Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 185
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A tam super ;). Z mysiaq myslalysmy o tym juz od jakiegos czasu. Co za problem, przy okazji spaceru z Mamba, zabrac jakiegos pieska zeby poganial. Do tego bedac w fundacji, chciala bym byc blizej schroniska i TOZ, zeby szybciej docierac do potrzebujacych boksiow :)

Posted

No już wrzucam ... ehhh niecierpliwa siostra :mad:

Oto parę fotek z wizyty.

Chyba wdrapie się nowej panci na kolanka ... czas na pieszczoty



A teraz się przeczołgam i nastawię brzuszek



Popiszczę troszkę kaczuchą



Ooooo ... a ta się nawet rusza



A teraz sobię odpocznę ... jestem taaaaki zmęczony



Wybrałam te najlepsze ... mam nadzieje, że wszyscy szczęśliwi :cool3:

Posted

Ja sie tego wlasnie najbardziej balam, ze skoczy w powitaniu na dzieciaki. Pytam za kazdym razem i zawsze slysze, ze jest wszystko ok. Dzieciaki sie ciagle jeszcze boja nowego domownika ale zaczynaja sie powoli przelamywac. Narazie zabawa w "a ku ku" daje rezultaty, male wtedy mowia "Dobry piesek":lol: Wlasciciele zdaja sobie sprawe jaki Bono jest dynamiczny. Zabawek dzieciakom nie podkrada. Sadze ze dziewczynki sie przelamia niedlugo a i Bono bedzie dzielnym obronca i opiekunem blizniaczek.

Edycja: musialam poprawic tekst, bo wyszedl strasznie kaleczny...:oops: (nie pisze sie nic zaraz po obudzeniu :eviltong:)

Posted

Wogole musze wam sie przyznac, ze po podrozy z Bono, Mambulka wydaje mi sie taka malenka i krucha. Nie mozna jej jeszcze przytulic za szyjke, siedzac na kanapie, bo za niska wciaz. Glowke ma taka malenka, ze bez problemu miesci sie prawie w dwoch dloniach. W porownaniu z Bono, prawie wogole nie ciagnie (mam takie zakwasy na lopatkach, od prowadzenia Bono, ze ledwo rekami ruszam :evil_lol:). I do tego wszystkiego, dopiero teraz zauwazylam, jakie ona ma ADHD, polaczone z okresem buntu i szczekania. Poprostu szok. Jak mi sie juz marzy, zeby dziewczyna wreszcie mi urosla i troszke wiecej rozumku juz nabrala :eviltong:

Posted

Szalone masz to życie :-o domyślam się co czujesz.. ale ja mieszkam w domu, w mieście rodzinnym i też się tam cuda dzieją...:roll:
nie myśleliście o wyprowadzce?

Posted

Bonobo mieszka teraz w moim domku, a ja jak obiecałam wreszcie się odzywam. Muszę przyznać Ageralion, że fajnych masz sąsiadów:cool1: A co do Bona to już streszczam:
Jest wesoły, całuśny i kochany. Czyli tu nic się nie zmieniło :lol: Laski jeszcze trochę są wystraszone jego ruchliwością, ale robią postępy. Gdy czują się bezpiecznie, np. u taty na kolanach to lubią robić Bonusiowi CACY. A sam Bono wydaje się niespecjalnie nimi zainteresowany. Chyba uważa że są za małe żeby się z nim bawić. Jednym słowem, do pięt mu nie dorastają :evil_lol:

Posted

Aha. Miałam dać znać, jak Bonuś zaszczeka. Stało się. Męża kolega wszedł sam na balkon, gdzie akurat Bono leżał. Najpierw było krótkie gardłowe warczenie a potem tak samo gardłowe szczekanie. Dodam, że Bono widział tego kolegę po raz pierwszy i skończyło się na dziurce w spodniach kolegi :evil_lol: Ja byłam akurat na spacerku z laskami i przechodziłyśmy niedaleko balkonu. Aż się zdziwiłam, jak usłyszałam to szczekanie, ale stwierdzam, że Bonuś zna się na ludziach :evil_lol:

Posted

Oj, wyrywa się, wyrywa. Szczególnie na początku spaceru. Potem jest już lepiej :lol: Nawet czasem wychodzi mu chodzenie przy nodze :evil_lol:

Posted

Dolato :) witam Cię serdecznie :loveu:
Ogromnie się cieszę, ze tu dotarłaś :)
Przynajmniej będziemy miały świeże info o naszym skarbiku całuśnym :)
A jak chłopak zachowuje się na spacerku?? Już nie wyrywa Wam rąk??? :cool3:

Posted

Yupi :multi: Witamy na watku :multi:
Teraz juz nie bedzie innego wyjscia, jak raz w tygodniu conajmniej wstawic fotke naszego szalaputa :eviltong: A tak na serio, udalo sie go wyszorowac i ostrzyc?? Czy wogole zrezygnowaliscie z przycinania kudelkow?

Raaaany Bono jednak szczeka :evil_lol: Biedny kolega, chyba musial miec wieeeeelki oczy :eviltong: Mowilam, ze bedzie z niego swietny obronca i stroz ;)

Ah i oczywiscie jak tam jego stosunek do innych psiakow? Nie macie jakis wiekszych problemow? Krolik juz nie jest w stanie przed zawalowym? :cool3:

Posted

:evil_lol:Jeśli chodzi o inne psy, to Bono ciągle się do nich wyrywa. i nie do końca wiadomo jakie ma w stosunku do nich zamiary. A królika już nie mamy. Wzięła go moja koleżanka. Szkoda, żeby żył w ciągłym stresie. A Bono lubił do niego podchodzić (czytaj: podbiegać :evil_lol: ).

Posted

A, Bono już po pierwszej kąpieli. Zniósł ją dzielnie :evil_lol:. A jak się trzepał !!! Strzyżenia jeszcze nie robiliśmy, ale mamy w planach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...