Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='jambi']
http://images8.fotosik.pl/1330/a2cb766e9b25a01a.jpg i warto to było myś okna? i tak zaraz będą obfaflunione :lol:
a no własnie, będą, ale co tam, w sumie Madziu mogłaś Done poprosic coby Ci pomogła ;):evil_lol:



podglądasz sąsiada ? :cool3:

ehhh sąsiady same wystawiają rózne atrakcje na widok publiczny to sie chyba o kwiatki nie pogniewają :lol:



http://images8.fotosik.pl/1330/38d599ee0522a06d.jpg hi hi prawie jak Felutek ( http://img684.imageshack.us/img684/7996/dscn6355.jpg )


http://images8.fotosik.pl/1330/8bee0423fa9e606f.jpg a ta bezwstydnica to na większości zdjęc się ino wypina :evil_lol:

Posted

No to niech ta wiosna idzie szybciej, bo mój sznupo-szpun zarośnięty i brudny, a kąpać i strzyc przecież nie będę, bo mi się jeszcze gdzie zaziębi :roll:

Posted

Znaleźć nie było trudno, bo ja juz wcześniej tu zagladałam tylko nic nie pisałam, ale fakt faktem, że od niedawna.Kurcze kiedy ja się doczekam takiej psiowej gromadki :( , tak zazdroszczę.
U nas też wiosenka pomału przychodzi.Dziś poszliśmy z psiakami na taką łączkę, gdzie w oddali biegały też pieski.A że było daleko do nich to spuściłam swoje.Oczywiście po niedługim czasie jeden z piesków się zainteresował i przybiegł.Więc ja małego na smycz a do Mentorka żeby siedział ( przy czym go trzymałam).Po może 5 minutach czekania ujrzałam Pana, który uśmiechniety szedł do mnie mówiąc "Pani puści", niech się powąchają, na co ja "-raczej nie", "no Pani puści", ja że nie i tak pare razy.W końcu mówię, że go poprzetrąca bo będzie bronił małego, na co Pan "a nie , nie to nie , nie ,nie , To nie suczka?Ja myślałeem, że sunie, a to nie, nie po czym szybko sie oddalił.

Posted

Sandra
ino jak masz ochote to dawaj znac kiedy chcesz przyjechac i napewno jakos sie cos do spania znajdzie zaden problem, daleko ni masz,!!!
a z mizianiem to ja to kiepsko widze moze byc tak ze to ona cie zamizia hihihi tego akurat nigdy nie ma dosc!!!

Watacha

gdzie cie znalezc bo ja bych sie chetnie czegos wiecej o tobie i twoich piesach dowiedziala{ bo linkzaden mi nie dziala} a jak nie masz galerii to napisz cos o sobie co masz za psiska juz wiem ze jakis duzy i jakis maly ale nic wiecej nie wyczytalam.

Fides

ano masz racje to jej poza zaba ulubiona poza zawsze armata w gore hihihi troche jak skorpion
porownanie z Felutkiem zarypiste prawie jedno hihihi

Jambi

zielono w glowie ma napewno a teraz jakby bardziej to fakt

Posted

chcialam wam opowiedziec o naszym pierwszym koniu Lence.
Przyjezdzalismy sobie do tego naszego domu na wsi kazdego piatku a wyjezdzali w niedziele wieczorem i czasem sie na poczatku zdazalo ze przyjezdzalysmy z dziewczynami pierwsze a meza dojezdzala pozniej no i ktoregos razu wiosna zajechalysmy i nie dalo sie drzwi otworzyc, zamarzy,zaciely sie no mnie wtedy bylo wszystko jedno jakos trzeba bylo wejsc do domu wiec sie wlamalysmy uszkadzajac i tak nie calkiem dobre i przeznaczone do wymiany drzwi.
Meza dojechala zas pozniej i nastepnego dnia pojechal ze starsza corka w celu zakupu drzwi wiejsciowych zewnetrznych.
Wrocili z koniem!
bez drzwi
wielkie grube laciate[srokate] bydle z ogromnymi przerosnietymi kopytami, papi jechal samochodem a moje dziecko prowadzilo to bydle za uzde.
Pisze bydle bo to byla cwana bestia, pol roku stala nie wypuszczana ze stajni, ponoc jak wychodzila to musiala sie fest schylic by moc sie wydostac , i na zadanie moich , zostala wypuszczona do jakiegos sadu, by sie wylatala i wymeczyla coby mozna ja bylo przeprowadzic do nas.
Wcale nie mielismy w planie w najblizszym czasie kupic konia, ale i okazja i znawca byl pod bokiem [sasiad kowal] i opieke nad koniem podczas naszej nieobecnosci obiecywal, wsio sie poskaldalo jakby samo no i mielismy a w zasadzie nasza starsza corka miala konia!!!!
Stalo se to konisko u sasiada kowala w ciagu tygodnia a na weekendy dziecie przejmowalo rzady nad nia, ale wtedy jeszcze nie wiedzilismy wielu rzeczy o koniach przede wszystkim nie wiedzielismy jak cwane potrafia byc.Kowal nie mogl jej tych kopyt zrobic, bo se nie dawala , po wielkiej naradzie znawcow zawezwalismy nastepnego znawce weterynrza i po konsylum konisko dostalo glupiego jaska by moc jej te kopyta zaczac naprawiac [ bo to zaden problem], kon sie chwieje na nogach przywiazane trzymane kowal do nogi a kon staje okoniem caly zywy i przytomny, no to jeszcze jeden zastrzyk czekamy bo kopyta trzeba na gwalt robic , pekniecie poprzeczne nie ma dwoch zdan trzeba zrobic,kon leb juz na ziemi stoi prawie na kolanch ,zawezwalismy posilki w ciezkich rozmiarach do trzymania, kowal do kopyta kon zywczyk i za diachla nie da se tego kopyta zrobic, szybka narada trzeci ostatni zastrzyk bo moze sie nie obudzic, ta sama procedura , kon juz prawie lezy a trzymajacych ciezkich wymiarow czterech , kowal do kopyta kon podniosl leb i przestawil to cale towarzystwo z lewej na prawa , ino majtnela i wszystkie poprzestawiane, kopyta nie zrobione!!!!
Po jakims czasie nie za dlugim wpadlysmy z dziewczynami troche wczesniej i sie calkiem nie fajne rzeczy okazaly , a ze zostawalysmy na wakacje szybka decyzja przystosowanie[1 dzien] naszej stajni choc prowozorycznie dla konia i kon u nas juz na stale , no i wtedy konisko pokazalo co potrafi.
Wies patrzyla na nas jak na idotow , miastowe chodzily z koniem na smyczy[na lazy], miastowe kapaly konia w szamponach, czesaly,galdzily no i jak dziecie jechalo w teren to tatus jechal za nia na rowerze.
I znalazl sie fachowiec co to sie podjal ze jej to kopyto w ciagu trzech wizyt zrobi , maly chudziutki czleczek, bez zastrzykow, bez bicia, bez pospiechu, dobrze konisko uwiazal zlapal na petle tylnia noge i dal jej sie wyszalec az kon nie mogl i wtedy z ogromna reklamowka pokrojonych jablek pod pyskiem dala se poobcinac bez problemow, za trzecim razem juz nie trzeba bylo jej wiazac wystarczylo trzymac.
Ale kon mial byc nie tylko pod wierzch a takze do bryczki no i z ta bryczka to byly przeboje, zawsze tzreba bylo szybko ja ubarc w uprzez,zawsze byla niecierpliwa i jak ktoregos razu przyjechali nasi przyjaciele a chcielismy zadac szyku konna przejazdzka zabytkowa bryczka na drewnianych kolach okutych tylko
to konisko o dziwo stalo bardzo spokojnie i dawalo ze soba robic wszystko, my dobrej mysli jak juz wszystko bylo gotowe zapakowalismy sie na te cudna bryczke ,dziecie na kozle i wio a kon dalej stoi.... jak wmurowany, po paru chybionych probach namowienia konia do ruchu, nasi panowie wpadli na pomysl ze kon nie chce wyciagnac nas pod gorke! wiec wypchneli bryczke z koniem na asfalt i tam zapakowalismy sie spowrotem do bryczki, Iza do konia wio a ta ruszyla zgrabnym i dosc szybkim truchcikiem[klusem] .
My zadowolone bo siedzimy wygodnie , kola romatycznie turkocza , jedziemy jak hrabiostwo, wioska patrzy pelna podziwu i wszystko cudnie widac , no cos pieknego.
Kon znaczy Lenka wywiozla nas za wies tam gdzie juz zaczely sie polne piaskowe drogi i stop, zadne namowy zadne prosby i grozby nie dzialaly kon stal jak wmurowany, decyzja zsiadamy moze Izie sie uda ja namowic, Lenka jak zobaczyla ze na bryczce nikogo nie ma to ruszyla galopem i nie dala sie zatrzymac , wskakiwalismy w te bryczke w galopie po kolei, cale szczescie ze to bylo za wsia bo mieliby radoche nieziemska. Kon jak juz w galop uderzyla tak obrala kierunek do domu i calym tym pedem wpadla na podworko i prosto do swojej stajni, dobrze ze dyszle byly szersze od wejscia bo by nas do srodka wciagnela a tak sie odbila !!! i tak sie zakonczyla jedyna romantyczna przejazdzka cudna zabytkowa bryczka.
potem jak juz wyjezdzalismy do miasta to musielismy miec kogos kto sie opiekowal Lenka w czasie naszej nieobecnosci i ciezko nam bylo na stale kogos znalezc bo jak sie okazywalo Lenka kazdego skutecznie potrafila do siebie zniechcic, a to pogonila tak ze chlop sie ratowal skokiem przez row, a to stanela na nodze i nie chciala zejsc, a to probowala ugryzc.
Ale szczytem wszystkiego bylo to jak w zimowe ferie Lenka na gwalt probowala z nami w domu zamieszkac, otwierala sobie swoj boks sama, my remont w domu i balagan na podworku, resztki ganku i jakies bardzo kiepskie schody do tegoz ganku i drzwi juz nowe, mroz pelno gruzu w kolo .Ktos puka do drzwi, Irek idzie otworzyc i co widzi konski laciaty zad!!!! Kon zajmuje caly ganek! zepchnac sie nie da bo se polamie nogi ,wyjsc drzwiami sie nie da bo tarasuje je wlasnie ona cala soba ,nic innego nie zostalo jak wylizc przez okno i delikatnie probwac ja sprytnie zmusic by zeszla sama.
To byla szelma nad szelmami takie numery nam odprawiala co jakis czas a pukala normalnie w drzwi kopytem i to wcale nie mocno ino tak normalnie pukala, nie bylo dla niej plotu czy zamkniecia co to by nie rozgryzla jak sie to otwiera albo jak sie mozna wydostac .
Dla nas nie byla zla, nie gryzla nas , nie probowala kopac ale nikt inny nie chcial sie nia zajmowac bo dla innych byla naprawde zgryzliwa.

Posted

Galerii jak na razie nie mam.A co byś chciała wiedzieć, pytaj, dla mnie nie ma tematów tabu ;P?Mam dwa psiunie pierwszy Mentor w typie cane corso wzięty ze schroniska na Paluchu prawie 4 lata temu i Leoś w typie sznaucerka miniaturki zakupiony za marne 350 zł w czasach kiedy to nie zastanawiałam się nad tym czemu jeden pies jest za 1500 drugi właśnie za 350-czyli 3 lata temu.Ale nie zamieniłabym go na żadnego innego.

Posted

ooo to to sa wlsnie te wiadomosci za ktorymi tesknilam hihihi
moje ni to srednie ni to miniaturek tez tak dziwnie glupio zakupiony ale jaki kochany i mimo ze drze jape jak nakrecony tez go nie zaminilibysmy.

a jakiego koloru masz te swoje psiska?
czy palnujesz galerje coby my tez mogly se poogladac twoje ?

Posted

no ja jestem zaszczycona ze mogie podziwiac twoje psy Watacha ino jeszcze jakie imiona, bym wiedziala ktory jest ktory bardzo prosze?!
a piesy sa piekne sznupek ma cudne uszka a canu nnoo piekny jest naprawde ,dostojenstwo samo w sobie!!!

Sandra ja mysle ze kazdy zwierz kombinuje jak moze ino moze z racji wymiarow konskie kominowanie jest bardziej widoczne?

Posted

[quote name='Saththa']No ja to bym chętnie na jakiś chociaż weekendzik wpadneła;) Ale skoro zapraszasz, to ja się nie omieszkam przypomnieć :)

ja się pochwalę że zaproszenie to już dostałam, ale Ty Sandra masz bliżej... ja to nie wiem kiedy mi się uda, a uwierzcie mi - strasznie bym chciała przyjechać do Tekli!

[quote name='Saththa'] Uuuu WATACHA http://i43.tinypic.com/34xmemh.jpg normalnie strach ie bać :)

iiii tam! widziałam obu! bac to sie raczej nalezy tego drugiego :megagrin: Mentor jest boski! Leon... postrzelony ;)

opowieśc o kobyłce zostawiam sobie do kawki, a teraz wpadłam się tylko przywitać:calus:

Posted

Deer
o Gustawie to tu co chwila hihihi starzeje sie jamniczysko ale z godnoscia , siwieje i stracil zeba, kopac kopie gdzie ino moze , obce koty gania i spi ile wlazie wiec w zasadzie wszystko normalnie.

Jambi
witam w ten znowu mrozny ale piekny dzionek , aa i dzieki za podpowiedzi co do imion piekne :Leon i Mentor na pierwszy rzut oka badzo pasujace hihihi

a co do zaproszenia to mnie sie zdawalo ze jaki zlot mial byc??? hihihi a na razie wiem o trzech i dwoch co to deklaruja chec przyjazdu ino w roznych terminach ale mnie to nie przeszkadza czekam juz na te wizyty z niecierpliwoscia

Posted

Tekla64 napisał(a):
Deer
o Gustawie to tu co chwila hihihi starzeje sie jamniczysko ale z godnoscia , siwieje i stracil zeba, kopac kopie gdzie ino moze , obce koty gania i spi ile wlazie wiec w zasadzie wszystko normalnie.

No i dobrze, pisz o nim duzo! :loveu:

Posted

Tekla64 napisał(a):
Deer
o Gustawie to tu co chwila hihihi starzeje sie jamniczysko ale z godnoscia , siwieje i stracil zeba, kopac kopie gdzie ino moze , obce koty gania i spi ile wlazie wiec w zasadzie wszystko normalnie.

No właśnie...powiedz mi jak to jest???
Ja mam 5 kotów. Każdy inny...a mój sznupo-szpun jednak je rozpoznaje. Ostatnio na spacerze rzucił się w pogoń za kotem który najnormalniej w świecie bezczelnie lazł sobie środkiem polnej drogi :diabloti: i tak w pierwszym momencie pomyślałam sobie że to moja kotka i jeśli Corso ją dogoni to dostanie od Koćki po ryju. Dopiero kiedy biedne kocisko przebiegło obok mnie w panice zobaczyłam że to nie moje kocie :-o
Jak pies rozpoznaje obce stworzenie??? I to już z daleka???

Posted

to mniezawsze fascynowalo i nie umiem wytlumaczyc , niby wech ale ja mysle ze to nie tylko to bo moje nawet jak jest grmoda kotow to dobrze wiedza ktore sa ich a ktore nie!!!!
i to wszystkie psy jakie kiedykowlwiek mialam tak mialy, wiedzialy zawsze ktorego gonic

Posted

Agmarek napisał(a):
Jak pies rozpoznaje obce stworzenie??? I to już z daleka???



Tekla64 napisał(a):
to mniezawsze fascynowalo i nie umiem wytlumaczyc , niby wech


zdecydowanie węch - pies zasadniczo "postrzega świat" węchem, my ludzie nie umywamy się pod tym względem do psiaków ;)

mnie fascynuje co innego - umiejętnośc "rozpoznawania" raka przez psa - za pomoca węchu właśnie

Posted

zgodzilabym sie bezzastrzezen [ teraz mowie o kotach]ino taki maly przyklad: moja stajnia w ktorej zyja obecne moje i nie moje koty w tych nie moich jest ten czarny z bialymi znaczeniami zreszta dopiero od jakis dwoch-trzech miesiecy, przestaje , nocuje ,jada z moimi kotami , przygodzi na galaskanie jak ma chce [jak moje] no w zasadzie gdyby nie to ze to naprawde nie moj kot to ma to wszystko co maja moje wiec pewnie i zapach a psy go i tak ganiaja jak dzikie , zupelnie tak jak obce, drugi : caly rudy, moj tez jest caly rudy bez znaczen, no i nasz siedzi w stajni .... bo na razie musi, ale ten obcy se chodzi jak chce i tez urzeduje w stajni i ten obcy jest ganiany jako obcy a ten nasz ... no jako nasz dla zabawy.
takie same zastrzezenia mam co do tego ze psy nie postrzegaja kolorow i z tym sie nie zgadazam w ogole!!!! ja mam zupelnie inne doswiadczenia i uwazam ze widza i to cala mase kolorow.

a co do wyczuwania raka.... i co do wyczuwania nadchodzacego ataku epilepsji jeszcze nim sam pacjent zaczyna czuc to ..... sa fenomeny wech napewno !!!ale nie kazdy pies to potrafi wiec wedle mnie jeszcze jest to cus .... nie umiem powiedziec co dokladnie ale dla mnie to fenomen i mistrzostwo swiata.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...