Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W świetle tego co się tu czyta, nie dziwi mnie, że osoba ktora ma w tej chwili suki pod opieką jest bardzo ostrożna...

Było takie powiedzono "Boże, uchroń mnie od fałszywych przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam".
:evil_lol:

  • Replies 726
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tjaaa...

Potwierdza się moja teoria o zbawcach zwierząt majacych monopol na prawdę objawioną.
:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Typowe - i coraz częstsze, niestety.

Powodzenia w prowadzonej krucjacie jednak nie życzę. :cool1:

Posted

Wolisz by zwierzęta zakończyły żywot w klatkach ?
Potwierdza to moją teotrię , że rączka rączkę myje..
Wyłałem na PW zaproszenia do wspólnej wycieczki w okolice Tłuszcza. Może są inni chętni do zobaczenia tego "raju" a przy okazji spróbujecie adoptować jakiegoś psa ...

Posted

Skoro jest tam tak dobrze to czemu oddanie psa po sterylce Pani D. uważane jest za najgorsze wyjście?
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=80436&highlight=dziewia%C5%82towska

Oto z rekomendacji Tanitki, która ustali i poda dokładne namiary na osobę, która ją chwilowo uratowała, zakładam wątek bo sprawa jest bardzo poważna i pilna.
"Pilnie szukam domu dla cudownej suczki!
Została dziś przywieziona na sterylizację z zimnego i zatłoczonego przytuliska w głębokiej wsi skad...psy nie trafiają do owych domów, bo mało kto wie że tam są...
Ma 10 mies
27cm w kłębie!!!
waży 4,5kg...

Wygląda ślicznie, jest drobniutka, cienkiej kości. Ma łepek pinczerka (nawet mimikę) a ciało jamnika w wersji miniaura, choć kościec szczuplejszy od jamnika.
Jest urocza, łagodna i taka delikatna. Lubi koty i nie jest bojowa do innych psów. Idealna maskotka!!!

Sterylizację ma jutro, potem 3 dni będzie w lecznicy i...powrót do koszmaru!!!

Takie maleństwo się do tego nie nadaje...Ona jest bardzo delikatna i dostojna-zginie wśród kilkudziesięciu psów...

Posted


Cytat:
Napisał lamia2
Ja znam tę sunię, ona żyje w koszmarnych warunkach w przytulisku u Dziewiałtowskiej, to prawdziwa mordownia ... byłam ... widziałam ...
Jest tu wątek założony przez Szybszego_od_dylizansu, który próbował wyrwać z tamtąd dwie suki ... bezskutecznie ...
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59642
a to fotki małej która wtedy była w komfortowych warunkach bo nie w klatce:
Najlepszym rozwiązaniem byłoby przekonać E. Gontarek żeby powiedziała Dziewiałtowskiej, że sunia poszła do adopcji i ją po prostu ukryć u niej, dałoby to więcej czasu na szukanie domu.

zaraz, to nazwisko coś mi mówi....czy ta osoba nie byłą przypadkiem w Super Stacji w programie gdzie interweniowała Straż dla Zwierząt? w tym miejscu pokazanym w TV to jakiś koszmar:crazyeye:to kolekcjonerka.....chora na umyśle-jeśli to jest ta sama osoba-bo sprawą zajęłą się aż TV......"starsza pani"......gorsze od 2 T.B.:angryy:
Kolejny kwiatek...


oby jej się udało tam nie wrócić, ta baba w Tłuszczu to jakiś potwór!:roll:

Posted

Miał być EOT ale odpowiem - być moze ten apel wziął się stąd, że psy miniaturowe bardzo źle znoszą - ogólnie - przytuliskowe warunki.
Głównie przez obecność innych, większych od nich psów.

Ale tu, widze, zaczyna się zbieranie teczek...? :lol: :evil_lol:
Chlubna tradycja, chlubna i dość już długa...

P.S>
Szkoda że cytowane okrzyki o mordowni i potwornościach wydawane były przez jedną z osób, hmmm, wybitnie zaangażowanych w krucjatę. Znaczy, jakby to malo obiektywne było czy cuś.

Posted

Berku proponuję abyś znalazła dobre komentarze o "przytulisku" w Wólce Kozłowskiej.
Skoro jest aż tak dobrze to czemu nikt nie chwali?




Autor: Gość: Ola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.07, 19:08
Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz




Niestety ciężko wszystko ruszyć.
najpierw należałoby się zabrać za schronisko p.Działtowskiej w wólce
kozłowskiej, 3 km za tłuszczem.
tam psy przebywają w strasznych warunkach, nie są oddawane do adopcji i wogóle
to koszmar!
sa tam też np 2 piękne suki husky, które po sterylce mozanby oddać do dobrych
domów, ale ta wariatka nie chce oddać psów...

Posted

Uuuuuuuuuuuuuuuu....Długo mnie tu nie było...Aż nie wiem od czego zacząć, bo ręce opadają !!!
Jak zwykle fakty są dopowiedziane, poplątane... Człowieku-czy Ty nie masz nic innego do roboty? Widzisz zło wszędzie tam gdzie Cie nie ma...a tymczasem to u Ciebie psy się zagryzały, umierały w męczarniach za sprawą psa husky który wpadł Ci pod samochód w marcu... (był za pewne świetnie pilnowany)... Pod latarnią najciemniej co?

Jeśli chodzi o hotel- do dnia dzisiejszego pieniądze nie wpłynęły (jak ustaliliśmy nie mamy długu w hotelu-więc sprawa jest bezpieczna) a Pani Lamia2 nie zadała sobie trudu by zadzwonić w ogóle do mojej mamy... Cóż...

Jak już wspomniałam to my zajmujemy się adopcjami psiaków od Pani Liliany i są one pokazane do adopcji na stronie fundacji Canis, która jest częściej aktualizowana i do którj mamy łatwiejszy dostęp.... Najprościej to sie doszukiwać afer, co? :)

Posted

USTAWA
z dnia 21 sierpnia 1997 r.

o ochronie zwierząt

Art. 5.
Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

Art. 6.
1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się
nad nimi jest zabronione.
2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome
dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:


10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym
utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach
albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji,


Rozdział 2
Zwierzęta domowe

Art. 9.
1. Kto utrzymuje zwierzę domowe, ma obowiązek zapewnić mu pomieszczenie
chroniące je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem
do światła dziennego, umożliwiające swobodną zmianę pozycji ciała,
odpowiednią karmę i stały dostęp do wody.
2. Uwięź, na której jest trzymane zwierzę, nie może powodować u niego urazów
ani cierpień oraz musi mu zapewnić możliwość niezbędnego ruchu.
.........................................................................................

Europejska Konwencja Ochrony Zwierząt Domowych
Strasbourg, 13.XI.1987

Rozdział II - Zasady utrzymywania zwierząt domowych


Artykuł 4 - Utrzymywanie
1. Każda osoba, która posiada zwierzę towarzyszące i zgodziła się nim opiekować, jest odpowiedzialna za jego zdrowie i dobro.
2. Każda osoba, która utrzymuje zwierzę domowe lub która się nim opiekuje, powinna zapewnić mu miejsce przebywana, opiekę i troskę, również o etologiczne potrzeby zwierzęcia zgodne z jego gatunkiem i rasą, a zwłaszcza:


  1. podawać wystarczjące i odpowiednie pożywienie oraz wodę;
  2. zapewnić mu odpowiednie warunki do poruszania się;
  3. powziąć odpowiednie środki przeciw jego ucieczce.

3. Zwierzę nie powinno być trzymane jako zwierzę domowe, jeżeli:

  1. warunki ust. 2 nie są spełnione;
  2. pomimo spełnienia powyższych warunków, zwierzę nie może przystosować się do życia w niewoli

Posted

Jeśli chodzi o pierwszą sprawę-to nie zaprzeczysz temu, że wpadł Ci pod samochód Twój pies, który zagryzał inne... To informacja jawna, od zaufanej osoby, która ma dużo do powiedzenia tu na forum... Pewnie dlatego tak nie lubisz TOZ-u.... :diabloti:

Co do cytowanej ustawy-widać od razu, że nie masz doczynienia z prawem, bo zupełnie nic Ci nie wiadomo na temat wykładni,a do tego jeszcze nie znasz orzecznictwa, którym ustawa sie podpiera... To dla mnie wyjątkowo zabawne, bo tak się składa, że jestem na IV roku prawa.... Jeśli nie masz o czyś pojęcia to nawet nie ośmieszj się publiczne.... :razz:

Pytasz co oznacza że pieniądze nie wpłynęły?? Otóż to oznacza, że kwota jaką należy uiścić na koncie hotelu Bazyli by zgodził się przyjąć suczki nie pojawiła się na nim-a to oznacza, że te pieniądze nie zostały wysłane... Mam dokładniej tłumaczyć-czy zrozumiałeś?!

Co do wspomnianej suczki po sterylce to jak już zdążyłam się przyzwyczaić-znów nie wiesz wszystkiego, nie znasz kontekstu ani okoliczności... Pomijając fakt że przez forum przetoczyło się już jej zdjęcie u mnie w domu....ale to szczegół...

Nie mam czasu już na uświadamianie Cię dokładnie we wszystkim, bo po prostu jesteś zbyt zielony w temacie.... Ludzie pracują, zajmują się się adopcjami i innymi ważnymi sprawami, które owocują...Rozmowa z Tobą jest zupełnie nie konstruktywna.................i do niczego nie prowadzi.... Zmęczyło mnie to już....

Myślę, że każdy tu już wyrobił sobie zdanie i o Tobie i wszystkich innych osobach udzielających sie na forum, dlatego uważam, że mój udział tu dobiegł końca.... Kiedy dowiedziałam się o tym wątku-postanowiłam się właczyć, by napisać prawdę jako strona najbardziej rozeznana w temacie.... Twoje kłamstwa, wyrwane z kontekstu zdania, stare zdjęcia i ironia zostały już przez wszystkich tu rozpoznane, a Twój cel polegający na przejęciu Husky za każdą cenę, po trupach-przejrzany..........

Szkoda mi Cię, bo człowiek tak wyniosły i zadufany w sobie jest strasznie nieszczęśliwy gdy ucierpi jego ego......

Posted

Tosia2 napisał(a):
Widzisz zło wszędzie tam gdzie Cie nie ma...a tymczasem to u Ciebie psy się zagryzały, umierały w męczarniach za sprawą psa husky który wpadł Ci pod samochód w marcu... (był za pewne świetnie pilnowany)... Pod latarnią najciemniej co?


Masz czas do soboty na sprostowanie lub poparcie dowodami swoich słów. Jeśli tego nie uczynisz sprawę wyjaśni odpowiedni urząd.

Posted

Tosia2 napisał(a):
Jeśli chodzi o pierwszą sprawę-to nie zaprzeczysz temu, że wpadł Ci pod samochód Twój pies, który zagryzał inne... To informacja jawna, od zaufanej osoby, która ma dużo do powiedzenia tu na forum... Pewnie dlatego tak nie lubisz TOZ-u.... :diabloti:
Zaprzeczam. Nigdy mój pies lub będący pod opieką nigdy nie wpadł pod samochód ani nie został zagyziony.
Masz czas do soboty...

Posted

Mam nadzieję, że pojawi się tu osoba, która zna więcej szczegółów, od której ta informacja pochodzi.... i dokładnie wyłoży sprawę..... O ile wiem, jest dobrze doinformowana, a Ty z pewnością wiesz o kim mówię...


Nie zamierzam nic prostować, ponieważ mam więcej zaufania do tej osoby niż do Twojej......

Posted

Nie zmuszę nikogo do tego... Jeśli próbujesz mnie w jakiś sposób zastraszyć to zupełnie na próżno..... :p
Ty piszesz co wiesz-choć to w 3/4 nieprawda bądź półprawda, ja piszę to w co wierzę.... Dlatego w marcu pojechałeś po suczki Pani Liliany jak tylko dowiedziałeś sie że są tam... Bo nie miałeś już psa który im zagrażałby....
Przykro mi, ale nie pozostaje mi nic innego jak wierzyć w tę informację, bo pochodzi od osoby bardzo dobrze zorientowanej w sytuacji.......

Posted

Oczywiście że chwalę się faktem iż studiuję prawo, dodam, że na Uniwersytecie, bo przynajmniej potrafię zrozumieć znaczenie, zasieg i tresć tak prostej ustawy..... :)

Zostałam upoważniona do ujawnienia danych wymienionej osoby- Pani Celina Saliba Prezes odzdziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami z Klębowa... :razz:
Jest to osoba która każdemu powtórzy z czystym sumieniem tę informację....

Posted

A ja mam inne pytanie- czy w schronisku jest jakiś bernardyn/ka? Jesli tak to warto wrzucić na strone adopcyjną beniów...

Osobiście uważam, że osoby zajmujące się adopcjami jednej rasy/typu psów sa bardzo cenne, bo lepiej umieją ocenić zarówno samego psa jak i potencjalnych właścicieli...;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...