Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ależ mają luksusy te Twoje psiaki :)
Ja się zastanawiam jak sobie radzisz potem z kołtunami na brodzie po takim wesołym spacerku :D
Bo mnie ostatnio szlag trafia, przy takiej pogodzie mój pies ma "breję" na pysku... non stop czesanie.

Posted

pewnie mnie zabija i zlinczuja ale ja nie jestem ......zbyt systematyczna , owszem wyciagam rozne rzeczy z roznych czesci ciala wlochatych ale czesanie zbyt czesto nie jest praktykowane
uwielbiam je miec wyczesane , zrobione ,nie smierdzace ale u mnie to..... nic innego bym juz nie robila ino wpuszczala czesala i wypuszczala na nic innego bym juz czasu nie miala

w taka pogode , jak Dona miala dluzsze wlosy , to w ogole nie miala szansy wyschnac, swego czasu dzieki obfitosci twardego wlosa Tekla tez nie schla , dzis juz nie ma z tym problemu bo ma coraz mniej wlosow, Niko...... to jest miotla i mop w jednym , ma taki wlos ze zbiera wsio i w ogromnych ilosciach i on ma najwiecej posklejanych tymi roznymi rzeczami wlosow i zniego najtrudniej wydobyc bo nie lubi sie czesac i panikarz okropny kazde ciagniecie wysuplywanie to dla niego katorga co zreszta nie przeszkadza mu w najwieksze chaszcze, zaraz po wyjeciu czesci z wlosow, sie z luboscia wielka wpakowac.
no coz takie mam wlasnie psy i..... se nie szkoduje a one chyba tez nie

Posted

Nie no ja Cię rozumiem, jak one ciągle po dworze śmigają to ciężko jest to wszystko ogarnąć potem. Mój też nie przepada za czesaniem brody, nic przyjemnego jak się ma posklejane włosy, ale ciasteczka są zawsze w pogotowiu i wie że się opłaca. :evil_lol: Ja jestem pedantką i nie mogę znieść widoku styranej brody u mojego psa.

Na dogtrekkingu jak widziałam Twoją sunię to byłam pod wrażeniem, brodę miała piękną, gęstą i zadbaną :) Mój nie ma już tak bujnej po starciu z nożyczkami... no ale co się dziwić jak on czasem po spacerze wygląda tak:



Większość wyczesałam, ale co nieco musiałam też podciąć, nad czym strasznie ubolewam, bo broda mi się niesamowicie podoba. Szkoda tylko, że prezentuje się mniej fajnie jak jest mokra. :mad:

Posted

Milka__ napisał(a):
Nie no ja Cię rozumiem, jak one ciągle po dworze śmigają to ciężko jest to wszystko ogarnąć potem. Mój też nie przepada za czesaniem brody, nic przyjemnego jak się ma posklejane włosy, ale ciasteczka są zawsze w pogotowiu i wie że się opłaca. :evil_lol: Ja jestem pedantką i nie mogę znieść widoku styranej brody u mojego psa.

Na dogtrekkingu jak widziałam Twoją sunię to byłam pod wrażeniem, brodę miała piękną, gęstą i zadbaną :) Mój nie ma już tak bujnej po starciu z nożyczkami... no ale co się dziwić jak on czasem po spacerze wygląda tak:



Większość wyczesałam, ale co nieco musiałam też podciąć, nad czym strasznie ubolewam, bo broda mi się niesamowicie podoba. Szkoda tylko, że prezentuje się mniej fajnie jak jest mokra. :mad:


to Twój ten śliczny pieprzak?

ja z Mordziastą nie mam problemu,czasami coś się przyczepi ale łatwo wyjąć

Posted

wilczy zew napisał(a):
to Twój ten śliczny pieprzak?

ja z Mordziastą nie mam problemu,czasami coś się przyczepi ale łatwo wyjąć


Tak, to mój psiak,
dziękuję w imieniu Bastera :D

My często spacerujemy po nadwarciańskich łąkach, a tam pełno tego dziadostwa jest... i pies potem wygląda jak wygląda. Na dodatek uwielbia się tarzać w czym popadnie, więc gumowa obroża jest dla mnie zbawieniem.
Generalnie po każdym dłuższym spacerze Bast ląduje w wannie. :)

Posted

no ja pedantka nigdy nie bylam i nie bede.
najczesciej ejdnak palcami pracuje coby dzidostwa powyciagac,zwlaszcza z brod,Dona chyba ma ..... wyjatkowa brode bo jakos sama z siebie o siebie dba ino przy niewielkiej mojej pomocy od czasu do czasu [ jak juz sie nie da inaczej to metalowy grzebien jest w uzyciu i mam nadzieje ze nigdy nie siegne po nozyczki do brody] Nikodem czesto wyglada jak Baster, to ze wzgledu an ten wyjatkowo podatny wlos na dzidostwo ,ale tez se radzimy jakos ,za to jemu juz wycinalam ciutke z brody, teraz palcami sprawdzam poziom zakoltunienia i staram sie ingerowac grzebieniem nim do nozyczek dojdzie,z Tekla..... to zaden probelm ma krotka brodke , gorzy z lapami i brzuchem ale zniej sie fajne wyczesuje jak juz i ona uwielbia wszelakie zabiegi
kapie ...... jak bardzo musze , kapia sie czesciej same w jeziorze , sniegu czy deszczu

Posted

a to Dona ma jak moja Luna brodę - nic przy niej nie robię a jest taka śliczna jakbym codziennie czesała, za to Drops ma jak Niko :shake: masakra po prostu - wiecznie coś w nią nawczepiane i migiem się robią kołtuny, a przy czesaniu histeryzuje jakbym go ze skóry obdzierała...

Posted

malawaszka napisał(a):
a to Dona ma jak moja Luna brodę - nic przy niej nie robię a jest taka śliczna jakbym codziennie czesała, za to Drops ma jak Niko :shake: masakra po prostu - wiecznie coś w nią nawczepiane i migiem się robią kołtuny, a przy czesaniu histeryzuje jakbym go ze skóry obdzierała...


Jak ja Was rozumiem

Posted

ino ze Niko to panikarz urodzony a nie nabyty nikt nigdy mu krzywdy nie robil a nie uma tego docenic
chyba go musze kiedys wyrwac do lysego moze zauwazy roznice hihihi

ale ja se teraz tak mysle , w moich rekach byly cztery olbrzymy i jeden Nikus i kazdy mial zupelnie inny wlos
no dobra Hektor prawie lysy trafi ale odrosl i mial jednak juz ze tak ppowiem starczy wlos ale tez byl inny niz teraz ma Tekla, Tokio zupelnie inny , ostry ale nie sztywny i dluzszy niz Tekla ale nie tak dlugi i tyla ile Dona
co okaz to cos innego hihihi i broda Tokio tez byla mniej obfita ale ladna i tyz dbala sama o siebie
o zapomnialam ze jakis czas robilam tez Aresa hihihi i tez cos innego niz moje

Posted

http://img62.imageshack.us/img62/1113/pa180001h.jpg
widzę tu znajome nasionka -te na grzywce to jest zmora straszna ! Duma znosi jeszcze takie okropne suche poskręcane listki , takie szorstkie, z jakimiś mikrokolcami jakby , maleńkie rzepy-kuleczki, latem takie zielone owalne nasionka z jedną witką hihih i wiele innych gatunków przeróżnych wykorzystuje mojego psa do rozmnażania :evil_lol:

Posted

Milka__ napisał(a):
Tak, to mój psiak,
dziękuję w imieniu Bastera :D

My często spacerujemy po nadwarciańskich łąkach, a tam pełno tego dziadostwa jest... i pies potem wygląda jak wygląda. Na dodatek uwielbia się tarzać w czym popadnie, więc gumowa obroża jest dla mnie zbawieniem.
Generalnie po każdym dłuższym spacerze Bast ląduje w wannie. :)


można gdzieś więcej zobaczyć Bastera? z filmiku nie mogłam wywnioskować czy to olbrzymek czy średniak;
czepliwość to kwestia rodzaju sierści,Mordziastej się nie czepia a jeśli wystarczy przejechać grzebieniem,poza tym sama sobie wyjmuje,wypadają;dzisiaj złapała rzepy na wewnętrznej stronie łapy koło pachwiny,w samej pachwinie i zaraz na brzuchu-tam inny rodzaj sierści i ciężko wychodziło ale ona super stała :loveu: w sumie 7sztuk; Kocyk-olbrzymek mojej mamy to jak złapie nasionka to masakra

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...