego gestu, no to byl tragiczny widok i wiecie mimo mojej szczatkowej wiedzy wiele sie z nim dalo zrobic ale ja mimo wszystko czuje ze zwiodlam bo tak do konca Borys nie jest szczesliwym psem a tylko tego chcialam by odzyskal radosc z zycia , choc czasem wiem ze mu tu i z nami calkiem dobrze i czuje sie bezpieczny to jednak mam zal do siebie ze nic wiecej dla niego zrobic nie moge

Posted

Tekla! no nie załamuj mnie dobra kobieto!!! oj, ja chyba kiedyś się tam do Ciebie pofatyguję i w prostych słowach, jak to tylko ja potrafię wyłuszczę Ci jak to te Twoje psy mają źle u Ciebie, jak to nie mogą zaznać szczęścia....:roll:
taaak, toż to na zdjęciach, które nam tu prezentujesz jawi się żywy dowód na to, że one, te Twoje psy, faktycznie maja tam źle u Ciebie ...
przepraszam za to co powiem teraz bo to ani z racji wieku nie powinnam, ani szacunku, ale... puknij Ty się kobieto w głowę!
co znaczy że "zawiodłaś" ?! że niby chciałaś żeby odzyskał radość życia a Ci się nie udało?! echhhh.... czy tylko mi się wydaje czy faktycznie widziałam psy z usmiechniętymi mordami ganiające całe dnie po podwórku? śpiące na kanapach? obgryzające smakowite kości? psy szczęśliwe?
a Tekla? suka przyciągnięta za rowerem przez 2 wsie? obraz nędzy i rozpaczy, a teraz? wypasiona, lśniąca, rozbiegana i radosna suka!!!
a Hektor od którego wszystko się zaczęło? gnił w schronisku, a Ty dałaś mu kilka ostatnich szczęśliwych miesięcy,
i wreszcie Borys, ten Borys o którym piszesz że zawiodłaś... schroniskowy pies, o niewiadomym pochodzeniu, nieznanych przeżyciach, najpierw Twoja córka a teraz Ty, dałaś mu dożywotni dom z pełną michą, swobodą, bez krat...

oj Tekla, Tekla.... :roll:

:lol: ;)

Posted

Karmisz, głaszczesz, bawisz się, zapewniasz dom, bezpieczeństwo, czysty dom :) Czy miał to w schronisku? Jest po prostu inniejszy trochę, może bardziej opanowany ale na pewno szczęśliwy ;)

Posted

no to widze: z czytania nie da sie Borysa choc troche poznac, on nie jest opanowany , chyba ze przez wieczna panike, ale tak se teraz mysle ze chyba nie umiem powiedziec , opowiedziec jaki naprawde jest Borys albo sie nie da opowiedziec, a zdaje mi sie ze poznac go tez nie mozna, bo on jest co chwila inny i nigdy nie wiem co w nim siedzi i co w danym momencie zrobi , jak zareaguje, czesto mnie zaskakuje i chyba siebie tez , ale szybko wraca do swoich starych dziwacznych zachowan.
ja wiem bo to widac ze on chcialby byc inny ale nie moze z siebie wylezc, nie moze odrzucic tego co mu sie tak gleboko zakodowalo.
bidny, bardzo mocno stalmszony pies i juz sie nie poprostowal i o tym jego nieszczesciu o tym rodwojeniu myslalam piszac powyzej, ino chyba znowu mnie to za dobrze nie wyszlo.

Posted

dziewczyny mozemy sie umowic? ze daniele sa do poogladania, a czasem jak sie uda zdjecie, do podziwiania ale hodowle zostawmy z boku?
nie czipuje sie ich bo koszt jest za duzy poprostu, zupelnie tak samo jak krowy , owce i inne zwierzeta hodowlane.

poza tym u mnie straszna pogoda, rzeki znowu u nas pelne wody a z nieba dalej daje jak dzikie teraz juz nawet ze sniegiem.
psy nie chca nawet na dworze siedziec nawet uspokoily sie jakos i spia tylko
co ja dzis tez zrobie jak tylko zladuje w lozku!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...