Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem pod wielkim wrazeniem Dondelka, dawno nie widziałam psiaka tak pełnego radosci mimo tego co przezyl, jest przekochany, lgnie straszliwie do przytulania, nie wiem jak ten biedak tyle wytrzymal sam w schronie...
Mam nadzieje ze od teraz bedzie tylko lepiej:loveu:

Posted

j3nny napisał(a):
jest wielka prośba do was!!!

czy ktoś mógłby w piątek pomóc i albo:
1. przywieźć Dondelka na 11 do krakvetu z niepołomic na operację albo
2. odwieźć go po operacji, to jest kilka godzin później (może ze 4, czyli koło 15tej) z krakvetu do niepołomic
bo p. Beata nie da rady czasowo załatwić tych dwóch rzeczy.

Bardzo prosimy :modla::modla::modla::modla: Dondelek może zachować łapkę!


Kasiu, myślę (bo już tak bywało ;)), że krak - vet mógłby rozciągnąć te godziny w jedną albo w drugą stronę albo w obie ;), trzebaby zadzwonić (przy Nemusiu zgodzili się bez dodatkowych opłat, żeby przywieźć wcześniej i odebrać przed 19) - to ma też dodatkową zaletę - psiak zostaje dłużej po operacji pod okiem wetów, a może być różnie, bo to poważny zabieg. Może spróbować w ten sposób? Jeśli Beatka zawieziesz Dondelka na zabieg, to ja zapytam ich, czy da się go przetrzymać do ok. 18.30 i, jeśli tak, go odbiorę i zawiozę do Niepołomic.

Posted

[quote name='Asior']niewiem czy już jest odpowiedź z warszawy, nic niewiem, mam dość... jeszcze dostałam ochrzan od P. Beaty, ze nie chcę jechać dziś po psa...
Przcież ja mam malutkie dziecko i nie jestem w stanie tak od zaraz załatwić opieki dla niego :(

I teraz mnie się oberwało za wszystko :( BO SKORO zalożyłam wątek, to powinnam już się dalej psem zajmować... przecież to paranoja....:shake:
Chciałam ratować jego łapkę, bo myślałam, ze to tylko kwestia tego czy mają ją uciąć bo się nie zrosła, czy nie, a nie wiedziałam, ze jest jakieś zakażenie...

Jak pisałam do kierownika, że chcemy go wziąć na konsultację,. to nie wiedziałam, ze jest tak źle, że trzeba ratować mu zycie.....
Myślałam, ze na spokojnie jutro sobie go weźmiemy, pojedziemy do arki i tyle....
Teraz kiedy to wiem, to nie podejmę się próby wyciągania psa, bo jemu grozi, to, że jak nie obetną mu łapki, to on umrze...

Toska, niewiem na co czekali w schronie, moze właśnie na konsultację z warszawy....
na reszte Twoich pytań nie odpowiem, bo niewiem :shake:
Przecież nie zadzwonię do nich i nie zadam im tych pytań :shake:

A czyżby schron krakowski nie wiedział o specjalistach w Krakowie ? i musiał zdjęcie do warszawy wysyłać|? ??? dla mnie to paranoja i jednocześnie normalka w krakowskim schronie, niestety. nie pierwszy przypadek, gdy rzekomo ktoś powiedział to, czy tamto, że niby nic się nie da zrobić, a schronisko niby na uszach staje, by pomóc. a jak pies w końcu jest wyciagnięty ze schronu i ląduje u wetów, którzy się znają na swojej pracy, to się okazuje, ze byl po prostu zaniedbany i źle leczony w schronie. miałam nie raz psy pod opieką stamtąd. niby nic się nie dało zrobić, niby były diagnozowane przez :"specjalistów" tylko dziwnym trafem zawsze było inaczej niż Ci "specjaliści" orzekli.

Posted

Dondelek to przekochany psiak ,nie dosc ,ze juz tyle wycierpial ,lapka nadal go boli ,a on bez zajakniecia dal sie zbadac wetowi ,przeciez ta lapka musi go ogromnie bolec ,wet badal na kazda strone ,a on tylko "zaciskal zeby ",zaszczyk tez przyjal godnie.

Posted

salibinka napisał(a):
Kasiu, myślę (bo już tak bywało ;)), że krak - vet mógłby rozciągnąć te godziny w jedną albo w drugą stronę albo w obie ;), trzebaby zadzwonić (przy Nemusiu zgodzili się bez dodatkowych opłat, żeby przywieźć wcześniej i odebrać przed 19) - to ma też dodatkową zaletę - psiak zostaje dłużej po operacji pod okiem wetów, a może być różnie, bo to poważny zabieg. Może spróbować w ten sposób? Jeśli Beatka zawieziesz Dondelka na zabieg, to ja zapytam ich, czy da się go przetrzymać do ok. 18.30 i, jeśli tak, go odbiorę i zawiozę do Niepołomic.


Aniu zawioze Dondelka na zabieg ,a potem okolo 16 juz odwiezie go moja znajoma ,ktora wczoraj poprosilam o pomoc . Poprostu poprosze zeby go przetrzymali do 16 bo nie ma go kto wczesniej odwiez ,a po drugie lepiej zeby byl juz dobrze wybudzony .

Aniu bardzo dziekuje za pomoc ale nie chciala bym cie wykorzystywac ;)
Dosc ze pojechlas po Dondelka do schronu ,a potem na konsultacje to teraz miala bym cie jeszcze prosic zebys az z tynca przyjezdzala go odwiez ;)

Posted

j3nny napisał(a):
tym bardziej zasluguje na usmiech losu, zeby udalo sie lape uratowac

Kasiu pan dok.Orzel napewno bedzie walczyl o jego lapke . Poznalam wczoraj tego pana i jestem pena ze zrobi wszystko zeby psiak mogl biegac na 4 nozkach.
Mysle ze nawet jak by mial kulec to lepsze to niz brak jednej nogi. malo mamy wschronisku 3-lapcowcow? jakos nikt nie chce adoptowac takich zwierzaczkow. Reszke udalo sie wyadoptowac tylko dlatego ze znalazla sie cudowna osoba ,ktorej nie przeszkadzalo zupelnie kalectwo psu ale gdzie szukac takich ludzi? tym bardziej ze kalikich psow przybywa ,a domkow coraz mniej:shake:

Posted

dr Orzeł jest naprawdę bardzo dobrym lekarzem.
Trzymam kciuki za Dondelka, wierzę, że łapkę da się uratować i w przyszłości będzie w pełni sprawna.

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Aniu zawioze Dondelka na zabieg ,a potem okolo 16 juz odwiezie go moja znajoma ,ktora wczoraj poprosilam o pomoc . Poprostu poprosze zeby go przetrzymali do 16 bo nie ma go kto wczesniej odwiez ,a po drugie lepiej zeby byl juz dobrze wybudzony .

Aniu bardzo dziekuje za pomoc ale nie chciala bym cie wykorzystywac ;)
Dosc ze pojechlas po Dondelka do schronu ,a potem na konsultacje to teraz miala bym cie jeszcze prosic zebys az z tynca przyjezdzala go odwiez ;)


Jeśli "wykorzystywać", to nie Ty, Beatko, a Dondelek;), a on nie ma limitu:evil_lol:;), więc jakby co, nie ma sprawy.

Ufam dr Orłowi - będzie dobrze, Dondel, trzymaj się!

Posted

AgaG napisał(a):
A czyżby schron krakowski nie wiedział o specjalistach w Krakowie ? i musiał zdjęcie do warszawy wysyłać|? ??? dla mnie to paranoja i jednocześnie normalka w krakowskim schronie, niestety. nie pierwszy przypadek, gdy rzekomo ktoś powiedział to, czy tamto, że niby nic się nie da zrobić, a schronisko niby na uszach staje, by pomóc. a jak pies w końcu jest wyciagnięty ze schronu i ląduje u wetów, którzy się znają na swojej pracy, to się okazuje, ze byl po prostu zaniedbany i źle leczony w schronie. miałam nie raz psy pod opieką stamtąd. niby nic się nie dało zrobić, niby były diagnozowane przez :"specjalistów" tylko dziwnym trafem zawsze było inaczej niż Ci "specjaliści" orzekli.



Aż trudno uwierzyć .... :shake::shake::shake::shake:

Posted

"Żeby śmiały się pisanki,
uśmiechały się baranki,
mokry Śmingus zraszał skronie,
dużo szczęścia sypiąc w dłonie."




Pięknych radosnych zdrowych Świąt Wielkanocnych !!!

Posted

Dziś Dondelkowa łapeczka idzie "pod nóż" -trzymajcie kciuki , żeby wszystko poszło bez problemu !!!
Taki młody , cudny psiak i już tyle wycierpiał ....

Posted

Dondelek już po - już gotowy do odbioru. Będzie odebrany ok. 15.30. Ciężko teraz o rozmowę tel. z dr Orłem, bo ma ciągiem pacjentów i nie odbiera jak się przełącza do gabinetu, ale recepcjonistka weszła i zapytała i przekazała mi, że "jest ok":roll:.
Tyle na razie, szczegóły przy odbiorze.

Posted

Dondelek już u p. Bożenki. Wyszedł z lecznicy o własnych siłach:loveu: - dzielny chłopak. We wtorek kontrola. Nie znam na razie szczegółów, bo info przechodzi, póki co, przez dwa telefony, ale wiem, że absolutnie nie było potrzeby amputacji - nóżka będzie trochę krótsza (bo za długo niestety ta płytka w nodze była), ale będzie i Dondelek cały też będzie;):multi:.

Posted

salibinka; napisał(a):
wiem, że absolutnie nie było potrzeby amputacji - nóżka będzie trochę krótsza (bo za długo niestety ta płytka w nodze była), ale będzie i Dondelek cały też będzie;):multi:.


i to są właśnie te schroniskowe diagnozy :cool3: , którym nie można wierzyć :cool3:


Brawo Dondel :loveu: , dzielny z ciebie chłopak !!!
szybkiego powrotu do pełnej formy !!!

Posted

Cytat:
Napisał Foksia i Dżekuś
niestety Asior wycofal sie z wziecia psiaka ze schroniska

dla mnie te "podjazdowe wojny" są nie zrozumiałe, przeciez dla wszystkich jest wiadome , że Asior pomaga każdemu komu tylko może pomóc ( tak jak wszyscy na tym forum). Asia wystawia allegra, robi ogłoszenia, banerki,wyciaga psy ze schroniska ( chociaz bardzo często zostaje z takim psem później sama), załatwia im cudowne domy stałe.
Jest w kontacie z tymi domami. Czego więcej mozna oczekiwać od osoby , która ma na głowie dwoje dzieci, psy adopcyjne ze schronu i rodzinę. Troche pokory Beatko ... nie tylko Ty robisz wszystko dla psów ze schroniska. Są jeszcze inne osoby i do tych osób zalicza sie Asia. Więc może zamiast atakować, lepiej okazać troche zrozumienia i przeanalizować obiektywnie sytuację i wyciągnąć prawidłowe wnioski. To lepiej służy sprawie (czytaj psie bidy) niz robić 'osobiste wycieczki',które niczemu nie służą tylko podważają autorytet osób ( Asior) bardzo zaangazowanych w losy bezpańskich piesów.




Przekopiowalam to z watku krakowskiego , nie dosc ze znowu zaangazowalam sie w pomoc psiaka ,o ktorym nie mialam pojecia ze jest tak zle ale Asia nawolywala ze trzeba psiaka ratowac ,a w ostatniej chwili sie wycofala to jeszcze niektore osoby uwazaja ze jak napislalam odpowiedzc dla Kasi" (
a w przyblizeniu chociaz? 100? 500? 2000?

P.S. jak to jest w arce? da sie leczyc "na kredyt"? w sensie takim, ze oni juz zaczynaja leczyc a my zbieramy pieniazki w miedzyczasie? )"


moja odp.

niestety Asior wycofal sie z wziecia psiaka ze schroniska mimo iz pani prezes wyrazila zgode na pokrycie kosztow ,a Bozenka z niepolomic dala darmowy hotel ,wiec Ania od Nemusia wczoraj zabrala psiaka ze schroniska i pojechal z nim na konsultacje do Arki .Jak tylko zbija goraczke bo wdalo sie zakazenie ,beda operowac i jest sznasa na uratowanie nozki.dzisjaj jade znim na zaszczyk i potwierdzenie diagnozy do doktora Orla .
Ani dziekuje za szybka reakcje i umowienie z zaufanymi wetami ,a wszystkich prosze o pomoc w zbieraniu funduszy i przekazanie na konto tozu z dopiskiem na leczenie dondla. Toz wyrazil zgode ale leczenie bedzie kosztowne ,a oni tez maja dlugi ,maja bardzo duzo psow w hotelach i finansuje wielu ludzia leczenie. Wszystkim z gory dziekuje za pomoc

__________________"

to uwzaja ze robie wojny podjazdowe i atakuje Asie .


Czy tutaj na tym watku ktos odczul ze ja atakuje ?
Ja nie podwazam zadnego autorytetu napisalam tylko fakt.
Coraz mniejsza mam ochote do pomomocy zwierzaka ktore sa na dogo ,psow w potrzebie w schronisku jest ogrom i przez dlugi czas kiedy adoptowalam psy ze schroniska ,nawet nie bylo o nich wzmianki na dogo ,zreszta do tej pory wiele takich psiakow adoptuje prosto ze schroniska i nie zakladam im watkow bo to dla mnie strata czasu nie liczy sie dla mnie ilosc zakladanych watkow tylko ilosc wyadoptowanych zwierzat bo chyba przedewszytkim o to chodzi.
Uwazam jednak ze sama nie jestem wstanie wyadoptowac takiej ilosci psow bez pomocy innych wolontariuszy bo tylko wspolpraca przynosi efekty ale jezeli za kazdym razem mam ze strony innych byc jeszcze krytykowana to zastanawiam sie co w takiej sytuacji mam robic?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...