Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 573
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bahlsa napisał(a):
A co z Etną Asiorku?
ona ma jakieś ogłoszenia?
prawdę powiedziawszy to baaardzo mi się podoba :)


nie ma oprócz allegro.... Jesli mogła bym Cię prosić to była bym Ci wdzięczna :oops:
Mam o nią mnóstwo telefonów, ale wszystkie albo z malutkimi dziećmi, albo z innymi psami, albo kompletnie bez doświadczenia...
Wszyscy zakochują się w jej uśmiechniętych zdjęciach...

  • 2 weeks later...
Posted

Etna dziś wreszcie dotarła do weta na konsultacje.. Wzięłam też Primę...
Koszmar jakiś dziś był... były 4 cięzkie przypadki w tym dwa zgony.. Ponad 4 godz spędziliśmy na Sanockiej...
Niestety wieści nie są wesołe.... to nie żaden nerw jest uszkodzony...
ETNA MA ZMIAŻDŻONĄ MIEDNICĘ
Najprawdopodobniej w wyniku wypadku... dostała centralnie w biodro... Kość została wgnieciona do środka...
Niestety NIC z tym nie zrobimy...... Nie boli ją to ponoć, tylko ma utrudnione chodzenie na tą łapkę...
Bidula :-(
Doktor Orzeł powiedział, ze nie ma możliwości nic z tym zrobić.. Tak będzie musiała żyć...





i pisze tu też to co na wątku Primy...:

Mam też ogromną prośbę.... czy nie znalazła by się jakaś dobra dusza i nie dorzuciła by się do benzyny :oops:
Uprosiłam Romka, zeby ze mną jechał,, chłop prosto po pracy przyjechał do schronu, wysiedział się tam do 22, a potem jeszcze trzeba było odwieźć psy... a potem jeszcze mnie bo już nie miałam tramwaju żadnego :(

Ja nie mam skąd wziąć, nawet 10 zł to dla mnie majątek, a strasznie mi głupio, ze chłop tyle godzin poświęcił :shake:

Posted

[quote name='Asior']Etna dziś wreszcie dotarła do weta na konsultacje.. Wzięłam też Primę...
Koszmar jakiś dziś był... były 4 cięzkie przypadki w tym dwa zgony.. Ponad 4 godz spędziliśmy na Sanockiej...
Niestety wieści nie są wesołe.... to nie żaden nerw jest uszkodzony...
ETNA MA ZMIAŻDŻONĄ MIEDNICĘ
Najprawdopodobniej w wyniku wypadku... dostała centralnie w biodro... Kość została wgnieciona do środka...
Niestety NIC z tym nie zrobimy...... Nie boli ją to ponoć, tylko ma utrudnione chodzenie na tą łapkę...
Bidula :-(
Doktor Orzeł powiedział, ze nie ma możliwości nic z tym zrobić.. Tak będzie musiała żyć...





i pisze tu też to co na wątku Primy...:

Mam też ogromną prośbę.... czy nie znalazła by się jakaś dobra dusza i nie dorzuciła by się do benzyny :oops:
Uprosiłam Romka, zeby ze mną jechał,, chłop prosto po pracy przyjechał do schronu, wysiedział się tam do 22, a potem jeszcze trzeba było odwieźć psy... a potem jeszcze mnie bo już nie miałam tramwaju żadnego :(

Ja nie mam skąd wziąć, nawet 10 zł to dla mnie majątek, a strasznie mi głupio, ze chłop tyle godzin poświęcił :shake:

Asior, wyślij mi nr konta do wpłaty na PW ;)

Posted

nie uwierzycie, jaka ona była grzeczna.... wywracał ją wet na wszystkie strony, podwijał jej łapkę, wykręcał a ona nawet nie mruknęła... Bidula jak dostała zaszczyk usypiający to zwieracze jej popuściły i zasiusiala pół gabinetu... nigdy nie widziałam, zeby tyle wysikała... Być moze naprawde ją boli jak sika i dlatego tak wygina sie w pałąk...

aa no i jestem już jej :loveu:
JUż drugi raz jak przychodzę do niej a ona skacze po klatce jak oszalała :loveu:, cieszy sie, lize mnie po twarzy :multi:
Moja kochana......

Posted

ponoć nie boli.. jednak nie jestem do konca przekonana.. ona jak robi siku to cała się wy
gina jak by miała kupę robić.. i robi mało... a jak ją uśpili, to zasikała pół gabinetu.. rozluźniła mięśnie i poleciało jej tego sporo.... tak jak by ją bolało jak robi siku....

Posted

:crazyeye:tak jej się pogorszyło a wet mówi że nic się na to nie poradzi????:crazyeye:
no niemożliwe! przecież ona chodzi tragicznie!:placz::placz:
przecież nie chodziła tak wcześniej, skąd takie pogorszenie???

Posted

Asior napisał(a):
Aguś.. ona ma zmiażdżoną miednicę.. nic z tym się nie da zrobić....

:placz::placz::placz:
ale może jej się poprawić ten stan gdy będzie w ciepełku? ja nie wierzę patrząc na nią, że jej to nie boli, że ona nie cierpi:placz:

Posted

myśle, ze będzie raz lepiej raz gorzej.. na poczatku spaceru chodziła lepiej, a pod koniec już tak.. Napewno dom i dobre witamini ciut by poprawiły sprawę :roll:

a ja koresponduje z facetem, który jest na nią chętny, ale wydaje mi się, jakby był taki nie do końca teges :cool3:
Ja rozumiem, ze można nie umieć się wysławiać, ale te jego listy.. poprostu bokiem mi już zaczynają wyłazić ...
Pomijając fakt, ze analfabeta, to jakiś taki prymitywny :(

Posted

asior, to jego pisanie może wynikać z dysleksji lub dysgrafii. nie koniecznie to prymityw.
uśmiałam się z tych waszych maili:
on: napalony na etne jak nie wiem!
ty: zniecierpliwiona!

myślę że to prosty chłopak, który strasznie polubił sunię i mu na niej zależy. zrób tą wizytę jak najszybciej, jeśli to dobry dom to po co etna ma dalej siedzieć na tym betonie? w domu może lepiej się poczuje. nie ma na co czekać. dodatkowym plusem jest to że chłopak ją odwiedza! ja jestem negatywnie nastawiona do młodych ludzi jeśli chodzi o adopcje ale tu POMIMO WSZYSTKO mam dobre przeczucia...

Posted

Ja też myślę, że warto dać mu szansę.
To jeszcze dzieciak, ma 19 lat, więc może pisze nieco infantylnie ale fakt, że nie zraziło go kalectwo Etny jest dużym plusem dla niego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...