Aga_Kaprys Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Kupiliśmy nowe mieszkanie, jesteśmy w trakcie jego urządzania, zabieramy do mieszkania Kaprysa przyzwyczajając go do nowego miejsca i tutaj właśnie zaczyna się problem. W nowym mieszkaniu Kaprys zachowuje się bardzo nerwowo. Nie pozwala sobie odpiąć smyczy, stoi cały czas przy nodze, trzęsie się, piszczy, wskakuje na kolana. Boi się, abyśmy nie zostawili go samego w tym nowym miejscu. Zanim wprowadzimy się do nowego mieszkania minie jeszcze około miesiąca, ale już teraz chcemy przyzwyczajać go do nowego miejsca. Nie ma tam jeszcze swoich rzeczy, swojego legowiska, ale obawiam się że może być ciężko. Kaprys zachowuje się bardzo podobnie gdy idziemy do znajomych, moich rodziców, w miejsca które zna, ale nie są jego domem. Jeśli tylko któreś z nas wstaje i zbliża się do drzwi pies zaczyna wyć, panikować i nie odstępuje nas na krok bojąc się żebyśmy go nie zostawili. Wiem że trudne zadanie przed nami i chyba daleka droga aby było dobrze, ale pomóżcie dziewczyny! Nie wyobrażam sobie aby miał zostać u moich teściów a ja miałabym go jedynie "odwiedzać". I najważniejsze że strasznie wyje i piszczy na klatce schodowej gdy razem z nim wychodzimy już z mieszkania, uspokaja się dopiero przed blokiem. Poczytałam i już wiem jak przyzwyczajać do stopniowo do nowego miejsca, do zostawania w domu (do tej pory nigdy nie miał z tym problemów). Ale co zrobić żeby tak nie wył i szczekał gdy wychodzimy z domu? Quote
kuba3396 Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Ja stosowałem coś takiego : Gdy wychodziłem to wychodziłem najpierw na 5-10 minut, gdy wracałem dawałem "jakiś" przysmak. I stopniowo wychodziłem coraz dłużej i dłużej... :) A co do twojego nowego mieszkania.... Gdy już tam wejdziecie to możesz go czymś zająć np. zabawą... To nie będzie łatwe... :)) Co do tego, pies, a szczególnie szczeniak boi się nowego miejsca bo myśli, że znowu zostanie odebrany od właściciela :)) Da się przyzwyczaić Ps. Powodzenia :) Quote
Aga_Kaprys Posted April 3, 2009 Author Posted April 3, 2009 Z zostawaniem w domu to myślę że nie będzie wielkiego problemu i to uda się nauczyć. Większy problem widzę ze wspólnym wychodzeniem z domu. Zdarza się to od dawna, ale wcześniej nie czułam potrzeby żeby jakoś nad tym zapanować. Z mieszkania w którym obecnie mieszkamy nie wybiega z takim szczekaniem i wyciem, ale z tego nowego już tak. Boję się, że sąsiedzi się wściekną. Quote
Jagoodkaxd Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 A ja mam pytanie? czy pies jest ze schroniska? No bo jeśli tak to moze właśnie ktoś go zostawił w ten sposób i w tym problem. Quote
Justi Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 sama nie miałam takiego problemu ale spotkałam się z opinią że sposobem na psa szczekającego przy wychodzeniu z domu jest danie mu jakiegoś aportu do niesienia, z pełnym pyskiem trudno jest szczekać :-) Quote
WŁADCZYNI Posted April 5, 2009 Posted April 5, 2009 ale aport nie uniemożliwia szczekania - mój sucz umie szczekać z piłką tenisową w pysku, a ryjek ma dosyć mały bo jest mała:cool3: Quote
Aga_Kaprys Posted April 7, 2009 Author Posted April 7, 2009 Nie, psiak nie jest ze schroniska. Jest z nami odkąd skończył 10 tygodni. Ale z niesieniem czegoś w pyszczku spróbuję, choć obawiam się, że on jest wtedy tak podniecony/wystraszony że nie będzie zainteresowany wzięciem niczego do pyska. Quote
wire fox Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Miałam podobny problem z moją Fugą, zachowywała się tak samo. Jeździliśmy z nią często do nowego mieszkania,żeby ją przyzwyczaić i nie było nawet mowy o tym,żeby się położyła - krążyła po mieszkaniu jak rekin i ogólnie był to dla niej bardzo nerwowy okres. Uspokoiła się kiedy do mieszkania przyjechały meble - no i najważniejsze KANAPA. Od momentu kiedy wprowadziliśmy się na dobre wszystko ustało. Powodzenia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.