aagataa8 Posted August 1, 2020 Posted August 1, 2020 Jestesmy małą grupą wolontariuszek, które zaczynają działać przy Punkcie Przetrzymań przy Urzędzie Gminy w Orońsku (woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki). Każda z nas dotychczas działała na "swoją rękę" i na innych zasadach. Wolontariat przy gminnej przechowalni jest dla nas czymś nowym. Zaczynamy praktycznie od zera. Stoją 4 kojce, w których są 4 psy. A pośród tego wszystkiego my 3- z chęcią, żeby to jakoś rozkręcić. Marzy nam się, żeby te psy, które muszą tam przebywać nie były pozostawione same sobie. Potrzebujemy praktycznie wszystkiego: na dobry początek może znalazłaby się jakąś dobra cioteczka, która pomogłaby w robieniu ogłoszeń. Dodatkowo przydałyby się jakieś smycze, obroże. Może ktoś ma używane w miarę dobre i może obdarować psiaki. Wtedy mogłyby wychodzić na spacery. Jakieś akcesoria dla zwierząt typu szczotki, gryzaki, smaczki też by były mile widziane. Nie będę nawet pisać o jakiejś lepszej karmie, bo ta z gminy, to... Wiadomo jak jest. Może znajdą się też jakieś dobre dusze, tu z okolic, które chciałyby psiaki odwiedzać, wyprowadzać na spacery, po prostu być... To dla nich stanowi namiastkę normalności. Zapraszamy również na naszą stronę na FB https://m.facebook.com/profile.php?id=120794556127448&ref=content_filter 2 3 Quote
aagataa8 Posted August 1, 2020 Author Posted August 1, 2020 Tu informacje o psiakach i teksty ogłoszeń Foksik- radosny podrostek do adopcji Foksik ma ok. 6 m-cy, waży ok. 8 kg. Docelowo będzie nieduży. Przebywa w Punkcie Przetrzymań w Orońsku (woj. mazowieckie, powiat szydłowiecki). Foksik został zabezpieczony przeciw pasożytom wewnętrznym i zewnętrznym oraz zaszczepiony przeciw chorobom zakaźnym. Jest bardzo żywiołowy, przyjaźnie nastawiony do ludzi oraz innych psów- niezależnie od płci. Poszukuje swojego domu, gdzie będzie otoczony troską, a na pewno odwdzięczy się wiernością. Wymagane podpisanie umowy adopcyjnej i wizyta poadopcyjna. Przyszły właściciel zostanie zobowiązany do kastracji. Kontakt: Agata 503-576-210 Monika 781-234-302 3 Quote
kiyoshi Posted August 3, 2020 Posted August 3, 2020 I ja podczytuje. Sama również jestem wolontariuszka w takiej gminnej przechowalni już ok 4 lat :) Fajnie że jesteście!!!! Brawo! Mogę spytać czy Wasza gmina ma umowę z jakimś schroniskiem? Od kiedy działa ten punkt? Początki będą może trudne ale z czasem gmina zobaczy ile ma korzysci z Waszej pomocy wtedy będzie czas by negocjować np lepsza karmę :) u nas na początku psy jadly resztki że szkoły teraz jedzą BRITA którego zamawia UG :) Pieski cudne, na pewno szybko znajdą domy 1 Quote
malagos Posted August 3, 2020 Posted August 3, 2020 i fajnie by było, żeby to gmina pokrywała koszty kastracji i sterylizacji. Może to umieścić w swej uchwale w sprawie zwalczania bezdomności zwierząt. 2 Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 30 minut temu, beataczl napisał: piesek 2 i 3 to ten sam opis ... Dzięki za czujność, rzeczywiście. Poprawie w domu na kompie, bo na tel cos sie nie da Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 21 minut temu, kiyoshi napisał: I ja podczytuje. Sama również jestem wolontariuszka w takiej gminnej przechowalni już ok 4 lat :) Fajnie że jesteście!!!! Brawo! Mogę spytać czy Wasza gmina ma umowę z jakimś schroniskiem? Od kiedy działa ten punkt? Początki będą może trudne ale z czasem gmina zobaczy ile ma korzysci z Waszej pomocy wtedy będzie czas by negocjować np lepsza karmę :) u nas na początku psy jadly resztki że szkoły teraz jedzą BRITA którego zamawia UG :) Pieski cudne, na pewno szybko znajdą domy Gmina ma podpisana umowe ze schronem i teoretycznie psy po miesiacu czasu powinny tam trafić. A punkt dziala od maja br. Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 19 minut temu, malagos napisał: i fajnie by było, żeby to gmina pokrywała koszty kastracji i sterylizacji. Może to umieścić w swej uchwale w sprawie zwalczania bezdomności zwierząt. Bedziemy o to walczyc bo to bardzo ważne. Na razie jestesmy w trakcie zalatwiania z gminy odrobaczen i szczepień. Umowa z wetem jest, ale do tej pory sie nie zjawił... Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 Dziękuję dziewczyny za miłe słowa, pomysły i obecność! 1 Quote
malagos Posted August 3, 2020 Posted August 3, 2020 7 godzin temu, aagataa8 napisał: Bedziemy o to walczyc bo to bardzo ważne. Na razie jestesmy w trakcie zalatwiania z gminy odrobaczen i szczepień. Umowa z wetem jest, ale do tej pory sie nie zjawił... szkoda, ze taki olewus :( W naszej wiejskiej gminie to mój mąż sprawuje opiekę nad bezdomnymi zwierzakami w naszym gminnym kojcu, szczepienie, odrobaczenie, leczenie, kastracja - wszystko pokrywa urząd gminy. Przecież lepiej zapłacić za to wszystko (nasza opieka i szukanie domu to wolontariat :) ) niż 2 000 zł dac za wezwanie schroniska. Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 57 minut temu, malagos napisał: szkoda, ze taki olewus :( W naszej wiejskiej gminie to mój mąż sprawuje opiekę nad bezdomnymi zwierzakami w naszym gminnym kojcu, szczepienie, odrobaczenie, leczenie, kastracja - wszystko pokrywa urząd gminy. Przecież lepiej zapłacić za to wszystko (nasza opieka i szukanie domu to wolontariat :) ) niż 2 000 zł dac za wezwanie schroniska. Twój mąż jest weterynarzem? To masz na miejscu wszystko. My dopiero zaczynamy i myślę że z czasem bedzie lepiej. Juz w gminie zaczynają się powoli przekonywać. Glupie pytanie: a jak w takiej Przechowalni wyglada sterylizacja czy kastracja? Psiak na czas rekonwalescecji zostaje w lecznicy? 1 Quote
kiyoshi Posted August 3, 2020 Posted August 3, 2020 17 minut temu, aagataa8 napisał: Twój mąż jest weterynarzem? To masz na miejscu wszystko. My dopiero zaczynamy i myślę że z czasem bedzie lepiej. Juz w gminie zaczynają się powoli przekonywać. Glupie pytanie: a jak w takiej Przechowalni wyglada sterylizacja czy kastracja? Psiak na czas rekonwalescecji zostaje w lecznicy? my w gminnych kojcach nie sterylizujemy zwierząt. Wydajemy "bon" do wykorzystania po adopcji tzn. rodzina adopcyjna dowozi psa na zabieg w wyznaczonym terminie. DOmyślam sie, że nie macie na miejscu ani pomieszczenia dostosowanego do przetrzymania psa po zabiegu ani przecież pracownika całodobowego (jest tam w ogóle jakiś pracownik?). Inne wyjście to zabieranie psów na dt na kilka dni po zabiegu lub faktycznie dogadanie się w lecznicy by piesek mógł zostać na kilka dób. Z weterynarzem starajcie się nie generować konfliktów ale pokazać jednoznacznie że jesteście śwoadme, co nalezy do jego obowiązków i będziecie to egzekwować ;) będzie dobrze, z czasem się to wszystko zacieśni. Tu strona mojego przytuliska do poczytania, przeglądniecia https://www.facebook.com/przytuliskoczermin/ 1 Quote
aagataa8 Posted August 3, 2020 Author Posted August 3, 2020 2 godziny temu, kiyoshi napisał: my w gminnych kojcach nie sterylizujemy zwierząt. Wydajemy "bon" do wykorzystania po adopcji tzn. rodzina adopcyjna dowozi psa na zabieg w wyznaczonym terminie. DOmyślam sie, że nie macie na miejscu ani pomieszczenia dostosowanego do przetrzymania psa po zabiegu ani przecież pracownika całodobowego (jest tam w ogóle jakiś pracownik?). Inne wyjście to zabieranie psów na dt na kilka dni po zabiegu lub faktycznie dogadanie się w lecznicy by piesek mógł zostać na kilka dób. Z weterynarzem starajcie się nie generować konfliktów ale pokazać jednoznacznie że jesteście śwoadme, co nalezy do jego obowiązków i będziecie to egzekwować ;) będzie dobrze, z czasem się to wszystko zacieśni. Tu strona mojego przytuliska do poczytania, przeglądniecia https://www.facebook.com/przytuliskoczermin/ Prawda jest taka ze na miejscu nie mamy zadnego pomieszczenia do przetrzymywania. W sumie to my, jako wolontariusze nie mamy nawet jakiejs budki zeby cos schowac. Pracownik gminy jest (bodajże od 7 do 15) i jest to pracownik oczyszczalni ścieków. Taka smutna prawda. Na razie walczymy zeby nam klucze dorobili do bramy, zebysmy mogly w nocy o polnocy tam wejść. Z wetem zobaczymy jak to bedzie, ma podobno przyjechac na dniach. Dzięki za rady! 1 Quote
Poker Posted August 3, 2020 Posted August 3, 2020 Lepiej nie nie podawajcie nr telefonu do gminy , bo nie będziecie miały kontroli nad adopcjami i psy mogą trafić na łańcuch. Mogę wysłać smycze i obroże głównie dla większych psów. Dobrze jest podawać w ogłoszeniu wysokość w kłębie, bo wielkość do kolana niewiele mówi no i wagę chociaż orientacyjnie. 1 Quote
kiyoshi Posted August 4, 2020 Posted August 4, 2020 9 godzin temu, aagataa8 napisał: Prawda jest taka ze na miejscu nie mamy zadnego pomieszczenia do przetrzymywania. W sumie to my, jako wolontariusze nie mamy nawet jakiejs budki zeby cos schowac. Pracownik gminy jest (bodajże od 7 do 15) i jest to pracownik oczyszczalni ścieków. Taka smutna prawda. Na razie walczymy zeby nam klucze dorobili do bramy, zebysmy mogly w nocy o polnocy tam wejść. Z wetem zobaczymy jak to bedzie, ma podobno przyjechac na dniach. Dzięki za rady! Właśnie z tych względów wszystkie punkty przetrzyman są nielegalne :( ponieważ nie dopełniają nawet połowy wymogów dla schronisk wg rozporządzenia z 2004.... W każdej takiej przechowalni warunki są takie same- brak zaplecza weterynaryjne, brak przeszkolonego personelu, brak odpowiednich pomieszczeń. Bez wolontariuszy takie miejsca są bardzo źle :( ale z wolontariatem mogą funkcjonować naprawdę super i z korzyścią dla zwierząt które mogą być lepiej zopiekowane, lepiej wydane do adopcji To taki paradoks:) U nas w przytulisku tezmamy jednego.pracownika który nie wchodzi do.kojcow bo psy go gryzą. Karmę trzymamy w plastikowym kontener ę tzn w nimmamy metalowe wiadro na wor karmy plus miski, smycze też tam.sie mieszczą. Zrobię zdjęcie za pamięci :) 1 1 Quote
malagos Posted August 4, 2020 Posted August 4, 2020 11 godzin temu, aagataa8 napisał: Prawda jest taka ze na miejscu nie mamy zadnego pomieszczenia do przetrzymywania. W sumie to my, jako wolontariusze nie mamy nawet jakiejs budki zeby cos schowac. Pracownik gminy jest (bodajże od 7 do 15) i jest to pracownik oczyszczalni ścieków. Taka smutna prawda. Na razie walczymy zeby nam klucze dorobili do bramy, zebysmy mogly w nocy o polnocy tam wejść. Z wetem zobaczymy jak to bedzie, ma podobno przyjechac na dniach. Dzięki za rady! To tak jak u nas - kojec (jest tylko jeden, przedzielony dechami na pół...) stoi na terenie zakładu gospodarki komunalnej, ale że w dudynku są normalne mieszkania, brama zawsze jest otwarta. 1 Quote
Tyśka) Posted August 4, 2020 Posted August 4, 2020 Przytulisko, które znam działa podobnie. Od 7 do 15 w dni robocze, brak wolontariatu, spacerów. Ale z roku na rok udało się coraz więcej uzyskać, początkowo (działa od 2012) psy nie były nawet szczepione ani odrobaczone. Od tego roku są szczepione, odrobaczone, chipowanie i sterylizowane (niestety, po kastracji trafiają do kojców, nie ma zaplecza weterynaryjnego ani kwarantanny) oraz mają swoje obróżki finansowane przez gminę - ale sporo pracy wykonała pracownica tego punktu przetrzymań, jest psiarą i jej chęć współpracy z lokalnymi działaczami psiarskimi zdziałała wiele dobrego. Nawet udało się, aby od tego roku weterynarzem gminnym był ten o lepszej opinii, a nie ten mający opinię złą... jednak to wszystko praca u podstaw, pójście na kompromis, czasem trochę głaskanie urzędników, aby psom było lepiej. W innym takim punkcie wolontariusze też wiele zdziałali przez lata, niektórzy aby poprawić byt starali się o stanowisko pracy w tym miejscu. Czeka Was niełatwa praca, ale mocno trzymam kciuki. Z czasem uda się coraz więcej, powoli, spokojnie, malymi kroczkami. 3 Quote
agat21 Posted August 4, 2020 Posted August 4, 2020 Wspaniale, że się zajęłyście przytuliskiem, wielki szacunek za to! Psiaki piękne, warto ogłaszać. Jestem na urlopie i zaglądam z doskoku na dogo, ale będę Waszą czytaczką i pomagaczką na pewno :) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.