Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Madziu, Felek na daniele szczekałby w 100% ale ja się bardziej obawiam jego manier względem innych psów oraz kotów, a tu jestem nawet pewna, że tych manier brak, bo on ma sporadyczny kontakt z miałczacymi
zreszta w czerwcu nie mam szans a urlop, wyjeżdzam tradycyjnie nad morze w maju tym razem, a urlop później bede miał ponownie w lipcu, wiec z kasą tez bedzie cienko:roll:

Posted

czyli dobrze wyczytalam ze jednak ciebie nie bardzo bede mogal poznac :evil_lol: a szkoda :placz:ale mysle ze w koncu jakos sie uda i jednak zjedziesz do nas i moze jak bedziesz bardzo chciala to, o ile dojdzie do skutku tez zapowiadany zjazd :oops:bedziesz na nim ;)i moze Felutkowi dobrze by zrobilo takie psie zebranie i moglby cie zaskoczyc hihihi:cool1:
ale nic na sile jak sie da to bedziesz a jak nie teraz to moze kiedy indziej sie skusisz :multi:
moze wlasnie dobrze by bylo nie od razu z tak spora iloscia innych psow zaczynac:lol:, wystarcza moje :oops:by Felus zaczal sie integrowac z innymi guupolami hihihi, mysle ze sie swietnie dogada z wariatem Nikodemem :diabloti:
tak czy inaczej ja nie trace nadzieji i czekam na was z Feluskiem :eviltong:

Posted

Tekla64 napisał(a):
czyli dobrze wyczytalam ze jednak ciebie nie bardzo bede mogal poznac :evil_lol: a szkoda :placz:ale mysle ze w koncu jakos sie uda i jednak zjedziesz do nas i moze jak bedziesz bardzo chciala to, o ile dojdzie do skutku tez zapowiadany zjazd :oops:bedziesz na nim ;)i moze Felutkowi dobrze by zrobilo takie psie zebranie i moglby cie zaskoczyc hihihi:cool1:
ale nic na sile jak sie da to bedziesz a jak nie teraz to moze kiedy indziej sie skusisz :multi:
moze wlasnie dobrze by bylo nie od razu z tak spora iloscia innych psow zaczynac:lol:, wystarcza moje :oops:by Felus zaczal sie integrowac z innymi guupolami hihihi, mysle ze sie swietnie dogada z wariatem Nikodemem :diabloti:
tak czy inaczej ja nie trace nadzieji i czekam na was z Feluskiem :eviltong:


Magduniu, co się odwlecze to nie uciecze ;)
aa powiedz mi Kochanienka czy tam u Was to jest gdzie grzybki zbierac?

Posted

lasy w kolo i to mocno grzybowe
moja wies to taki wyczyn ze ta sama droga wjezdzasz i wyjezdzasz nie jest przelotowa, do nas jada ino ci co maja interes lub zabladza, lezymy na takiej wielkiej polanie w srodku lasow

ina z ta krowa i wlasnym mlekiem to moze byc kicha.... ten co ma takowe to nie bardzo bym polecala a reszta to w zasadzie te rolniki inaczej , juz nawet kur na wsi malo, takich malych stadek mam na mysli
wies nam sie europeizuje i nie wiem czy to takie calkiem dobre choc napewno ekonomiczne

Posted

z tego co widze to gosci a gosci hihihih
jezeli to nie bedzie wyjazd na poczatku czerwca to ja chetnie się podłacze z Fruziolkiem ;-) hihihih zawsze mozna ja do taśki schowac jakby miała zamiar zabawić sie w łowczego hihihih

Posted

[quote name='zuzolandia']chetnie bym pojechała hihih ale narazie to nic nie wiem o Eriaczkowej wojaży ;-)
Jedziem do Tekli 20-24 czerwca z Gosią i Foxi.

Ojojoj jeśli chodzi o komitywę Foxi z kotami to niestety będzie wojna:diabloti: ,ale będziem nad tym panować coby ofiar nie było:evil_lol:.

Posted

Kurczaki widzę, ze śnieg Ci wcięło:crazyeye::lol: W Wawie tak samo chlapa, i ślizgawica - pozostałość po śniegu - zamiast chodników lodowiska. Miałam przyjemność jechać na doopie i stłukłam sobie kolanko:-( Jedyny plus to taki, że jest ciepło:lol:

Posted

[quote name='eria']Jedziem do Tekli 20-24 czerwca z Gosią i Foxi.

Ojojoj jeśli chodzi o komitywę Foxi z kotami to niestety będzie wojna:diabloti: ,ale będziem nad tym panować coby ofiar nie było:evil_lol:.

no to znaczy sie że tez jadę :multi:..Eria mnie wezMie :eviltong

[quote name='Doginka']Kurczaki widzę, ze śnieg Ci wcięło:crazyeye::lol: W Wawie tak samo chlapa, i ślizgawica - pozostałość po śniegu - zamiast chodników lodowiska. Miałam przyjemność jechać na doopie i stłukłam sobie kolanko:-( Jedyny plus to taki, że jest ciepło:lol:

zdecydowanie chće zimno...do fryzjera ide dopiero w przyszlym tyg i nie moge wychodzic z domu bez czapki ...a jak tu sie czapkowac jak na dworze+10??:placz:

Posted

Coś tu czytam o jakimś zjeździe sznaucerów. A czy w Szczecinie też coś się ma dziać coś fajnego dla sznupów, że potem chcecie najechać Teklę? Uchylcie rąbka, bo ja i o zjeździe sznaucerów marzę i o Tekli poznaniu też. Ale śmiałości wcześniej nie miałam drążyć tematu (no, poza wstępnym umówieniem się grupą sznaucerów na obóz mazurski), zaglądam tu tylko codziennie i napawam się atmosferą, bo i miejsce super i ludzie porządni tu bywają.

Posted

Madzia masz czas do czerwca coby wyczaić jakieś miejscówki na focenie lisów i saren bo mam zamiar Cię bladym świtem chociaż ze dwa razy wyciągnać kajś w las hihiihh

Posted

Tekla64 napisał(a):

ina z ta krowa i wlasnym mlekiem to moze byc kicha.... ten co ma takowe to nie bardzo bym polecala a reszta to w zasadzie te rolniki inaczej , juz nawet kur na wsi malo, takich malych stadek mam na mysli
wies nam sie europeizuje i nie wiem czy to takie calkiem dobre choc napewno ekonomiczne



I to jest wielki ból dla mnie... Kiedyś z 10 at temu dobre na pewno na ulice moja przyjezdzał pan z bankami mleka ehhh i można było kupic... teraz to nawet jak na wieś pojechałam specjalnie zaznaczam i szukałam krów to nawet jak znalazłam to ludzie nie sa chętni... Ja wiem, że mogli pomyslec, że ja z sanepidu czy coś... Ale ja nawet proponowałam, ze ja na miejscu wypiję... Żadnego wyworzenia mleka nic... To ludzie mi takie dosłownie bzdety wciskali, że mi (zootechnikowi) włosy deba stawały... :crazyeye::crazyeye:

W każdym razie walnełam chyba z 200 km a mleka nawet nie powąchałam:placz::placz::placz:
A nawet mi głupie myśli przychodziły do głowy, że może się podkradne do krów na pastwiskach i sama sobie węzmę:diabloti: Ale nie zrobiłam tego:razz:


A co do kotów to i ja moge mieć problem.. Bo jak uciekają to sa fajne... Tak jak nie cuiekają to w porządku, zreszta u weta kiedyś kot się ocierał o łapy Tazziora:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Miałam zawał hehehe

Posted

Tekla64 napisał(a):
lasy w kolo i to mocno grzybowe
moja wies to taki wyczyn ze ta sama droga wjezdzasz i wyjezdzasz nie jest przelotowa, do nas jada ino ci co maja interes lub zabladza, lezymy na takiej wielkiej polanie w srodku lasow

ina z ta krowa i wlasnym mlekiem to moze byc kicha.... ten co ma takowe to nie bardzo bym polecala a reszta to w zasadzie te rolniki inaczej , juz nawet kur na wsi malo, takich malych stadek mam na mysli
wies nam sie europeizuje i nie wiem czy to takie calkiem dobre choc napewno ekonomiczne


ooo i to jest bardzo dobra wiadomość, bo może moją ciotkę bym namówila, bo ona grzybiara jest, tylko kurcze we wrzesniu np i na początku października to tez o urlopie moge zapomniec, ale coś się wymyśli :cool3:
a brak krowy jakoś przeżyjem:lol:

Posted

no to wyglada ze moze sie cos urodzic z tego projektu , na razie mam 3 pewne dziolchy na czerwiec i dwa psiesy , znaczy sunie!!!!
co do krowy i mleka nie ma sprawy zaprowadze a zdecydujecie same oki???

kotami sie nie przejmujcie o ile nie macie wyspecjalizowanych psow w mordach w uciekaniu przed pasami sa naprawde dobre i swietnie se djaja z tym rade bo durny Borys je wyszkolil a zas za nim przejely to mlode wiec do ganiania sa wzwyczajone, ino one wiedza ze to takie ot bez checi zamordowania

damy rade bez obawy
ino teraz kto i kiedy i jak chce przyjechac i bede wiedziala jak sie ustawiac
ja tam jestem bardzo chetna na takie spotkanko
a bardzo sie ciesze ze Eria z Zuzolandia i Gosia zjada bo te sie juz zdeklarowaly!!!!

Marako bylo by bardzo milo jakbys sie dolaczyla!!!
i czesciej odzywala hihihi
pozdrawiam was i czekam na konkrety

Posted

my do kotów problemu nie mamy, nie wiem nic niestety w kwestii danieli

Tekla64 napisał(a):
ina z ta krowa i wlasnym mlekiem to moze byc kicha.... ten co ma takowe to nie bardzo bym polecala a reszta to w zasadzie te rolniki inaczej , juz nawet kur na wsi malo, takich malych stadek mam na mysli
wies nam sie europeizuje i nie wiem czy to takie calkiem dobre choc napewno ekonomiczne


właśnie... zeszłego roku jadąc nad morze do rodzinnej wsi mojego ojaca miałam nadzioeje że pokażę mojemu synowi prawdziwa krowę, a może nawet świnkę - ja z wakacji u babci wspominam właśnie możliwość bardzo bliskich kontaktów z prosiaczkami, krowami, tarzanie sie po sianie, karmienie całej trzody, dojenie krowy itp... niestety... okazało się, że raptem 20 lat wystarczyło aby z prawdziwej kaszubskiej wsi zrobiła sie miejscowośc wypoczynkowa... bez krówek, świnek, ba! nawet konia nie uświadczysz!!! dla mnie du*a

Posted

no my az tak daleko jeszcze nie jestesmy posuniete , sa krowy[pare] sa kone [pare] sa swinie [wiele] ale masz racje to juz inna wies
malo kto trzyma kury choc znowu wydaje mi sie ze ludziska zaczynaja wracac choc do nich w swoich ogrodkach.
no kogutow kilka ze wsi sie odzywa jak moje sie zaczynaja drzec hihihi
daniele sa ogrodzone i jesli twoje psy sie dadza odwolac to szybko zaakceptuja ze sa takie zwierzaki za plotem.

ale kiedys byl u mnie york co to ponad dobra godzine walczyl ze swoim panem by sie nawydzierac na akurat mlodziutkie daniele a wtedy ich matki staja w obronie i potrafia atakowac siatke.
ja oczywiscie wczesniej juz zauwazylam ze bedzie taka sytuacja ino pan nie chcial mi uwierzyc i spuscil malucha ze smyczy wiec potem byl zlany siodmymi potami i musze powiedziec zaczerwieniony ze wstydu, a ja poza obawa o kondycje danieli [psychiczna oczywista] mialam dzika radoche ze pan sie w koncu nabiegal za swoim psem i stracil troszke kalorii hihihi

Posted

poczytalam se u Jambi o jej rozterkach i tak mnie wzielo ze powrocilam do poczatkow mojej galerii a w zasadzie poczatkow historii Hektora na dogomanii ....
poczytalam se i zal ... bol.. zaduma i strach teraz o starzejaca sie Tekle zrobil sie wiekszy, wyrazniejszy...
znowu sie przenioslam w ten czas jak u nas nastal i jakie mialam nadzieje jak i ja usilnie chcialm widziec tylko poprawy i lepsze momenty ale jak i on wykorzystywal te lepsze chwile
nie chcemy do siebie dopuscic mysli ze i one sie starzeja i maja rozniste starcze przypadlosci i ze coraz mniej sil zupelnie jak my ale coz uplywu czasu nie da sie powstrzymac a wielka szkoda
wazne chyba ze one wiedza ze sa kochane tak samo czy sa mlode czy juz niedolezne bo to sa te wlasnie kochane sierdciuchy co nam tyla radosci daja.

smutno

Posted

Ahhh tak to z tymi naszymi futrzakami jest... daja nam w zyciu tyle radości.. a na starość tyle rozterek i smutku...

Ale Teklo wydaje mi się, że w tym:

wazne chyba ze one wiedza ze sa kochane tak samo czy sa mlode czy juz niedolezne bo to sa te wlasnie kochane sierdciuchy co nam tyla radosci daja.

twi sedno całej naszej koegzystencji. Wazne aby na starośc nadal miały to swoje miejsce na świecie, tego swojego człowieka, ta miskę i tą drapającą raczkę człowiekową... Aby miały to co miały przez całe zycie aby nic sie nie zmieniło w ich zyciu. Wiecie równie dobrze jak ja, że niektórzy wyrzucają swoich lekko zniedołężniałych przyjaciół...

Przez całe życie dajemy im to wszystko co tylko możemy. A czas trwania ich życia jest nietstey ale taki jaki jest... nic nie poradzimy, możemy tylko dalej dażyć ich taką samą, jesli nie większą miłością i troską.

Posted

a takie piknosci se wczoraj zakupilam hihihi

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

" class="ipsImage" alt="">

Posted

Fajne te nowe kurczaki.
Aczkolwiek kurczaki tak samo jak króliki, preferuję na talerzu hihih.
W klinice wszyscy już znają moje podejście do królików - króliki się je a nie trzyma jako pupilki domowe , mniej więcej tak samo jest z kurami . Magda ma je dla jajek ,więc poniekąd też jest to zrozumiałe :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...