rozi Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Właśnie miałam zapytać, czy nie masz tam jakiejś kałuży. Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 3 minuty temu, rozi napisał: Właśnie miałam zapytać, czy nie masz tam jakiejś kałuży. Co chwilę pada...zapolujemy na kałużę Quote
Figunia Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Łapie za serce ten maluch. Ile biedy musiał zaznać przez tyle lat...:( Cudownie, ze choć na resztę życia (oby jak najdłuższą), zaznał już tylko dobrego. Jak szybko zasmakował w mieciutkim wygodnym legowisku! Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 13 minut temu, Figunia napisał: Łapie za serce ten maluch. Ile biedy musiał zaznać przez tyle lat...:( Cudownie, ze choć na resztę życia (oby jak najdłuższą), zaznał już tylko dobrego. Jak szybko zasmakował w mieciutkim wygodnym legowisku! Do dobrego szybko przyzwyczajają się ,) Legowisko duże z grubą poduchą z łagodnym zejściem i z wysokim obramowaniem w połowie...daje poczucie bezpieczeństwa 1 1 Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 Zupy mi daj :) w emaliowanej miseczce ,) 1 3 Quote
seramarias Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Na mieciutkim bryluje, awans społeczny był to co on tam będzie jakąś wodę pił. Swoją drogą strach pomyśleć do sobie może na obiad zażyczyć... ;) 1 Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 3 godziny temu, seramarias napisał: Na mieciutkim bryluje, awans społeczny był to co on tam będzie jakąś wodę pił. Swoją drogą strach pomyśleć do sobie może na obiad zażyczyć... ;) Zmusi do gotowania ,) Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 Skubany, nie chce wychodzić z domu..., gdy przypięłam smycz oszczekał mnie ,) Biedak zmęczony, odsypia... Odpukać załatwia się tylko na spacerkach, taki z niego gość :) 1 1 Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 Po spacerze podsunęłam miseczkę z zupą ale nie miał ochoty...poleżał, odpoczął a przed chwilą usiadł w legowisku i znacząco zaczął się oblizywać :) Podałam... wypił sporo ,) 2 Quote
rozi Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Mądra psina. I miał pana pająka (tak czyta mi się bez okularów, już któryś raz). Quote
Randa Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Ja tylko mogę napisać, że nasza wdzięczność nie zna granic i że staruszek trafił w najlepsze ręce <3 <3 <3 1 Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 2 godziny temu, Randa napisał: Ja tylko mogę napisać, że nasza wdzięczność nie zna granic i że staruszek trafił w najlepsze ręce <3 <3 <3 :) Wsłuchuje się w odgłosy domu... zaczyna interesować się otoczeniem Quote
Moli@ Posted July 8, 2019 Author Posted July 8, 2019 Wieczorny spacer..., wyszliśmy za teren posesji. Była kupka, siusiu. Dwa razy pił wodę z psich misek ustawionych na podwórku. Po powrocie dokładnie umył podwozie. Pomału dotrzemy się 3 Quote
Tyśka) Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Ojej, razem z Roxi nawet się położyli :) Dziadzio rozczulający... 1 Quote
malagoska Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 Mimo wieku i przejść ładny z niego psiak. Czy nie powinien mieć usztywnionego tego złamania? Quote
elficzkowa Posted July 8, 2019 Posted July 8, 2019 6 godzin temu, rozi napisał: Mądra psina. I miał pana pająka (tak czyta mi się bez okularów, już któryś raz). A ja bez okularów czytam :... co miał męża pijaka :) Nie wiem skąd mi się to wzięło :) Quote
Moli@ Posted July 9, 2019 Author Posted July 9, 2019 6 godzin temu, malagoska napisał: Mimo wieku i przejść ładny z niego psiak. Czy nie powinien mieć usztywnionego tego złamania? Bez nastawień chyba nie, żeby nie spowodować nowego zrostu czy przemieszczenia kości. Był tydzień w lecznicy, weci chyba wiedzą co robią.... Za dzień / dwa kontrolna wizyta to dopytam. Quote
Moli@ Posted July 9, 2019 Author Posted July 9, 2019 Głaskać można ale biorąc na ręce zakładam kaganiec nadal próbuje się bronić / gryźć - kilka razy dziennie przed wyjściem na spacer...., zdejmuję i ponownie ubieram. Tak sobie ćwiczymy, zacieśniamy więzi ,) Pomału odzyskuje słuch (stres mija), reaguje na imię, na zdjęciu widać jak stoi z opuszczonym ogonkiem i usiłuje "zobaczyć" co to za odgłosy słyszy z daleka (rozładunek samochodu ciężarowego). W nocy chodził po pokoju, testował legowiska ,). Nadal grzeczny, zachowuje czystość w domu, bez agresji / strachu w kontaktach z psim towarzystwem. Apetyt dopisuje, woda w miseczce nie wzbudza takiej radości jak zupa ,) 1 1 Quote
Tyśka) Posted July 9, 2019 Posted July 9, 2019 11 minut temu, malagoska napisał: Co jest przyczyną tego łysego placka? Pchły? Quote
Moli@ Posted July 10, 2019 Author Posted July 10, 2019 6 godzin temu, malagoska napisał: Co jest przyczyną tego łysego placka? 6 godzin temu, Tyś(ka) napisał: Pchły? Miś był potwornie zapchlony i brudny...., rozdrapane, zainfekowane ranki po ugryzieniach. W lecznicy wycięto skłaczoną sierść, wygolono sfilcowaną i pozbyto się pchełek. U nas od razu został wykąpany ( z użyciem 3 szamponów, dermatologiczny wmasowany w skórę udało się utrzymać prawie 10 minut ), wyczesany.Wygolone miejsce na grzbiecie pokrywa się meszkiem. Włos odrasta. Quote
Moli@ Posted July 10, 2019 Author Posted July 10, 2019 Misio czuje się zdecydowanie lepiej :) Zwiedził pokoje na piętrze, śniadanie jadł z apetytem. Nie buntował się przy zakładaniu kagańca (nie marszczył noska, nie straszył ząbkami), na rękach spokojny. Spacerek poza terenem. Kica / stawia kroki pewniej... zdecydowanie lepsza postawa - prostuje tył. Była kupka i duże siusiu. Na smyczy przestaje panikować - zaczyna reagować na delikatne pociągnięcia - zmianę kierunku. Dziś po raz pierwszy przez cały spacer szedł dokładnie tam gdzie chciałam. Wodę pije tylko na podwórku z dużych psich misek. Jutro zawiozę mocz do badania (kontrolnie) 2 Quote
Moli@ Posted July 10, 2019 Author Posted July 10, 2019 Mikrusy :) Miso z Agusią (psią terapeutką) 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.