malawaszka Posted May 3, 2009 Posted May 3, 2009 lepiej się porusza??? wstawiłaś teraz jakieś zdjęcie? bo nie widzę i nie wiem czy tylko ja? :lol: Quote
malawaszka Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 eh szkoda, że to przez sterydy mu się poprawiło, ale czasem nie ma wyjścia, a z tego co mówiłaś masz dobrego weterynarza więc się nie martwię - czasem tak trzeba i trzymam :kciuki: żeby jak najdłużej było dobrze :loveu: Quote
Tekla64 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 A widzicie jak to jest? czlek mysli ze juz wszystkiego sie naumial a tu znowu skucha i znow cos nie tak robie bo pewnie ze wstawilam a ich nie ma. mam nadzieje ze w miare szybko dojde co nie tak robie. Hektor jest na sterydach niestety i na rimadolu czy jak sie to tam nazywa . ruszac sie rusza duzo lepiej , sprawniej i duzo chetniej ale co najsmieszniejsze to ten steryd przede wszystkim zadzialal na apetyt ŻRE JAK KUŃ dziki jaki. ale co najpiekniejsze w tym wszystkim to to ze humorek mu sie stanowczo poprawil i zywotnosc sie podniosla niesamowicie, nawet bawic sie zaczal. Quote
Tekla64 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 na razie probujemy te takie slabsze ale dlugodzialajace, nie znam sie na tym ale ma to tak od trzech do czterech tygodni dzialac i musi byc wspomozenie rimadolem , ale ja jestem dobrej mysli bo zaczal byc tak glodny ze zjada teraz rankiem z canivitonem w zasadzie bez problemu, co prawda jak mu ten wzmozony apetyt nie przejdzie za szybko to bede musiala zaczac uwazac na jjego wage , teraz wazy 34,800 ale jeszcze troche moze przybrac ino nie za duzo bo ednak ten tyl nie wytrzymuje za duzo na razie. za to nastroj , humor i nastawienie do zycia mu sie stanowczo zmienilo!!!! a najbardziej pobudzony byl w miasteczku jak chodzil na smyczy po ulicach z ludzmi samochodami i innymi wieloma psami. jeszcze przed dzialaniem lekow bo to bylo przed podaniem zastrzyku. z tego wnosze ze zyl przedtem na przedmiescisch a napewno w domku z ogrodkiem i chodzil na spacery po ulicach w cywilizacjii i widac ze czasem mu jej brakuje. dzis wybral sie na dosc daleka wycieczke beze mnie , calkiem samodzielnie ale nie bardzo sie obawiam ze da noge bo jednak mnie pilnuje bym mu gdziesik nie zginela . Quote
Tekla64 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 no to mam nadziejje ze teraz juz go zobaczycie jak sie rusza i jaki teraz jest Quote
Tekla64 Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 I TO NA RAZIE WSZYSTKO Z RUCHOMEGO HEKTORA Quote
eria Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 fantastyczne z niego psisko :loveu: i widzę że po strzyżeniu jest ? :razz: Quote
malawaszka Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 teraz mój post przeskoczy nad Twój bo widzę że sporo minut do przodu Ci wyskoczyło, ale muszę napisać, że mam ogromną nadzieję, że Hektorkowe dolegliwości się skonczą i że jeszcze będzie mógł duuużo razy biegać za patykami :loveu::multi: Quote
Tekla64 Posted May 5, 2009 Author Posted May 5, 2009 No to pies wraca do zycia i to juz nie tak steranego bolem, chlop rankiem galopuje i to coraz dluzsze dystanse, w poludnie nawet latal za aportem bo pozazdroscil Nikusiowi latania jak szaleniec to i jego wziela chetka na pobieganie za aportem . i tym razem zrobil to wlasciwie dobiegl i zlapal , nabral naprawde werwy co skutkuje wiekasza ruchliwoscia a co za tym idzie rozruszaniem tych dosc dlugo nieruchomych stawow czyli ja mam nadzieje ze teraz bedzie ino coraz lepiej i nawet miejemy nadzieje ze w koncu bedzie tak jak z Tekla ktroej styarcza sam cniviton , jej sie poprawilo bardzo znow jak dawniej psoci i gania jak glupia zaczela nawet bawic sie z moim ADHD co znowu mnie odciaza w "wybiegiwaniu" czyli niezliczonej ilosci rzucanych kijow i wymyslaniu roznych zabaw wechowych dla mlodego. Hektor nawet w domu na swej poduszce nie spedza tyle czasu i nie przesypia wiekszosci dnia, za to zaczal zebrac czego znowu ja nie lubie niestety ale cale szczescie chlop jest dobrze wychowany za mlodu wiec teraz se przypomina dobre maniery hihihi co mnie tyz cieszy a jeszcze wam powiem ze juz bez problemu wykonuje rozkaz "siad" czego do tej pory nie bardzo mozna bylo oczekiwac bo latwiej mu bylo sie polozyc od razu zamiast usiasc a teraz bez problemu i nawet nie udaje ze nie slyszy[ z dala faktycznie nie slyszy a i za bardzo tyz nie widzi ale to sa najmniejsze problemy wazne ze sie zaczal ruszac. no i dobrze dojrzalas obcielam go i mnie sie podoba bo juz schodow nie widac za bardzo hihihi Quote
malawaszka Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 cudne to Twoje stadko brodate :loveu: a Nikusiowi obcięłaś te kudełki na górze ud z tyłu? bo to niepotrzebne - na ostatnich zdjęciach tego nie widać więc może już nie ma? :cool3: fajnie, że Hektor lepiej się miewa z tymi łapkami :loveu: Quote
Tekla64 Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 dzis znalazlam w koncu troche czasu na poogladanie roznych galerii co to je lubie i znalazlam bardzo przykre wiesci o Kerosiu[ moim ulubiencu] a ze wlasnie jestem na etapie zlej kondycji Hektora i musimy poczekac na nowy steryd, to dobrze wiem co czuje Eria tym bardziej, ze do dzis nie moge sie pogodzic z odejsciem ode mnie Tokio. pociesza mnie tylko fakt ze Hektor juz nie probuje odejsc w tych gorszych okresach w gestwine zieleni , nie patrzy tesknym i zadumanym wzrokiem na zarosla na widnokregu. mam wrazenie ze wie ze ja sie staram mu jeszcze troche dac radosci zycia i spokojnosci ducha o cieply kat, reke do pieszczot, pelna miche i bezpieczenstwo jestestwa i dzielnie znosi te gorsze chwile bo wie ze po tym jest lepiej i jeszcze mozna cos szczekami nabroic, koty pogonic,polezec w chlodnej trawie w upalny dzien,lub wyspac sie pod cieplym kominkiem w chlodniejszy,poszczekac pod brama na ludkow chodzacych ulica no w ogole byc szczesliwym jeszcze i czuc sie porzebnym. ale jak widze go w tych gorszych chwilach ja sie potyka , jak czasem pada i podpiera sie nosem to wiem ze przyjdzie moment o ktorym nie chce w ogole myslec i odsuwam go jak najdalej w mej swiadomosci a jednak jest ta mysl by mu nie dac za duzo cierpiec. Quote
eria Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 bądź blisko niego, Tekla, jak najwięcej czasu...... :-( Quote
malawaszka Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 na pewno Cię kocha - nigdzie nie miał takiego raju jak u Was :loveu: i ile by ten stan nie trwał - nawet jeśli nie będą to długie lata, to WARTO :loveu: Quote
Tekla64 Posted June 1, 2009 Author Posted June 1, 2009 to On jest blisko mnie i to mnie cieszy mam nawet wrazenie ze on mnie tez kocha mimo ze w zasadzie tak krotko jest u nas Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.