ageralion Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 A tam super ;). Z mysiaq myslalysmy o tym juz od jakiegos czasu. Co za problem, przy okazji spaceru z Mamba, zabrac jakiegos pieska zeby poganial. Do tego bedac w fundacji, chciala bym byc blizej schroniska i TOZ, zeby szybciej docierac do potrzebujacych boksiow :) Quote
ageralion Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 mysiaq ile mozna pracowac??!! Ja kce fotki z wizyty u Bono!!! :mad:;) Quote
mysiaq Posted April 20, 2009 Posted April 20, 2009 No już wrzucam ... ehhh niecierpliwa siostra :mad: Oto parę fotek z wizyty. Chyba wdrapie się nowej panci na kolanka ... czas na pieszczoty A teraz się przeczołgam i nastawię brzuszek Popiszczę troszkę kaczuchą Ooooo ... a ta się nawet rusza A teraz sobię odpocznę ... jestem taaaaki zmęczony Wybrałam te najlepsze ... mam nadzieje, że wszyscy szczęśliwi :cool3: Quote
Asior Posted April 20, 2009 Author Posted April 20, 2009 hmmmm... a powiedzcie mi, jak on do tych dzieci, bo skoro on do wszystkich tak bardzo wylewny, to czy nie tratuje dzieciaczków??? Quote
ageralion Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Ja sie tego wlasnie najbardziej balam, ze skoczy w powitaniu na dzieciaki. Pytam za kazdym razem i zawsze slysze, ze jest wszystko ok. Dzieciaki sie ciagle jeszcze boja nowego domownika ale zaczynaja sie powoli przelamywac. Narazie zabawa w "a ku ku" daje rezultaty, male wtedy mowia "Dobry piesek":lol: Wlasciciele zdaja sobie sprawe jaki Bono jest dynamiczny. Zabawek dzieciakom nie podkrada. Sadze ze dziewczynki sie przelamia niedlugo a i Bono bedzie dzielnym obronca i opiekunem blizniaczek. Edycja: musialam poprawic tekst, bo wyszedl strasznie kaleczny...:oops: (nie pisze sie nic zaraz po obudzeniu :eviltong:) Quote
ageralion Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Wogole musze wam sie przyznac, ze po podrozy z Bono, Mambulka wydaje mi sie taka malenka i krucha. Nie mozna jej jeszcze przytulic za szyjke, siedzac na kanapie, bo za niska wciaz. Glowke ma taka malenka, ze bez problemu miesci sie prawie w dwoch dloniach. W porownaniu z Bono, prawie wogole nie ciagnie (mam takie zakwasy na lopatkach, od prowadzenia Bono, ze ledwo rekami ruszam :evil_lol:). I do tego wszystkiego, dopiero teraz zauwazylam, jakie ona ma ADHD, polaczone z okresem buntu i szczekania. Poprostu szok. Jak mi sie juz marzy, zeby dziewczyna wreszcie mi urosla i troszke wiecej rozumku juz nabrala :eviltong: Quote
ageralion Posted April 21, 2009 Posted April 21, 2009 Aaaaa, wlasnie mi sie przypomnialo. Asior mogla bys mi podeslac wzor umowy adopcyjnej dla Bono? Quote
Asior Posted April 21, 2009 Author Posted April 21, 2009 ok, postaram się znaleść wersję leektroniczną Quote
ageralion Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 I nie dotarlam do TOZ :placz::placz: Akurat wczoraj musialo wariatowi odwalic: 24Kurier.pl> na cale szczescie pozwolili wejsc mojej siostrze i zabrac Mambe z domu. Myslalam ze padne na zawal. Ja to ostatnio mam pokrecone zycie :-o Quote
Soema Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Szalone masz to życie :-o domyślam się co czujesz.. ale ja mieszkam w domu, w mieście rodzinnym i też się tam cuda dzieją...:roll: nie myśleliście o wyprowadzce? Quote
ageralion Posted April 22, 2009 Posted April 22, 2009 Ale ja sie tam wprowadzilam teraz, pod koniec stycznia :placz: i sie okazuje, ze mieszkam w klatce z dwoma wariatami...ehhhh Quote
dolato Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Bonobo mieszka teraz w moim domku, a ja jak obiecałam wreszcie się odzywam. Muszę przyznać Ageralion, że fajnych masz sąsiadów:cool1: A co do Bona to już streszczam: Jest wesoły, całuśny i kochany. Czyli tu nic się nie zmieniło :lol: Laski jeszcze trochę są wystraszone jego ruchliwością, ale robią postępy. Gdy czują się bezpiecznie, np. u taty na kolanach to lubią robić Bonusiowi CACY. A sam Bono wydaje się niespecjalnie nimi zainteresowany. Chyba uważa że są za małe żeby się z nim bawić. Jednym słowem, do pięt mu nie dorastają :evil_lol: Quote
dolato Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Aha. Miałam dać znać, jak Bonuś zaszczeka. Stało się. Męża kolega wszedł sam na balkon, gdzie akurat Bono leżał. Najpierw było krótkie gardłowe warczenie a potem tak samo gardłowe szczekanie. Dodam, że Bono widział tego kolegę po raz pierwszy i skończyło się na dziurce w spodniach kolegi :evil_lol: Ja byłam akurat na spacerku z laskami i przechodziłyśmy niedaleko balkonu. Aż się zdziwiłam, jak usłyszałam to szczekanie, ale stwierdzam, że Bonuś zna się na ludziach :evil_lol: Quote
dolato Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 Oj, wyrywa się, wyrywa. Szczególnie na początku spaceru. Potem jest już lepiej :lol: Nawet czasem wychodzi mu chodzenie przy nodze :evil_lol: Quote
Asior Posted April 25, 2009 Author Posted April 25, 2009 Dolato :) witam Cię serdecznie :loveu: Ogromnie się cieszę, ze tu dotarłaś :) Przynajmniej będziemy miały świeże info o naszym skarbiku całuśnym :) A jak chłopak zachowuje się na spacerku?? Już nie wyrywa Wam rąk??? :cool3: Quote
ageralion Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Yupi :multi: Witamy na watku :multi: Teraz juz nie bedzie innego wyjscia, jak raz w tygodniu conajmniej wstawic fotke naszego szalaputa :eviltong: A tak na serio, udalo sie go wyszorowac i ostrzyc?? Czy wogole zrezygnowaliscie z przycinania kudelkow? Raaaany Bono jednak szczeka :evil_lol: Biedny kolega, chyba musial miec wieeeeelki oczy :eviltong: Mowilam, ze bedzie z niego swietny obronca i stroz ;) Ah i oczywiscie jak tam jego stosunek do innych psiakow? Nie macie jakis wiekszych problemow? Krolik juz nie jest w stanie przed zawalowym? :cool3: Quote
dolato Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 :evil_lol:Jeśli chodzi o inne psy, to Bono ciągle się do nich wyrywa. i nie do końca wiadomo jakie ma w stosunku do nich zamiary. A królika już nie mamy. Wzięła go moja koleżanka. Szkoda, żeby żył w ciągłym stresie. A Bono lubił do niego podchodzić (czytaj: podbiegać :evil_lol: ). Quote
dolato Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 A, Bono już po pierwszej kąpieli. Zniósł ją dzielnie :evil_lol:. A jak się trzepał !!! Strzyżenia jeszcze nie robiliśmy, ale mamy w planach. Quote
Asior Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 Biedny królik...., ale dobrze, zę ktoś go przygarnął... Mam nadzieje, ze dzieciaczki przestaną się bać tego fotfora :) Quote
ageralion Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Duzy kudlacz podbiegajacy do klatki... chyba lepiej, ze kroliczek u kolezanki ;) A moze kilka fotek? Nie daj sie prosic :razz: Quote
dolato Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Postaram się o fotki. Tyle że ja nie jestem za bardzo obeznana w takich rzeczach, więc proszę o pomoc. Napiszcie jak dodać zdjęcia. :lol: Quote
ageralion Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Juz szybciutko naskrobie do Ciebie wiadomosc prywatna :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.