mala_czarna Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 gusia0106 napisał(a):Zapraszam. Kiedy chcesz Aga, poważnie. Zaraz, chwilka jedna! Ja też chcę wpaść z Frotką! Zwłaszcza, że remont w domu, śpię na walizkach! :eviltong: No i chciałabym w końcu Neigh zobaczyć, bo Gusię widziałam i miałam przyjemność rozmawiać :lol: Quote
gusia0106 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 mala_czarna napisał(a):Zaraz, chwilka jedna! Ja też chcę wpaść z Frotką! Zwłaszcza, że remont w domu, śpię na walizkach! :eviltong: No i chciałabym w końcu Neigh zobaczyć, bo Gusię widziałam i miałam przyjemność rozmawiać :lol: Kama, wpadaj i z Frotką i z Julką jak chcesz. Tylko obiecajcie, że wolno będzie ryczeć Quote
rytka Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 gusia0106 napisał(a):Pół roku minęło Do dupy jest wszystko, nic mi się kupy nie trzyma. a ja Cie Gusia doskonale rozumiem bo czuje dokładnie to samo(znów).Dzisiaj rok mija i doslownie wszystko od tamtego dnia idzie nie tak,wszystko takie do dupy,powierzchowne i nie takie jak kiedys... pozdrawiam i trzymaj sie. Quote
mala_czarna Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 gusia0106 napisał(a):Kama, wpadaj i z Frotką i z Julką jak chcesz. Tylko obiecajcie, że wolno będzie ryczeć Jeśli chodzi o mnie to rycz do woli (teraz ja serio mówię). Gusia, co ja Ci będę pisać. Przecież wiem co czujesz, dlatego z banałami nie będę wyjeżdżać. Quote
gusia0106 Posted September 29, 2009 Author Posted September 29, 2009 rytka napisał(a):a ja Cie Gusia doskonale rozumiem bo czuje dokładnie to samo(znów).Dzisiaj rok mija i doslownie wszystko od tamtego dnia idzie nie tak,wszystko takie do dupy,powierzchowne i nie takie jak kiedys... pozdrwiam i trzymaj sie. I wzajemnie rytka. Ja się tak nakręciłam, że czekają na nas przed TM, że jak nie czekają to ja nie wiem co Quote
Neigh Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Nikomu nigdy ryczeć nie zabraniałam. Oglądnia mnie też:-) Aczkolwiek nie wiem na ile jesteś wytrzymała na słuchanie mnie, to się głownie tak odbywa...... Aguś a masz taki dzień, kiedy Sławek gdzieś odelegowan? To byśmy se taki babski wiczór zrobiły. Ja muszę wcześniej wiedzieć kiedy, to ściągne mamę .....do moich pociech słodkich. Quote
mala_czarna Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Neigh napisał(a): Oglądnia mnie też:-) Aczkolwiek nie wiem na ile jesteś wytrzymała na słuchanie mnie, to się głownie tak odbywa...... Neigh, poczułam się przywołana do odpowiedzi, bo to pytanie to zdaje się do mnie? Co do słuchania, i gadania to masz pecha. Mnie się gęba nie zamyka, ale musi być spełniony podstawowy warunek: muszę trafic na odpowiednią osobę, co to do tańca i do różańca. Zresztą ja i tak wprosiłam sie do Gusi na przysłowiowy krzywy ryj, więc głupio tak teraz trochę. Quote
Neigh Posted September 30, 2009 Posted September 30, 2009 Chyba Ci odbiło.........tzw krzywy ryj to jest norma:-). Jakbyśmy zważały na konwenanse to by było dopiero jajcarsko. Przepraszam,czy mogłabyś mi ew. pomóc wyciągnąć tego pieska z g...... hihih Przepraszam, od kilku dni mam dziwny nastrój. A poza tym MNIE się nie da zagadać, co nie Gusia?:-) Quote
Miki Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Widziałam ostatnio na Mazurach taką wielką potrójną tęczę. Pomyślałam o Was; tak mi jakoś te słowa się przypomniały: Ja deszczowym dniem Ci przyniosę z ziem Gdzie nie pada deszcz Pereł deszczu sznur Jeśli umrę z chmur Spłynie do twych rąk Światła złoty krąg I to będę ja. Quote
Neigh Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Gusia jest w Bieszczadach.........pojechała do Varia. Donoszę, że przez telefon brzmi kiepsko..... Quote
Miki Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 A ja byłam u moich suń. To już dwa lata.:-(:-( Quote
mala_czarna Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 Neigh napisał(a):Gusia jest w Bieszczadach.........pojechała do Varia. Donoszę, że przez telefon brzmi kiepsko..... Nie wiem czemu, ale byłam pewna na 100%, że z Gusią kiepsko. Cholera jasna. Quote
gusia0106 Posted October 13, 2009 Author Posted October 13, 2009 Wróciłam. Trochę z nim pobyłam ale się nie nabyłam... A głupoty z nim w roli głównej mi się śniły takie, że szkoda gadać.. Quote
gusia0106 Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 Śnił mi się :lol: Tak dobrze mi się śnił - młody, biegający, bawiący się kamieniem :lol: Strasznie fajny sen. Mimo grypiska jakoś mi lepiej od razu ;) Quote
gusia0106 Posted October 21, 2009 Author Posted October 21, 2009 A teraz tak jest u mojego Varia... Niby już porośnięte trawą, ale jeszcze wszędzie widać tą glinę.... Jedna forsycja się przyjęła a druga umarła. A z dwóch stron ma posadzone świerki srebrzyste. Jeden jest już całkiem spory, sięga mi do połowy klatki piersiowej, a jak urosną pozostałe, to zrobi się tam taki cichy Variowy zakątek. Quote
mysza 1 Posted October 21, 2009 Posted October 21, 2009 Poryczałam się w robocie, znowu...Życie jest niesprawiedliwe. Kochany misio [*] Quote
Ewa Marta Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Dzisiaj moja koleżanka uśpila swojego schorowanego, 12-letniego psa.... Jakoś tak mi się smutno zrobiło i pomyślałam o Vario... Od początku przeczytałam wspomneinia o nim... piękne są. To naprawdę ważne, żeby pozostać tak pozytywnie we wspomnieniach bliskich. Quote
gusia0106 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 Przykro mi Ewunia.... Nie pisałam o tym bo mi było jakoś głupio.... Ostatnio, jak byłam na Okęciu, w swoim starym mieszkaniu, dokonałam mega odkrycia. Zapomniałam o tym na smierć, całkowicie i zupełnie. Vario miał piękne futro. Bardzo mięciutkie, miał go bardzo dużo, pełno puchu. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że jak się uzbiera 20 kg takiej psiej sierści to można oddać to takiego specjalnego punktu i tam oni to przerabiają na wełnę. A potem można zrobić z tej wełny co się chce. Ja chciałam sweter. Siostra by mi zrobiła. 20 kg nie uzbierałam. Ale w szafce znalazłam 3 wielkie reklamówi Variuchowej sierści. Pachnące moim psem. W dotyku jak mój pies. Varia nie ma. Swetra nie będzie. Ale mam jaśka do spania pachnącego moim psem. I dwie i pół reklamówki psiej sierści w szafie. Quote
gusia0106 Posted November 24, 2009 Author Posted November 24, 2009 A jak sklonowali Dolly z komórki to może mi Varia z sierści sklonują? Quote
Ewa Marta Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 gusia0106 napisał(a):Przykro mi Ewunia.... Nie pisałam o tym bo mi było jakoś głupio.... Ostatnio, jak byłam na Okęciu, w swoim starym mieszkaniu, dokonałam mega odkrycia. Zapomniałam o tym na smierć, całkowicie i zupełnie. Vario miał piękne futro. Bardzo mięciutkie, miał go bardzo dużo, pełno puchu. Kiedyś gdzieś przeczytałam, że jak się uzbiera 20 kg takiej psiej sierści to można oddać to takiego specjalnego punktu i tam oni to przerabiają na wełnę. A potem można zrobić z tej wełny co się chce. Ja chciałam sweter. Siostra by mi zrobiła. 20 kg nie uzbierałam. Ale w szafce znalazłam 3 wielkie reklamówi Variuchowej sierści. Pachnące moim psem. W dotyku jak mój pies. Varia nie ma. Swetra nie będzie. Ale mam jaśka do spania pachnącego moim psem. I dwie i pół reklamówki psiej sierści w szafie. Rozumiem to doskonale. I cieszę się, że masz jego zapach obok siebie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.