Doginka Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Wspaniale, że nic Wam nie grozi:multi: Ptaszydło śliczne, ale w realu nie umiałabym mu pomóc, bo mam fobię na ptice:oops: Quote
Tekla64 Posted June 3, 2010 Author Posted June 3, 2010 dalej nie wiem co to jest .... i meczy mnie to ale wazne ze ptaszydlo czuje sie calkiem nie zle i zjadlo duza ilosc dzdzownic, cale szczescie ze sie tym zywi bo tego mam pod dostatkiem ino kury sa zdziwione ze nie dla nich kopie Quote
Tekla64 Posted June 5, 2010 Author Posted June 5, 2010 Ptaszek po wizycie u weta pozwolil sobie zejsc z tego swiata jak sie okazalo to zostal przez cos zaatakowany rane mial od glowy po skrzydlo i jakies spore szkody w barku chyba jednak dla dzikiego ptaka podroz samochodem i wrazenia wterynaryjne to jest duzo za duzo szkoda nie powinnam sie za nic lapac w tym roku stanowczo Quote
M&S Posted June 5, 2010 Posted June 5, 2010 Dzień dobry:) Dobrze, że was nie zalało!!!! Dawno nas nie było, dużo się u Was dzieje............ Dobrej soboty A. Quote
Doginka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Buuu, myślałam, że ptica ozdrowieje, a ona tymczasem wolała do nieba:-( Quote
weszka Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Cóż czasem trzeba się pogodzić z potęgą natury ale jednak zawsze warto próbować bo jest szansa. Humor lepszy z nastaniem lepszej pogody? U nas znów strasznie gorąco i duszno - nie cierpię takiego skwaru. Czy nie może być normalnie? Quote
Doginka Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Pada deszcz - jest źle, świeci słoneczko - też źle, a ja nie narzekam, bo kocham upay:loveu::multi: Quote
Tekla64 Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 dzis z rana po spacerze [ tak cos kolo 6ej] jak na termometrze bylo 20stopni w cieniu to takie dziwaczne skojarzenie mi do lba przyszlo. sa takie miesa co to sie specjalnie mrozi by skruszaly , potem sie deczko pekluje w zalewie roznistej a nastepnie poddaje obrobce termicznej. nie nie jest zle bo slonce robi swoje na nastroj za to pracowac mozna jedynie z rana , potem prazy a wieczorem zre co ino moze[ z owadow roznistych] a fakt faktem czlekowi nie dogodzisz. ale ja bym tyz tak wolala by sie blizej 20 trzymalo i ino w nocy popadywalo hihihi marzenie scietej glowy!!!! Quote
Doginka Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Moja wymarzona temperatura powietrza to 25*C:lol: Quote
NATKA Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 To super że u Ciebie i zwierzyńca wszystko dobrze :multi: Czytałam o ptaszku i z jednej strony szkoda że nie dało się go uratować, a z drugiej skoro miał taką ranę to ciekawe czy mógłby kiedykolwiek jeszcze fruwać gdyby przeżył ... Pozdrowionka przesyłam bardzo słoneczne :lol: Quote
jambi Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Dzień dobry :) zajrzałam dzisiaj do Was po raz pierwszy... jak tu ładnie! ile pięknych psió! ile fotek! podoba mi się :p jestem co prawda dopiero na 2 stronie ale mam nadzieje nadrobić ;) a to zdanie mnie powaliło: [quote name='Tekla64'] Gustaw jest rudym synem naszego do lipca zeszlego roku wspanialego choc jak kazdy jamnik bardzo samodzielnego, upartego i chcacego wszystko zdominaowac, czarnego jamnika krotkowlosego -Mefista. [/QUOTE] cóż za składnia:evil_lol: Quote
Doginka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 Hektorowa Ty się nie obijaj, tylko foty jakieś zapodaj:mad::lol: Quote
Ru-Bru Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Podzielam niepokój Erii i Doginki ! Tekla ! zjadły Cię komary, meszki czy woda zalała? My tu usychamy z tęsknoty, a Ty milczysz! DAJ GŁOS jak na wedza SFORY przystało. Mimo wszystko całujemy Ru-Bru i ja Quote
weszka Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 Dawno mnie nie było, myślałam że tu tona zdjęć i opowieści, a tu taka cisza :( Odezwij się bo smutno :( Quote
Doginka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Tekla, zaczynam się martwić, gdzie jesteś:hmmmm: Quote
Tekla64 Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 witam witam malo czasu i malo sil niestety, zyjemy wszystkie i schniemy na potege , po tym wszystkim od poczatku roku, teraz nas chce wysuszyc na amen. az mnie sie nie bardzo chce pisac, rece mi opadaja,zdjec troche mam ale z innego aparatu i nie umiem ich zmniejszyc a na swoja kamere, ze tak powiem teraz nie bardzo po nikonie, nie mam ochoty.Dona jest w urojonej ciazy i ma dziwaczna faze akurat, Tekla cierpi z powodu upalow, Borysa wiecej nie ma jak jest [ chudnie chlop na potege] Niko jak to on zwlaszcza wieczoem aktywnieje a Gustaw dalej probuje zlapac co sie da, wiec normalka. jak mnie minie moja dziwna faza zniechecenia zaczne sie odzywac . zycze wszystkim milych wakacji Quote
Doginka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Najważniejsze, że u Ciebie wsio ok;-) Bo już się martwiłam;-) Quote
weszka Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Dobrze, że się odezwałaś i przesłałaś garść wieści. Trzymajcie się wszyscy! I czekamy na lepsze czasy ;) Quote
eria Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Uff, dobrze ,że napisałaś ;) Faza zniechęcenia - mam nadzieję ,że szybko minie! :lol: Quote
Figafiga Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Kurcze to ja też mam taką fazę ;-) aż bałam się zajrzeć do CIebie, bo tak długo mnie nie było, ale widzę, że u mnie i u Ciebie tez stagnacja ;-) Brzuch mi rośnie, a co za tym idzie i Antek, który kopie i męczy pozytywnie mamusię ;-) Ledwo wytrzymuje te upały, stopy puchną i bolą plecy, już nie moge się doczekać października. Czekam na nowe zdjęcia jak tylko przejdzie "faza" ;-) Pozdraiwam Quote
zuzolandia Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 [B][I]Witankooo :loveu: dopszz ze to tylko TAKIE zaburzenia :lol::cool3::cool3: buziamy :lol:[/I][/B] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.