Tekla64 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Malawaszko tos nie wiedziala ze ona zawsze WIELKA jest? to ze wam sie Dona podoba to nie moja zasluga ale dzieki w jej imieniu, ja wiem ze ona jest cudna bo ja mam na codzien!!! i jakos nie moge wyjsc z zachwytu nad nia, wiem ze to gupie , byc zauroczonym wygladem swej suki ale tak mam i tyla, nie wazne czy jest poprawna czy wystawowa najwazniejsze ze mnie sie bardzo podoba. Weszko jam nie ruda wiec do kogo Tekla chce sie upodobnic? u mnie nie ma nikogo rudego, co do siwych .... no jo taka kolej rzeczy Quote
Tekla64 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 wzielo mnie dzis na pisanie Tokio!!! moja najwieksza nadzieja i najwieksza porazka! pochodzila z jakiejs niemieckiej hodowli sznaucerow uzytkowych,znaczy byla przeznaczona do pracy, ale w wieku ok 6mis corka przywiozla ja do nas z wglobieniem jelit, trafila na sto w ostatnim momencie ale bardzo szybko doszla do siebie mimo ze co chwila wychodzily jakies nowe rzeczy, jakas anemia,jakies dziwaczne krwotoki , alergie na chipa i inne ale suk byl twardy i chciala zyc. no to se zyla u nas a ze byla to suka raczej nalezaca do tego krnabrnego typu to troche pracy mnie kosztowala. byl to tez pierwszy pies lojalny wobec mnie ale kochajacy calym sercem mego meza, dla mnie robila to co chcialam, bo wiedziala ze tak czy inaczej musi dla niego z milosci , Tokio tak naprawde zyla ino jak byl Irek przy niej. byla bardzo pojetna i chetna do pracy ale zdazalo sie jej juz od szczeniectwa ze chciala postawic na swoim, potrafila byc uparta i potrafila sie obrazac ale przebywanie i praca z nia byly wielka radocha i dawaly bardzo duzo satysfakcji. mimo ze ona mnie nie kochala tak jak ja ja, to przecenilam swoj wplyw i swoje mozliwosci panowania nad nia i niestety skonczylo sie to tragicznie, a ja do dzis nie moge tak naprawde sobie tego darowac. ona wlasnie tak naprawde pokazala mi KTO TO JEST SZNAUCER,co to jest miec sznaucera z piekna dluga broda, ona mnie uczyla jak i co zrobic by nie miec wiecznego bagna w domu a tylko troche blota czy piachu. byla z nami tylko 2,5 roku ale odcisnela siebie w nas ciezko mi jednak wspominac i opisac ja tak byscie mogli wiedziec jakim psem byla Tokio, bardzo samodzielnym , bardzo odwaznym, bardzo pracowitym ale tez wlasnie upartym i obrazalskim napewno oddanym i umiejacym podzielic sie uczuciami, bo jak zrozumiec ze sie akceptuje bezapelacyjnie przewodnika stada a kocha zupelnie innego czlonka stada!? Tokio mnie wiele nauczyla, przede wszystkim pokory ale tez dala mi wiele powodow do dumy Quote
Doginka Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Wzruszyłam się:lol: Pięknie piszesz o tych swoich psinach:loveu: Quote
Tekla64 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 bo mnie dzis wzielo HEKTOR ....... trafil do nas z mego wielkiego bolu i mojej potrzeby zapelnienia pustego miejsca.... a zrobil sobie zupelnie inne miejsce w naszych sercach. byl bardzo mocno schorowany ale taki dostojny , taki pelen wlasnej godnosci mimo ulomnosci, taki jeszcze dziki na zycie,i taki pelen milosci bo on nas pokochal zupelnie jak my jego. to musial byc kiedys wspanialy piekny i bardzo silny pies, dla nas nadal taki w pamieci zostal to przez niego jestem tu na dogo, to przez niego mam tylu nowych znajomych, to przez niego zaczelam robic tyle zdjec tylko zwierzakom wiecej o nim mozna poczytac od poczatku galerii bo ja chyba wiecej o nim teraz nie dam rady napisac aaa musze jeszcze wspomniec ze trafil do nas dzieki Malejwaszce i jej zaufaniu do mnie mimo tylko wirtualnej i telefonicznej znajomosci i bardzo sie ciesze ze tak sie stalo ale do dzis nie moge zrozumiec czemu dane nam bylo tylko 8mies ze soba i nie rozumiem kto mogl sie go pozbyc, jaki to musial byc czlowiek. naprawde jak kto chce wszystko o Wspanialym HEKTORZE na poczatku galerii zapraszam do poczytania bo mysle ze warto go poznac jeszcze jak zyl. Quote
Tekla64 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 zostala Donna Juana z Bezrzecza jedyny papierowy okaz w mej sforze znaczy jedyna rasowa okaza!!!! to wyzwanie...... i chyba dzis temu nie sprostam Quote
weszka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Kolejne piękne opowieści... Pozostaje czekać na przemyślenia o papierowej pannie :) Quote
jambi Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Tekla64 napisał(a): wiem ze to gupie , byc zauroczonym wygladem swej suki ale tak mam i tyla, nie wazne czy jest poprawna czy wystawowa najwazniejsze ze mnie sie bardzo podoba. no jeśli to głupie, to jestem głupia :lol: bo tez tak mam ;) Tekla64 napisał(a): ciezko mi jednak wspominac i opisac ja tak byscie mogli wiedziec jakim psem byla Tokio, Tekla, myślę, że opisałaś ją doskonale ... mnie wzruszyłaś do łez... Tekla64 napisał(a): Tokio!!! (...) ona wlasnie tak naprawde pokazala mi KTO TO JEST SZNAUCER,co to jest miec sznaucera z piekna dluga broda, ona mnie uczyla jak i co zrobic by nie miec wiecznego bagna w domu a tylko troche blota czy piachu. byla z nami tylko 2,5 roku ale odcisnela siebie w nas (...) Tokio mnie wiele nauczyla, przede wszystkim pokory ale tez dala mi wiele powodow do dumy pięknie... wspaniała suka, twarda, z charakterem, suka do pracy, piękna ... taka jak lubię ;) Tekla64 napisał(a):HEKTOR ....... trafil do nas z mego wielkiego bolu i mojej potrzeby zapelnienia pustego miejsca.... a zrobil sobie zupelnie inne miejsce w naszych sercach. byl bardzo mocno schorowany ale taki dostojny , taki pelen wlasnej godnosci mimo ulomnosci, taki jeszcze dziki na zycie,i taki pelen milosci bo on nas pokochal zupelnie jak my jego. to musial byc kiedys wspanialy piekny i bardzo silny pies, dla nas nadal taki w pamieci zostal to przez niego jestem tu na dogo, to przez niego mam tylu nowych znajomych, to przez niego zaczelam robic tyle zdjec tylko zwierzakom. a mi się wydawało, że Hektor był Twoim pierwszym sznaucerem, ale wróciłam do pierwszych stron Galerii... a Ares? Tekla64 napisał(a):zostala Donna Juana z Bezrzecza jedyny papierowy okaz w mej sforze znaczy jedyna rasowa okaza!!!! to wyzwanie...... i chyba dzis temu nie sprostam :hmmmm: ja nie chcę papierowo... ja chcę życiowo ... Quote
Tekla64 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Jambi Ares to pies ziecia, a w zasadzie teraz juz tesciow mojej mlodszej corki, z tej samej pseudohodowli i tylko nieznacznie mlodszy od Nikusia, ale trafil dobrze i ma wspaniale pieskie zycie. Panna z rodowodem.... pewnie ze nie bedzie papierowo a zyciowo bo ona jest tu ze mna, ino zeby ja opisac .... to tak samo wymagajace zajecie co ja miec!!! hihihi bardzo szybko trafila mi sie okazja i mozliwosc nabycia jej , jako niehodowlanej ale w 100% rasowej i napewno z dluga broda nastepczyni Hektora. nie zeby zapomniec o Hektorze ino by zlagodzic swoj bol[ znowu]. przywiezlismy ja ze Szczecina cala rodzinka , zachwyceni i szczesliwi, ona chyba byla duzo mniej szczesliwa, bo od poczatku jej sie nasz samochod nie podobal a moze bardziej jazda samochodem jak sam samochod i to jej zostalo a nawet sie spotegowalo , do dzis. byla wzieta z kojca , z czego ja sie bardzo cieszylam bo przeciez miala byc w kojcu ale ze byla taka piekna ,taka dostojna i taka ufna do wszystkich i wszystkiego ,ze zamiezkala w domu, razem z nami Tekla i Nikusiem. troche tlumaczylam to ta straszliwa zima a chyba bardziej balam sie ja zostawic tylko z Borysem noca na zewnatrz, bo do dzis nie jestem pewna czy Tokio nie zostala po tej gonitwie poprostu zlapana i wywieziona, znaczy gdzies tam siedzi mi w glowie to, ze ja poprostu uklradli korzystajac z okazji. no wiec suk zamieszkal w domu i w zasadzie od poczatku zachowywala sie jakby nie bylo nigdy inaczej, no moze tylko z wyjatkiem sikania, nie miala wpojonego uczucia poszanowania terenu hihihi. troche trwalo nim w koncu zalapala ale w zasadzie sie udalo, mowie w zasadzie bo wlasnie dwa dni temu zrobila mi niespodzianke. zamieszkanie w domu bylo od razu dla niej rownoznaczne z wprowadzeniem sie do sypialni, i jak sobie mozecie wyobrazic 7mies sliczny suk byl tam bardzo mile widziany, znaczy w naszym lozku, zreszta razem z Tekla i Nikusiem[ dla nas zostalo niewiele miejsca] ale bylo fajnie i bardzo cieplo a i z czasem niestety bardzo brudno. no a teraz ... chyba najtrudniejsze przede mna.... takiego psa ja jeszcze w zyciu nie mialam, zakochala sie we mnie jak i ja w niej od pierwszego wejrzenia ale jej milosc ..... mnie przerasta. musi miec staly kontakt fizyczny ze mna, znaczy musi mnie dotykac, chcesz ja odepchnac to daje sie odepchnac tylko ta czesc na ktora dziala twoja reka, ten pies jest albo z gumy albo z kauczuku, plastyczna masa lub jeszcze lepiej sylikon. do dzis potrafi splynac z kanapy jak waz , najpierw przednie lapy z glowa, pozniej tulow a na samym koncu zad z ogonem i to wszystko pod katem prostym do kanapy, toz samo odprawia przy zabawach z Nikusiem , wywrotki to regularne przewroty w przod czy tyl , sruby czy nawet obroty w powietrzu, zupelnie prawidlowo wykonane, miekko i z elegencja konczaca kazde cwiczenie. jest pojetna ale nie chce nic beze mnie, zostawala ale juz nie zostaje , teraz sie czolga byle blizej do mnie,przy nodze jak najbardziej, bo moze sie o mnie opierac, kazde cwiczenie z nia to wieczne obijanie sie o siebie, uspokajnie by nie skakala na mnie, kazda proba wskazania sladu konczy sie natychmiastowa odpowiedza nochalowym bezposrednim kontaktem. nie moge jej skarcic bo wtedy pies sie natychmiast wycofuje, czuje sie odrzucony, nieszczesliwy do kresu nieszczescia. nie znaczy to ze nic sie nie da z nia zrobic nie nie.... panienka tylko wymaga specjalnego traktowania, jest bardzo inteligentna, jest bardzo wesola, bardzo ciekawska, kombinuje jak to zrobic by bylo latwiej, na kazdy moj sygnal jest bardzo czujna,ale skupienie ... troche jeszcze przed nami pracy ale chyba i o to chodzi ze jak cos latwo przychodzi tego sie az tak nie ceni. Dona ma niespozyte poklady czulosci, milosci,wrazliwosci i delikatnosci. jak mozna sie gniewac na psa ktory pochodzi do ciebie i kladzie ci swoj leb na twojej piersi wlepiajac oczekujace oczy "poglaszczesz?", "dasz?","pojdziesz?","pobawisz sie?" jak mozna sie gniewac czy lekcewazyc psa ktory jesli siadziesz wlazi na ciebie calym soba [mimo ze wazy 35kg] kladac ci pysk na ramieniu i gapiac sie w ciebie" no patrz ja tu jestem" jak mozna lekcewazyc psa ktroch chodzi za toba krok w krok a za nim zaraz reszta sie rusza. chyba dzisiejszy opis Dony i tak nie jest taki jaka ona naprawde jest bo ja nie potrafie ubrac tego wszystkiego w slowa. ja mozna tylko kochac !!!! co tez chetnie robimy ona jest piekna ona jest moja! Quote
Tekla64 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 a taki obrazek zobaczylam dzis za oknem " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> tak wlasnie wyglada pojenie moich psow " class="ipsImage" alt=""> czasem moje psy zamieniaja sie nagle w motopompy " class="ipsImage" alt=""> Quote
Tekla64 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> a te se dalej siedzialy " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
malawaszka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 ona jest piękna, jest Twoja i owinęła sobie ciebie wokół ogonka :loveu: cudnie! za szczęśliwe miesiące Hektora zawsze będę Ci bardzo wdzięczna :Rose: edit: Ptasie Radio SUPER!!!!!! Quote
Tekla64 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 Malawaszko dobrze wiesz ze moje powody byly bardzo egoistyczne, ja zrobilam ino tyla ,by przez moj egoizm, nie cierpial pies, a ze byl taki jaki byl, to nie mozna go bylo podziwiac i sie w nim zakochac ale nie ta szalencza miloscia zauroczenia ino ta spokojna, dojrzala, pelna szacunku miloscia , bo on na taka wlasnie milosc zaslugiwal i sobie szybko ja u nas zdobyl. no to opisalam jak umialam moje wszystkie sznupy i moge chyba spokojnie powiedziec ze moje zycie od 8miu lat jest troche inne wlasnie ze sznupami. moze kiedys najdzie mnie by opisac pozostalych dwoch gigantow Quote
eria Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 jak mozna sie gniewac na psa ktory pochodzi do ciebie i kladzie ci swoj leb na twojej piersi wlepiajac oczekujace oczy "poglaszczesz?", "dasz?","pojdziesz?","pobawisz sie?" jak mozna sie gniewac czy lekcewazyc psa ktory jesli siadziesz wlazi na ciebie calym soba [mimo ze wazy 35kg] kladac ci pysk na ramieniu i gapiac sie w ciebie" no patrz ja tu jestem":loveu::loveu::loveu: to pierwsze robił Kreoś :loveu::loveu: nie da się lekceważyć Quote
Saththa Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 [quote name='Tekla64'] " class="ipsImage" alt=""> Alez Ci Sznup wyrósł:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Przerósł normalnie Daniela :cool3::cool3: Quote
Tekla64 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 ino jej rogow nie widac:razz: ale uwierzcie ona je ma i to piekne:diabloti: Quote
Ru-Bru Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 [IKwiatki przepiękne, a na dodatek to nie chryzantemy, ani tak zwane "marcinki" - u mnie w pozostającym pod opieką ogrodzie zakwitł CLEMATIS, a na miejskim trawniku stokrotnie kwitną stokrotki. Pokręcone te pory roku, a zapowiadali zimę w drugiej połowie pażdziernika. A co z zapowiadaną "zimą tysiąclecia" - może nie obcinać piesków tak doskórnie? A JAŚKO tak do dziadka podobny, że śmiech bierze. Buziaczki od i RU i Bru Quote
Luna123 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 dotarłam:multi: czy można się przyłączyć do fanklubu?;) Cudna sfora:p Quote
Tekla64 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 a mialas jakis problem z ta droga do nas?:razz: zabrzmialo jakby byla bardzo meczaca;) Oczywiscie serdecznie zapraszamy i witamy:lol: Quote
Luna123 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 a propos " męcząca";) słyszałam kawał przed sądem stoi baca za zabójstwo żony. wysoki Sąd się pyta, baco dlaczego to zrobiliście? nie gotowała? baca: gotowała:p WS: nie dbała o dom? baca: dbała bardzo:p WS: a te;) sprawy? baca: a nie narzekałem:p WS: to dlaczego baco żeście ją zabili? baca: a bo proszę Wysokiego Sądu, to ogólnie męcąca kobieta była....;) Quote
Tekla64 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Luna 123 jak cie znalezc jesli macie galerie , bo mnie Trza tak jak najlatwiej Quote
Luna123 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 macie tylko;) wątek, galerii jako takiej jeszcze się nie dorobiliśmy http://www.dogomania.pl/threads/107202-Weso%C5%82a-cudowna-FRYZIA-juz-w-swoim-CUDOWNYM-domku! zapraszamy:loveu: Quote
zuzolandia Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Tekluniu....cudowna sznupkowa opowieść ....aż mi serducho zadrżało...... Co do opisu Dony i jej nieco przerastanej miłości...to powiem Ci ...ciesz sie że to tylko jedna taka fest kochliwa ;-) ja mam tak dubeltowo ...absorbująca miłosć moich kudeł jest ...porażająca .. Nie będe tu opisywac przykładów bo pewnie sa takie same jak u Ciebie dodam tylko ze ja nawet w wc nie mam spokoju ;-) jak siedze to na kolanach mam Fruziola zas pod nogami Zuzola ;-) Buziammm wieczorowooo kochana ;-) Quote
jambi Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Tekla, opis Dony piękny :) a z tego wszystkiego wynika, że każdy z Twoich psów jest inny, każdy ma swój charakter, Dona chyba z tego całego towarzystwa najdelikatniejsza, najbardziej ... "mamusina" ;) ... ale to tylko potwierdza to co mówią o sznaucerach - to sa psy jednego pana, dla których niezwykle ważny jest kontakt ze "swoim" człowiekiem :), mój TZ śmieje się ze mnie, że zrobiłam z psa obronnego maminsynka, bo gdziekolwiek się ruszałam, zawsze za mną szedł Aron, gdy wychodziłam kładł sie pod drzwiami i piszczał... kochane są te nasze sznaucery :) Quote
Luna123 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 jambi_ napisał(a):ale to tylko potwierdza to co mówią o sznaucerach - to sa psy jednego pana, dla których niezwykle ważny jest kontakt ze "swoim" człowiekiem :), Moja Fryzia jest jedynaczką i trochę mixikiem średnim;-) Moją mamę strasznie kocha, bo ją rozpieszcza jak przyjeżdża. Zresztą Fryzia kocha wszystkich, nawet jak widzi pierwszy raz, to buziaki rozdaje;-):roll: Ale jak przyjeżdzamy autem np. z zakupów,i czekam na ulicy, to nie pójdzie z mamą do domu, tylko trzeba ją trzymać i całą się trzęsie rozemocjonowana, żebym na pewno wjechała. Jak wieczorem mówię" idziemy spać" to grzecznie idzie do pokoju, kładzie się czeka na posłanku na mizianko. Jak ją weźmie mama, to idzie do pokoju, ale siedzi i czeka na mnie. Takie małe rytualiki ;-) Quote
Tekla64 Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 rytualiki to kazdy z nas ja ma i chyba czesc sie pokrywa a czesc jest roznista bo nasz kundle sa inne. a mnie sie wzielo i zaplotlo te dluzsze wlosy z grzywy Dony , chodzi dumna jak paw z tym malutkim warkoczykiem na nosie hihihi jak wytrzyma do jutro to moze uda mnie sie zrobic zdjecie tego arcydziela hihihi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.