Tekla64 Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Eria !!!! dzis masz piekny dzien i nic ino se wypic !!! Gratulacje moje serdeczne !!! jestes 4000 wpisem hihihi Quote
Amber Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 http://images8.fotosik.pl/1670/643cf5539972821c.jpg Sznaucer chce dorównać jamnikowi w kopaniu...? Oj, może być ciężko :D Quote
Doginka Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 http://images8.fotosik.pl/1670/8c9dadbf48687e14.jpg http://images8.fotosik.pl/1670/8c6a0833cddf8fe2.jpg Te dwie foty są piękne:loveu: Tzn. wszystkie fajne, ale te naj;-) A jaki Ty masz zgrany zespół kopaczy:roflt: Quote
weszka Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Latająca Dona nie ma sobie równych! Rewelacyjne ujęcia! Uśmiałam się do łez! Choć banda kopaczy to mnie dopiero ubawiła! Tekla kompletnie zwariowała ;) a i znalazła pomocników! Coś wspaniałego! Quote
Saththa Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 http://images8.fotosik.pl/1670/1db4519f844d5dc2.jpg hyhy a co jej tutaj było:D Zdjęcia super. Dona z lekko usmarowanym noskiem i brodą jako i Tekla UROCZE :loveu: Jajko mnie zabiło jedno jajko a tyle radośći:) podkopy genialne :) Quote
Doginka Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 A Niko jak już zarósł:crazyeye: DOBRANOC:hand: Quote
Tekla64 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 czy to jest lekki przytyk ze powinnam juz moje obciac???? wiem wiem powinnam bo zaroslaki sie zrobily hihihi Quote
Culineo Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 http://global.images8.fotosik.pl/1670/1994a2a62125381a.jpg trupppp :lol: http://global.images8.fotosik.pl/1670/8c9dadbf48687e14.jpg jejku, jejku , jejku jaka ona jest piękna ! ta grzywka i ta broda i te łoczyska :loveu::loveu::loveu::loveu: http://global.images8.fotosik.pl/1670/7f927650ddb3990b.jpg jaki dostojny model .. fiu fiu :cool3::p Quote
Tekla64 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 Tekla sie wycwaniła. Tekla, nestorka rodu, nieco już stateczna i dostojna, lecz nadal potrafiąca korzystać z uroków jakie oferuje jej życie. Jest wspaniałym psem i zawsze, w każdej sytuacji, potrafi się zachować. Jednym z jej ulubionych zajęć jest jazda samochodem. Właściwie mogę powiedzieć, że jest kompletnie zwariowana na tym punkcie, dlatego też, aby zrobić jej przyjemność, staram się zabierać ją ze sobą wszędzie, często jeździ ze mną nawet po zakupy. Jako doskonale wychowany pies, zostaje wtedy w samochodzie ? zdarza się, że zostawiam ją sam na sam z zakupami ? również mięsnymi, co byc może w przypadku innego psa stanowiłoby pokuse nie do odparcia, jednak nie Tekla, Ona potrafi siedzieć wprost nad pachnąca siatką i ze stoickim spokojem znosić pchający jej sie w nozdrza zapach świeżego mięsiwa. Jednak, jak każdy ideał, Tekla ma tez swoje słabe punkty czasem zdarza jej się ściagnąć coś ze stołu. Byc może to i słabość, jednak nawet tu, Tekla wykazała się niezwykłą inteligencją. Szybko bowiem powiązała fakt hałasu z moim natychmiastowym pojawieniem się na dole ? nawet w nocy, więc rychło wypracowała sobie znacznie lepszy system, usprawniając technikę buszowania po stołach i blatach. Teraz, w ramach akcji dywersyjno-sabotażowej, swą działalnośc stara się prowadzić jak najciszej, tak, aby nie wzbudzić najmniejszego hałasu. Jest w stanie nawet zrezygnować z reszty, byleby tylko nic nie spadło na ziemię wywołując hałas, a co za tym idzie natychmiastowe pojawienie się świadków. Nie zdarza jej się to zbyt często, jednak ostatnio znowu miała ?fazę ściągania?, a jej łupem padło masło rozmrażające się na rano. Niestety tym razem zdaje sie apetyt Tekli wziął góre nad rozsądkiem, bo owe masło skonsumowała razem z papierkiem, co jak sie okazało było dla niej zgubne ? nie tyle dla jej żołądka, co dla jej nieposzlakowanej opinii. Gdyby nie bowiem poranne... torsje, całe zajście nigdy nie wyszłoby na jaw, a zagadka znikającego masła pozostałaby niewyjaśniona. Pozostaje jeszcze sprawa pasztetu... Pamiętacie jak mówiłam że będe robiła pasztet? Tak na marginesie wyszedł bardzo dobry, ale wynikła z niego cała afera pasztetowa, za która oczywiście stał nie kto inny jak moja ukochana Tekla. Pasztet zatem wyszedł znakomicie, ale jak to pasztet ? musiał wystygnąć. Jako, że byłam juz mocno zmęczona pozostawiłam stygnący pasztet ? cztery blachy - pod opieką męża i udałam sie na górę celem zasłużonego odpoczynku. Jak się okazało, czujne oko męża zawiodło, choć byc może nie była to kwestia oka, lecz dobrej ale krótkiej pamięci i pasztet pozostał nie schowany. Około czwartej nad ranem, coś mnie tknęło... jakiś impuls kazał mi wstać i skierować kroki na dół... teraz myslę, że była to po prostu jęcząca Tekla... wstałam więc i wypuściłam wszystkie psy na dwór. Stojąc tak i patrząc na psy, katem oka zauważyłam blachy z pasztetem, równiutko stojące jedna na drugiej tak jak je zostawiłam, postanowiłam zatem naprawić niedopatrzenie mojego męża i schowaś wystygnięty juz z pewnością pasztet, ale... co ja widzę? Niby to czwarta nad ranem, ale jednak lunatycznych skłonności nigdy wczesniej u siebie nie stwierdziłam, i z pełnym przekonaniem mogłabym przysiąc, że byłam zupełnie trzeźwa... z każdego pasztetu pozostała jedynie połowa... a nawet mniej... i każdy, jak było ich cztery, był nadżarty, blachy dokładnie wylizane do miejsca maksymalnego wysięgu jęzora ... o tym, że za afera pasztetowa stoi Tekla świadczył fakt, że jedynie ona zamiast korzystac z uroków poranka, stała na tarasie i pochłaniała wiadro wody. Widać pasztet był dla niej nieco zbyt słony... a może zbyt pieprzny? No, napewno deczko za dużo gałki muszkatułowej dałam ... Dona z Nikusiem sią na nic, ani okruszka nie załapali niestety... bo to dobre psy są Quote
ahedok Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 hahha, to pasztet znalazł odbiorcę w ilościach hurtowych, można powiedzieć :D Quote
Culineo Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 sprytna i inteligentna bestyjka z tej Tekli :D a mi się na pasztet ochota zrobiła hihihi Quote
Doginka Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Tekla64 napisał(a):czy to jest lekki przytyk ze powinnam juz moje obciac???? wiem wiem powinnam bo zaroslaki sie zrobily hihihi Ja tylko jestem zszokowana, ze tak szybko zarósł:crazyeye: A z masełka i pasztetu, to niezły pasztet zrobiła Tekla:roflt: Quote
Tekla64 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 a dzis wiej zimno i popaduje wiec ino te trzy " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
Tekla64 Posted April 12, 2011 Author Posted April 12, 2011 a umisz tak???? hihihi wlasnie ciekawa jestem czy Irys tez taki mietki gumiany jak Dona??? Quote
ahedok Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 o tak :D patrz: moja galeria, zdjęcia jak spał robione parę miesięcy temu, lecz wciąż aktualne :) Quote
marako Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Z zachwytem obejrzałam zdjęcia z podkopu, jajeczne i jakie tam jeszcze. Czarne mordy zapiaskowane cudne - Dona okiem zza grzywki cudnie spogląda, a ząbki Tekli to naprawdę niezwykle fotogeniczne są - jestem pod wrażeniem całej wiosennej sesji! Ostatnio jakoś czas się kurczy i nie mam jak za często zachodzić tu do Ciebie, ale jak już jestem, to zawsze z najwyższą przyjemnością oglądam foty i czytam wszystkie historie. Pozdrowionka dla całej piątki psiej i ich ludzisków, jak też tych, co zaglądają tu do Ciebie. Quote
Doginka Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 A Nikodem to znalazł jakąś owłosioną kulę:crazyeye::roflt::loveu: http://images8.fotosik.pl/1679/f9712919c2e459ec.jpg Quote
Saththa Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 http://images8.fotosik.pl/1679/5b58962faa52d84a.jpg tej to nawet zimno i wiatr nie przeszkazdaja :) Pasztetowomaślana Tekla super;) I p oco ona zjadała ten papier, wszytsk o się wydało ale nastepnym razem już pewnie bez papierka jeśc będzie :) o tym, że za afera pasztetowa stoi Tekla świadczył fakt, że jedynie ona zamiast korzystac z uroków poranka, stała na tarasie i pochłaniała wiadro wody. Widać pasztet był dla niej nieco zbyt słony... a może zbyt pieprzny? No, napewno deczko za dużo gałki muszkatułowej dałam ... A to perełka za duzo gałki:) Quote
Fides79 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 z tym pasztetem i masłem to niezły pasztet Tekla zrobiła hi hi hi hi hi http://images8.fotosik.pl/1679/f9712919c2e459ec.jpg oooo Felek sie do Was teleportował, i tak usiadł, że sie Nikus nie połapał :shiny: Quote
Tekla64 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 eee Felus teraz jest piekny a nie tak zarosniety!!!! no niestety Tekla co jakis czas ma takie odpaly ale z tym da sie zyc naprawde hihihi Quote
Doginka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Niezła aparatka z tej Twojej Tekli::roflt:Ale ja kocham psy z charakterkiem;-):loveu: Quote
weszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Piękna maślano-pasztetowa historyjka! Jakoś mnie to nie dziwi bo moje są potworne złodziejki i nie ma takiej opcji żebym jedzenie zostawiła bez opieki ;) Masłem kiedyś uraczyła się Sympa, w dodatku tuz przed wyjazdem na wystawę i miałam wizję sensacji żołądkowych po drodze ale nic jej nie było, nawet bąka nie puściła hehe A jak juz tak sobie gaworzymy to UZI mój pierwszy sznaucer średniak w podobny sposób jak Tekla opędzlował stygnące galarety z kurczaka - wylizał cichutko w dodatku znosząc na podłogę kamionkowe miseczki ;) nic nie rozbił, nie naśmiecił. Ot po prostu mama zastała na podłodze równo ustawione miseczki ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.