j3nny Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 ja myślę, że nie ma sensu się przegadywać na forum, bo rzadko kiedy można się faktycznie dogadać, zupełnie inaczej wychodzi w rozmowie "na żywo" - to raz. mam nadzieję, że teraz, na chłodno, Asior nie czuje się atakowana - bo chyba wszyscy chcieli jakoś pomóc psu tylko i wyłącznie i najważniejsze, że się udało - to dwa. wyszło po prostu nieporozumienie tego rodzaju, że Foksia myślała, że Asior zawiezie psa do arki i był problem, kiedy okazało się, że nie może - i oto cała historia, a urosło to przez emocje do rozmiarów monstrualnych. niestety są osoby postronne, które nie zawsze dobrze orientują się w sytuacji, a myślą, że tak jest i robią zamieszanie. my dobrze wiemy, że Asior pomaga psom, jest w dodatku w schronisku co tydzień, ma małe dziecko (o dwójce nie wiedziałam :oops:) i nie zawsze ma możliwość pomóc w tym i w tamtym - bo nikt z nas nie ma tak dobrze. ja osobiście wiem ile rzeczy robi Foksia, o których nie ma mowy na forum i niektórzy nie zdają sobie z nich sprawy, a jest tego naprawdę dużo. nie sądzę, żeby sprawiedliwym było komukolwiek czegokolwiek ujmować. P.S. Szkoda by było opuszczać dogo, bo jednak jest tutaj trochę osób, które pomagają, a nie tylko szukają sensacji na wątkach. Tosiu:loveu: Dogo07:loveu: (i inni, których jeszcze dobrze z nicków nie kojarze:loveu:) to już kolejny wątek, na którym nam towarzyszycie, dziękujemy :) Quote
j3nny Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 i Wesołych Świąt dla wszystkich, a największe życzenia dla Dondelka, żeby wracał do pełni sił :) Quote
Asior Posted April 11, 2009 Author Posted April 11, 2009 Foksia i Dżekuś napisał(a):Przekopiowalam to z watku krakowskiego , nie dosc ze znowu zaangazowalam sie w pomoc psiaka ,o ktorym nie mialam pojecia ze jest tak zle ale Asia nawolywala ze trzeba psiaka ratowac ,a w ostatniej chwili sie wycofala jak to Pani nic nie wiedziała, skoro jak ja dzwoniłam do kierownika, o zgodę na wydanie psa na konsultację, to paulina napisała na wątku, ze Pani już załatwia z P. Prezes...i ze czekacie tylko na opis zdjęcia z warszawy.. więc po co ta ściema, ze Pani nic nie wiedziała i tylko dlatego, ze ja nawoływałam do wyciągniecia Dondla ze schronu... :roll: Zadzwoniłam do Kierownika, bo na wątku dziewczyny "nawoływały", zeby wyciągnąć go na kojnsultację, więc zadzwoniłam i załatwiłam wydanie psa.... Zresztą nie widzę potrzeby, zeby się przed Panią tłumaczyć....:roll: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Asior napisał(a):jak to Pani nic nie wiedziała, skoro jak ja dzwoniłam do kierownika, o zgodę na wydanie psa na konsultację, to paulina napisała na wątku, ze Pani już załatwia z P. Prezes...i ze czekacie tylko na opis zdjęcia z warszawy.. więc po co ta ściema, ze Pani nic nie wiedziała i tylko dlatego, ze ja nawoływałam do wyciągniecia Dondla ze schronu... :roll: Zadzwoniłam do Kierownika, bo na wątku dziewczyny "nawoływały", zeby wyciągnąć go na kojnsultację, więc zadzwoniłam i załatwiłam wydanie psa.... Zresztą nie widzę potrzeby, zeby się przed Panią tłumaczyć....:roll: Zresztą nie widzę potrzeby, zeby się przed Panią tłumaczyć....:roll: Ja tez nie ale Asiorku tak dla wyjasnienia (bo rozmawilam z toba przez telefon ale nie bylo to tak jak piszesz) ,jak Bozenka do mni zadzwonila o 10 wieczor ze jest zle z Dondlem (bo tak napislas ) ona postanowila dac hotel i powiedzila zeby zalatwiac finanse . Jak zadzwonilam rano do prezeski powiedzila ze zaraz sie dowie co i jak i za w razie czego sie zgadza ale nie zgodzila sie na Bakowskiego .a Bozenka miala go zabrac do niego . Wiec zostalysmy z niczym bo ja poza krakowem ,nie mam jak dojechc do schroniska , wieczorem zaden wet mnie nie przyjmie ,a napewno nie specjalista,zreszta zadnego takiego nie znalam. Jak napisalas na watku ze masz zgode na wyciagniecie dondla zadzwonilam do ciebie ze masz hotel i finanse i zebys go brala ,powiedzilas ze musi to byc Arka ale nie bylo mowy o tym zebym to ja go brala bo ty mials jechac z Ania tak jak napislas w srode lub w czwartek.wiec powiedzilam ze musze zapytac prezeski.czy sie zgodzi na arke. Kiedy zgode otrzymalam ty nie odbiralas telefonu ,a na watku wpislas ,ze sie wycofujesz z wyciagniecia Dondla bo nie wezmiesz za niego odpowiedzilanosci i chcials zostawci psiak w schroniku . Myslalam ze mnie trafi ,bo bylam w tym momencie bezsilna ,i przyszla mi na mysl Ania zeby jej zapytac gdzie operowala Nemusia(bo za wszelka cene nie chcialam zeby dondel zostawal w schronisku tym bardziej jezeli miala by to byc ratowanie zycia) ,ze mamy taki przypadek .Ania powiedzila z,ze nam pomoze. Wiecej nie bede sie rozpisywac , bo ja sumienie mam czyste i szkoda mi czasu na wpisywanie sie na watkach bo tak jak zawsze wiecej czasu staram poswiecic sie psa ,a nie siedziec na dogo. Jezeli ktos ma cos do mnie prywatnie to prosze na maila bo watek zostawmy do pomocy dondlowi. Teraz potrzebowla bym od czasu do czasu pomocy w transprcie psiak bo na jeszcze jednej wizycie napewno sie nie skonczy. I jeszcze jedno Dondelek jest dzisiaj w krakowskiej ,a tekst napisla Frotka za co jej dziekuje. Quote
j3nny Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 ja chciałam zapytać co teraz pisać w ogłoszeniach Dondla. łapa będzie sprawna na 100%, czy zostawiamy margines niepewności? jak długo psiak będzie nosił gips i co potem? jakaś rehabilitacja? specjalistyczna, czy możliwa do wykonywania w domowych warunkach, samemu? Quote
Toska Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 :lol: wszystko ważne , co tu opisałyście , ale najważniejsze to : jak się czuje Dondelek ? jak minęła nocka ? wszystko ok ? są jakieś wiadomości z hoteliku ? a wszystkim piszącym :lol: i kibicującym :lol: psiakowi życzę Wesołych , zdrowych , rodzinnych Świąt Wielkanocnych smacznego Jajeczka i mokrego Dyngusa !!! Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Dondelku , życzę Ci psinko zdrówka , biegania na czterech łapkach szybko do kochającego domku ! :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Wszystkim życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych :iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 j3nny napisał(a):ja chciałam zapytać co teraz pisać w ogłoszeniach Dondla. łapa będzie sprawna na 100%, czy zostawiamy margines niepewności? jak długo psiak będzie nosił gips i co potem? jakaś rehabilitacja? specjalistyczna, czy możliwa do wykonywania w domowych warunkach, samemu? Kasiu wedlu doktora ,Dondelek bedzie mial troszke krotsza lapke i bedzie kulal ale zwsze to jednak 4 lapki .Rechabilitacja bedzie trfac dlugo ,na razie w tym usztywnieniu okolo 3 do 6 tygodni. ,a potem wszystko sie okaze . Na kontrole czy wszystko jest okey jade we wtorek zaraz po pracy. Zycze wszystkim Wesołych i Spokojnych Świat. Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 dzisiaj ma odwiedzic pani z krakowskiej zaraz jak przyjade po wizycie u weta. Ona jest bardzo napwlona na niego bo niby jej 16 letnia suczka tez kiedys tak nozke miala .na poczatku rozmowy wydwala mi sie ta pani bardzo fajna ale teraz mam pewne watpliwosci .Zobaczymy wieczorkiem bo ja oddam go tylko do najlepszego domku na swiecie ,a poztym Bozenka tez bedzie go pilotowac i walczyc o niego :loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Foksia i Dżekuś - tak trzymać ! :loveu::loveu: Quote
j3nny Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Dondelek był wieczorem na kontroli - na razie wygląda na to, że wszystko ok, ale koniecznie do końca trzymamy kciuki. Był bardzo bardzo dzielny, zmiana opatrunku na pewno jest dla niego bolesna. Jest jeszcze jedna dobra wieść - Dondelek ma już potencjalny domek, to ten, o którym Foksia wcześniej pisała:multi::multi::multi:. Nowa pani przyszła odwiedzić Dondelka osobiście i jest zdecydowana, mam nadzieję, że nie zmieni zdania - ale z tego co Foksia opowiadała, to raczej się na to nie zanosi ! Dondelek musi się tylko wstępnie zaprzyjaźnić z suczką rezydentką, dlatego pani będzie go odwiedzać razem z sunią, żeby się psiaki poznały. Rzadko kiedy zdarza się, żeby komuś aż tak zależało na psiaku, dobrze że pani jest uświadomiona, że Dondelek będzie wymagać rehabilitacji (koszty?). Nie wiem na kiedy ewentualnie planowana jest przeprowadzka. W piątek następna kontrola u weta. Kciuków niech nikt nie puszcza :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Kasiu ,pani bedzie na razie zaprzyjazniac pieski ,a ja i tak musze z nim jezdzid do kontroli zeby byz pewnym ze wszystko jest okej . Pani Joaanna wczoraj powiedzila ze dzisiaj przesle na konto tozu 100 zl na leczenie dondelka mimo iz mowilam zeby zostawila na rechabilitacje malego ale powiedzila zebym sie nie martwila da sobie rade. Teraz trzymamy nadal kciuki za goienie sie nozki. Quote
Toska Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 :lol: same dobre wiadomości :lol: łapeczka się goi , i nawet domek już czeka !!! ależ zawrotnego tempa nabrało życie Dondelka :multi: a pomyślcie , że jeszcze tydzień temu padały słowa o zagrożeniu życia .... oczywiście kciuki wciąż zaciśnięte za Dondelkowy powrót do sprawności :lol: mnóstwo głasków dla dzielnego pieska :loveu: i ukłony dla wszystkich jego opiekunek :Rose: Quote
salibinka Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Wieści obiecujące:lol:. I skoro wątpliwości dot. domku rozwiane, to ja, Dondelku... :multi::multi::multi: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 [quote name='Toska']...... a pomyślcie , że jeszcze tydzień temu padały słowa o zagrożeniu życia .... .... Nigdy nie wolno się poddawać ! Dondelek ma szansę na pełną sprawność łapinki , domek czeka , jak bardzo to cieszy i wzrusza ! :thumbs::thumbs::iloveyou::iloveyou: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='dana']Nigdy nie wolno się poddawać ! Dondelek ma szansę na pełną sprawność łapinki , domek czeka , jak bardzo to cieszy i wzrusza ! :thumbs::thumbs::iloveyou::iloveyou: ja tez tak mysle . Dondelek znowu byl dzisiaj na zamianie opatrunku i jak zwykle byl dzielny .Mial tez kontrolne przeswietlenie ,pan wet mowi ze ladnie sie goi ale ze do calkowitego wyzdrowienia jeszcze dluga droga okolo 2 miesiecy. W srode nastepna wizyta. I bardzo dziekuje Bozence Sz. Za transport do niepolomic z Dondelkiem i Iryskiem z Olkusza bo dzisiaj razem z Bozenka B. przywiezlizmy tez Iryska na rtg nózki. Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 j3nny napisał(a):Irysek nadal bez domku? :shake: niestety. A jestem po rozmowie z pania Joanna ,jutro jedzie znowu w odwiedziny do Dondelka ,a wstepnie na wziecie do domku jestesmy umówione w pierwszych dnaich maja ,bo wtedy pani Asia bedzie mogla wziasc urlop i posiedziec z psiakami w domku zeby sie zaprzyjaznily . W tej chwili pani Asia ma zawrot glowy i pracuje calymi dniami z powodow pitow bo pracuje w us. W tm czasie juz dondel powinien przynajmniej przestac dostawc zaszczyki i napewno nie bede potrzebne tak czeste wizyty . Quote
wellington Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 Czy jesli Dondelek mialby nowy domek na 100 % zaklepany, pani Bozenka wzielaby moze Katie ? Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 wellington napisał(a):Czy jesli Dondelek mialby nowy domek na 100 % zaklepany, pani Bozenka wzielaby moze Katie ? Dondelek na pewno idzie do tego domku na pocZatku maja ,wczoraj panstwo znowu byli w odwiedziny i przywizli rozne mascie na gojenie ran po obtraciach z gipsu dla Dondelka oraz w razie potrzeby dla innych psiakow. Jezlei chodzi o Katie to napewno jej nie wzmie do domu bo niestety jej suczka nie przyjmie zadnej innej suczki ,nawet Dondel mieszka na gorze ale tutaj bokserka przynajmniej sie nie piekli, pozatym na gorze jak pojdzie Dondel nie bedzie mogl zamieszkac juz zaden psiak bo na swiat przyjdzie wnuczek lub wnuczka:lol: w hotelu jest jedno miejsce w boksiku z Prinsikiem ale niestety nie mamy pieniedzy na hotel ,bo u Martusi mam 3 stare psy i Agnieszka ma Togo i jedengo psa po zmarlym wlascicielu wiec dopoki nie wydamy albo jedenego mojego lub jedengo Agi nie mamy żadnych mozliwosci.:shake: Quote
Toska Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Skoro przyszła rodzinka się angażuje i odwiedza Dondelka , to znaczy , że sprawa jest poważna :lol: i super , że łapeczka się goi , nieważne jak długo to potrwa , byle dobrze się skończyło ! Jutro znowu idziecie do weta -po wizycie prosimy o info ! i mnóstwo głasków dla dzielnego młodzieńca :loveu: Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Dondel dzisiaj nawet nie mial zmienianego opatrunku bo juz sie nie sonczy z rany. dok.Orzeł obejrzal robione ostatnio zdjecie i stwierdzil ze ladnie sie goi. Zaszczyki nadal bierze ale juz co 3 dzien .W nastepna ;)srode kontrola i zmiana opatrunków. Dondelek jednak nie lubio męzczyzn ,warczy naswojego przyszlego pana ,a dzisja nie dal sie wziasc męzowi Bozenki ,musialm sama isc po niego na góre ,oczywiscie Dondelek rozłozony na poscieli jak król.:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.