Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='j3nny']podrzuce cie chociaz maluchu, potrzeba pomocy


No właśnie potrzeba pomocy i to wszelakiej , każdej :loveu:


Może poprosimy słynną Majgę , do której fan - clubu nieformalnego , się zaliczam , o napisanie przepięknego jak zwykle , tekstu dla maluszka Dondi ?


Majga :modla::modla::modla::modla:

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Pani prezes juz rano zgodzxila sie pokryc koszty leczenia ,jezeli byla by szansa na uratowanie nogi ale w schronisku powiedzili tak jak napisala paulinka i dlatego wszyscy czekaja co powie warszawa po otrzymaniu zdjecia.
Przed chwilka dzwonilam do pani prezes bo kierownik zgodzil sie na konsultacje w Arce i pani prezes udzileila zgody.
Psiak tez ma tez bezplatny hotelik u Bozenki w niepolomicach ,ktora juz od wczoraj walczy razem zemna o niego
Asior obiecala ,ze pojedzie z malym do Arki ale na razie nie odbiera komorki wiec nie wiem co dalej ,a ja jestem uziemiona poza krakowem



Byłoby wspaniale , czekamy na wieści !
Jesteście wielkie dziewczyny ,
że tak walczycie o łapinkę psiaka !:loveu:

Posted

ja już mam dość, dziewczyny :(
MAM informację, że Dondel był już dawno konsultowany poza schroniskiem, i weci orzekli, że łapa jest nie do uratowania... Teraz to już ponoć kwestia nie tyle ratowania łapy co życia malucha :(
Ponoć to już jakiś czas się sączy i jakies zakazenie mogło się wdac a pies bardzo cierpi :(
Dopdatkowo operacja ta p[ierwsza, nie była przeprowadzana w schronisku, tylko poza przez doświadczonego weterynarza...
Dlatego chyba nie ma sensu męczyć nadal psiaka tylko ratować jego życie :(

Posted

Toska napisał(a):
........................
ktoś, kiedyś , dawno łapkę oglądał -nie ma co bazować na tym , tylko sprawdzić teraz i mieć pewność !!!
.................



Mylą się czasem lekarze i mylą się weci ,
może rzeczywiście warto podjąć próbę ratowania łapki ?
Czy psiak otrzymuje antybiotyk ?
Co myślicie o zrobieniu banerku , bazarku i allegro ?
Kto potrafi to zrobić , ja niestety nie :oops:

Posted

Asior napisał(a):
ja już mam dość, dziewczyny :(
MAM informację, że Dondel był już dawno konsultowany poza schroniskiem, i weci orzekli, że łapa jest nie do uratowania... Teraz to już ponoć kwestia nie tyle ratowania łapy co życia malucha :(
Ponoć to już jakiś czas się sączy i jakies zakazenie mogło się wdac a pies bardzo cierpi :(
Dopdatkowo operacja ta p[ierwsza, nie była przeprowadzana w schronisku, tylko poza przez doświadczonego weterynarza...
Dlatego chyba nie ma sensu męczyć nadal psiaka tylko ratować jego życie :(



to jakies zarty?:-(:-(

Posted

niestety nie...
Rozmawiałam z kierownikiem...
Powiedział, ze jeśli uważamy, że źle zdiagnozowali Dondla, to może nam go wydać....
Ale z tego co dowiedziałam się później z rozmowy wynika, ze z nim jest źle....
ehhhh...

Posted

Asior , jeśli jest zgoda i pieniądze na leczenie poza schronem , to trzeba malucha brać na konsultację i już !!!
ktoś, kiedyś , dawno łapkę oglądał -nie ma co bazować na tym , tylko sprawdzić teraz i mieć pewność !!!
nie zastanawiaj się , bierz go do weta !!!

Weci schroniskowi jacy są to wiele osób wie -już nie raz były stawiane błędne diagnozy i poza schroniskiem psiaki wracały do zdrowia !!!

Posted

tym bardziej jezeli z nim jest zle to trzeba go brac jak na moj gust:-(


p.s. kurde nie znam sie, nie jestem wetem, ale dlaczego dopiero teraz wiadomo, ze z nim jest zle? mam nadzieje, ze nie jest za pozno?:-(

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
................. dlatego wszyscy czekaja co powie warszawa po otrzymaniu zdjecia.
..................
Asior obiecala ,ze pojedzie z malym do Arki ale na razie nie odbiera komorki wiec nie wiem co dalej ,a ja jestem uziemiona poza krakowem


Czy już wiadomo , jak po konsultacji zdjęc ?

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Pani prezes juz rano zgodzxila sie pokryc koszty leczenia ,jezeli byla by szansa na uratowanie nogi ale w schronisku powiedzili tak jak napisala paulinka i dlatego wszyscy czekaja co powie warszawa po otrzymaniu zdjecia.
Przed chwilka dzwonilam do pani prezes bo kierownik zgodzil sie na konsultacje w Arce i pani prezes udzileila zgody.
Psiak tez ma tez bezplatny hotelik u Bozenki w niepolomicach ,ktora juz od wczoraj walczy razem zemna o niego
Asior obiecala ,ze pojedzie z malym do Arki ale na razie nie odbiera komorki wiec nie wiem co dalej ,a ja jestem uziemiona poza krakowem



Dziewczyny - widziałyście co napisała Foksia ?
Przecież wszystko już jest załatwione to w czym problem ?
Pies ma mieć zapewnione pokrycie leczenia poza schronem i czeka na niego już hotelik.

Posted

TOSKA, pisałam już, że NIE KONSULTOWANY BYŁ U WETA SCHRONISKOWEGO, tylko u weta spoza schroniska..
Oprócz tego Kierownik wysłał zdjęcie do warszawy, z prośbą o konsultację, więc jak widać robił wszystko, zeby łapę uratować.
TU NIE JEST JUZ KWESTIA LECZENIA ŁAPY... nikt nie podejmie się próby leczenia, jeśli jest zagrozenie zakażeniem całego organizmu....
A konsultacja nie była dano, w sensie, ze 2 tyg temu, tylko od razu jak się okazało, ze nie ma zrostu :roll:

JA nie podejmę się wzięcia psa, który umrze bo za długo zwlekano z amputacją łapki :(

:shake::shake::shake:
nie potrzebnie wogóle napisałam prośbę o wzięcie psa stamtąd :(
bo tylko się mi oberwało, że nie ufamy lekarzom :(

Posted

j3nny napisał(a):

p.s. kurde nie znam sie, nie jestem wetem, ale dlaczego dopiero teraz wiadomo, ze z nim jest zle? mam nadzieje, ze nie jest za pozno?:-(


wiadomo od tamtej pory, kiedy łapa zaczęła się sączyć....
Ale przecież wczesniej nikt nie rozmawiał z wetami....:shake:

Posted

jak z nim jest źle , to na co czekali w schronie ?
sączy się jakiś czas i co ? leczą to jakoś ?
najprościej i najtaniej jest uciąć nóżkę i po sprawie !
ja bym go brała natychmiast , zrobiła wszystkie potrzebne badania i skonsultowała z Derkowskim !
jeśli jednak będzie trzeba pieniędzy uzbierać choćby na hotelik , zrobię bazarki , może ktoś jeszcze też pomoże !

Posted

niewiem czy już jest odpowiedź z warszawy, nic niewiem, mam dość... jeszcze dostałam ochrzan od P. Beaty, ze nie chcę jechać dziś po psa...
Przcież ja mam malutkie dziecko i nie jestem w stanie tak od zaraz załatwić opieki dla niego :(

I teraz mnie się oberwało za wszystko :( BO SKORO zalożyłam wątek, to powinnam już się dalej psem zajmować... przecież to paranoja....:shake:
Chciałam ratować jego łapkę, bo myślałam, ze to tylko kwestia tego czy mają ją uciąć bo się nie zrosła, czy nie, a nie wiedziałam, ze jest jakieś zakażenie...

Jak pisałam do kierownika, że chcemy go wziąć na konsultację,. to nie wiedziałam, ze jest tak źle, że trzeba ratować mu zycie.....
Myślałam, ze na spokojnie jutro sobie go weźmiemy, pojedziemy do arki i tyle....
Teraz kiedy to wiem, to nie podejmę się próby wyciągania psa, bo jemu grozi, to, że jak nie obetną mu łapki, to on umrze...

Toska, niewiem na co czekali w schronie, moze właśnie na konsultację z warszawy....
na reszte Twoich pytań nie odpowiem, bo niewiem :shake:
Przecież nie zadzwonię do nich i nie zadam im tych pytań :shake:

Posted

Spokojnie Dziewczynki !
Wątki dla psiaków zakłada się po to , żeby pomagać biedakom i a my mamy się w tej pomocy wspierać i robić tyle ile każdy może.
Trochę smutna sytuacja wyszła z tym pieskiem - szkoda biedaka - ale widzicie, że też nikt wcześniej nie zauważył co z nim. Przecież w schronisku są weci ale i pracownicy, którzy chyba powinni doglądać psów. Rozumiem, że nie wszystko da się zauważyć przy takiej ilości psów, więc teraz trzeba spokojnie jakoś zaradzić.

Posted

ale spokojnie, nie jestem za tym zeby zawsze zrzucac odpowiedzialnosc za psa na zalozyciela watku, bo to niesprawiedliwe
moze ktos inny moglby zabrac go do lekarza?
nikt z nas chyba nie wiedzial, ze tu juz chodzi o ratowanie mu zycia a nie lapki, nikt tez chyba nie bedzie na sile sie upieral zeby nie amputowac, jezeli bedzie to kwestia jego byc albo nie byc

Posted

Asior :loveu:, dzięki Ci za to , że mu założyłaś tu wątek , bo pojawiła się dla niego szansa na zdrowie albo nawet życie !
przepraszam za te emocje i pytania ,ale wszyscy chcemy mu pomóc i Ciebie w tym wesprzeć !
jestem pewna , że skoro robiłaś mu zdjęcia w niedzielę , to nie jest z nim tak źle !
i jeśli jutro pojedzie na konsultacje , to na pewno nic się nie stanie ..
proszę Cię , nie zniechęcaj się , nie słuchaj teraz kierownika tylko weź go do Arki !!!
bez Ciebie ten psiak nie ma szans , bo widzę , że już położyli na nim krzyżyk ...

Posted

Toska... ja juz po dzisiejszym mam naprawde dość :placz:
A co, jeśli jutro weźmiemy go do arki (przypominam, ze dondel był oglądany przez weterynarza SPOZA schroniska) i to zwlekanie okaze się tragiczne w skutkach dla niego????
KTO pojemie się odpowiedzialności za niego :shake:
Nie mówcie, ze położyli na nim krzyżyk, bo KIEROWNIK wysłał zdjęcie do warszawy, chyba nie po to, zeby amputować mu łapę, tylko po to, zeby szukać cienia szansy na jej uratowanie :(

Posted

Asior , ale jakie zwlekanie ?
w Arce robią RTG , badania krwi , mają USG , Derkowski go skonsultuje , więc przecież nie zwlekamy !
a w schronisku też dziś z nim nic nie zrobią , prawda ?

Posted

Toska, bierzesz odpowiedzialność za to, ze weźmiemy psa a on na następny dzień może zejść???
Wyadoptujesz go na siebie i potem będziesz świecić oczami przed kierownikiem i weterynarzami???
Wiem co było, jak Karolina wyadoptowała dobermana i zawiozła do Katowic bodajze, na operację i tam pies podczas operacji zmarł....
Nie chciała bym powielać tych sytuacji :roll:

Posted

Asior - spokojnie, nie denerwuj się.

Moje posty cały czas pojawiają się dużo wcześniej niż Wasze, chociaż piszę później lub w tym samym czasie.

Posted

Dogo07 napisał(a):
Asior - spokojnie, nie denerwuj się.

Moje posty cały czas pojawiają się dużo wcześniej niż Wasze, chociaż piszę później lub w tym samym czasie.


Dogo.. jak mam się nie denerwować :(
skoro oberwało mi się od wszystkich.. Kierownik jest pewnie na mnie zły, P. Beata opierdzieliła mnie, ze chcę zeby wszyscy za mnie wszytko zrobili :shake: że umywam rece a przeciez powinnam zając się psem.... I jak powiedziałam, zę moja koleżanka, nie da rady dziś jechać ze mną do arki, bo po pracy jedzie załatwiać wór karmy dla Brytanha, to usłyszałam, zę powinnam się zdecydować któremu psu pomagam... no sory... ale każdemu ręce opadną :mad:
MAM NA DZIEŃ DZISIEJSZY DOŚĆ....
CHCIAŁAM POMÓC, dlatego napisałam do kierownika prośbę o zgodę....a skończyło się tak, zę za wszystko od wszystkich obrywam.. że teraz nie chcę wziąć odpowiedzialności za ŻYCIE dondla, też od Was obrywam, :shake:

więc jak mam być spokojna?????????????

Posted

Asior napisał(a):
Toska, bierzesz odpowiedzialność za to, ze weźmiemy psa a on na następny dzień może zejść???
Wyadoptujesz go na siebie i potem będziesz świecić oczami przed kierownikiem i weterynarzami???
Wiem co było, jak Karolina wyadoptowała dobermana i zawiozła do Katowic bodajze, na operację i tam pies podczas operacji zmarł....
Nie chciała bym powielać tych sytuacji :roll:


Skoro ten psiak może "zejść" i w schronie , to w czym problem ? w tym , że ktoś chce go ze schroniska wydostać i stworzyć mu warunki do leczenia ?
Każdy , kto zabiera psa ze schroniska bierze odpowiedzialność i nie sądzę , żeby to , czy będzie "świecił oczami" miało jakiekolwiek znaczenie ....

nie wiem , co było z dobermanem , ale skoro odszedł podczas operacji , to świadczy o tym , że przynajmniej ktoś go chciał ratować i leczyć !

Myślę , że dalsza dyskusja jest zbędna i nic nie wnosi do sprawy psiaka -teraz już tylko od Ciebie zależy , co zrobisz .

Posted

Myślałam, że piesek będzie zabrany tylko na kilka godzin ze schroniska celem diagnozy a nie wyadoptowywany.
Jeśli zaś chodzi o to, że piesek faktycznie by musiał być wyadoptowany przez kogoś to myślę, że gdyby piesek był w miarę w dobrym stanie to by nie było problemu. Ale gdy jest taka ciężka sytuacja to to nie jest łatwa sprawa.
Myślałam, że wszystko z pieskiem jakoś się dobrze ułoży.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...